- Top coat 4w1 Nail Expert, Celia -

środa, 18 lutego 2015

Hej Misie!

Dzisiaj recenzja produktu, który zainteresuje panie domu, wytrawne kucharki, kobiety lubiące sporty ekstremalne, wieczne elegantki, szalone marzycielki i agentki do zadań specjalnych. Mowa o top coacie 4w1 Nail Expert firmy Celia. Co sprytniejsi i bardziej spostrzegawczy pewnie już zdążyli zauważyć na zdjęciu, że ta mała buteleczka kryje w sobie: wysuszacz, utwardzacz, nabłyszczacz i utrwalacz w jednym. Takie skromne panaceum na problemy paznokciowe, które sprawia, że lakier wysycha w kilka sekund, błyszczy jak kula dyskotekowa, a paznokcie robią się twarde jak lita skała i trwają pod taką postacią wiele dni. Czy aby na pewno? Na pewno!


Bez zbędnych ceregieli. To cudo naprawdę działa. Moja Mama jest maniaczką paznokci. Od wielu lat CODZIENNIE je zmywa i maluje, ciągle odżywia i bez przerwy kupuje nowinki kosmetyczne do pielęgnacji paznokci. Wszystko zaczęło się w momencie, kiedy jej paznokcie zaczęły się okropnie rozdwajać. No w życiu czegoś takiego nie widzieliście. Żaden lekarz nie potrafił jej pomóc, ale ona sama w końcu się z tym świństwem uporała. I do dziś ciężko jej dogodzić w kwestii trwałości lakierów. Tak więc skoro moja Mama mówi, że jakiś top coat jest dobry, to naprawdę jest dobry. Czytajcie dalej! :)


W takimi kartoniku top coat stoi na półkach w sklepie. Choć to tak nie do końca jest oczywiste, gdyż bardzo ciężko go dostać. Swego czasu można go było kupić w Hebe (i to wtedy poleciła mi go koleżanka ze studiów, której poleciła go inna koleżanka, więc coś w tym musi być), ale teraz zamawiam ją w osiedlowej drogerii. Kosztuje ok. 10 zł. Poniżej macie obietnice producenta:

A tutaj skład (bez formaldehydu i toluenu, co oczywiście jak najbardziej na plus): 

Po rozpakowaniu butelka wygląd tak jak poniżej. No nic nowego, zapierającego dech w piersiach czy powalającego na kolana. Nie będę się nad tym rozpisywać, bo wszystko widać na zdjęciach:


A teraz czas na moją opinię. Opinię, którą podzielają również WSZYSTKIE znane mi osoby, które używały tego top coatu - jeszcze nie spotkałam się z negatywną opinią na jego temat. Po kolei:

1. Przyspiesza wysychanie lakieru 
Fakt. Kilka sekund i lakier suchy. Bez późniejszego odciskania się materiałów na lakierze i glutków. Co prawda dodatkowo używam wysuszacza w sprayu, ale i tak taka kompilacja sprawdza się lepiej niż każda inna, której do tej pory próbowałam, jeśli chodzi o szybkość wysychania.

2. Nabłyszcza
Nie umiałam tego dobrze ująć na zdjęciu, ale autentycznie powierzchnia lakieru jest mocno wygładzona, a wszelkie zacieki wyrównane. Światło może się więc idealne rozpraszać na płytce paznokcia i świecą niemal własnym światłem. Parę zdjęć niżej można zobaczyć, że po 6 (serio) dniach blask znacznie spada - w sumie to zaczął znikać już chyba 5. dnia, ale to i tak super wynik. Wraz z blaskiem ujawniają się wcześniejsze zacieki, ale nie można mieć wszystkiego! :)
Paznokci użyczyła moja Mama - maniaczka paznokci

