- Pielęgnacja złożona - małymi kroczkami do pięknej cery -

sobota, 18 kwietnia 2015

Witajcie moi Kochani!

Przeglądacie czasopisma i zdjęcia z sesji zdjęciowych, na których kobiety (i również mężczyźni) mają piękne, gładkie cery, niewidoczne pory, żadnych zaczerwienień, pryszczy i opuchlizn. "Photoshop" - powiecie. Być może. Może to również dobre geny, drogie kosmetyki lub interwencje kosmetologów czy chirurgów plastycznych. Jak my, zwykli ludzie bez dostępu do ogałacających nas z pieniędzy źródełek piękności wyżej wymienionych, możemy żyć ze świadomością, że nigdy nie będzie nam dane usłyszeć "Masz taką piękną cerę! Jakiego podkładu używasz?" i śmiać się w duszy, że przecież żadnego podkładu na twarzy nie mamy? To jest prostsze niż się wydaje. Wystarczy zastosować metodę pielęgnacji złożonej, o której opowiem Wam pokrótce i żywię ogromną nadzieję, że pokochacie ten sposób. Będziecie mi współtowarzyszyć na tej drodze do idealnej cery, drepcząc małymi kroczkami? :)

Wydawałoby się, że jeśli coś jest złożone, to wymaga wiele pracy, pochłania mnóstwo energii i czasu. Pielęgnacja złożona w istocie może taka być, ale która/y z nas nie ma w swojej łazienkowej szufladzie pięciu różnych kremów? Bo na tym opiera się ta metoda - na jakości, ale przede wszystkim na ilości. Skoro więc już "marnujemy" pieniądze na te różne kosmetyki, zróbmy z tego użytek.

Pierwszy raz usłyszałam o takiej pielęgnacji na blogu Azjatycki Cukier. Przytoczono tam porównanie pielęgnacji Zachodu i Azji. U nas stosuje się standardowe kroki w cyklu pielęgnacyjnym: oczyszczanie->tonik->serum->krem:


A w Azji... kroków może być nieskończona ilość. Każdy krok może składać się z mniejszych, aż wpadniemy w morze kroczków. W zasadzie powinnam tutaj narysować wręcz drzewko, no ale darujcie! :) Wszystkie te kroki można pomijać lub dodawać kolejne, mieszać i łączyć je w dowolne kombinacje w zależności od aktualnych potrzeb naszej skóry.



No nic, uporządkujmy teraz podstawowe informacje na temat tej metody:


1. Spisz wszystkie problemy swojej cery i do każdego z nich znajdź osobny, idealny produkt, który pomoże Ci go rozwiązać.
Oczywiście takie poszukiwania mogą trwać długo. Czasem nawet latami, ale naprawdę warto. Ja zawsze, ponieważ miałam tłustą cerę, masakrowałam ją wysuszającymi kosmetykami matującymi. I doprowadziłam do odwodnienia skóry z jednoczesnym nadmiernym wydzielaniem sebum. Teraz, dopiero po dziesięciu latach, zmądrzałam i stosuję produkty:
- nawadniające
- nawilżające
- regulujące wydzielanie sebum 
- czasem matujące
- przeciwzmarszczkowe
- ujędrniające
- wygładzające optycznie i fizycznie
- zwężające pory
I jestem w trakcie poszukiwania ideału na naczynka. Problemów z cerą mam więc wiele, ale nie poddaję się i efekty widzę gołym okiem (i Wy możecie je zobaczyć na samym końcu tego posta). Oczywiście wszystkich tych kosmetyków używam w różnych kombinacjach, dopasowując zestaw do aktualnego stanu cery.



Do mycia twarzy stosuję:
- żele (najlepiej przeciw wągrom) Clean&Clear, który stosuję na co dzień, bo genialnie oczyszczają twarz (RECENZJA),
- mydełko naturalne z kwasem borowym i nanosrebrem, które leczy stany zapalne, podrażnienia i alergie,
- żel do cery normalnej MessinianSpa, który genialnie nawilża i zmiękcza skórę, a do tego pięknie pachnie

Do tonizowania stosuję jedynie tonik Clean&Clear na wągry, bo jestem generalnie przeciwna temu etapowi pielęgnacji. Toniku używam, kiedy mam suchą skórę i używam żelu do mycia twarzy, który nie do końca oczyszcza twarz. Wtedy wkracza tonik na nos, brodę i czoło.

