- Invented by the Gods - szampon i odżywka odkryte przez bogów -

piątek, 31 października 2014



Witajcie!
Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją cudownego (dosłownie) zestawu do pielęgnacji włosów: szampon i odżywka Organic Olive & Aloe, Honey & Pomegranate firmy Venus Secrets. Niestety jest to firma, której raczej nie dostaniemy w Polsce (a może któraś z Was o niej słyszała i poleci miejsce, gdzie można je kupić?), ale można je zamówić przez Internet. Jest to marka grecka, która używa naturalnych oraz organicznych ekstraktów. Tworzą produkty do pielęgnacji włosów i ciała pod dającym do myślenia hasłem: "Invented by the Gods", czyli "Wynalezione przez bogów". Czy nie są to słowa rzucone na wiatr? Czym owe kosmetyki zachwycają, a co może napawać niepewnością? Zapraszam do lektury. :)




"Seria: nawilżenie i blask. Do włosów zniszczonych farbowaniem. Zawiera proteiny pszenicy i miodu. Nawilża również skórę. Organiczne ekstrakty granatu i drzewa oliwnego chronią kolor przed blaknięciem, nadają objętości i nabłyszczają."
Skład odżywki: aqua, cetearyl alcohol dipalmitoethyl hydroxyethylmonium methosulfate, cetrimonium chloride, polyquaterinum-28, aloe barbadensis (organiczny), olea europaea (organiczny), hydrolyzed wheat protein and mel (nautralny), cocamidopropyl betaine, butylene glycol, punica granatum extract (natura), isopropyl alcohol, parfum, linalol, geraniol, hydroxycitronallal, polysorbate 20, PEG 20 glyceryl laurate, tocopherol , retinyl palmitate, linoleic acid, citric acid, glycerine, gossypium herbaceum seed extract (naturalny), methylchloroisothiazolinone, methylisothiazolinone, barwniki

Skład szamponu: aqua, SLS, sodium chloride, cocamide dea, cocamidopropyl betaine, glycol distearate, polyquaternium-28, butylene glycol, punica granatum extract, hydrolyzed wheat protein and mel, ficus carica extract (natural), olea europaea extract, vitis vinifera leaf extract (organiczny), parfum, linalool, geraniol, hydroxycitronallal,  DMDM hydantion, styrene copolymer, benzyl alcohol, sodium benzoate, potassium sorbate, citric acid, prunus amygdalus dulcis fruit extract (naturalny), urtica dioica extract (organiczny), rosmarinus officinalis leef extract (naturalny), propylene glycol, thymus vulgaris extract, gossypium herbaceum seed extract (naturalny), barwniki

Oprawa graficzna jest dość grecka i przyciąga uwagę sprawiając wrażenie, że kupujemy mocno ekologiczny kosmetyk (więc trochę to mylne, patrząc na skład). Opakowania obu produktów są plastikowe, miękkie, ale dobrze się je otwiera i zamyka. 

Zapach jest bardzo egzotyczny. Słodki miód przydymiony jest tutaj kadzidłem. Intensywna woń, ale dla mnie przyjemna. Utrzymuje się na włosach średnio długo, a wrażliwe nosy może męczyć. Konsystencja jest budyniowa, ale porcja nałożona na dłoń rozwarstwia się na mniejsze. Nie utrudnia to aplikacji na włosy, jednak ciężko wydobywa się przez to kosmetyk z opakowania (takie grudki osadzają się na ściankach i nie można kosmetyku zużyć do końca).
Zauważyłyście pewnie, że to szampon - a nie odżywka - wbrew zwyczajom posiada bogatszy skład. Dzięki temu sam w sobie daje świetne efekty. Dokładnie myje i nie przyspiesza przetłuszczania włosów. Regularnie stosowany może normalizować pracę gruczołów łojowych i uspokajać skórę głowy. Z tym uspokojeniem jednak różnie bywa, bo u mojej mamy spowodował lekkie swędzenie skóry. Włosy są genialnie nawilżone, szczególnie w połączeniu z odżywką. Widać to gołym okiem, bo loki stają się mięsiste i "dociążone", co jest w moim przypadku ciężkie do osiągnięcia. Nie ma w ogóle problemów z rozczesywaniem, mimo że mam najbardziej zniszczone i skołtunione włosy na świecie! :) Cała seria wygładza włosy, ale nie likwiduje  za bardzo puszenia. Kolor faktycznie dłużej się utrzymuje i nie blaknie. Stosowałam kosmetyki tydzień po farbowaniu w czasie wakacji, gdzie wciąż byłam na palącym słońcu i męczyłam włosy słoną wodą, więc kolor powinien się zmienić. Jednak nic takiego się nie stało i było to mocno zauważalne. Producent spełnił również obietnicę, jeśli chodzi o blask - włosy błyszczą jak kula dyskotekowa! ;) Jedyna uwaga wiąże się z tym, że trzeba dokładnie spłukać oba produkty, bo inaczej włosy mogą się lekko kleić (dotyczy to głównie bardziej zniszczonych włosów). 
                                                       
Jeśli jednak nie możecie się zdecydować, który z nich wybrać, polecam odżywkę, ponieważ mimo uboższego składu daje (w połączeniu z KAŻDYM szamponem, którego używałam) takie same, czyli doskonałe, efekty. Po dłuższej przerwie po odkryciu Orientany wreszcie znalazłam coś, co ujarzmiło moje niesforne włosy. Naprawdę grzechem nie spróbować, szczególnie, kiedy jest się na wakacjach w Grecji. Tylko gdzie dostać produkty tej firmy w Polsce? Poszukiwania uważam za rozpoczęte! :)
Kosztują niecałe 10 Euro / 250 ml, czyli ok. 40 zł / 250 ml
Mi udało się je kupić w promocji za 5,85 Euro sztuka.

8 komentarzy

  1. bardzo fajne produkty! Opakowania zachęcają bardzo...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajne opakowanie i fajne działanie - czego chcieć więcej. :)

      Usuń
  2. Dobrze, że trafiłaś na promocję. ;] Wygląda na to, że warto wypróbować chociażby dla tych włosów błyszczących jak kula dyskotekowa. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj warto... :D Jak kiedyś znajdę polski sklep internetowy, który je sprzedaje, to na pewno dam Wam znać. :)

      Usuń
  3. Ja pierwszy raz widzę tą firmę na oczy, ale dobrze wiedzieć na przyszłość, że się sprawdzają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli ktoś lubi naturalne kosmetyki, które nie obciążają włosów i szybko je regenerują, to jak najbardziej polecam. :)

      Usuń
  4. Zapraszam na www.kremy-organiczne.pl tam można dostać te kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. http://kremy-organiczne.pl/sklep/pielegnacja-wlosow/odzywka-do-wlosow-honey-pomegranate/

    OdpowiedzUsuń

Instagram

Latest Instagrams

© Beat the boredom