3. Chroni lakier przed odpryskiwaniem
Nie zwracajcie uwagi na jakość pomalowanych paznokci, że umazałam skórki itd. Często tak robię, kiedy się spieszę, a po wyschnięciu, pod prysznicem lakier sam ładnie odchodzi. No, w każdym razie, po 6 dniach końce paznokci są nietknięcie. Lakier zaczął tylko pękać po bokach (dosłownie po 30 min od zrobienia  drugiego zdjęcia odszedł niczym produkt peel off :D), ale to pewnie też kwestia tego, że źle je pomalowałam w pośpiechu. W każdym razie trwałości nie można mu zarzucić, bo trzyma naprawdę długo. Myślę, że jeśli dużo zmywamy lub wykonujemy inne zadania specjalne, gdzie paznokcie narażone są na kontakt z niszczycielskimi siłami, manicure może wytrzymać krócej (u mojej mamy 3-4 dni, a mocno męczy pazurki). A u mnie, w okresie nieróbstwa, 6 dni. Prawie tydzień! :) No czy może być lepiej? Dłużej już chyba tylko paznokcie żelowe wytrzymają. I dlatego to jest mój ukochany top coat.
Po lewej: PRZED (od razu po pomalowaniu i wysuszeniu, bez użycia wysuszacza w sprayu), po prawej: PO (6 dni!)

Cóż więcej mogę dodać. Śmierdzi lakierem (odkrywcze) i nie wygląda stylowo. I jeszcze z czasem gęstnieje, tworząc glutki i jeśli kupimy nieświeży lakier (w sensie: blisko końca daty ważności), niemal od otwarcia będzie się ciągnął. Maluje się nim idealnie, bo normalnie ma konsystencję taką w sam raz i normalny, wygodny pędzelek, co pozwala na dokładne pokrycie płytki. Poza tym nabłyszcza, przyspiesza wysychanie, usuwa smugi, ujednolica strukturę lakieru i jak się go dobrze użyje, paznokcie wyglądają jak żelowe. No i trwałość jest niesamowita: na maksymalnie moczonych paznokciach 3 dni, w porywach do 4, a u leniuszków i wielbicieli rękawiczek nawet tydzień. Zużyłyśmy z mamą już kilka buteleczek i nie zauważyłyśmy żadnego negatywnego wpływu top coatu Celii. Polecam, polecam! :)


Znacie inne produkty tej firmy? A może znacie inne produkty przedłużające trwałość lakieru lub pomagające w uzyskaniu efektu żelowych paznokci?

38 komentarzy

  1. Kiedy jeszcze nie stosowałam hybryd najpierw używałam Insta-Dri, którym byłam usatysfakcjonowana, aczkolwiek potem spróbowałam osławionego Seche Vite i przepadłam bez reszty, faktycznie efekt żelowych paznokci i przedłużona trwałość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Insta Dri się u mnie nie sprawdziło ani u mojej mamy, ten top coat z Celii pobił go na głowę. :D Natomiast Seche Vite nie używałam, więc może to z kolei on pokona mojego ulubieńca, kto wie? :)

      Usuń
  2. Ja mam żele na paznokciach ale musi być świetny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę! :) Raz tylko w życiu miałam żele na paznokciach, ale niestety po 2 tygodniach mi dwa pękły i po zdjęciu miałam masakrę na płytkach... Były po prostu źle zrobione i się zraziłam. :(

      Usuń
  3. Ja obecnie używam Sally Hansen ale na ten może też się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie Celia sprawdziła się 100 razy lepiej niż Sally Hansen. :)

      Usuń
  4. Ale z niego cudak :) Mi jednak jakoś nie po drodze z topami. Moje ukochane lakiery Chanel same z siebie dają piękny blask i trwają na paznokciach kilka dni. Musi mi to wystarczyć :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeśli chodzi o topcoat to mi najbardziej zależy na przyspieszeniu wysychania lakiery. W tej kategorii najbardziej lubię Sally Hansen Insta Dri (czerwona butelka z białą nakrętką), jest ekstra! Testowałam też Poshe Fast Drying (ale jest droższy i trudniej dostępny, niemniej jednak naprawdę świetny) i Seche Vite (ale śmierdzi;)), są spoko, ale Insta Dri lepszy. Wszystkie szybko schną, wygładzają i dają piękny połysk (żelowy?). Jestem ciekawa, czy Celia by im dorównała.
    Co do gęstnienia - to normalne, jeśli chodzi o tego typu lakiery. Zawsze można ratować się rozcieńczalnikiem - np. takim z Inglota, ale ja kupuje jakieś tańsze z allegro. Uratują każdy lakier!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do przyspieszenia wysychania najlepszy jest wysuszacz w sprayu z Avonu - każdy lakier po nim wysycha w kilka sekund, ślicznie pachnie i nawet nawilża suche skórki. U mnie Sally Hansen sprawdził się, ale nie powalił na kolana tak, jak zrobiła to Celia. :)
      Dodaję czasem rozcieńczalników, ale one ratują moje lakiery tylko na chwilkę i traci on na jakości. :( Ale fakt, kolorowe lakiery warto tak ratować. :)