Serum:
- z kwasami Bielendy, moje ukochane, które stosuję codziennie na noc (RECENZJA),
- serum Skin Perfection L'Oreal, które nakładam na dzień i czasem na noc, kiedy skóra potrzebuje nawilżenia (RECENZJA),
- serum przeciwzmarszczkowe rozjaśniające cienie pod oczami Ava, które stosuję dwa razy dziennie
- aktywne serum SOS na głębokie zmarszczki ze 100% kwasem hialuronowym Eveline, które stosuję jako krok nawadniający

Kremy:
- Skin Perfection L'Oreal, którego używam na dzień dla dobrego nawilżenia  (RECENZJA),
- Morwa i lukrecja Orientany, której używam na noc, bo śmierdzi :D (RECENZJA),
- krem antybakteryjny Ziaja, który nakładam, kiedy pojawiają mi się jakieś niespodzianki (RECENZJA),
- krem pod oczy Pulanna,
- krem z dziką różą Alterry, który genialne nawilża w kilka sekund i znikają wszelkie suche skórki, ale strasznie zapycha, więc trzeba z nim uważać

Czasem stosuję olejki: czysty ze słodkich migdałów albo Sebu Control z Bielendy. Zdarza mi się, w okresie, kiedy odpuszczam sobie kwasy, peelingować buzię. Jako maski stosuję przeróżne glinki i produkty spożywcze, które mam akurat w kuchni. Rzadko kupuję maseczki w dużych opakowaniach, wolę je przygotować sama lub kupić saszetkę "na raz".

2. Stosuj wiele kroków, niekoniecznie za każdym razem takich samych.
Przykładowe kroki:
- wieczorem: mocne oczyszczanie żelem->użycie kremu myjącego nawilżającego->tonik->serum z kwasami->serum nawadniające->krem nawilżający->krem regulujący->preparat punktowy->krem pod oczy
- rano: łagodne oczyszczanie płynem micelarnym lub żelem->tonik->serum ujędrniające->serum nawadniające->krem nawilżający->krem wygładzający optycznie->krem pod oczy->krem redukujący zaczerwienia stosowany miejscowo

3. Stosuj produkty o konkretnych właściwościach, a nie o przeznaczeniu dla danego typu cery.
Nie zwracajcie uwagi na napisy na pudełkach "dla cery tłustej" "dla cery suchej". Nigdy nie macie pewności, że Wasze rozumienie pojęcia "sucha" jest takie samo jak producenta. Sprawdzajcie substancje aktywne w kosmetykach, a najlepiej stosujcie półprodukty. Z czasem zobaczycie, które składniki Wam służą i będziecie ich szukać w kosmetykach.

4. Odpowiednio nawadniaj i nawilżaj bez względu na typ cery.
Nawodnienie to dostarczenie jak największej ilości wody. Substancjami wiążącymi wodę są słynne humektanty np. kwas hialuronowy, gliceryna, glikole (np. butylenowy), kwas mlekowy, jedwab, karagenian, keratyna, algi, algi, mocznik i owies. 

Ale co nam po tej wodzie, skoro ona uwielbia szybko uciekać? Trzeba ją więc uwięzić w skórze, nawilżając ją najlepiej za pomocą emolientów. Tworzą wartswę, której woda nie lubi i próbując od niej uciec, przechodzi w głąb w skóry. Są to np. parafina, silikony, olejki, lecytyna sojowa, wszelkie mleczka (np. manuka czy winogronowe), trójglicerydy różnych kwasów i masła. 
Warto tu zaznaczyć, że są produkty, które blokują odpływ wody ze skóry tworząc tłustą warstwę (niekoniecznie dla nas wyczuwalną) lub blokują kanały transportu wody bez obciążania skóry. Jeśli macie faktycznie tłustą cerę, wybierzcie kosmetyki z tej drugiej grupy (przykładowe takie składniki to wszystkie zawierające słowo "hydrogenated").

