- Hity i kity listopada: nie tylko kosmetyczne -

czwartek, 10 grudnia 2015


Hejka, Misie! Dziś, jak w tytule, hity i kity listopada. Co mnie urzekło, a co zawiodło? Będą kategorie nie tylko kosmetyczne, ponieważ zdecydowałam się na małe urozmaicenie, żeby nie zanudzać tylko mazidłami. :) Podzielę się więc z Wami ulubionymi książkami, blogami, vlogami, piosenkami i nie tylko. Zapraszam. :)


1. Kategoria: PIELĘGNACJA CIAŁA
Tym razem postawiłam na firmę Deep Streep, której kompletnie nie znam. Znalazłam taką perełkę w TkMaxx'ie. Jeśli ktokolwiek z Was wie, gdzie można dostać te kosmetyki, dajcie mi koniecznie znać. :) Moim ulubieńcem jest balsam do ciała o zapachu miętowo-waniliowym. Zimowy, świąteczny, o naturalnym składzie. Odpowiednio nawilża, bardzo szybko się wchłania, pozostawiając aksamitny, pudrowy, kompletnie nie klejący się film. Łagodzi podrażnienia, wygładza i pachnie 24 godziny! Jeśli macie dostęp do TkMaxx'a, zwróćcie uwagę na granatową wersję o zapachu Snowflake - ponoć cudownie pachnie ciasteczkami. :)


2. Kategoria: WŁOSY
Tu pokochałam ajurwerdyjską terapię do włosów Orientany. Nie miałam jeszcze takiego olejku, który ani trochę nie obciąża włosów po olejowaniu na noc. Po każdym użyciu włosy są niesamowicie miękkie, gładkie i super się układają. Jest nawet ogromna różnica w przetłuszczaniu włosów - na plus. Terapię opisywałam tutaj. Ukochaną odżywką listopada została wersja miodowa od Garniera z serii Loving Blends, niedostępna niestety w Polsce. Ma przepiękny zapach (mogłabym mieć takie perfumy). Idealnie nadaje się do codziennej pielęgnacji, wygładza, nawilża, nie obciąża, a zapach utrzymuje się na włosach cały dzień. Na końcówki zaczęłam znów stosować eliksir Kerastase do włosów farbowanych. Uwielbiam go za jego lekkość i zapach perfum Chanel Mademoiselle. Zainteresowanych odsyłam do jego recenzji.


3. Kategoria: OCZYSZCZANIE TWARZY
W tej kategorii pojawiły się małe zawirowania, jeśli chodzi o żele do mycia twarzy, ponieważ COŚ spowodowało u mnie zapalenie skóry wokół ust, o czym pojawi się niebawem post. Tak czy inaczej ostatecznie wybrałam tu dwa produkty do demakijażu oczu. Pierwszym jest dwufazowy płyn dla oczu wrażliwych z serii Bawełna od Bielendy. Co prawda pozostawia oleisty, śliski film, co może być dla kogoś wadą. Mimo to doskonale usuwa makijaż, choć nie w 100% (miał głownie problem z tuszem L'Oreal, bo ten się po prostu "kulkuje"). Dlaczego jest więc hitem? Bo autentycznie działa jak odżywka dla rzęs. Moje rzęsy urosły, stały się gęściejsze i grubsze. Poważnie! :) 

Teraz do demakijażu używam ukraińskiego mleczka naturalnego do kupienia tutaj. Jest niedrogie, ale niezbyt wydajne. To bardzo gęste, pachnące migdałami (w zasadzie marcepanem) mleczko, które idealnie oczyszcza oczy dokładnie w 100% z tuszu, bazy i cieni, pozostawiając skórę gładką i nawilżoną, bez tłustego filmu. Nie podrażnia wrażliwych oczu i nie powoduje zamglenia. Wreszcie nie płaczę po demakijażu. :) Nie potrzeba już po nim kremu pod oczy. Musicie tylko uważać, bo na płatku staje się tępy jak krem, szybko wsiąka, dość ciężko się rozprowadza i możecie powyrywać sobie rzęski. :(


4. Kategoria: OCZYSZCZANIE TWARZY I TONIZACJA
Po pierwsze moje cudo, które odkrył mój Narzeczony: czyścik Let The Good Times Roll od Lush. Kocham go za zapach i usuwanie wągrów praktycznie w 100% (ale musicie go używać regularnie i najlepiej codziennie, tylko bez masażu, lekko dociskając do skóry, ponieważ to bardzo ostry peeling). Pisałam o nim tutaj. Drugim odkryciem jest... tonik z octu jabłkowego. Do szklanej butelki po occie ryżowym, którą wcześniej wyparzyłam, wlałam ocet jabłkowy i wodę w stosunku 1:2. Zamieszałam i gotowe. To pierwszy tonik, który mnie nie zapycha i w pełni eliminuje napięcie skóry. Polecam. :)


