- Projekt denko z ostatnich tygodni // Wyniki rozdania -

środa, 2 grudnia 2015


Hej Kochani! Kto otrząsa się z jesiennego snu i zaczyna obwieszać mieszkanie lampkami i mikołajkami? U mnie cały proces ustawiania wszędzie niepotrzebnych, ale jakże pięknie i świątecznie wyglądających ozdób i ozdóbek nastąpił wczoraj. Wczoraj też zabrałam się za przygotowania do denka z ostatnich tygodni. Będzie coś dla ciała i... dla duszy chciałoby się powiedzieć, ale niestety tego tutaj nie znajdziecie. No, jedna osoba może znajdzie - zwycięzca rozdania! :)

Zacznijmy od denka. Standardowo użyłam oznaczeń znanych powszechnie w blogosferze:
  • kolorem czerwonym oznaczyłam produkty, których nie polecam i więcej nie kupię
  • kolorem pomarańczowym oznaczyłam produkty, co do których nie jestem przekonana i nie wiem, czy jeszcze je kupię
  • kolorem zielonym oznaczyłam produkty, które Wam polecam i są doskonałe


Produkty do twarzy


1. Bielenda Pharm, Trądzik, antybakteryjna emulsja oczyszczająca do twarzy, dekoltu i pleców
Przepięknie pachnący żel, o doskonałym składzie bez SLS, z glinką. Nie wysusza, utrzymuje skórę w równowadze. Działanie antybakteryjne jest na 4+, bo nie wszystkie rodzaje bakterii powodujących trądzik są niszczone przez niego - tak mi się wydaje. Nie radzi sobie w 100% z wągrami. Nie będzie dobry dla osób z zaawansowanym trądzikiem. U mnie nie wpłynął na wydzielanie sebum.

2. L'Oreal, Skin Perfection, krem do twarzy
Mój ulubieniec, którego zużyłam niestety już dawno. Na pewno do niego wrócę, ale póki co mam stan zapalny skóry i boję się go znów kupić. Idealnie nawilża mieszaną twarz, jest jak leciutkie masełko. Ładnie, delikatnie pachnie. Eliminuje suche skórki, reguluje wydzielanie sebum, nie zapycha, a wręcz pomaga w utrzymaniu twarzy bez pryszczy. Nie wchłania się w 100%, przez co idealnie nadaje się pod matujący make up. Autentycznie poprawia wygląd skóry - wyrównuje jej koloryt, zmniejsza zaczerwienienia i generalnie nie wiem, co magicznego z nią robi, ale wygląda niesamowicie!

3. Kolastyna, Energy Touch, krem nawilżający dla cery normalnej
Pachniał dziwnie - marakują, ale drażniącą. Słabo nawilżał. Właściwie wyrzuciłam go po kilku użyciach, bo nie pomagał utrzymać skóry w dobrej kondycji zarówno pod względem nawilżenia jak i ilości pryszczy. Ładnie się wchłaniał, do matu, więc może będzie dobry na lato. Póki co nie mam ochoty wracać do Kolastyny.

4. Bielenda, Super Power Mezzo Serum, serum z witaminą C
Serum stosowała moja mama. Po dłuższym stosowaniu widać efekty, ale nieznaczne. Kolor się ujednolica, przebarwienia są nieco jaśniejsze, ale oczekiwała czegoś więcej. Może dłuższe stosowanie pomogłoby bardziej, bo tak powinno się właściwie stosować witaminę C (minimum rok). Zdecydowanie lepsze jest serum z kwasami Bielendy.

5. AA, Hydro Algi Błękitne, krem matujący intensywnie nawilżający
Początkowo zachwalałam go w recenzji na blogu, ale ostatecznie pod koniec opakowania zaczął mnie zapychać i przyspieszać przetłuszczanie. Stał się jakiś ciężki i moja cera się pod nim pociła.

6. Vis Plantis, Age Killing Effect, serum na zmarszczki z peptydem jadu żmii
Nie daje natychmiastowego efektu, ale po czasie napina zmarszczki. Jeśli znajdą się chętni, napiszę Wam jego recenzję wraz z efektami na zdjęciach. Nawilża i ujędrnia. Wygładza. Jedno z lepiej działających i efektywnych serum dostępnych w drogeriach. Może jednak uczulać, bo moja ciocia dostała na niego reakcji alergicznej.

