- Bridgewater Candle - prezent na Święta, który ucieszy więcej niż jedną osobę... + KONKURS! -

niedziela, 22 listopada 2015


Witajcie Moi Drodzy! Czy mówi Wam coś nazwa Bridgewater Candle? Dziś postaram się przybliżyć Wam tę markę, zapoznać z jej ideą, zapachami, formami, kształtami... Będzie nieco magicznie, bo zapachy są wybornie świąteczne. Świąteczne będzie też zakończenie posta, gdzie czeka na Was... konkurs. Ciekawi, co będzie do wygrania? :)

Post jest przygotowany w ramach współpracy. Normalnie pominęłabym wywody na temat firmy, z którą współpracuję i skupiła się jak zwykle na produkcie recenzowanym, ale muszę tu wtrącić swoje pięć groszy. Jakiś czas temu dostałam maila od założyciela strony iCandle, która oferuje coś więcej niż Yankee Candle. Mają w swojej ofercie Kringle Candle, WoodWick, Heart&Home, a także będące tematem tego posta Bridgewater Candle.

Oferty współpracy przychodzą różne, niektóre są obiecujące, wiążą się nawet z dobrymi zarobkami, ale niestety forma jest co najmniej dziwna lub nieprzyjemna. Tu okazało się, że warunkiem współpracy jest brak warunków. Wiecie dlaczego Wam to mówię? Bo w tej współpracy nie jest ważne, co dostałam ja, ale co dostaniecie Wy (i nie mówię tu tylko o konkursie! :)). Poza tym ten człowiek zna się na rzeczy i wie dokładnie, co sprzedaje, a nic nie denerwuje mnie bardziej niż niekompetencja. Jeśli śledzicie mnie na bieżąco, wiecie, że najbardziej cenię firmy za szacunek do klienta. Mogę Wam z całym sercem polecić zakupy w tym sklepie, bo człowiek, który z szacunkiem podchodzi do drugiej strony, do produktów, którymi handluje, będzie dobrym sprzedającym i uszanuje każdego klienta. Ale koniec tego dobrego, żebyście nie pomyśleli, że moje rozpływanie się (być może według niektórych zupełnie niepotrzebne) będzie miało jakikolwiek wpływ na recenzję świec. :) Przejdźmy do samych produktów! :)



Dostałam do przetestowania pięć świec wotywnych, czyli coś, co znacie pod nazwą samplerów. Wszystkie ze świątecznej kolekcji. Podzieliłam je... kolorystycznie, choć tak naprawdę kolor ściśle wiąże się tutaj z kategorią zapachów. Dziś omówię trzy: zielono-czerwone, które zawierają cięższe nuty zapachowe. To co, zaczynamy? :)


1. Opakowanie
Świece nie są ofoliowane jak w przypadku Yankee Candle, co wzbudziło moją podejrzliwość. Czy one szybciej nie wietrzeją? Wydaje mi się, że to bardzo możliwe i to uznaję za pierwszy minus. Są za to zapakowane w kartonowe pudełeczka z cudownymi, świątecznymi zdjęciami. O wiele bardziej wolę prawdziwe fotografie od rysunków. Żałuję tylko, że na opakowaniu nie ma wymienionych nut zapachowych - a przecież na takim kartoniku jest sporo miejsca. Kartonik jest raczej przeciętnej jakości.

2. Świece
Same świece, mimo że twarde, dość łatwo ulegają ukruszeniu na brzegach i ich kawałki wypadają przez ozdobne otwory w kartonikach (te otworki denerwują mnie okropnie!). Yankee Candle są pod tym względem bardziej wytrzymałe i łatwiej się kroją do kominka (bo w ten sposób również używam świec wotywnych). Każda świeczka, w zależności od zapachu posiada inny kolor. Topią się długo (kilkadziesiąt minut), zanim roztopi się cała powierzchnia. Nie utworzył mi się w żadnej ani jeden tunel, co w przypadku Yankee Candle było nagminne. Knoty nie kruszą się do wosku, ale mimo to je podcinam. Nie zauważyłam też, żeby świecie kopciły.   

3. Cena
Cenowo wygląda to bardzo korzystnie, bo płacicie 10 zł za 56 g, podczas gdy przykładowo za Yankee Candle płacicie 12 zł za 49 g.