5. Kategoria: SMAROWIDŁA DO TWARZY
Wspominałam już o zapaleniu skóry. To spowodowało, że musiałam kompletnie zmienić pielęgnację twarzy i ograniczyć nawilżanie oraz ilość składników odżywczych dostarczanych skórze. Padło na... krem Nivea Care. Lekki, szybko wchłaniający się, optymalnie nawilżający (dla suchej skóry raczej nie będzie odpowiedni), nie zapycha. I co najważniejsze - pomaga leczyć atopowe zapalenie skóry. Bez aptecznych kremów i to za mniej niż 10 zł.


6. Kategoria: PIELĘGNACJA DŁONI
W kategorii pielęgnacja dłoni zwyciężył zdecydowanie krem truskawkowy od Bath&Body Works. Nadaje ładną gładkość, ale bardzo przeciętnie nawilża. Kocham go więc tylko za... piękny zapach. :D Funkcję nawilżenia spełnia - do duetu - Regenerum do paznokci. To taki olejek, który w ciągu kilku minut likwiduje suche skórki. Chyba że są bardzo suche, wtedy potrzeba kilku aplikacji. W końcu znalazłam ideał. Jedyny minus to bardzo słaba wydajność.


7. Kategoria: USTA
Zacznijmy od kolorówki. Urzekł mnie kolor i zapach pomadki Rimmel od Kate Moss nr 30. Pokazywałam go Wam na Instagramie. Jest czerwono-bordowy, intensywny, o jedwabistym wykończeniu (nie matowym) i pięknie pachnie słodkimi wiśniami. Trwałość ma przeciętną, jedzenia nie przetrwa, ale jest tak kremowa i nawilżająca, że mogę jej to wybaczyć. Jeśli wolicie coś bardziej trwałego, polecam pomadkę w płynie Wibo Million Dollar Lips o numerku 1. To ciemny, przygaszony brąz z różowymi i czerwonymi tonami. Jest dużo tańsza i trwalsza od Bourjois Rouge Edition Velvet. Wytrzyma wszystko: jedzenie, picie, pocieranie, ponieważ jest jak tint. Dokładnie pokrywa usta, ale może wysuszać, więc nakładam ją na balsam (mimo to wysycha na szczęście do matu).

Do pielęgnacji i leczenia ust polecam Wam z całego serca Blistex, któremu Carmexy i Tisane nie dorastają do pięt. Najlepsza i najbardziej lecznicza jest wersja w tubce. Co prawda zawiera sporo chłodzącego mentolu, ale to świetnie działa na zimno i opryszczkę, łagodzi napięcie i pieczenie ust. Regularne stosowany leczy z opryszczki i pękania skóry. Pierwsze opakowanie używałam solo, odstawiając wszelkie inne balsamy. Nakładałam go co kilka godzin. Teraz używam go doraźnie lub na noc i nie potrzebuję już mocno nawilżających balsamów.


8. Kategoria: KOLORÓWKA
Z kolorówki pokochałam transparentny puder sypki z Kobo. Bardzo mocno pachnie, a ja uwielbiam takie kosmetyki. Nie bieli i matuje na długo. Nie wysusza skóry. Nie zapycha, co jest u mnie ewenementem w przypadku drogeryjnych pudrów.

Do oczu polecam Wam cienie w kredce od Astora Perfect Stay. Mam wersję matową o numerze 120 Chic Nude. Mam tłuste powieki i głęboko osadzone oczy i wszystko, nawet z bazą, waży mi się. Ten cień nie potrzebuje bazy, bo sam pełni jej funkcję. Wytrzymuje na oczach 24 godziny bez problemu w idealnym stanie - serio! Można nakładać na niego kremowe cienie. Nie nadaje się jako baza pod cienie sypkie, bo skóra dziwnie się wtedy ściąga. Kompletnie nie podrażnia oczu, choć od razu po nałożeniu skóra lekko mnie piecze przez kilka sekund.

Szukacie eyelinera dla problematycznych powiek? Polecam wodoodporny eyeliner od Catrice, w pędzelku. Pozwala na dobrą precyzję, nie kruszy się, nie maże i "siedzi" na miejscu cały dzień.


