- Aktualna pielęgnacja włosów - przesuszenie, przetłuszczanie, puszenie, kołtunienie, odrosty, wolny wzrost... -

czwartek, 11 czerwca 2015


Witajcie Misie Kolorowe!

Po długich godzinach walki z niesamowicie dziś wolnym internetem, nareszcie udało mi się przygotować dla Was tego posta. Tym razem opowiem Wam o mojej aktualnej pielęgnacji włosów, z którymi męczę się niesamowicie. Są tłuste u nasady, suche na końcach, okropnie się kołtunią, bardzo łatwo obciążają, sklejają w strąki, wypadają jak szalone, puszą się na wilgoci i wykręcają w deszczu. Nie mogę o nich powiedzieć w zasadzie nic dobrego, ale walczę. A przynajmniej walczyłam o ich piękny wygląd, bo ostatnimi czasy nieźle je zaniedbałam, co możecie zobaczyć na zdjęciach. Zaczynam od czerwca intensywną pielęgnację i bardzo zachęcam Was do przyłączenia się, jeśli i Wy zapomnieliście o swoich włosach. Intensywna kuracja na lato jak znalazł! Wspólnie poszukajmy złotych środków na włosowe problemy. :)

Na początek zobaczcie, jak moje włosy zmieniały się na przestrzeni ostatnich miesięcy:



W lutym włosy było świeżo obcięte ze względu na moje próby przyspieszenia eliminacji rozjaśnianych kłaczków, aby ładnie wyglądały, a końce były zdrowe. W kwietniu powróciło przesuszenie, a w maju totalny rozgardiasz. Teraz udało mi się je dociążyć dzięki olejowaniu, ale końce okropnie się kołtunią, więc muszę się jeszcze mocno przyłożyć do systematycznej pielęgnacji. Wydaje mi się, że różnica między majem a czerwcem jest gwałtowna i na plus. Co więc stosuję i jak udało mi się odżywić nieco włosy i pobudzić je do wzrostu?


OCZYSZCZANIE
Włosy myję niestety codziennie i nie ma innej opcji, ponieważ po każdej nocy są mocno tłuste. Póki co nie zapowiada się na zmniejszenie częstotliwości. Tak czy inaczej do mycia używam aktualnie szamponu Natura Siberica Objętość i nawilżenie oraz balsamu do mycia włosów Sylveco. Pierwszy polecam ze względu na pielęgnację włosów przesuszonych i dociążenie włosów bez obciążania. Drugi z kolei okropnie puszy włosy, ale zbawiennie działa na podrażnioną i swędzącą skórę głowy. Dwa razy w tygodniu oczyszczam włosy z nadmiaru produktów wygładzających za pomocą szamponu kokosowego, który kupił mi Narzeczony w Holandii - nie mam pojęcia, jaka to firma, ale to naprawdę dobry produkt do porządnego oczyszczenia, który nie przesusza. W ciągu ostatnich miesięcy używałam również szamponu cedrowego z Planeta Organica i polecam go tym z Was, którzy pragną ujrzeć na swojej głowie błyszczącą taflę. A do głębokiego odżywienia i odbudowania struktury włosów szampon nr 1 na cedrowym propolisie Babuszki Agafii. Geniuszem w tej kwestii jest również szampon Orientany, o którym pisałam Wam już TU.

Bardzo ważny jest sposób mycia włosów. Uważam, że bez OMO (odżywka-mycie-odżywka) nie da się odbudować zniszczonych włosów. Ponad to istotne jest to, czy myjemy włosy z głową do dołu czy odchyloną do tyłu i czy szampon nakładamy bezpośrednio na włosy, czy rozcieńczamy. Nakładanie bezpośrednio powoduje przesuszenie włosów z przodu, kiedy podczas mycia głowę mamy odchyloną do tyłu oraz przesuszenie włosów  na karku lub generalnie z tyłu, jeśli myjemy je z głową nachyloną do przodu. Ja, przy przetłuszczających się włosach i stosowaniu mnóstwa ochronnych odżywek, nie mogę sobie pozwolić na rozcieńczanie szamponu, bo zawsze włosy są wtedy niedoczyszczone i po czasie wręcz się kleją. Dlatego od teraz używam dwóch sposobów na zmianę: raz z głową nachyloną do przodu, raz do tyłu - negatywne skutki się równoważą. :))