5. Reaguj na uodpornienie skóry na dany kosmetyk!
Czasem zdarza się, że skóra uodparnia się na dany kosmetyk i faktycznie trzeba wtedy go zmienić. Bywa jednak, że jeśli uodpornienie objawia się w wysypie krostek lub niespodzianek, to wynika to z czegoś innego, a mianowicie zanieczyszczenia produktu. Pod koniec opakowania bakterie dają o sobie znać, bo ciągle maczałyśmy w nim paluchy lub dostawały się do niego bakterie z powietrza.

6. Masuj a nie wklepuj!
Z pewnością wiele/u z Was się teraz zastanawia: jak to wszystko nałożyć na twarz, żeby nam nie spłynęło? Moim patentem jest wmasowywanie produktów nie do pełnego wchłonięcia. Wklepywanie wielu kosmetyków kończy się u mnie rolowaniem i twarz nie nadaje się wtedy pod puder, jeśli chcecie go użyć. Podobny efekt uzyskamy, jeśli zbyt długo będziemy wmasowywać produkt. To jedna z niewielu rzeczy w tej metodzie, która siedzi obok minimalizmu. :)

7. Zrezygnuj z podkładów i pudrów.
W związku z punktem 6. Azjaci stworzyli kremy BB. Skracają one liczbę kroków, co umożliwia przykrycie ewentualnych niedoskonałości bez rezygnowania z pielęgnacji złożonej. Nic nam się nie roluje i mamy krem odżywczy+podkład w jednym.

8. Zachowaj ostrożność!
Niektóre kosmetyki mogą wchodzić w różne reakcje, na które nasza skóra zareaguje pieczeniem, zaczerwienieniem i wysypką. Czasem mogą pojawić się zmarszczki, nagłe odwodnienie skóry czy opuchlizna. Jak tego uniknąć? Najlepiej kupować próbki i na nich testować działanie produktów. Jeśli nie mamy takiej możliwości, nie nakładajmy na twarz od razu wszystkich kosmetyków na raz, tylko nakładajmy cienkie warstwy najpierw dwóch, potem trzech produktów itd. Małymi kroczkami do celu. :)

9. Złuszczaj
To podstawa ładnej cery. Stosowanie kwasów, a potem kremów z filtrami są obowiązkowe. Bez tego marne szanse na idealną buzię. Pamiętajmy też, żeby ze złuszczaniem nie przesadzić, bo podrażnimy skórę, czego nawet możemy nie zauważyć i dopiero po czasie pojawi się nadmierne wydzielanie sebum, łuszczenie i alergie. Serum z kwasami, tonik z kwasami, krem z kwasami, peeling mechaniczny i do tego szorowanie buzi szczotką są raczej niewskazane w pojedynczym cyklu. :(


Oczywiście wszelkie kroki są opcjonalne, przedstawiłam Wam moją wizję pielęgnacji złożonej, która u mnie przyniosła efekty. Żałuję, że nie mam zdjęć całej twarzy z czasów, kiedy tej metody nie stosowałam, które wskazywałoby na stan mojej cery. Dlatego pokażę Wam fragmenty skóry z początku stosowania pielęgnacji złożonej oraz teraz, po prawie 4 miesiącach:

Policzek po lewej ze stycznia po tygodniu stosowania pielęgnacji złożonej oraz po prawej po 4 miesiącach stosowania tej metody (oba zdjęcia zrobione rano po przebudzeniu!). Zdjęcia bez przeróbek. Zaczerwienienie zdecydowanie się zmniejszyło, podobnie jak wydzielanie sebum. Pierwsze zmarszczki zostały wygładzone, a cienie pod oczami zmniejszone. Zaskórniki pojawiają się bardzo rzadko, pory są dobrze oczyszczone, skóra jędrna i nawilżona. Teraz walczę jeszcze z rozszerzonymi porami. :)

A tutaj macie porównanie czoła z grudnia (na kolor nie patrzcie, bo zdjęcie po lewej jest podkręcone, żeby lepiej było widać grudki na zdjęciu złej jakości) po lewej oraz dziś po prawej. Chyba nie muszę komentować.