3. Zapachy



Inne źródła podają również, że znajdziemy w tym zapachu też wanilię i białe piżmo. To najpiękniejszy zapach z całej trójki. Marzyliście kiedykolwiek, żeby znaleźć się w dużym, amerykańskim domu, który jest wystrojony od furtki w bramie aż po czubek komina? Mama piecze w piekarniku jabłka nadziewane orzechami, rodzynkami, żurawiną, polane miodem i posypane cynamonem. Mnóstwem cynamonu! Ten zapach puka do drzwi Waszego pokoju. Budzi, rozgrzewa i zachęca do zejścia na dół. Jak to? Już rano? Przecież tu prezenty dostaje się nie wieczorem, lecz właśnie o poranku! Zbiegacie więc w ciepłej piżamie po wielkich, kręconych schodach, a za Wami reszta wielkiej, szczęśliwej rodziny. Część z nich już siedzi przy choince, a ci bardziej niecierpliwi potrząsają największymi prezentami, żeby usłyszeć, co jest w środku. Choinka jest ogromna, żywa, pachnie intensywnie, ale nie nachalnie. Przyozdobiona w wielkie, czerwone kokardy, błyszczące złote bombki, niezliczone żołnierzyki, laleczki, pierniczki i koniki bujane. A wszystko to otoczone mnóstwem kolorowych światełek. Wokół choinki jeździ baśniowa, górska kolejka. Macie 7 lat. Kochacie Święta. Kochacie prezenty. Tak pachnie Merry Morning.

Nigdy nie byłam w takim amerykańskim domu. Nigdy nawet nie byłam w Ameryce. Ale dokładnie wiem, jak pachniałoby w nim w czasie Świąt. Jabłkiem z cynamonem (chodź na sucho faktycznie wyczuwam teraz gruszkę!). Soczystym, kwaśnym, osłodzonym cukrem czy miodem, przyprawionym wesołym cynamonem. Nie żadną duszącą, korzenną przyprawą. A w tle igrałyby nuty leśne i goździki. Widzicie, że opisując ten zapach, trafiam tylko w cynamon i goździki? I ewentualnie wanilię. To właśnie dlatego ten zapach nie jest kolejnym zwykłym "jabłkiem z cynamonem". To zdecydowanie coś więcej, na co każdy, kto poczuł go w moim domu, powiedział: "Co tu tak pięknie pachnie?!".



Intensywność oceniałam na podstawie kawałka świecy ukruszonego do kominka jak i palenia samej świecy.

  • Intensywność w kominku: 10/10. Mały kawałeczek można palić do całkowitego zgaśnięcia 4 tealightów!
  • Intensywność w świecy: 7/10 (dla mnie każdy sampler pachnie słabiej niż wosk w kominku)
  • Gdzie go używać? W salonie, niezależnie od pory dnia, choć wielu z Was kojarzyć się może z wieczorem.
  • Dla kogo? Dla wielbicieli typowo świątecznych zapachów. Nawet dla tych, którzy nie lubią cynamonu, bo ten zapach nie jest przytłaczający, lecz radosny, kwaśny, soczysty.






Nawet nie wiecie, jak mnie ponosi wyobraźnia, kiedy wącham te świece. Kompozycje są tak rozbudowane, że po prostu sama już nie wiem, co mi obrazuje Tree Trek. Próbuję wszystko połączyć w jeden obraz - obraz samochodu wiozącego choinkę. Na sucho czuję w nim wszystko. Czuję słodkie owoce, ale też nieco tych cytrusowych, które wieziemy ze sklepu wprost na świąteczny stół na tylnym siedzeniu. Auto z pewnością prowadzi głowa rodziny. Ojciec, który nie lubi zadręczać ludzi zapachem swoich męskich perfum, ale nadal nie potrafi sobie ich odmówić, dlatego psiknął się raz gdzieś za uchem. Okno z jego strony jest nieco uchylone, bo wszyscy są ubrani w grube kurtki i puchate czapki, więc potrzeba im nieco ochłody. Ukojenie niesie mroźne powietrze, niosące ze sobą zapach choinki, którą wiozą na dachu. Na szczęście wiatr jest delikatny, tylko muska zielone igiełki, zachowując ich cudowny zapach na później.