      Usuń
  6. Z Celii miałam okazję poznać tylko ich słynne szminko-błyszczyki, które niestety mnie nie uwiodły. Nie wiedziałam, że mają aż tak dobry top w swojej ofercie. Kto wiem, może kiedyś z nim zdradzę mojego ulubieńca z Kinetics :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja, szczerze mówiąc, miałam tylko ich żel do skórek o zapachu kiwi, ale był beznadziejny. Trzeba nim smarować skórki co godzinę, żeby je nawilżyć. Ten top jest naprawdę super, warto spróbować, bo nawet jak się nie sprawdzi, to nie wyrzuci się w błoto milionów. :)

      Usuń
  7. Ja jeszcze nie używałam żadnego takiego specyfiku 4 w 1 :P zawsze używałam albo topu, albo bazy, ale w sumie też nie zawsze :D

    Jeśli chodzi o lakier Ciate, który pokazywałam u siebie na blogu jest zdecydowanie matowy, a ta "perłowa" poświata w buteleczce jest przez światło z lampy, którą musiałam się wspomagać, żeby wszystko oświetlić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie pod niego dobrze mimo wszystko zastosować bazę, bo nie ma takiej "opcji", żeby chronić przed przebarwieniami. :(

      Ahaaa, no to wszystko jasne! :)

      Usuń
  8. Koniecznie muszę zwrócić na niego uwagę, a co do cienia z GR to u mnie trzyma się cały dzień. Oczywiście nie macam się po brwiach itd w ciągu dnia, ale sam w sobie jest według mnie trwały :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto, warto! :) Ok, w takim razie się nad nim zastanowię. :)

      Usuń
  9. Ciekawa jestem czy by się u mnie sprawdził, lubię takie wszechstronne produkty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli uda Ci się go złapać, to wypróbuj go koniecznie! :)

      Usuń
    2. Takowy mam zamiar :D: D

      Usuń
  10. przydałby mi się :) ostatnio też maluję paznokcie codziennie, bo codziennie mi się lakier zdrapuje i tak w kółko :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I właśnie do takich zadań jest on stworzony! :)

      Usuń
  11. Chętnie bym się na niego skusiła;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetny post!
    www.amelieatelier.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. super paznokcie. Czym robisz zdjęcia, sa bardzo ładne! dodaje do obserwowanych. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamy super, moje nie za bardzo! :)
      Zdjęcia robię lustrzanką Sony Alpha 200, taki ok. 8-letni staruszek, który na dzisiejsze możliwości jest gorszy niż nie jeden telefon komórkowy. :) Jednak nieważne, czym się robi, ważne, żeby umieć dopasować parametry podczas zdjęcia i scenerię. Ja na razie się uczę, ale wiem już, że najważniejsze jest światło - dzienne, naturalne jest najpiękniejsze. :) Pozdrawiam :)

      Usuń
  14. U mnie najlepiej jak dotąd sprawdza się Seche Vite :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że znalazłaś swojego ulubieńca. :)

      Usuń
  15. Fajnie, że się sprawdza :) Aktualnie mam Insta Dri ale ostatnio rzadko maluję paznokcie więc nawet nie wiem jeszcze czy się sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie Insta Dri nie zdało egzaminu. :) Ja również rzadko ostatnio maluję paznokcie, ale moim postanowieniem jest zmiana tego, bo czuję się wtedy nieelegancko. :)

      Usuń

Instagram

Latest Instagrams

© Beat the boredom