- 8 azjatyckich (w tym dziwnych) urodowych trików i porad. Część I -

środa, 26 sierpnia 2015


Hejka Misiaczki!

Pytam Was dzisiaj: w jakim kraju znajdziecie najdziwniej ubranych ludzi? W jakim kraju możecie zjeść najbardziej odjechane dania z proszku? Cóż - są to zawsze kraje azjatyckie. Stamtąd też pochodzi 8 urodowych trików i porad, które dziś Wam zaserwuję. Gotowi na takie szalone smaczki? :)



1. Maseczka dla cery tłustej i mieszanej z kociego żwirku

Koci żwirek dzięki swoim silnym właściwościom absorbującym sprawdzi się jako maseczka oczyszczająca dla cery tłustej i mieszanej. Wystarczy wziąć 1-2 łyżki kociego żwirku (bez zapachu!) i zmielić go np. w młynku do postaci proszku. Przesypujemy do słoiczka i mamy gotową "glinkę". Kiedy chcemy jej użyć, dodajemy odrobiny wody, olejków, miodu, wywarów z ziół lub stosujemy po prostu saute tylko z wodą, żeby uzyskać konsystencję papki i nakładamy na twarz. Nie pozwalamy maseczce wyschnąć - czyli postępujemy tak jak z glinką - psikając ją co jakiś czas mgiełką do twarzy lub wodą termalną. W efekcie pory będą głęboko oczyszczone, a skóra dłużej matowa.



2. Maseczka peel-off na papierze ryżowym

To kolejna maseczka dla cer tłustych i mieszanych, która absorbuje nadmiar sebum i oczyszcza, ale tu mamy dodatkowe właściwości nawilżające dzięki proteinom ryżu. Bierzemy arkusz papieru ryżowego i tniemy go na kawałki, aby dopasować do kształtu twarzy (można też wyciąć otwory na oczy, usta i nos, ale wszystko zależy od wielkości papieru, który mamy). Następnie wsadzamy na chwilę kawałki do talerza z wodą i nakładamy na twarz. Czekamy do wyschnięcia. :) Jeśli nie zależy Wam na właściwościach absorbujących, lecz tylko chcecie w wygodny sposób odżywić skórę, możecie arkusz nasączyć w mieszance olejków, glinek, wywarów z ziół, aspirynie czy nawet cytrynie. Podobny efekt peel-off uzyskacie mieszając żelatynę z mlekiem. :)



3. Płyn do mycia pędzli prosto ze... zmywarki

Doskonale czyszczący, ale przy tym pielęgnujący pędzle płyn do ich mycia, uzyskacie mieszając antybakteryjne mydło do zmywarek z oliwą (lub innym olejem) w stosunku 3:1. Przed użyciem wstrząśnijcie butelką z mieszanką. Zwilż pędzle pod wodą (kierując pędzel włosiem w dół, lekko pod skosem, aby woda nie dostała się do skuwki), następnie nałóż odrobinę płynu w zagłębienie dłoni i pocierając delikatnie skórę dłoni pędzlem, mieszaj, robią kółeczka w mieszance. Spłucz wodą i gotowe. :)



4. Matowe paznokcie bez specjalnego top coatu

Matowe paznokcie uzyskasz umieszczając dłonie z jeszcze mokrym lakierem nad parującym wrzątkiem. Para wodna świetnie pozbawi lakier połysku. Uważaj, żeby się nie poparzyć i nie umieszczać palców zbyt blisko wrzątku! Po chwili pozwól paznokciom wyschnąć i ciesz się matowym manicurem.



5. Niedobór magnezu? Smaruj pachy!

Jeśli często łapią Cię skurcze, jesteś nerwowa lub szybko się męczysz, pewnie cierpisz na niedobór magnezu. Brałaś już magnez, ale nie pomagało? Masz pewnie problemy z wchłanianiem magnezu. Dlatego zamiast łykania tabletek, smaruj pachy olejkiem magnezowym. W ten sposób magnez wchłonie się szybko niemal bezpośrednio do krwi i uzupełni wszelkie niedobory.



