- Kuracja Moroccanoil: wersja normalna i light - recenzja -

wtorek, 9 września 2014

Hej Dziewczyny!

Mimo że w sieci aż roi się od blogów o kosmetykach, modzie, zdrowiu, gotowaniu itp. postanowiłam również spróbować swoich sił. Głównie ze względu na to, że prowadzenie bloga sprawi mi, mam nadzieję, mnóstwo przyjemności. :) Postaram się zawsze dodać Wam coś od siebie. Czasem może coś, o czym jeszcze nigdy nie słyszałyście. Zapraszam do śledzenia bloga, a tymczasem zaczynam od recenzji testerów dwóch produktów firmy Moroccanoil. Jest to kuracja zawierająca olejek arganowy: jedna wersja normalna do każdego rodzaju włosów oraz wersja light do włosów delikatnych i farbowanych na blond.


"Moroccanoil jest najlepszym z produkowanych olejków arganowych na świecie. Ma unikalne właściwości odbudowujące, chroni przed wysoką temperaturą. Jest unikalnym serum o natychmiastowym działaniu, nadaje piękny połysk i wzmacnia włosy przez długi czas.

Cechy:
  * Idealny do włosów cienkich
  * Nadaje luksusowy połysk
  * Wzmacnia włosy od nasady po same końce
  * Leczy i odbudowuje słabe i kruche włosy "


Źródło: www.wszystkodowlosow.pl

Wersja normalna:
Cyclomethicone (silikon lotny) , Dimethicone (silikon do usunięcia delikatnym szamponem), Argania Spinosa Kernel Oil (olejek arganowy), Parfum (zapach), Linum Usitatissimum (Linseed) Seed Extract (ekstrakt z nasion siemienia lnianego), Butylphenyl Methylpropional (substancja zapachowa, alergen), Benzyl Benzoate (substancja zapachowa, alergen), Alpha-Isomethyl Ionone (substancja zapachowa, alergen), Cl 26100 (D&C Red No. 17), Cl 47000 (D&C Yellow No. 11)

Wersja light (zubożona jedynie o kilka substancji zapachowych):
Cyclomethicone (silikon lotny) , Dimethicone (silikon do usunięcia delikatnym szamponem), Argania Spinosa Kernel Oil (olejek arganowy), Parfum (zapach), Linum Usitatissimum (Linseed) Seed Extract (ekstrakt z nasion siemienia lnianego), Cl 26100 (D&C Red No. 17) (syntetyczny barwnik) , Cl 47000 (D&C Yellow No. 11) (syntetyczny barwnik)

Opakowanie testerów jest niesamowicie solidne. Szklane buteleczki z zakrętką plastikową dobrego gatunku. Idealnie się zakręcają, bez żadnych problemów i wyciekania. Podejrzewam, że wersja pełnowymiarowa jest równie dobrze opakowana - jeśli nie lepiej. Mamy więc powiew luksusu.


Obie wersje, mimo że wersja light posiada uboższą kompozycję zapachową, pachną tak samo. Zapach jest delikatny i słodki. Wydaje mi się, że nie powinien nikomu przeszkadzać, ale mi kojarzy się z jakimś lekiem typu Smecta.
Jeśli chodzi o konsystencję, wydaje mi się, że wersja light jest rzadsza, ale oba olejki są bardzo gęste. Mimo to fajnie rozprowadzają się na włosach.


Nakładamy przed lub po suszeniu najlepiej na same końce. Nie radzę nakładać blisko skóry głowy i uważać z ilością, ponieważ OBA olejki obciążają włosy.

                

Ponoć nałożenie olejków na mokre włosy przyspiesza proces suszenia, jednak nic takiego nie zauważyłam. 
Faktycznie oba olejki genialnie nabłyszczają i wygładzają włosy, ale uważam, że efekt jest porównywalny z olejkami w niższeccj cenie ok. 20-50 zł.

Dobrej jakości szklane opakowanie. Jak już napisałam wcześniej nic się nie wylewa w transporcie. Z drugiej strony nie wiem, co stałoby się z takim opakowaniem po upadku.

Słodki zapach. Nie będzie kłócił się z naszymi perfumami. Nie utrzymuje się długo na włosach.
Pewnie spełnia jakieś tam zadanie termoochronne dzięki obecności silikonów i ekstraktu z siemienia lnianego, jednak nie jestem do końca tego ocenić, biorąc pod uwagę minusy...

Niestety długotrwałe i regularne stosowanie prowadzi do wysuszenia włosów i zamiast wygładzenia uzyskujemy puch. Podejrzewam, że jest to wina ogromnej ilości substancji zapachowych.


