- YOPE - naturalnie niezwykłe mydła w płynie -

sobota, 5 września 2015


Witajcie Kochani!

Widzicie te urocze zwierzątka na kolorowych etykietach mydeł, które zerkają na Was z tytułowego zdjęcia? To nowość na polskim rynku - naturalna, zamknięta w oryginalnych opakowaniach i spowita tajemniczymi zapachami. Takie cechy charakteryzują markę YOPE. "Naturalnie Niezwykłe" - tak brzmi hasło reklamowe tych mydeł w płynie. Póki co w ofercie są tylko i aż one: (nie)zwykłe oraz kuchenne. W sumie jest ich sześć, więc jest o czym dyskutować. Wpadnijcie na dawkę porządnego, naturalnego orzeźwienia! :)



Długo zastanawiałam się nad tym, czy nie lepiej byłoby (nie)zwykłe mydła zrecenzować oddzielnie, a nie razem z tymi kuchennymi. Tymczasem korzystanie z nich nasunęło mi na myśl kilka różnic, więc muszę Wam je opisać łącznie. Nie martwcie się - będzie krótko i na temat. :)



YOPE - nowa marka?

Nowa, ale jestem przekonana, że szybko zawojuje świat. Wszystko dzięki esencji istnienia tej marki, którą idealnie producent ujął w tych krótkich słowach:

"Marka YOPE 
to koncept stworzenia w sposób niebanalny,
odważny i ciekawy produktów codziennego użytku.
Produkty YOPE poza funkcjonalnością
dostarczają emocje i naturalną przyjemność.

Marka YOPE została stworzona w oparciu o trzy podstawowe wyróżniki:

Receptury
92% naturalnych składników, brak parabenów, brak SLSu, brak SLESu, brak silikonów

Zapachy
niebanalne i wyszukane

Design
najbardziej charakterystyczny produkt na półce."

Firma przesłała mi ogromną paczkę z sześcioma mydłami. Trzy kuchenne i trzy po prostu w płynie. Dostałam więc do przetestowania wszelkie warianty, jakie tylko istnieją. Do tego teczkę z ulotkami i dokładnymi opisami, cennikiem, a nawet terminem przydatności (18 miesięcy). To mówi wiele również o szacunku do klienta, bo YOPE dba, żebyście otrzymywali maksymalnie rzetelne recenzje. Przejdźmy więc do sedna.


Jak oceniam design?

Chyba nie muszę nikogo przekonywać, że stojąc przed sklepową półką z mydłami, Wasz wzrok poleci wprost na YOPE? Kolory etykiet i obrazki, które wyglądają jak ręcznie malowane, sprawiają, że czujemy się jeszcze bliżej natury. Urocze zwierzęta wpasują się w każdy wystrój łazienki czy kuchni, bo są oszczędnie naszkicowane. Kolorowe etykiety, bardzo pastelowe, mają mydła w płynie - te kuchenne są białe. Do tego zachwycająca czcionka, przejrzysty opis i minimalistyczne, co jest modne w ostatnim czasie, logo. Pojemniki są plastikowe, w ciemnych, inspirowanych szklanymi butelkami, kolorach: zielone w przypadku mydeł kuchennych i brązowe dla tych w płynie o słabiej określonym przeznaczeniu. Od strony praktycznej natomiast, warto wspomnieć o tym, że pompki ani trochę się nie zacinają i można je łatwo zablokować. Aplikują odpowiednią ilość mydła. Etykiety nie są papierowe, więc nie uszkodzą się pod wpływem ciągłego kontaktu z wodą. Połączenie ładnego wyglądu z funkcjonalnością.



Jak pachną mydła YOPE?

Tajemniczo - to dla mnie idealne określenie. I naturalnie to drugie słowo, które dobrze odda charakter tych zapachów. Mam wrażenie, że każde z mydeł ma podobną bazę zapachową przypominającą bezzapachowe kosmetyki, które jednak mają swój zapach - pewnie wiecie, o czym mówię. Każda taka baza jest nasycona różnymi zapachami. W przypadku mydeł kuchennych są to: Miód i Bergamotka, Goździk oraz Mineralne. Mydła w płynie są o zapachu: Wanilii i Cynamonu, Werbeny oraz Figi. Każdy z nich jest inny, wyjątkowy i raczej delikatny. Zdania są jednak podzielone, bo dla mojej kuzynki zapachy były bardzo intensywne. Utrzymują się po umyciu rąk do 30 min. Spodobają się wielbicielom świeżych, prostych i baaardzo naturalnych zapachów. 