6. Lek na biegunkę wyleczy Twoje pryszcze!

Jeśli masz lek przeciwbiegunkowy najlepiej w płynnej postaci, który zawiera subsalicylan bizmutu (opcjonalnie loperamid), masz w apteczce lek również na piękną, gładką cerę. Substancja ta ma silne działanie antybakteryjne, więc doskonale radzi sobie z pryszczami na twarzy. Możesz robić z tego leku maseczkę 1-2 razy w tygodniu i cieszyć się czystą buzią. Jeśli masz leki w postaci stałej, możesz je rozpuścić w wodzie (z kapsułek trzeba wysypać do wody zawartość!).



7. Keczup na zielone włosy

Jeśli Twoje włosy mają zielony odcień po farbowaniu lub od chlorowanej wody, wykorzystaj keczup, aby pozbyć się tej poświaty. Nałóż go na włosy jak maskę na 20 min, a następnie spłucz i umyj włosy szamponem. :)



8. Pryszcz znika w kilka minut

Wybierasz się na imprezę, a na Twoim czole wyskoczył centralnie na samym środku wielki, czerwony pryszcz? Rozpraw się z nim za pomocą korektora i ... kropli do oczu. Potrzebujesz kropli, które wybielają białko oka. Zawierają one substancje zwężające naczynia krwionośne, co odcina dopływ krwi do pryszcza i w ten sposób delikwent staje się mniejszy i mniej czerwony.



Próbowaliście już któryś z tych trików? A może znacie jeszcze bardziej szalone? Niebawem dodam kolejną porcję takich smaczków, bo mam ich jeszcze trochę w zanadrzu... :)

51 komentarzy

  1. Heh ..dobre...maseczka z kociego żwirku.. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam niestety kotka ani żwirku, ale jak ktoś ma, niech próbuje! :D

      Usuń
  2. Niektóre pomysły są trochę odpychające. Np. maseczka ze Stoperanu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam, oj tam, w stoperanie jest też laktoza, którą pijemy w mleku, a nie ma w nim żadnych odchodów! :D A te maseczki dają naprawdę genialne efekty, bo w końcu stosujemy lek, a nie kosmetyk o właściwościach antybakteryjnych. :)

      Usuń
  3. faktycznie niektóre porady mocno dziwne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Azjaci lubują się w takich crazy trikach! :D

      Usuń
  4. Świetna sprawa ! Proszę o więcej takich ciekawostek :D

    OdpowiedzUsuń
  5. przepaść otchłań nas dzieli taka że chyba nigdy nie ogarnę ich...

    OdpowiedzUsuń
  6. Lol, maseczka ze żwirku mnie rozwaliła :) chciałoby się napisać - szkoda, że nie mam kota ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mne najbardziej zaskocyzło to smarowanie pach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie również, bo nigdy o czymś takim nie słyszałam, ale ponoć efekty są natychmiastowe. :)

      Usuń
  8. Ciekawe :)

    Zapraszam na rozdanie http://forliveop.blogspot.com/2015/08/rozdanie.html

    OdpowiedzUsuń
  9. Powiem Ci, że wszystko jest dla mnie nowością :D ! A smarowanie pach mnie nawet rozbawiło - nigdy bym na to nie wpadła haha :)Świetny wpis

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz, a działa! ;D Daj znać, jeśli czegoś spróbujesz - o ile przeżyjesz. :D:D :**

      Usuń
  10. A jaki to jest olejek magnezowy, nigdy o nim nie słyszał am?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To substancja zawierająca odpowiednie stężenie jonów magnezu w formie, która ułatwia wchłanianie. Nazywana jest olejkiem ze względu na konsystencję oleistą. Stosujemy go pod pachami, bo tam jest najlepsze wchłanianie - wtedy magnez rozchodzi się ładnie po całym organizmie. Można go też wcierać w łydki, wtedy działa miejscowo i niemal natychmiastowo. :) Można go kupić np tu: http://zechsal.pl/24-olejki-magnezowe . To olejek o nazwie Zachstein. Ceny są dość wysokie, ale jeśli ktoś ma problem z niedoborem tego pierwiastka, niech się nie waha. :)