Cena jest wręcz odstraszająca. Na pewno nie kupiłabym pełnowymiarowego produktu. Za taką cenę można kupić czysty olejek arganowy i zmieszać z siemieniem lnianym, a zostanie nam jeszcze sporo kasy na nowy szampon i maskę. ;)


172 zł/100 ml
Ale na Allegro można zamówić "bezpłatny" tester (jak na zdjęciu) o pojemności 10 ml w cenie ok. 30 zł (bez kosztów przesyłki). 



69 komentarzy

  1. Wow! Cena mnie zszokowała... A najlepszy "bezpłatny" (czyt.: płatny ;D) tester...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie również - przecież nie ma w składzie nic wartego tej ceny. Noooo takie "bezpłatne" testery często się zdarzają :)

      Usuń
  2. Hej:)! Mimo, że dopiero założyłaś bloga muszę przyznać, że oprawa graficzna już robi wrażenie:). Oby tak dalej!

    PS. Jeśli mogłabym coś dodać, mam nadzieję że nie odbierzesz tego za jakąś niepotrzebną krytykę, to usunęłabym kod weryfikacji obrazkowej przy dodawaniu komentarza, znajdziesz to gdzieś w ustawieniach. Niepotrzebnie zniechęca do komentowania ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo za miłe słowa i wskazówki! :) Zaraz się tym zajmę, bo dopiero poznaję możliwości blogspota :))

      Usuń
  3. Za taką cenę można kupić wiele innych naturalnych kosmetyków

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Na szczęście sama dostałam darmowe testery i nie mam wyrzutów sumienia, ufff... :)

      Usuń
  4. Oj cena tych specyfików mnie bardzo przeraziła. Sądzę, że na rynku jest dużo produktów o podobnych właściwościach, ale o dużo niższej cenie :) Widzę, że dopiero zaczynasz, życzę więc powodzenia w blogowaniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, masz rację. Chociażby olejek z Green Pharmacy - tani, w miarę naturalny i dobry. Tak, tak, zaczynam :) Nie dziękuję. ;D

      Usuń
  5. ło matko! Cena poraża! Nie wydałabym nigdy takich pieniędzy na olejek do włosów... hehhh...
    Powodzenia w blogowaniu:)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak samo. Dopiero po jakimś czasie przyszło mi do głowy, żeby sprawdzić cenę pełnowymiarowego produktu i... byłam równie w szoku, co i Wy. :) Efekty w ogóle nie wskazywały na to, że mam w rękach próbkę ekskluzywnego produktu. Szkoda, ciekawe skąd taka cena...
      Nie dziękuję! :)

      Usuń
    2. No cóż wolność rynkowa i każdy ma prawo wystawić cenę jaka mu się podoba, a że niektóre są z kosmosu to inna kwestia...

      Usuń
  6. Zdecydowanie biorąc pod uwagę cenę, mówię nie :/

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ciekawie zapowiada się twoja twórczość blogowa:) Oby tak dalej !

    OdpowiedzUsuń
  8. Cena faktycznie wysoka :)
    Witam w blogosferze i życzę dalszego rozwoju,a i mam nadzieję że będziesz do mnie dalej wpadać.
    Ps. też zostaję u ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. od nich nigdy nie miałam :) Mam swój ukochany jedwab do włosów bez jedwabiu od GP :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I prawidłowo! :) W życiu nie sięgnę po kosmetyki w.w. firmy i każdemu radzę zrobić to samo. :))

      Usuń
  10. Takie specyfiki nie dla mnie ;/... Stawiam na klasykę w postaci zwykłych odzywek i masek :D Powodzenia w blogowaniu! Jak na 1 raz jest super, schludnie, przejrzyście... oby tak dalej!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo! :) Mój pierwszy post na tym blogu był przestrogą dla szalonych kobiet, które potrafią wydać każdą złotówkę na dobrze zapowiadający się kosmetyk. Tutaj niestety tylko cena zapowiadała sukces (bo skoro drogie to dobre) - reszta DO BANI :((

      Usuń
    2. Nie wszystko złoto co się świeci. Ja przed zakupem filtruje blogosfere. Nie ma nic lepszego niż skupisko recenzji :P Czasami jak jest pół na pół to ryzykuje, bo jak nie ryzykujesz nie zyskujesz :)

      Usuń
  11. Drogi ten olejek. Ja aktualnie używam olejku Sayoss i jestem z niego zadowolona. :-) Masz świetnego bloga i życzę powodzenia i motywacji do pisania. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe, może sięgnę po niego. :) Serdecznie dziękuję i zapraszam częściej! :)

      Usuń
    2. Wesołych Świąt! :-)

      Usuń
  12. Cena faktycznie bardzo wysoka, dlatego się nie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Lubie silikonowe produkty do włosów, do zabezpieczania końcówek, ale na pewno nie za tę cenę;)

    OdpowiedzUsuń
  14. O matko, cena z kosmosu, kto to kupi? Moje wlosy nie lubia silikonow, wiec jak dla mnie jest skreslony :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie jakieś snoby, którzy uważają, że cena=jakość. Złudne nadzieje. :D

      Usuń
  15. Pierwszy raz widzę, takie olejki :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Chyba oszaleli z tą ceną, nigdy nie wydałabym tyle pieniędzy na takie coś.

