- Isana Young, żel do mycia twarzy i demakijażu oczu -

sobota, 19 grudnia 2015


Witajcie Misie! Wszyscy o Świętach, a ja do Was z recenzją żelu do demakijażu twarzy. Nie potrzebujecie kolejnego poradnika, który pomoże Wam znaleźć odpowiedni prezent, więc zostaje mi żel Isana Young. :D Znacie? Lubicie? Wyrzuciliście do kosza?



Tak naprawdę przedstawiam Wam jego recenzję, bo przed Świętami przygotowuję się do serii postów, które mają być moim prezentem dla Was. Dla osób cierpiących na trądzik, wągry i rozszerzone pory. Dla osób, które namiętnie nawilżają twarz. Dla osób, które uważnie czytają składy kosmetyków. Podam Wam ważną przyczynę tych paskudztw, o której niemal każdy dermatolog zapomina i niewiele się o niej mówi. Jednym z elementów mojej kuracji był i jest ten żel.


1. Opakowanie
Opakowanie to miękka tubka, która łatwo otwiera się na klik. Stojąc pod prysznicem niestety do zakrętki wlewa się mnóstwo wody, w której rozwijają się bakterie i grzyby - to często zdarza mi się w kosmetykach ustawionych do góry dnem. Sam design jest uroczy i przyjemny. Różowa kolorystyka sprawiła, że byłam przekonana, że to produkt dla skóry wrażliwej  i suchej. Okazało się nieco inaczej.


2. Cena
To tani produkt, za który zapłaciłam 7,49 zł za 150 ml. Dostępny tylko w Rossmannie.

3. Zapach i konsystencja
Pachnie intensywnie i świeżo. Zapach jest owocowy, lekko malinowy. Myślałam, że żel będzie kremowy, ale jest przezroczysty i gęsty. Idealny.

4. Skład


Brak SLS, tylko łagodne detergenty. Jakiekolwiek naturalne ekstrakty są daleko w składzie, więc nie muszę się nimi martwić - moja skóra odpowiada alergiami na naturalne kosmetyki. Skład na poziomie aptecznych produktów, choć mamy tu sporo zapachu, więc jeśli ktoś dostaje wysypki czy podrażnień po perfumowanych produktach, może się z nim nie polubić. Dodatkowo ma też alkohol, o którym więcej napiszę później.

5. Dla kogo? Co ma robić?
Ma usuwać zanieczyszczenia i resztki makijażu. Myje delikatnie. Nadaje się do demakijażu oczu, ponieważ ich nie podrażnia. Teoretycznie.


6. Działanie
Żel dobrze myje twarz, ale nie dogłębnie. Pozostawia uczucie świeżości bez wysuszenia. Ale nie nada się dla cery suchej, bo naskórek czyści mocno (no i ten wysuszający alkohol...). Gorzej z głębszymi warstwami, z dnem porów. Nie pomaga w pozbyciu się wągrów, nie zapobiega powstawaniu pryszczy. Może nie dać sobie rady z ciężkimi podkładami. Nie do końca zmyje tusz do rzęs, którego wcześniej nie naruszycie płynem micelarnym czy olejkiem. Jak wpadnie go sporo do oka, to niestety trochę szczypie. Nie do szaleństwa, ale czuję dyskomfort.

Dlaczego więc go lubię? Bo lubię.

Bo stanowi idealne dopełnienie właśnie wspomnianego demakijażu oczu. Nie chcę trzeć wacikiem oczu, więc delikatnie oczyszczam powieki i rzęsy, a ten żel domywa resztę. Idealnie, do końca w 100%. Nie wysusza okolic oczu. Zaciskam też mocno powieki i oczy mnie nie pieką. 

Miałam (i mam) okropny problem z alergią, również skóry i ten żel jest chyba jedynym, którego skład jest na poziomie aptecznego żelu, a cena w porównaniu do profesjonalnych produktów dla cery atopowej, jest kilka razy niższa. Dlatego go wybrałam. Nie zwracam uwagi na alkohol - podczas podrażnień teoretycznie należy go unikać, ale nie zapominajmy, że niszczy (według niektórych badań w literaturze) nie tylko komórki naskórka, ale też np. komórki bakterii. A działanie antybakteryjne jest czymś, o czym NIE MOŻNA zapominać nigdy. Samo nawilżenie, jak to polecają dermatolodzy, to za mało dla cery skłonnej do zapychania! Traktuję go bardziej jako medium dla składników aktywnych i zanim nałożę produkt na twarz, rozmasowuję go dokładnie w dłoniach, żeby alkohol, którego jest nadmiar, wyparował. Ale tu wcale nie czuję tego alkoholu.