ODŻYWKI
Kiedy nie olejuję włosów, nakładam odżywkę od połowy długości włosów (chwytam je po prostu w kitkę), później dopiero myję skórę głowy szamponem, a powstałą pianę przesuwam na długości i lekko masuję włosy. Na koniec znowu odżywka. Jako pierwsze O sprawdzała się najlepiej aloesowa odżywka z mango Balea, która już niestety mi się skończyła, ale zastąpiła ją odżywka masło kakaowe i olej kokosowy Garniera. Mam ją już pół roku (!), co widać przez osadzenie kamienia na opakowaniu. Nie używałam jej zbytnio, bo wydawała mi się bardzo słaba, ale ostatnio, ponieważ wszystko mi się pokończyło, wróciłam do niej i jestem nią oczarowana. Takie odżywcze "kakałko". :) Genialna w tym celu była również odżywka kokosowa Inecto, którą możecie dostać w Hebe i właśnie wchodzi na półki Natury:

Nie musicie się obawiać w niej kokosa - u mnie on puszy włosy, a ta odżywka działa bardzo podobnie do Balei, wygładzając bez obciążania. Jako drugie O stosuję teraz odżywkę Magiczna Moc Olejków L'Oreal, ale nie polecam jej dla zniszczonych włosów. Najbardziej odżywcze są produkty rosyjskie, tradycyjne syberyjskie oraz Orientana i po te produkty sięgnę niebawem, co by się moim włosom nie nudziło. :)

MASKI
Do tej pory "maskowałam" się nieregularnie. Tak bardzo nieregularnie, że te obie maski mam od lutego. :) Co prawda rokitnikowa maska Natura Siberica do włosów zniszczonych jest bardzo wydajna, ale używam jej rzadko, bo nie lubię jej zapachu, a i działanie odżywcze ma zaskakująco słabe. Za to słynna drożdżowa masa Babuszki Agafii na porost włosów jest świetna, pachnie ciasteczkami, faktycznie przyspiesza wzrost włosów i dobrze nawilża (przy tym uwaga, puszy!). Obie już dobijają dna, więc muszę się zaopatrzyć w coś nowego.


INNE
Co drugi dzień staram się olejować włosy. Nie robię tego codziennie, bo to nie służy moim włosom, gdyż zaczynają się wtedy sklejać w strąki na wietrze. Zawsze olejowane włosy myję dwukrotnie. Umyte włosy zawijam w bawełnianą koszulkę i chodzę z nią ok. 30 min, ale mam ją lekko zsuniętą, żeby skóra głowy się pod nią nie pociła. Po tym czasie spryskuję włosy odżywką w sprayu Gliss Kur do włosów skłonnych do rozdwajania się. Świetnie ułatwia rozczesywanie, nie obciąża włosów, ale brzydko pachnie. Ostatnio zamiast niej stosuję również mgiełkę olejkową Garniera i jest ona świetnym zamiennikiem, który ma oprócz dobrego działania wygładzającego i nabłyszczającego, piękny zapach. Czasem, kiedy wiem, że mam dobrze oczyszczone włosy, nakładam na długości serum ochronne z Avonu Advance Technique lub bezsilikonowe serum Alverde. Na podsuszone włosy nakładam olejek Kerastase do włosów farbowanych (recenzjai tu kluczowa sprawa: najpierw wcieram go w dłonie i między palcami, a dopiero potem, zaczynając od końcówek wmasowuję je we włosy. W ten sposób włosy się nie sklejają, nie są obciążone, a sypkie i wygładzone.

Przed suszeniem lub na noc psikam skórę głowy serum ziołowym z Apteczki Agafii na porost włosów. Nie czyni cudów - w tydzień Wam włosy nie urosną, ale stosowane regularnie wspomaga wzrost włosów i wzmacnia włosy, które już wyrosły. Nie ma jednak wpływu wzmacniającego na cebulki włosów, które już mamy na głowie. 

Na noc olejuję włosy olejem kokosowym (którego moje włosy nie lubią, ale dzień, w którym przestaną się po nim puszyć będzie dla mnie sygnałem, że są dostatecznie odbudowane) lub jaśminowym olejkiem do ciała Orientany o bardzo naturalnym i przyjemnym składzie.