9. Kategoria: ZAPACH
W listopadzie postawiłam na zimowe zapachy. Zapachy nieoczywiste, głębokie i intensywne. Bardziej perfumowane niż naturalne i dalekie od tradycyjnego jabłka z cynamonem. W przypadku Yankee Candle powróciłam do ciężkiego i seksownego Snow In Love. U Kringle Candle pokochałam głęboki i przytulny Cozy Cabin, o którym pisałam tutaj. Z kolei Silent Night od Bridgewater Candle pobił w tym roku chyba nawet Snow In Love - to podobna kategoria zapachowa. Bardzo głęboki, słodki, ale jednocześnie świeży i kwiatowy, mający w sobie coś z perfum starszej pani i bezsprzecznie kojarzący się z nocą. Cudo!



10. Kategoria: BLOG
W listopadzie najchętniej śledziłam blog Kasi z Just Stay Classy, drugiej Kasi z Kassiiaa oraz Magdy z My Pink Plum. Inspiracje na dekoracje świąteczne i ślubne czerpałam z blogów zagranicznych: Craftaholics AnonymousLil' Luna oraz Yellow Bliss Road.


11. Kategoria: VLOG
Większość popularnych vlogerek niestety do mnie nie przemawia. W tej kategorii stawiam na naturalność i szczerość. Jeśli macie podobne podejście, polecam Wam cudowną, wspaniałą i piękną Kingę z kanału The Pink Rook. Poprawia mi humor nawet w najgorszy dzień. <3 Ostatnio przekonałam się również do Karoliny z kanału Karolina Baszak, którą do niedawna miałam za sztywniarę, nie wpisującą się w mój wymarzony obraz vlogerki. Od kiedy zaczęła nagrywać vlogmasy, wszystko się zmieniło. Urzekła mnie estetyka i jakość wykonania filmów. To jedyne vlogmasy, które faktycznie przekazują klimat Świąt. Do tego Karolina pokazała się od uroczej, skromnej i sympatycznej strony. Jej sposób bycia jest eteryczny i kobiecy, dlatego bardzo Wam ją polecam. Jeśli lubicie coś z jajem, odsyłam Was do kanału Renaty Barańskiej. Tak naprawdę rządzi tam jej siostra - Bena. Prześmiewcze i sarkastyczne vlogi to jej specjalność. Na ich Instagramie inspirujące zdjęcia dodaje jednak Renata. Zajrzyjcie, jeśli macie dość sztywnej rutyny. :)



12. Kategoria: KSIĄŻKA
Jeśli chcecie powrócić do czasów dzieciństwa i przeżyć przygodę wraz z grupą genialnych nastolatków, sięgnijcie za serię Wirusy autorstwa Kathy i Brendana Reichs. To może być książka dla dziecka, nastolatka i dorosłej osoby. Pełna tajemnic i przerażających przygód. Czyta się ją jednym tchem.

Źródło: www.dvdmax.pl

13. Kategoria: PIOSENKA
Będę nudna, ale nieustannie króluje w moim domu Michael Buble i cały jego świąteczny album. Nie ma piękniejszych wykonań tych tradycyjnych piosenek.

Źródło: www.amazon.com




1. Kategoria: PIELĘGNACJA WŁOSÓW
Do kitów listopada zaliczyłam płukankę srebrną Joanny. Nie robi kompletnie nic ze zbyt słabo rozjaśnionymi włosami. Musicie mieć jednolity kolor, bardzo jasny, żeby nie zrobiły się Wam fioletowe pasemka. Jedyny plus to dobre nawilżenie i odżywienie włosów. W listopadzie miałam też do czynienia z paskudną wygładzającą odżywką Sylveco. Pachnie okropnie - żywicą i benzyną. A do tego strasznie obciąża włosy i to tak, że aż się kleją. Również obciążająca była maska Gliss Kur Oil Nutritive. Pachnie jak mydło, ma super skład, bogaty w olejki, ale niestety bardzo przetłuszcza. Jej właściwości odżywcze na pewno są doskonałe, więc użyję jej czasem - może na noc?


2. Kategoria: PIELĘGNACJA DŁONI
Tu trafia zimowy krem do rąk Ziai. Niby ochronny, niby piernikowy... Zapach ma dość sztuczny, mocno cynamonowy. Jestem miłośniczką piernikowych nut, a tutaj niestety mnie mdlą. Działanie nawilżające i ochronne zerowe.