A jak Wy dbacie o swoją cerę? Ilu produktów używacie podczas jej pielęgnacji? :)



P.S. Wszyscy o tym trąbią, trąbię i ja! :)

36 komentarzy

  1. Z przyjemnością przeczytałam :) ja też stosuję pielęgnację złożoną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że w ten sposób dbasz o swoją cerę. :)

      Usuń
  2. Jestem Ci ogromnie wdzięczna za ten post! Sama staram się stosować taką pielęgnację, czytać składy i testować, ale coś takiego właściwie wprowadziłam stosunkowo niedawno. Tak to jest, jak człowiek jest zabiegany i myśli sobie "kupiłam taki owaki produkt, niby ma być odpowiedni dla mojej cery, więc na pewno sobie poradzi" - guzik prawda ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ nie ma za co! :) Dokładnie: krem nawilżająco-matujący albo matuje albo nawilża, jeszcze nie widziałam takiego, który by robił to i to. A wystarczy kupić jeden nawilżający i jeden matujący, dodać nawodnienie i buzia będzie nawilżona bez niepotrzebnego połysku. :)

      Usuń
  3. Spodobał mi się temat tego posta. Coś czuję, że zmienię trochę swoją pielęgnację :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę. :) Zawsze warto wprowadzać zmiany. :)

      Usuń
  4. o kurcze... te efekty są rewelacyjne ;oo musze koneicznie rpzejrzeć swoją pielegnacje !!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I pierwszy raz w życiu nie mam problemów ze suchymi skórkami. :) NO, chyba że podczas kataru. :D Zobaczymy, jak będzie za rok! :)

      Usuń
  5. ciekawe [podejscie;) efekty świetne brawo:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja staram się podkręca kosmetyki które już mam półproduktami - żeby nie wyrzucać kosmetyków, bo są niezgodne z naszą obecną wizją. Kilka kropelek i wszystko załatwione :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetne podejście. :) Ja kosmetyki, które mi nie podpasują zawsze oddaje komuś z rodziny. :) Takie tam podrzucanie bubli... :D

      Usuń
  7. Nie stosowałam pielęgnacji złożonej, w sensie aż tak złożonej. Oczywiście myję twarz żelem , tonikuję (jest takie słowo?) , krem pod oczy (co by się nie starzeć :) ) i krem na noc, rano rzadko mam czas na takie eksperymenty łazienkowe, myję twarz, krem pod makijaż i biegiem na zajęcia. Pewnie, gdy przyjdzie pewien wiek będę bardziej zwracała na to uwagę, z pewnością gdy zauważę zmarszczki. Cera moja oprócz zaczerwienień problematyczna nie jest, ale muszę dokładniej zadbać o codzienną pielęgnację. Krem SkinPerfection z Loreal mam i sobie chwalę :)
    Pozdrawiam ciepło :-)
    AngelinaCosmetics

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihi, mówi się tonizuję, ale tonikuję również zaakceptuję! :D Lepiej zapobiegaj zmarszczkom! :) Ja mam 24 lata i staram się jak tylko mogę, bo zauważyłam pierwsze oznaki nagle, z dnia na dzień. :( Dodaj jeden krok, np. serum, rano - to kilka sekund, a cera odpłaci się promiennym wyglądem. :)

      Usuń
  8. Rewelacyjne efekty! Ja staram się zachować przede wszystkim zdrowy rozsądek, bo o przekombinowanie w drugą stronę też niezwykle łatwo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam, moim zdaniem nie da się przekombinować. :) Można tylko źle dobrać kosmetyki, a ja dzięki kilkuletnim testom i próbowaniu przeróżnych produktów, wreszcie trafiłam na swoich ulubieńców niemal w każdej kategorii. :)

      Usuń
  9. Moja pielęgnacja nie jest tak złożona, muszę się jej przyjrzeć ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Moja pielęgnacja też jest raczej złożona :) Efekty u Ciebie są świetne. Mam w planach zakup tego serum Bielendy z kwasami :)

    OdpowiedzUsuń
  11. idę do tego Rossmana zobaczę co tam mają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja pójdę, ale chyba z samego rana na otwarcie, żeby mi tam nikt nic nie wymacał. :D

      Usuń
    2. albo z wieczora przed zamknięciem na sklepie gdzieś ukryć hehe

      Usuń
  12. Efekty naprawdę wow. :D
    U mnie jednak lepiej sprawdza się metoda wklepywania.