  • Miód i Bergamotka - pachnie bardzo intensywnie prawdziwym miodem. Dopiero po czasie, w trakcie mycia, dociera do nas orzeźwiająca i soczysta bergamotka. Zapach kojarzy mi się z wsią i latem. Uwaga na pszczoły i osy! :)
  • Goździk - jeden z bardziej kontrowersyjnych zapachów, który budzi skrajne emocje. Dla mnie jest lekko orientalny, ale też nieco pikantny i otulający. W tym wszystkich jest też świeży i... kwaskowy, co mnie bardzo zaskoczyło, bo w przypadku goździka większość z nas spodziewa się świątecznej kompozycji. Dla niektórych zbyt intensywny.
  • Mineralne - to najbardziej "chemiczny" zapach ze wszystkich dostępnych. To zapach świeżości. Świeżego prania lub płynu do mycia naczyń. Jest urzekający! Producent określił go "jak morze po burzy" i to chyba doskonale oddaje ten zapach.

  • Wanilia i Cynamon - wydawało mi się, że cynamon zawsze dominuje wśród wszelkich kompozycji, w skład których wchodzi, a tu niespodzianka. Idealnie równoważy go wyczuwalna, słodziutka wanilia. Jest na pewno korzenny i świąteczny. To chyba mój faworyt, bo mam go ochotę zjeść za każdym razem, kiedy myję nim dłonie.
  • Werbena - cytrusowa, orzeźwiająca, pobudzająca, lekka, ale intensywna. Kwaskowość przełamana słodyczą, co przypomina mi zapach cytrusowych landrynek. Również bardzo ją polubiłam. Dobrze gasi pragnienie i budzi lepiej niż poranna kawa. :)
  • Figowe - bardzo naturalny i roślinny zapach. Także orzeźwiający i energetyzujący, bo lekko kwaśny.

Jak jest z tymi recepturami?

Generalnie bazy składów są podobne w każdej z dwóch grup mydeł. Różnią się tylko poszczególnymi składnikami pielęgnującymi, bo zapachy nie wzięły się znikąd. Jeśli coś pachnie figą, zawiera ją w składzie. W ten sposób, czytając ciekawe opisy na etykietach, możecie wybrać mydło idealne dla siebie: bardziej nawilżające, odżywcze, regenerujące, odświeżające a nawet antybakteryjne. Wrzucę Wam dwa przykładowe składy: pierwszy mydła w płynie, drugi mydła kuchennego.


Generalnie substancje dobroczynne i odżywcze są tu dalej w składzie, ale co odpowiada za oczyszczanie?

W mydłach kuchennych substancje czyszczące to: Coco-Glucoside (łagodny detergent), Disodium Lauryl Sulfosuccinate (anionowy, dobry detergent, ale bardzo łagodny dla skóry, pochodzenia naturalnego), Cocamidopropyl Betaine (łagodny detergent), Cetyl Betaine (łagodny detergent), Sodium Sunflowerseedamphoacetate (łagodny detergent naturalnego pochodzenia).

W mydłach w płynie: Cocamidopropyl Betaine (łagodny detergent), Sodium Lauroyl Sarcosinate (łagodny detergent pochodzenia naturalnego, który stosowany jest najczęściej w ekskluzywnych kosmetykach), Cetyl Betaine (łagodny detergent), Decyl Glucoside (łagodny detergent), Coco-Glucoside (łagodny detergent).

Same łagodne i bezpieczne substancje myjące, większość pochodzenia naturalnego lub o niskim stopniu przetworzenia.


Czy mydła usuwają brzydkie zapachy?

Mają aksamitną, gęstą konsystencję i gdybym nie wiedziała, że są tak naturalne, podejrzewałabym je o naszpikowanie silikonami. Mydło kuchenne jest silniejsze w działaniu i ma usuwać brzydkie zapachy. Wiecie, że testuję moje kosmetyki pod wieloma kątami, a nie tylko pod względem ich przeznaczenia. Przetestowałam je, kiedy sąsiad stłukł na klatce słoiki z ogórkami. Umyłam nimi drzwi i podłogę i uporczywy zapach ogórków zniknął! To samo dzieje się z rękoma śmierdzącymi cebulą czy czosnkiem. Także tu mydła działają w 100%. Mydła nie-kuchenne również usuwają brzydkie zapachy z dłoni, ale z cebulką i czosnkiem w zależności od intensywności zapachu, mogą sobie nie poradzić. Dlatego warto mieć dwie wersje przy sobie.


Czy nawilżają?

W trakcie mycia dłoni ma się wrażenie, że są niesamowicie śliskie i pokryte jakimś olejkiem czy silikonowym serum. Po umyciu i wytarciu, kiedy są jeszcze lekko wilgotne, dłonie się kleją. A po kilku sekundach mamy aksamitnie gładkie dłonie. Nigdy nie miałam jeszcze mydła, które pozostawiałoby tak dziwne i jednocześnie cudowne uczucie - musicie tego spróbować. :) Czuję to ja i moja rodzina, więc coś w tym musi być. Jeśli chodzi natomiast o nawilżenie to jest ono poprawne. Nie mam wysuszonych dłoni, bo skórki są w dobrym stanie, ale czasem mam niekomfortowe uczucie ściągniętej skóry. Mimo to jest bardzo jedwabista w dotyku i już zacieram ręce w oczekiwaniu na krem do rąk tej firmy. To byłoby coś! :)

Mydło w płynie - to znaczy do czego?