      Usuń
  11. o ketchupie na zielone włosy słyszałam, ale cała reszta to dla mnie nowości ;D Jedyne co bym wypróbowała to te płatki ryżowe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj znać, jeśli uda Ci się zainspirować! :)

      Usuń
  12. Nie lubię i nie stosuję dziwnych tricków, ale jako ciekawostkę to fajnie się dowiedzieć :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Może kiedyś któryś Ci się przyda, choć trzeba być odważnym, żeby spróbować niektórych z nich... ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Chyba bym nie zrobiła sobie maseczki z kociego żwirku :D Próbowałam zmatowić paznokcie na parę i jakoś średnio zadziałało :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo właśnie nie z każdym lakierem to wychodzi. :( U mnie najlepiej sprawdzały się te najtańsze. :)

      Usuń
  15. No jeszcze o takich sposobach na pielęgnacje nie słyszałam ;P Koci żwirek mnie rozbroił :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie wyrobie zaraz xD Azjaci to naprawdę inny styl życia xD niszczyciele! :D Nigdy nie zrobiłabym sobie maski z kociego żwirku xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale narzekacie, Dziewczyny, hihi! :D Toż to tylko czysty żwirek, nic zdrożnego. :D

      Usuń
  17. Maseczka z kociego żwirku mnie rozbroiła ... chyba bym się nie odważyła :D
    A dosłownie wczoraj znajoma opowiadała nam na spotkaniu o sposobie z kroplami do oczu :D
    Wiesz, trafiłam na Twojego bloga dzięki rozdaniu ale na prawdę mi się tu podoba :) Ciekawych rzeczy można się dowiedzieć :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę i dziękuję za długi komentarz, lubię widzieć, że komuś chce się napisać coś więcej niż "Fajnie!". ;D :*

      Ciekawe, ile ze składników kociego żwirku jest wykorzystywane do produkcji kosmetyków? :))

      Usuń
    2. Ja nie wiem ale chyba nawet nie chcę wiedzieć takich rzeczy :D Wolę żyć w błogiej nieświadomości i myśleć że to czym nacieram sobie twarz nie służy kotu do załatwiania swoich potrzeb ;p

      Usuń
  18. Wszystko co dziwne bardzo mnie ciekawi, fajne i zarazem śmieszne porady. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może znasz w takim razie jeszcze jakieś dziwaczne urodowe porady? :)

      Usuń
  19. Czy jest jakis myk na male azjatyckie oczy?:0 czy poradzisz mi trik ktory zrobi je na wyglad przecietnego europejczyka?:* Inaczej do kona zycia moich dni bedziesz sadzila ze moi przodkowie budowali Mur Chinski albo ciachali kataną innych Samurajów ! :D Poradz Klusko!:***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha, polecam naklejki na powieki: http://paatal.pl/pl/makijaz/tasiemki_korygujace_opadajace_powieki_50_par.html :D :**

      Usuń
  20. PS. Tylko bez triku z wsadzaniem zapalki w oczy bo to stare i przejedzone, kazdy ta rade zna!:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak nie naklejki to może makijaż powiększający oko? Jak wrócisz, to przetestujemy. :) :***

      Usuń
  21. Ale świetne pomysły! W życiu nie wpadłabym na takie pomysły! :D Miasteczka ze żwirku to hit :D !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihi ciesze się, że Ci się spodobały! :) :*

      Usuń
  22. Maseczka z kociego żwirku strasznie mnie zdziwiła! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie również, kiedy pierwszy raz o tym usłyszałam. :)

      Usuń
  23. Niezłe triki :) Miło się czytało :)

    OdpowiedzUsuń

Instagram

Latest Instagrams

© Beat the boredom