Tree Trek na sucho pachniał dla mnie podobnie do Jingle All The Way od Kringle Candle. Czyli nieco słodko, owocowo. Różnił się delikatną, męską nutą, co sprawiło, że pretendował do mojego faworyta. Ale po rozpaleniu to kompletnie inna bajka. Pachnie faktycznie świeżością, nieco męskimi perfumami, ale one są daleko w tle. Te niby-owoce nadają jakiejś słodyczy, ale całość zdominowana jest przez choinki. No i cynamon! Ja go tutaj czuję. Nie wiem skąd, nie wiem jak. Może dlatego, że Tree Trek jest po prostu trudny do opisania? Podsumowałabym go jako leśny, ale nie jak kostka toaletowa, lecz faktycznie lekki, zapach, który bardziej kojarzy mi się z ciepłem niż mrozem. Niestety intensywność zapachu zarówno w kominku jak i w świecy jest dość słaba, dlatego ciężko jest mi go lepiej opisać...




  • Intensywność w kominku: 5/10
  • Intensywność w świecy: 3/10
  • Gdzie ją palić? W zasadzie można wszędzie, bo to delikatny zapach.
  • Dla kogo? Każdy może go spróbować.





Skradliście kiedyś komuś całusa pod jemiołą? A może knuliście jakieś plany z tym związane, ale się nie udało? Teraz macie szansę. Wystarczy odpalić Mistletoe Wishes, zaczaić się na obiekt westchnień i... całować. :) A potem szybko uciekać, żeby nie zepsuć atmosfery, bo zapach jemioły, szczególnie tej świeżej, może być intensywnie zielony. Koniec historii.

Koniec historii, ponieważ ten zapach mnie nie zainspirował. Właściwie nieco mnie zmęczył. I wiecie co? Byłabym skłonna uwierzyć, że ktoś zamienił opisy Mistletoe Wishes z Tree Trek. Bo jak w Tree Trek wyczuwałam cynamon, którego tam nie było, tak tu go aż tak nie czuję. To totalnie roślinny zapach, który bardzo kojarzy mi się z choinką i jakimiś liśćmi. Może faktycznie to świeża jemioła? Podejrzewam, że mocne, kwaśne, nawet cierpkie nuty, wynikają z obecności jagód. Niestety nie lubię takich "zielonych", wilgotnych zapachów i na pewno Mistletoe Wishes nie zostanie moim ulubieńcem.




  • Intensywność w wosku: 7/10
  • Intensywność w świecy: 4/10
  • Gdzie ją palić? Pasuje do łazienki, odświeżenia sypialni przed snem i do salonu do południa.
  • Dla kogo? Na pewno NIE dla tych, którzy nie lubią roślinnych zapachów.






Widzicie to cudo? Tak właśnie wyglądają świecie Bridgewater (choć znajdziecie też inne wzory). A dokładniej świeca, którą mam dla Was. :) To bardzo ciężka, masywna i precyzyjnie wykonana ozdoba, która stanowi idealne uzupełnienie świątecznego wystroju wnętrza. Jeśli nie wygracie świecy, kupcie ją komuś w prezencie, ponieważ pieniążki ze sprzedaży idą na szczytny cel, więc przy okazji sprawicie prezent dwóch osobom jednocześnie... <3 Każda kupiona świeca zapewnia 1 posiłek dla 1 dziecka na 1 dzień.



Regulamin konkursu
1. Fundatorem nagród jest iCandle
2. Świeca jest nowa.
3. Do wygrania jest mała (choć wcale nie taka mała, bo ma 250 g, podczas gdy mała YC ma 104 g) Świeca marki Bridgewater Candle o zapachu Christmas Bliss. Czym pachnie? Wanilią, gałką muszkatołową i cynamonem.
4. Konkurs trwa od 22.11.2015 do 14.12.2015 do godz. 23:59.
5. Warunki obowiązkowe udziału w konkursie:
  • publiczna obserwacja bloga Beat The Boredom (jeżeli chcecie napisać komentarz anonimowo i nie macie możliwości obserwacji bloga, obserwujcie mnie na Facebooku lub Instagramie, to wystarczy) 
  • polubienie konta iCandle na Facebooku TUTAJ. Przy okazji za lajka iCandle dostaniecie: 
Warunkiem skorzystania z rabatu są zakupy za minimum 100 zł.
  • Odpowiedź na pytanie: "Jak przypomniałbyś/abyś o magii Świąt osobie, która tej magii nie czuje od lat?"