GADŻETY
Zrezygnowałam całkowicie ze szczotki z włosiem dzika, ale nie był to błąd, ponieważ mam wrażenie, że po niej kołtuniły mi się bardziej włosy. Teraz używam wyłącznie Tangle Angel oraz czasami, poza domem, kompaktowego TT. TA polecam Wam bez dwóch zdań, bo jest o wiele delikatniejszy i skuteczniejszy niż TT. Włosy związuję gumkami Invisibobble tylko ze względu na fakt, że nie boli mnie od nich skóra głowy. Odkształcają one moje włosy tak samo jak inne gumki, ale dobrze je trzymają i raczej nie niszczą - chyba że czasem włosy oplączą mi się wokół gumki i muszę niemal je wyrywać. :( Co jakiś czas, kiedy mi się tylko przypomni, robię cukrowy peeling skóry głowy - świetnie pobudza włosy do wzrostu i wzmacnia działanie wszelkich kosmetyków. Zbyt częste peelingowanie przynosiło u mnie wzrost przetłuszczania.


Jak grzeszę?
- Codziennie myję, suszę włosy (często gorącym nawiewem, bo mi się zawsze spieszy) i prostuję w 190 stopniach. 
- Zapominam, że tylko regularność da dobre efekty.
- Odpuściłam poszukiwania idealnych kosmetyków do włosów i stosuję byle jakie, byle by je zużyć.

Co planuję?
- Zakup szamponu do przetłuszczającej się skóry głowy (koleżanka poleciła mi oczyszczający Natura Siberica, więc chyba po niego sięgnę - znacie go?).
- Zakup nowej suszarki do włosów (TEN model).
- Zakup dwóch dobrych odżywek - jednej lekkiej na pierwsze "O", drugiej cięższej na drugie "O".
- Zakup jednej porządnej maski.
- Zakup poszewki jedwabnej (do tej pory śpię na bawełnianej satynie).
- Regularne stosowanie masek (minimum 2 razy w tygodniu).
- Regularne olejowanie (3 razy w tygodniu).
- Stosowanie wcierki ograniczającej przetłuszczanie włosów (również proszę o polecenie skutecznej:).
- Stosowanie preparatów na porost włosów (znudziły mi się krótkie).
- WRESZCIE PODCIĄĆ KOŃCE! :)



Polećcie mi swoje złote środki na piękny wygląd włosów i śledźcie moje postępy! :)



25 komentarzy

  1. Też muszę myć włosy codziennie, więc w pełni rozumiem Twój ból ;) Nigdy nie zastanawiałam się nad różnicami w myciu włosów z głową spuszczoną do przodu lub do tyłu, ale zakładam, że najważniejsze jest dobre domycie skóry głowy, a to lepiej mi wychodzi, gdy odchylam się do tyłu :) Muszę poszukać polecaną przez Ciebie odżywkę Garniera, produkty tej marki zazwyczaj służą mi bardzo dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest strasznie męczące, bo zabiera mi niemal godzinę snu... :( Mam nadzieję, że dzięki związywaniu włosów na lato skóra się uspokoi. :( Ja usłyszałam o tym na jakimś zagranicznym kanale YouTube, bo dziewczyna miała problem z suchymi włosami z przodu - miałam to samo. I okazało się, że zaczęła myć włosy z głową w dół i problem zniknął - u mnie też to zadziałało, ale z kolei zaczęły mi się puszyć z tyłu, więc robię to zmianę. :D Niestety mam tak zniszczone włosy, że ważny jest sposób ich mycia. :)

      W Polsce jej chyba nie ma, ja kupowałam swoją w drogerii DM, ale można ją dostać online "http://www.mojadrogeria.eu/produkt/garnier-odzywka-maslo-kakaowe-i-olejek-kokosowy-200-ml", choć muszę przyznać, że działa niemal tak samo jak np. słynna wersja z awokado. :)

      Usuń
    2. Jeżeli działa również dobrze co awokado to póki co sięgnę po łatwo dostępną wersję, a w czasie zagranicznych wakacji spróbuję dorwać kakao. Wszystko co trudno dostępne zawsze odrobinę bardziej kusi ;)

      Usuń
  2. Czasem doceniam, że z moimi naturalnymi włosami problemów nie mam (bo ścięłam całe rozjaśniane). Polecam olejowanie z odżywką naraz :)
    Teraz mam problemy ze znalezieniem spinki, które obejmie mojego koczka... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi jeszcze ze dwa lata pewnie zostaną, zanim zetnę całe rozjaśnione sianko. :( Ale zostawiasz taką mieszankę na noc? :)
      Ej, no to super efekty! Bo Ci zauroczę te włosy, uważaj... :D

      Usuń
    2. Oj tam dwa lata :p
      Zostawiam na noc, rano myję. Ale ostatnio przerzuciłam się bardziej na wersję, olej przed myciem na 30min, myję całe włosy i nakładam maskę z olejem (małą ilością) na 1-2 godziny. Ale to wersja na wieczór, kiedy nie wychodzę. Efekty super, ale jakbym miała rano myć i suszyć włosy - no f*uckin way.