3. Kategoria: PIELĘGNACJA TWARZY
W tej kategorii zawiódł mnie trójaktywny krem Emolium. Ma być antybakteryjny, łagodzić świąd skóry i intensywnie regenerować. Faktycznie regeneruje skórę, wchłania się dobrze, ponieważ ma tępą i nietłustą konsystencję i całkiem dobrze nawilża mieszaną skórę, ale niestety... zapycha. Choć krążą opinie, że to antidotum na grudki. Brzydko pachnie. Największa jego wada to zwiększenie intensywności objawów zapalenia skóry.Jedyny plus to faktycznie łagodzenie świądu.


4. Kategoria: KOLORÓWKA
O matowej pomadce w płynie od Kobo pisałam już tutaj. Jednym słowem: to nie jest mat. Do kitów trafia też pomadka Golden Rose Matte Crayon w kolorze 03. Choć na temat jakości tych pomadek powstają już legendy, dla mnie nie są zachwycające, a tym bardziej ten kolor... Jest bardzo ciemny (to taka bardzo ciemna śliwka) i niestety bardzo problematyczny w nakładaniu.




Dotrwaliście?! :) A co trafiło do Waszych Hitów i kitów listopada?

48 komentarzy

  1. Ajjj, ten balsam o zapachu mietowo-waniliowym zainteresowal mnie najbardziej! ;)
    Marki tez nie znam, ale zapaszek naprawde intrygujacy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oooo, niefajnie z tą odzywką Sylveco - Mikołaj mi ją przyniósł. Wypróbuję ją na próbę i tak, ale będę czujna!!!
    PS.: Czy kiedykolwiek byłaś u mnie?;) Serdeczności!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby u Ciebie się sprawdziła. :) :* Jasne, znam Twojego bloga! :) Całuski :*

      Usuń
  3. też lubię oglądac the pink rook <3

    OdpowiedzUsuń
  4. świetny post ;) cudowne są te świeczki Yankee Candle ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby są, ale coś mi się wydaje, że ja ich nie polubię, bo są mniej intensywne niż woski. :/ Póki co stosuję triki z Internetu, żeby mocno pachniały - za jakiś czas dam znać, jak mi idzie. :D

      Usuń
  5. nie miałam nic z tych produktów, no oprócz wosków Kringle :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tyle tego jest na rynku, że ciężko wszystkiego spróbować! :)

      Usuń
  6. Stosowałam ten kremik z Nivea i byłam z niego naprawdę zadowolona :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również jestem. :)) Mogliby mu dodać coś antybakteryjnego i byłabym zachwycona. :)

      Usuń
  7. Coraz częściej spotykam się z negatywną opinią tej odżywki Sylveco. jednak kosmetyki do twarzy wychodzą im lepiej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety, jestem bardzo zawiedziona. Szampon pszeniczny też się u mnie niezbyt sprawdził, ale i tak był o niebo lepszy od balsamu myjącego, który obklejał dokładnie tak jak ta odżywka. :( A składy takie piękne! :O

      Usuń
  8. Siedzę i przeglądam filmiki The Pink Rook <3

    OdpowiedzUsuń
  9. kuszą mnie kosmetyki z Kerastase bardzo bym chciała coś wypróbować:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na Allegro są dość tanie (jak na Kerastase) te eliksiry, ale ponoć w takich cenach sprzedają podróbki - nie wiem, czy to prawda. :(

      Usuń
  10. Narobiłaś mi ochoty na wypróbowanie odżywki Garniera, muszę o niej pamiętać w czasie zagranicznych wyjazdów. Let's the good times roll to jeden z moich ukochanych czyścików, prawdziwa rewelacja :) Snow In Love to za to mój ulubiony wosk, mam ogromną ochotę na zakup dużej świeczki o tym zapachu. Muszę koniecznie zajrzeć do polecanych przez Ciebie vlogerek, mam nadzieję, że przypadną mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest super, super, super! :) Jeśli lubisz ich odżywki Ultra Doux czy Ultra Blends, na pewno i tę polubisz. :)

      Ten czyścik PACHNIE CUDOWNIE. To chyba jedyny zapach, który mi się nigdy nie znudzi. :D

      A miałaś kiedykolwiek dużą świecę od YC? Bo ja kupuję tylko małe i nie jestem do końca z nich zadowolona. :(

      Jasne, sprawdzaj, może coś dla siebie znajdziesz, Kochana. :*

      Usuń
  11. U mnie największym włosowym kitem w tym roku był szampon pszeniczno - owsiany i właśnie ta odżywka Sylveco a hitem szampon Wardi Shan do włosów wypadających. Fajny post:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, a ja myślałam, że Sylveco to genialne produkty... Dlatego trzymam się z dala od produktów do twarzy tej firmy. :(