6. Zgłoszenia należy umieszczać w komentarzach pod tym postem najlepiej zgodnie z niżej podanym wzorem.
7. W ciągu 3 dni od zakończenia rozdania wylosuję jednego szczęśliwca, któremu prześlę nagrodę.

8. Zgadzam się na wysyłkę paczki za granicę.

9. Zwycięzca zostanie o wygranej poinformowany drogą mailową i od daty wysłania maila ma 14 dni na przekazanie mi swojego adresu do wysyłki.

10. W przypadku nieuzyskania adresu po upływie 14 dni, wylosuję kolejną osobę, którą będą obowiązywały te same zasady.

11. W konkursie uczestniczyć mogą wyłącznie osoby pełnoletnie. Osoby niepełnoletnie muszą posiadać zgodę opiekuna.

12. Biorąc udział w konkursie, wyrażasz zgodę na akceptację regulaminu.


Wzór zgłoszenia:

Obserwuję Beat The Boredom jako*:
Obserwuję iCandle na Facebooku jako:
E-mail:
Odpowiedź na pytanie konkursowe:

*jedna dowolna publiczna forma obserwacji: bloga, konta na Facebooku lub Instagramie



Dodatkowe losy:

Inna forma obserwacji Beat The Boredom na Facebooku/Instagramie jako: (+1 los za każdą formę)
Udostępniam publicznie informację o rozdaniu (forma dowolna: na Facebooku, Instagramie lub blogu): (+3 losy za każdą formę) podać link
Dodaję do blogrolla: (+2 losy) TAK/NIE

Poniżej wrzucam baner do podlinkowania do udostępnienia informacji o rozdaniu, który możecie wykorzystać, lecz nie musicie:



A Wy? Skusicie się na wypróbowanie Bridgewater Candle w czasie Świąt? Jakie są Wasze ukochane zapachy, świece, woski w tym pięknym czasie?




31 komentarzy

  1. Obserwuję Beat The Boredom jako*: Martyna Zawierucha
    Obserwuję iCandle na Facebooku jako: Martyna Zawierucha
    E-mail: martynazawierucha@wp.pl
    Odpowiedź na pytanie konkursowe: hmm. To trudne pytanie, ponieważ ciężko jest przywrócić wiarę komuś, kto zwątpił. Jeśli ktoś zapomniał o magii świąt, to znaczy, że stało się coś, przez co nie chciał już o tym pamiętać... Myślę, że trzeba wtedy wyprzeć z pamięci niemiłe wspomnienia i zacząć budować na nowo, może z nowymi ludźmi, może w nowym miejscu... Trzeba uzmysłowić tej osobie, że święta to naprawdę magiczny czas i nie chodzi tu tylko o ubieranie choinki, czy kolejną emisję ,,Kevina". To czas, kiedy przychodzi na świat Zbawiciel; nowy początek. Czas na zgodę. pojednanie z kimś, z kim ta osoba była skłócona. Może to właśnie będzie kluczem to odkrycia magii świąt na nowo? Może właśnie ta stara, ale niezabliźniona rana jest powodem utraty radości ze świąt, a nawet bólu na samą myśl o tym czasie? A może właśnie w tym czasie kogoś nam zabrano i bez tej osoby już nic nie jest takie jak przedtem? Trzeba porozmawiać z taką osobą, wytłumaczyć, że święta to czas na zjednoczenie z tymi, z którymi źle żyliśmy, a także na pogodzenie się z odejściem najbliższych. Święta to niejednokrotnie czas wspomnień, ponieważ bywa, że tylko wtedy rodzina jest w komplecie. Może trzeba przypomnieć te naprawdę radosne wspomnienia? Powrócić na tej jeden moment do czasów dzieciństwa? Dać nadzieję, że ten magiczny czas powróci, jeśli tylko ta osoba w to uwierzy? Życie toczy się dalej i tylko od nas samych zależy, jak będą przebiegały święta. Czy będziemy świętować je z rodziną radośnie, zapominając na ten czas o różnicach w charakterze czy w poglądach, czy spędzimy je siedząc na kanapie w pustym domu, gdzie zapachu świąt nie czuło się już od lat... Dla większości osób racjonalnie myślących wybór będzie prosty... I przypomną sobie, prędzej czy później, jak wielką siłę mają w sobie święta.