Producent podsuwa nam myśl, żeby zgodnie z naszą intuicją stosować je do mycia rąk. Ja natomiast posunęłam się kilka kroków dalej i wypróbowałam je do mycia pędzli oraz ciała. Jak się spisały? Pędzle myją genialne, są do tego idealne, bo nie zawierają nadmiernej ilości substancji natłuszczających, a jednocześnie łagodnie i efektywnie usuwają resztki makijażu. Do ciała okazują się zbyt słabo pienić i niedostatecznie nawilżać, ale mimo to Werbeny używam każdego poranka, bo naprawdę niesamowicie pobudza. Teraz zastanawiam się, czy nie nadałyby się do mycia włosów, bo mają lepsze składy niż niejeden drogeryjny szampon.


Jakie są unikalne właściwości tych mydeł?

Producent skrupulatnie opisał każde z nich, więc pokażę Wam ulotki. Pamiętajcie, że każde z mydeł posiada inny, unikalny skład, a co za tym idzie unikalne właściwości od nawilżających, poprzez regenerujące, łagodzące i przeciwstarzeniowe aż po przeciwgrzybicze!



Czy mydła wspomagają regenerację naskórka?

Musiałam dodać ten fragment w recenzji, bo tak zarządziła moja mama - największy pomocnik testowania. ;) Miała sporą ranę na palcu, a wszelkie uszkodzenia goją się u niej koszmarnie. Myła dłonie tylko mydłem kuchennym antybakteryjnym Goździkiem i po kilku dniach rana niemal zniknęła. Od razu to zauważyła i kazała podkreślić. Także Panie i Panowie, to nie takie zwykłe mydła.


Ile kosztują takie mydła?

Każde kosztuje 16-21 zł za 500 ml. Pół litra, Kochani, pół litra. Taka cena jest naprawdę super, jeśli porównamy ją do cen innych mydeł, które pełne są chemii.


Gdzie je znajdziecie?

Póki co trwają prace nad stroną www.yope.me. Mydła możecie kupić w Blind Concept Store na Mokotowskiej 63 w Warszawie, drogeriach sieci Vica, na stronie www.bliskonatury.plwww.ekobieca.plwww.kosmetycznaglinka.plwww.kosmetykomania.pl i www.naturalne-piekno.pl. Zawsze możecie też zajrzeć na ich konto na Facebooku YOPE. Zasięg YOPE bardzo szybko się zwiększa, także bądźcie czujni jak werbenowy borsuk! :) 


Nie myślałam, że "zwykłe" mydła w płynie mogą wzbudzić tyle kontrowersji, ale swym wyglądem i szczególnie zapachami naprawdę zaskakują. A do tego ich czarodziejskie działanie - i nigdy nie powiesz już "zwykłe mydło". :)





37 komentarzy

  1. Już wiele dobrego naczytałam się o tych myjadłach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wanilia i cynamon oraz Werbena to moje hity, aż zgłodniałam na samą myśl! :))

      Usuń
    2. Mariola Grydziuszko11 lutego 2017 17:42

      Tylko proszę nie jeść!
      92% = naturalnych + nisko przetworzonych!
      W pełni naturalnych dodatków jak widzę po składzie jest może z 6%-8% ;(
      Po prostu kolejny chwyt marketingowy. Mydło Yope niestety nie ma dużo wspólnego z naturalnością. Chociaż grają fairplay, bo napisali to na froncie etykiety przecież. Po prostu ludzie się nie znają i mają problemy z logiką generalnie;)

      Usuń
  2. pierwszy raz je widzę :) wyglądają cudownie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż mi się paluchy ślizgają po klawiaturze, tak jedwabiste są po nich dłonie. :D

      Usuń
  3. wyglądają ekstra i cena też dobra :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nooo za 500 ml jest super. :) Do tego naturalne, ładnie wyglądają, super pachną, sprawiają, że dłonie są gładziutkie. Żyć nie umierać. Żadnych wad?! :O

      Usuń
  4. Dostałam próbkę tego mydełka zamawiając coś na kosmetykomania.pl i sam wygląd zachęcił mnie do kupienia pełnowymiarowego produktu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jaki zapach miałaś? :) Przy okazji innego zamówienia albo kiedy zobaczy się je w drogerii trzeba koniecznie kupić. :) Inne mydła pójdą w odstawkę, kiedy nie ma kancerogennych SLSów :)