    Dodaję do obserwowanych.
    Zapraszam również do mnie.
    Pozdrawiam!
    detailsrevolution.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko zależy od produktów, jakie używamy no i od ich ilości. :)

      Dziękuję, na pewno do Ciebie zajrzę, pozdrawiam :*

      Usuń
  13. Zdecydowanie namówiłaś mnie zdjęciami porównawczymi : O Jestem pod wrażeniem. Jakie propozycje dotyczące złuszczania? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, mam nadzieję, że i u Ciebie będą tak fajne efekty. :)) Oczywiście polecam wszystkim i zawsze serum z kwasami Bielendy, ale wszystko zależy od stanu skóry, bo ono jest idealne dla cer bez większych problemów. Jeśli masz grubsze problemy ze skórą typu bardzo tłusta cera, blizny, zaskórniki, grudki podskórne, polecam wizyty u kosmetyczki na kwasy o wyższym stężeniu - w domu lepiej tego nie próbować. Jeśli z kolei masz buzię suchą, to stosuj kwasy 1-2 razy w tygodniu jako maseczkę albo po prostu zwykłe peelingi mechaniczne na przemian z enzymatycznymi. :) Jako alternatywnę dla wymienionego serum polecam też tonik z kwasami Biochemia Urody i jest on genialny nawet przy usuwaniu głębokich blizn trądzikowych, więc w sumie czasem i kosmetyczka jest niepotrzebna. :) Uważam, że kwasy w kremach są już zbędne. :)

      Usuń
  14. Ja mam fazy, czasami przez pewien okres mam bzika na punkcie pielęgnacji i dbanie o cerę jest mocno złożone a później bum i tylko demakijaż wchodzi w grę ;P I później załamka że tragiczna skóra i od początku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To niedobrze! :D Ja też miewam takie przestoje i wtedy kupuję jakiś produkt do twarzy niedrogi, który nie jest mi może nawet potrzebny - zawsze mam ochotę wtedy go wypróbować i na nowo nakręcam się na pielęgnację. :)

      Usuń
  15. mega zmiana! muszę zacząć stosować pielęgnację złożoną, bo moja cera jest teraz w okropnym stanie... btw przeciw wągrom fajne są te plastry w żelu z avonu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Sama się zdziwiłam, kiedy porównałam te zdjęcia. :) Ostatnio niemal od każdego usłyszałam, że mam piękną cerę, dlatego stwierdziłam, że muszę się z Wami tym podzielić! :)
      Super! Dziękuję, bardzo mi się przyda taki produkt, bo mam z nimi niezły problem. :/ Musiałabym zwężyć jakoś pory, żeby nie mogło do nich nic wchodzić, no ale cóż...

      Usuń
  16. ja mialem da dni glodowki dla cery żadnego kremu i jest poprawa... czasem mniej znaczy wiecej : ]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, u niektórych sprawdza się głodówka. :D U mnie niestety w 100% nie, bo mam bardzo duże pory i wystarczy, że raz nie użyję czegoś oczyszczającego i antybakteryjnego i na mojej buzi pojawiają się czarne punkty, a kilka godzin później bolące gule. :(

      Usuń
  17. Wychodzi na to, że zupełnie nieświadomie od dawna stosowałam pielęgnację złożoną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie dlatego jest ten post - żeby uświadomić. :) Najważniejsze są efekty. Jeśli są, to wszystko robimy idealnie. :)

      Usuń
  18. Trochę pracochłonne, ale warte dla efektów:)

    OdpowiedzUsuń

Instagram

Latest Instagrams

© Beat the boredom