    Dodatkowe losy:

    Inna forma obserwacji Beat The Boredom na Facebooku/Instagramie jako: FB: Martyna Zawierucha/ Instagram: martynazawierucha
    Udostępniam publicznie informację o rozdaniu: https://www.facebook.com/martyna.zawierucha.549/posts/1004640262932221
    Dodaję do blogrolla: NIE

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Dokładnie. <3 A wzorów świec jest więcej! :)

      Usuń
  3. Obserwuję Beat The Boredom jako*:karolina natanek
    Obserwuję iCandle na Facebooku jako:karo lina
    E-mail:karolinamunnich@o2.pl
    Odpowiedź na pytanie konkursowe: Jeżeli ktoś nie czuje świąt, w dniu wyjątkowym ( mowa tutaj o Wigilii) zaproszę tę osobę do siebie, do mojej cudownej rodziny, do naszego domu. Widząc mnie roześmianą, przechadzającą się po całym domu z uśmiechem na twarzy nucącą pod nosem melodie kolęd. Widząc dziadka siedzącego przy kominku, czekającego na naszykowany stół i moją mamę układającą jeszcze ostatnie prezenty dla całej rodziny, siostrzenice bawiące się przy choince rozchichotane do rozpuku, wiele świeczek pachnących zapachem cynamonu, pieczonej tarty jabłkowej i goździków na pewno nie przejdzie obok nas obojętnie. Uważam, że po tym co zobaczy od razu zmieni nastawienie do świąt i wspólnej, ciepłej, rodzinnej kolacji wypełnionej szczęściem i przemiłą atmosferą.
    Dodatkowe losy:

    Inna forma obserwacji Beat The Boredom na Facebooku/Instagramie jako:nie
    Udostępniam publicznie informację o rozdaniu: https://plus.google.com/106578570807365024974/posts/YappA4JZrjo
    Dodaję do blogrolla: NIE

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajny pomysł! Może mojej mamie coś takiego kupię! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno będzie zadowolona, jeśli lubi świece i intensywne zapachy. :))

      Usuń
  5. Jak zawsze najlepsze konkursy to tutaj :D :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Obserwuję Beat The Boredom jako*: Paulina Anna
    Obserwuję iCandle na Facebooku jako: Paulina Anna K
    E-mail: sasskhaya@gmail.com
    Odpowiedź na pytanie konkursowe: Sama jestem osobą, która nie czuje magii świąt. Staram się sama sobie przypomnieć o tym niezwykłym okresie pomagając w organizacji zbiórki krwi lub potencjalnych dawców szpiku. Wtedy czując że zrobiło się coś dobrego powoli daje się wciągnąć w magię świąt i czas dobroci dla innych :)

    Dodatkowe losy:

    Inna forma obserwacji Beat The Boredom na Facebooku/Instagramie jako: Facebook: Paulina Anna K/Instagram: sasskhaya
    Udostępniam publicznie informację o rozdaniu (forma dowolna: na Facebooku, Instagramie lub blogu): https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=1742381172663335&id=100006744076893&pnref=story
    Dodaję do blogrolla: Nie

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie przepadam za świecami/samplerami, wolę woski ;) Ale te produkty są urocze :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie lubię zbytnio samplerów, zbyt dużo roboty. :( Dlatego je kroję na woski. :)

      Usuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  9. Obserwuję Beat The Boredom jako: Agent Catte
    Obserwuję iCandle na Facebooku jako: Natalia Mat.
    E-mail: xczlowiekzelazko@gmail.com
    Odpowiedź na pytanie konkursowe: Myślę, że taka osoba potrzebuje sobie wszystko wyobrazić, nie jedynie przypomnieć. Pierwszym pomocnikiem jest świąteczna muzyka, od kolęd po 'LAAAAAAAAAAAAAST CHRISTMAS". Potem wystrój miejsca. Kiedy w domu jest ciemno i zimno, nie łatwo jest odczuć magię świąt, prędzej złapie się dołka.
    Ale kiedy miejsce ogrzewają świece, czy najzwyklejszy kaloryfer, światło jest zapalone, wokół świąteczne ozdoby, wtedy myślę, że jest już +10 do celu (przy okazji, nie można zapomnieć o światełkach! Światełka życiem!).
    Jedzenie, jedzenie, jedzenie - kto nie kocha jedzenia? Uważam, że zapachy typowo podawanych na świąteczny stół potraw (to zależy od osoby, nie wszyscy przecież mają to samo) rozpali świąteczny głód.
    Ostatnią rzeczą są bliscy, z którymi powinniśmy spędzać Boże Narodzenie. Te trzy dni powinny być (ah, te powtórzenia) wypełnione miłością, a nie sztuczną uprzejmością.
    Dodatkowo, coś co ja robię, żeby wkręcić się w święta to wymyślam prezenty dla rodziny i przyjaciół oraz sama robię dekoracje. Co roku zaglądam do książki o świętach, którą dostałam jak byłam mała i wybieram, co będę robić. Taki powrót do przeszłości również pomaga.

    OdpowiedzUsuń
  10. O proszę, zupełnie nie znam tej firmy. Swiece uwielbiam wiec z cała pewnością poszukam czegoś dla siebie w ofercie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Samplery są najtańsze, więc od nich zacznij na spróbowanie i krój je do kominka. Nie polecam ich palić jako świec. :) Woski tej firmy są w formie czekolady, co sprawia, że są drogie ok. 25 zł.

      Usuń
  11. Również udało mi się nawiązać współpracę z firmą, palenie tej świecy już za mną, zachwycają mnie jednak bardziej niż świeca ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, jestem ciekawa Twoich opinii! :))

      Usuń
    2. Niedługo i u mnie opinia, ale wosku oraz konkurs :)

      Usuń
  12. Obserwuję Beat The Boredom jako*:nie
    Obserwuję iCandle na Facebooku jako:Martyna Kołodziejczyk
    E-mail:martynakolodziejczyk040322@gmail.com
    Na instagramie.obserwuje jako: yoczoooknators
    Udostępniłam na instagramie jako: yoczoooknators
    Odpowiedź na pytanie konkursowe:Osobie takiej pokazałabym choinkę, piękną, kolorową z poprostu świąteczną! Zaspiewalabym radosne kolędy, podała do zjedzenia barszcz z uszkami lub zapach mandarynek. Wszystkie rzeczy cz związane ze świętami takie jak jedzenie choinka a przede wszystkim rodzina, to jest najważniejsze w świata-zeby być razem bez względu ja wszystko.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciekawe, nie widziałam wcześniej tej firmy ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Obserwuję Beat The Boredom jako*: J.M.K. Janas
    Obserwuję iCandle na Facebooku jako: Kasia Krawczyk
    E-mail: j.m.k.janas@gmail.com
    Odpowiedź na pytanie konkursowe: Zaprosiłabym ją na świąteczną kolacje do swojego domu i spędziła z nią te wigilijne dni. Wspólny posiłek w gronie przyjaciół i rodziny oraz późniejsze wręczanie prezentów, czy odszukiwanie ich pod pięknie przystrojoną choinką na pewno odbudowałoby w niej magie świąt :)
    Inna forma obserwacji Beat The Boredom na Facebooku: Kasia Krawczyk