      Tego szamponu nie znam, polecę mamie, bo ma problem z wypadaniem. :) :*

      Usuń
    2. Polecam ten szampon z czystym sumieniem bo jest naprawdę fajny. U mnie jest post na jego temat. Podrawiam

      Usuń
  12. Z kosmetyków nie znam prawie nic, jedynie mam pomadkę w kredce z GR, ale w innym odcieniu i zaledwie od kilku dni, więc sama jeszcze nie wiem co o niej myśleć :)
    Lecę na polecane przez Ciebie kanały na YT, znam tylko Karolinę, ale ostatnio i tak mało oglądałam jej filmików, teraz z tymi vlogmasami ciężko być na bieżąco, bo nie sposób tego wszystkiego oglądać, trzeba by cały dzień siedzieć i nic nie robić :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaśniejsze odcienie są mniej problematyczne. Pomadka generalnie nie wysusza i ma dobrą pigmentację, więc jestem zadowolona z innych kolorów. :)

      Haha dokładnie! :) Dlatego ja oglądam tylko vlogmasy Karoliny i czasem Rock Glam Princess. :)

      Usuń
  13. A mi się właśnie Nivea Care skończył ;x

    OdpowiedzUsuń
  14. A ją lubię Twój ostateczni kit. Mam chyba nawet ten kolor i bardzo go lubię.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pełnych ustach może się dobrze sprawdzić. :) Ja mam wąskie i naprawdę OKROPNIE się maże, prześwituje i ściera nierównomiernie. :( A do tego jest tępy podczas nakładania, a jaśniejsze kolorki są miękkie, więc nie wiem, o co chodzi. :)

      Usuń
  15. Szkoda, że nie rozbiłaś tego postu na dwa ;) Nie znam niczego z Twoich hitów, ani kitów, a nad swoimi się jeszcze nie zastanawiałam. Koniec roku to dobra pora na zrobienie takiego postu ;)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałam tak zrobić, ale moją specjalnością są długie posty. :D

      Usuń
  16. Kupiłam daylight Cozy Cabin koleżance na Mikołajki więc mam nadzieję, że też jej się spodoba. Jestem zaskoczona, że kredka GR nie przypadła Ci do gustu. Ja mam swoją w kolorze 10 i uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cozy Cabin jest bardzo charakterystyczny, więc ja bym się chyba bała kupić komuś w prezencie. :D:D

      Oceniałam tylko kolor 03 - bardzo ciemny, który jest mega problematyczny i GR po prostu nie wyszedł. :(

      Usuń
  17. Zastanawiałem się nad zakupem tego piernikowego kremu do rąk z Ziaji, i wynika z tego, że dobrze zrobiłem nie kupując :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach słaby, działanie słabe - dobrze zrobiłeś. :)

      Usuń
  18. Zastanawiałam się nad kremem do rąk o Ziaji i jednak zdecyduję się na inny wariant, tzw. pewniaka. Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, Ziaja jest naprawdę mega przeciętna u mnie od zawsze, jesli chodzi o pielęgnację dłoni... :(

      Usuń
  19. U mnie płyn do demakijażu Bawełna nie domywał makijażu i powodował wypadanie rzęs - wylądował w bublach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może za szybko Ci rosły. :( Bo u mnie rosły dłuuugie, gęste i ciemniały, jak od jakiejś dobrej odżywki. :O A domywać, tak jak napisałam, nie domywał w 100%, ale ja i tak później myję twarz żelem. :)

      Usuń
  20. i u mnie produkty Sylveco jakoś się nie spisują ;/ żel i krem do twarzy strasznie mnie pozapychał

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Testowałam tylko ich produkty do włosów i wszystkie trzy były najgorszymi, jakich kiedykolwiek używałam. :(

      Usuń
  21. No to chyba jutro lecę do TK Maxx'a :D Narobiłaś mi ochoty na te ciasteczkowe cuda!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poważnie, jak ktoś kocha miętową czekoladę, ten balsam jest dla niego. A ciasteczka pewnie jeszcze piękniejsze! <3

      Usuń
  22. Bardzo lubię ten krem do twarzy Nivea :-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Też się zawiodłam niby matową pomadką KOBO, ale używam, bo kolor mi się podoba :) Z Bielendy sprawdza mi się dwufazowy płyn z awokado ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Awokado jeszcze nie miałam, więc muszę spróbowac. :)

      Usuń
  24. mam ostatnią pomadkę w kolorze 02 i jest świetna. A skoro ci ciemna nie pasuje, to mogłaś kupić jaśniejszą. Moja świetnie się rozprowadza i jest zdecydowanym hitem :)

    OdpowiedzUsuń

Instagram

Latest Instagrams

© Beat the boredom