      Usuń
  5. na pewno kupię 2-3 butelki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że będziesz zadowolona. :)) Ważny jest zapas, bo szybko znika mimo swojej wydajności - każdy co chwilę biegnie umyć dłonie, żeby poczuć zapach Wanilii i Cynamonu. <3

      Usuń
  6. Ok kupili mnie już samymi opakowaniami :D a raczej to oni zostaną kupieni przeze mnie i to w najbliższych dniach
    Świetne ! uwielbiam naturalne składy, a jeśli do tego tak niebywale cieszą oko to czego mogę chcieć więcej :)
    Widziałam już te mydełka w jednej drogerii internetowej i juz wtedy zwróciły moją uwagę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekam, aż będą dostępne stacjonarnie, bo rzadko coś zamawiam przez internet. :D

      Usuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  8. To już mamy sprawe z mydełkami w płynie w naszym domu rozwiązaną! :D dotąd Maleńka (przyznaje się bez bicia) chyba z 2 razy w życiu uzupełniłem szklany pojemnik na mydło,nawet kiedy go w ogóle nie było wolałem umyć ręce żelem pod prysznic( paradoksalnie bardziej się "męcząc" wyciągając go spod prysznica niż zajełoby nalanie mydła w szklany ,gustowny pojemnik wybrany oczywiście przez Ciebie) teraz na bank będę robił to gdy tylko mydełko się skończy! :D Oboje mamy faworyta,wróć... ja go mam nawet przed wypróbowaniem mydła/mydeł! Oczywiście to wanilia-cynamon ale to lider przede wszysztkim dlatego,że... jest tam Królik,najbardziej zabawne i kochane zwierze wg mnie! :D Reszty też jestem ciekaw ,zwłaszcza po takich super opisach( jesteś najlepszą chodząco-piszącą reklamą jaką znam,SZCZERZE,bez wazelniny ze względu na narzeczeństwo). Trzeba będzie uzupełnić zapasy choć po takim zareklamowaniu strzelam,że YOPE samo przyśle nam karton z podziękowaniem dla Ciebie! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha, ale jesteś przymilacz! :) To będzie u nas teraz ciągle używane mydełko, szczególnie króliczkowe. :) :* A za to, że nie uzupełniałeś mydła, a wiedziałeś, że już nie ma, masz w dziób! :D Nie wiedziałam o tym... Gdybym nie prowadziła bloga, pewnie nigdy bym się o tym nie dowiedziała! :D Dobrze być blogerką. :D

      Usuń
  9. O jejku! :O Wyglądają cudownie! Czas zamówić coś od Yope <3

    http://minimalist-lover.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, na pewno się nie zawiedziesz! :)

      Usuń
  10. Wyglad butelek bardzo zacheca :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda, że słodkie są te zwierzątka? :D

      Usuń
  11. pierwszy raz o nich słysze. wyglądają pięknie, najbardziej intryguje mnie zapach goździka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest naprawdę szałowy - na pewno nie znasz takiego zapachu! :)

      Usuń
  12. Szału niema skład jak wiele.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i wiele, ale nie drogeryjnych. :) Nie ma żadnego mocnego, anionowego detergentu, więc to się chwali. :)

      Usuń
  13. wyglądają SZAŁOWO! Boże, jakie słodkie! :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Szata graficzna i opakowanie mydełek w płynie zachęcają bardzo! Na pewno za jakiś czas skuszę się na nie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby trafił do Rossmanna, będą powszechnie dostępne i będą cieszyły wszystkie dłonie i ... noski. :))

      Usuń
  15. mimo wsyztsko wydają się fajne ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Odpowiedzi
    1. Najważniejsze, że dobry wygląd u nich to nie wszystko. <3

      Usuń
  17. Najchętniej kupiłabym wszystkie i wypróbowała. Lubię takie ciekawe produkty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapachy są bardzo zróżnicowane, więc wątpię, że wszystkie by Ci podpasowały! :D Ale jeśli jesteś szalona, to próbuj, może się uda, hihi. :D

      Usuń
  18. Już dla samego opakowania bym je kupiła :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Muszę przyznać, że zauważyłam je w kilku miejscach i jestem zaintrygowana. Opakowania cudowne, zapachy wyglądają ciekawie... Pora chyba złapać swoją butelkę albo dwie :3

    OdpowiedzUsuń
  20. mydła charakteryzują się niesamowitym zapachem, oryginalnym.
    Używałam również środków czystości Yope, wtedy goździkami pachnie cały dom , niesamowite. Ekologiczne środki czystości sa często bezzapachowe, a tradycyjne na bazie żrącej chemii i syntetycznych zapachów wywołują u mnie duszność , te działają na mnie kojąco

    OdpowiedzUsuń

Instagram

Latest Instagrams

© Beat the boredom