      Niech Ci rosną, tylko nie ociotaj mi włosów :D

      Usuń
  3. Ogromną różnicę na plus widać między majem a czerwcem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wynika z dodania olejowania 3 razy w tygodniu i mycia włosów z głową w dół - nic więcej. :)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Nie wiem, czy ich produkty są warte swojej ceny, ale są bardzo dobre. :)

      Usuń
    2. no właśnie tego sie obawiam....

      Usuń
  5. Łączę się w bólu z codziennym myciem włosów... Koszmar.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie mogę następnego dnia związać ich, bo w połowie dnia już widać, że mam tłuste strąki. :/

      Usuń
    2. Spokojnie, mam to samo... najlepiej jakbym myła kilka razy dziennie...

      Usuń
  6. Strasznie dużo tego... nie za dużo może?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dostosowałam ilość do potrzeb. :) Można część kosmetyków zastąpić innymi o bardziej złożonym składzie, ale wtedy zbytnio obciążam włosy treściwymi produktami, a tego chcę uniknąć. Dlatego mam więcej kosmetyków o prostszych składach i każdy z nich dostarcza innych dóbr moim włosom. :) To ideologia Dalekiego Wschodu, gdzie kobiety stosują tzw. pielęgnację złożoną. I jak widać na zdjęciach maj-czerwiec taka ilość produktów była mi potrzebna, bo pozbyłam się puchu. :) Tak więc czasem stosowanie jednego szamponu to jak branie magnezu podczas skurczów mięśni, kiedy nasz organizm potrzebuje być może jeszcze potasu. :)

      Usuń
  7. Chyba w lutym wyglądały najlepiej z załączonych obrazków :-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, bo od lutego z powodu intensywnych badań do magisterki przerwałam pielęgnację i używałam jednego szamponu i jednej odżywki, a teraz od 2 tygodni wróciłam do tego. :) Także u mnie taki stos kosmetyków działa. ;D

      Usuń
  8. Piękny odcień blondu:) Też lubię metodę OMO

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, to zwykłe rozjaśnienie sprayem Joanny. Po drodze farbowałam je 3 razy na jasne i ciemne kolory, ale wszystko się wypłukało i mam taki kolorek. :) OMO rządzi! :D

      Usuń
  9. masz piękne włosy :) moje coś ostatnio podupadły ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :* Spójrz, ja swoje w kilka tygodni odbudowałam, Ty też możesz! :D

      Usuń
  10. Ja też myję codziennie, strasznie mi to ciąży :/ wybieram się na podcięcie kilka dobrych cm i zaczynam od nowa pielęgnację. Chcę na dobre odstawić prostownicę. Ale ciężko mi to sobie wyobrazić, ciężko mi ujarzmić moje włosy bez użycia prostownicy :( a Ty masz śliczne włoski :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to jesteśmy na identycznym etapie! :) Obcinaj na prosto i dużo związuj albo naucz się kręcić naturalnie - ja dzielę włosy na dwie części, skręcam na zewnątrz i łączę z tyłu skręcając w ślimaczka i związując go gumką - wychodzi taki koszyczek. Wystarczy 20 min i potem włosy mają piękne fale i są gładkie, ale tylko jeśli ładnie je skręcisz, bo jeśli będzie wystawało z tych ślimaczków zbyt dużo nieujarzmionych włosów, włosy będą również bardziej napuszone. :)

      Usuń
  11. ja polecam bardzo produkty z seboradinu, bardzo utrudniały mi zycie moje ciagle przetłuszczajace sie wlosy, musiałam je codziennie myc ;/ w koncu postanowilam cos z tym zrobic i zakupilam kuracje na przetluszczajace sie wlosy i bardzo mi pomoglo :)

    OdpowiedzUsuń

Instagram

Latest Instagrams

© Beat the boredom