    OdpowiedzUsuń
  17. witam w świecie blogowania :))
    jeśli chodzi o oleje arganowe to mam ich strasznie dużo.
    Moja ciocia przywiozła mi cały litr prosto z Maroka:))

    OdpowiedzUsuń
  18. Witamy w świecie blogosfery - piękny układ graficzny :) super recenzja, z przyjemnością dołączę do Obserwujących :)
    Pozdrawiam i życzę powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Te produkty to jakaś żenada :) To już sobie wolę kupić trzy pełnowymiarowe 100 ml NATURALNE oleje arganowe. Niż np dostać trochę oleju w tej butelce razem ze śmieciową chemią za kosmiczną cenę. :]

    Powodzenia w prowadzeniu bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Może i ja musiałabym kiedyś sposóbować. I powodzenia w blogowaniu:)

    OdpowiedzUsuń
  21. O rany, cena ogromna. Ale ciekawa jestem jak sprawdzałyby się na moich włosach.

    OdpowiedzUsuń
  22. Cena masakryczna jak za taką jakość (i wysuszenie). A już darmowy tester mnie rozśmieszył.

    Powodzenia w blogowaniu!

    OdpowiedzUsuń
  23. ostatnio włosy mi oszałały, zaczne chyba siegac po olejki

    OdpowiedzUsuń
  24. Za taką cenę - nie dziękuję. :o

    OdpowiedzUsuń
  25. Faktycznie - cena nieco powala ;) I masz rację - za produkt kosztujący około 20 - 50 zł można uzyskać podobny efekt. Po co przepłacać? ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Bardzo nie lubię czytać takich komentarzy, ale tutaj rzeczywiście cena w stosunku do pojemności powala na kolana. :) Powodzenia w blogowaniu! Czuj się z nami dobrze :*

    OdpowiedzUsuń
  27. O kurcze cena mega ! Powodzenia w blogowaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  28. miałam te testery z targów. zużyłam tylko tę 'normalną' wersję i nie widziałam niczego szczególnego, więc nie kupiłam dużego opakowania

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja od wielu lat stosuję jedwab do włosów z CHI - ma doskonały skład:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie miałam jeszcze styczności z ta firmą:(

    OdpowiedzUsuń
  31. Taka cena ze silikony z dodatkiem oleju? Sporo... ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem za co taka cena - może opakowanie jest z pyłu księżycowego?:D

      Usuń
  32. fajny produkt, ale cena odstrasza :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie taki fajny - nie opłaca się ani troszkę za niego tyle zapłacić. :(

      Usuń
  33. Skład nie jest zbytnio fajny tak samo jak wysoka cena a do tego te wysuszenie włosów odpada.

    OdpowiedzUsuń
  34. Cena dość wysoka,ale warto wypróbować

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się wydaje, że nie warto. Lepiej za tę cenę kupić kilka innych, o wiele lepszym składzie, kosmetyków. :)

      Usuń
  35. Za taką jakość spodziewałabym się jednak niższej ceny ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślałam, sądząc po składzie, że tak własnie będzie. Nie wierzyłam, kiedy koleżanka, od której je dostałam, mówiła, że to ekskluzywne i drogie kosmetyki... :O

      Usuń
  36. Cena szokująca! Nigdy bym się na niego nie skusiła. Za tyle pieniędzy miałabym kilka masek, odżywek albo innych drogich oleji :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Chciałam kiedyś sobie kupić ten olejek ale teraz wiem, że dobrze, że tego nie zrobiłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam ostatnio jedną (chyba na milion :) ) pozytywną opinię, ale podejrzewam, że Użytkowniczka stosowała go od niedawna... A faktycznie po dość krótkim czasie przesusza mocno włosy. Także płacimy ponad 100 zł za produkt do przesuszania włosów. :(

      Usuń
  38. Generalnie ani działanie jakieś specjalnie zachwycające nie jest ani tym bardziej ta kosmiczna cena, więc ja na pewno tym produktom podziękuję. A Tobie życzę powodzenia, wytrwałości i sukcesów w blogowaniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie - lepiej poszukać innych ulubieńców, w niższych cenach. Dziękuję bardzo, póki co sprawia mi to nie mniejszą przyjemność, niż podczas pisania pierwszego posta, więc jestem wytrwała. :) Pozdrawiam! :*

      Usuń

Instagram

Latest Instagrams

© Beat the boredom