Co przemawia na korzyść alkoholu? Fakt, że pomógł mi zmniejszyć objawy tajemniczej wysypki na twarzy. Używałam tylko tego żelu i kremu Nivea przez tydzień. Wysypka niemal zniknęła, ale zaczęły pojawiać się niestety wągry i pryszcze w wyniku niedokładnego oczyszczania porów. To oznacza, że żel zadziałał na konkretną przyczynę, która powoduje u mnie wysypkę, a nie zwalcza bakterii powodujących trądzik. Ale czy to na pewno bakterie? Dowiecie się tego, śledząc bloga. :)



Podsumowując: to produkt, który jest idealnym dopełnieniem demakijażu, również oczu. Nadaje się  jako żel do codziennej pielęgnacji jedynie dla cery normalnej lub mieszanej bez tendencji do zapychania czy powstawania wągrów. Dla cer suchych może być zbyt mocno oczyszczający. Dla cer tłustych i trądzikowych sprawdzi się tylko jako produkt dopełniający demakijaż. Dla cer wrażliwych i atopowych może być idealny w okresie spadku odporności skóry.

27 komentarzy

  1. Mam cerę tłustą więc z Twojej recenzji wynika że chyba nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wynika, że tylko do oczu. :D I dokładnie tak go używam, tylko do oczu. :) Bo ja też mam tłustą cerę. :*

      Usuń
  2. Miałam go ale mi się nie sprawdził :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może używasz innych produktów do makijażu. :( U mnie zmywa wszystko idealnie. :(

      Usuń
  3. Miałam go i nie narzekałam choć uważam, że nie u każdego się sprawdzi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, trzeba testować. :) Na szczęście nie jest drogi, więc można sobie pozwolić na wpadkę w razie czego. :)

      Usuń
  4. Jakoś nie miałam okazji go wypróbować ale z chęcią się skuszę na niego przy najbliższej okazji :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli szukasz czegoś do mocnego demakijażu, to polecam. :) Na całą twarz nie do końca. :)

      Usuń
  5. Żelu nie znam za to z niecierpliwością czekam na posty o trądziku :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Używałam go i mi się nie sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zastanawiałam się nad nim, ale obawiam się, że moja sucha cera nie polubi się z alkoholem w składzie

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam suchą cerę, i większość produktów dedykowanych tej cerze i tak mnie wyszusza. Dlatego na ten raczej się nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  9. Pierwszy raz go widzę, ale może kiedyś spróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajnie się zapowiada - chęnie bym go poużywała....
    Jednak dostępu brak ;/

    OdpowiedzUsuń
  11. U mnie najlepiej sprawdza się plyn micelarny Green Pharmacy i szare mydło lub nowa seria mydeł od Białego Jelenia :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Tego produktu akurat nie znam, a do demakijażu uzywam chusteczek, ponieważ po płynach strasznie pieką mnie oczy.:/

    OdpowiedzUsuń
  13. Nigdy nie miałam tego produktu, jednak możliwe że skuszę się na niego gdy zużyję mój obecny produkt do mycia twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Przy mojej mieszanej cerze powinien się sprawdzić, muszę go wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  15. "Dlaczego więc go lubię? Bo lubię." Hehe, piękne, też tak czasem mam. Napiszę recenzję, w której wiele jest negatywnych słów o jakimś produkcie, a po opublikowaniu wciąż go bardzo lubię, mimo tego, co nagadałam :D.

    I podoba mi się sposób z rozmasowywaniem w dłoniach żelu, który ma dużo alkoholu. U mnie niestety więcej złego niż dobrego robi ten beznadziejny składnik, dlatego unikam jak mogę. Zresztą jest wiele innych przeciwbakteryjnych substancji, szukaj dalej!

    OdpowiedzUsuń
  16. oho czyli fajnie ;D a już się bałam, że się jakimś bublem okaże ;D nie miałam go nigdy, w sumie żandych kosmetyków Isany :<

    OdpowiedzUsuń
  17. No proszę, a ja ostatnio ostatnio szukałam żelu dla siebie! ten będzie następny :))

    OdpowiedzUsuń
  18. Ostatnio zaczęłam dokładnie czytać skład kosmetyków z "niższej" półki cenowej i wiele z nich jest naprawdę lepszym zamiennikiem tych bardzo drogich, markowych produktów. Ja cenię sobie kosmetyki z Rossmanna, np. Alterry, a serię dla ciężarnych z Isany pokochałam miłością bezgraniczną - jestem już pod koniec 5 opakowania. :) Co do zmywania makijażu to używam Kolastyny Refresh - bez mydła i parabenów.

    OdpowiedzUsuń
  19. zanjoma do Polski leci za dwa tyg , wiec musze ten zel na liste wrzucic :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Produkty isany bardzo mnie zaskakują. Uwielbiam ich kremy do rąk, a ten produkt tez mnie zaciekawił. Za taką cenę!

    OdpowiedzUsuń

Instagram

Latest Instagrams

© Beat the boredom