    OdpowiedzUsuń
  15. Obserwuję Beat The Boredom jako: Ola D.
    Obseruję iCandla jako Do utraty tchu.
    E-mail: ola_kocaba@o2.pl
    Obseruję na Facebooku jako Do utraty tchu.
    Obseruję na Instagramie jako @do_utraty_tchu.
    Udostępniam informację o konkursie na blogu: www.do-utratytchu.blogpot.com (boczny pasek po prawej stronie).
    Dodaję do blogrolla: www.do-utratytchu.blogspot.com.
    Odpowiedź na pytanie konkursowe: Jeśli miałabym komuś przypomnieć magię świąt to z pewnością zaprosiłabym ją do mojego domu rodzinnego. Tam, co roku spotykają się ludzie, którzy się różnią, mają czasem odmienne poglądy na świat, często się sprzeczają, ale gdy nadchodzi ten wyjątkowy czas w roku spotykają się, aby połamać się opłatkiem, spojrzeć sobie w oczy i wypowiedzieć magiczne słowa "Kocham Cię". W domu moich rodziców zawsze jest gwarno, od świtu w Wigilię spotykamy się w kuchni, aby przygotować kolację, po kątach chowamy się, aby spakować prezenty, przyozdabiamy ogród - niejednokrotnie kłócąc się jak włoska rodzina... Dla mnie to czysta magia, którą chciałabym podzielić się z kimś, kto ją gdzieś po drodze zgubił. Ten czas przypomina mi, że to kim jestem to wszystko dzięki tym, którzy są tuż obok...

    OdpowiedzUsuń
  16. Obserwuję Beat The Boredom jako*: Eva Pe
    Obserwuję iCandle na Facebooku jako: Lady in Black
    E-mail:blodka69@gmail.com
    Odpowiedź na pytanie konkursowe: Taką osobę zaprosiłabym do siebie jeszcze na kilka tygodni przed świętami. Wtedy to właśnie zaczynam robić ozdoby świąteczne. W tym roku to dwie duże choinki z szyszek, szyszkowa kula - bombka, bombki cekinowe i z origami. Już wtedy też planuję listę prezentów na święta. Po tem zaprosiłabym taką osobę na przedświąteczne zakupy. Ale nie takie szalone, w pogoni za najlepszym karpiem czy największą kaczką. Nie takie, gdzie pełni znudzenia małżonkowie pchają wyładowane po brzegi wózki, do których ich żony nawkładały tego co potrzebne i tego co niepotrzebne. Moje zakupy pachną cynamonem, czekoladą, pomarańczami. A kupowanie prezentów to najfajniejsza rzecz na świecie. Potem te wszystkie podarki wspólnie opakowalibyśmy w kolorowe papiery, przyozdobili błyskotkami i kokardkami. Na trzeciej wizycie wspólnie upieklibyśmy świąteczne słodkości - chrupiące ciasteczka, aromatyczny keks czy puszysty sernik. Wszystko pełne bakalii, pachnące i przepyszne. A wieczorem ubralibyśmy choinkę.
    A następnego dnia pokazałabym, jak wspaniale jest spędzać ten świąteczny czas z rodziną. Pokazałabym, że wigilia to nie tylko prezenty, jedzenie czy wolny czas. To chwile spędzone razem, pełne ciepła, miłości, zrozumienia. To czas, kiedy można wspólnie zatrzymać się na chwilę w tym codziennym pędzie, gdzie można życzyć ukochanej osobie tego co najlepsze, zaśpiewać wspólnie radosną, bożonarodzeniową pieśń. Można po prostu być razem i cieszyć się każdą sekundą. Jestem pewna, że po tym wszystkim przywróciłabym wiarę w magię świąt.
    Dodałam podlinkowany baner na blogu http://ladyinblack69.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Zaciekawiłaś mnie marką Bridgewater Candle. Aż mam ochotę ukroić kawałek i wrzucić do mojego kominka, szczególnie Merry Morning :) Pierwszy raz widzę tę firmę.
    Ja akurat doskonale rozumiem czemu opisujesz relacje z firmą. Czasem propozycje które otrzymujemy są zupełnie niewymierne do pracy którą musielibyśmy włożyć w opisanie oferowanego produktu a przecież chodzi o to aby mieć z tego frajdę że się pisze a nie zmuszać się do czegoś. Gratuluję świetnej współpracy :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Obserwuję Beat The Boredom jako*: White Zephyr
    Obserwuję iCandle na Facebooku jako: Oliwia Grobelska
    E-mail: olivia.91.91@tlen.pl
    Odpowiedź na pytanie konkursowe: Takiej osobie niestety nie pomogę, ponieważ sama jestem w grupie osób, które ''magii świąt'' nigdy nie czują. Widzę to jako ''obowiązek'' kulturowy i.. marketingowy.

    OdpowiedzUsuń
  19. Całkiem fajny pomysł na prezent :)

    OdpowiedzUsuń

Instagram

Latest Instagrams

© Beat the boredom