7. Vis Plantis Helix Vital Care, serum odmładzające z filtratem ze śluzu ślimaka
Mama mówi, że według niej ta wersja serum jest lepsza od wersji z jadem żmii. Działanie nieco podobne, ale na pewno nie uczula. Nada się idealnie dla cery z bliznami i trądzikiem w celu nawilżenia i regeneracji. Nie zwęża porów.

8. PULANNA, Serum pod oczy 40+ 
Bardzo lekkie serum, które delikatnie nawilża, świetnie nadaje się pod makijaż. Niestety nie nadaje się dla cer 40+, bo kompletnie nie redukuje zmarszczek ani opuchlizny. Nie podrażnia bardzo wrażliwych oczu.

9. Bielenda, Super Power Mezo Tonik, tonik korygujący anti-age do cery tłustej i mieszanej
Bardzo mocno wygładza twarz - po niczym nie miałam tak gładkiej skóry. Doskonale nawilża i doprowadza skórę do równowagi. Minimalnie redukuje pory. Lekko ogranicza błyszczenie cery. Początkowo może powodować wysyp pryszczy. Eliminuje przebarwienia, ujednolica koloryt.

10. L'Oreal, Age Perfect, tonik
Moją mamę piekła od niego twarz, więc nie za bardzo go polubiła. Dla mnie był jak woda - nic nie robił. Miał ładny, delikatny zapach.

11. Garnier, Miracle BB Cream, krem BB dla cery dojrzałej
Doskonale zlewał się z twarzą, dobrze nawilżał, nie ważył się. Ładnie wyglądał na twarzy. Faktycznie pomagał w redukcji zmarszczek. Wykończenie było błyszczące i trzeba było go przypudrować. Nie ograniczał przetłuszczania skóry. Nie zapychał porów. Mama na pewno go jeszcze kupi.

Produkty do włosów

12. Orientana, tonik ajurwedyjski do skóry głowy
Miał zapach mentolu i ten sam mentol dawał uczucie chłodzenia. Z jednej strony dla niektórych może być to nieprzyjemne, dla mnie wskazywało miejsca, w których dobrze zaaplikowałam produkt i wiedziałam, gdzie go jeszcze dołożyć. Przyspieszał wzrost włosów. Nie ograniczał wypadania, wręcz je wzmagał. Ale może spowodowane to było zbyt szybkim wzrostem włosów. Urosło mi po nim mnóstwo baby hair. Może pomóc Wam w eliminacji zakoli. Nowe włosy rosną mocniejsze i grubsze. Wbrew pozorom jest wydajny.

13. Garnier Fructis, Sleek&Shine 72h, odżywka bez spłukiwania
Nie wiem, czy jest jeszcze dostępna, ale męczę ją od lat i w końcu ją wyrzuciłam. Przecudnie, wspaniale pachnie owocami i naprawdę wygładza włosy. Wierzę, że chroni jest przed wysoką temperaturą. Nie dodaje blasku. Wspomaga prostowanie i nawet przedłuża trwałość efektu. Dlaczego więc tak ciężko szło mi jej zużywanie? Ponieważ obciąża włosy. Pierwsze dwa użycia: efekt jak z salonu, a przy trzecim... sklejone strąki. Robiłam więc przerwę i znów wracałam. Dość tego!

14. Gliss Kur, Oil Nutritive, odżywka w sprayu
Najcudowniejsza odżywa bez spłukiwania wszech czasów. Wygładza, nabłyszcza, zmiękcza, ładnie pachnie i w ogóle nie obciąża włosów. Nie da się z nią przesadzić. Do tego ma genialny skład, dużo cennych olejków i jest bardzo wydajna. ZNACZNIE opóźnia łamanie i rozdwajanie końców. Uwielbiam ją!

15. Nacomi, szampon z olejkiem ze słodkich migdałów
Szampon z prostym, dość naturalnym składem. Dobrze nawilża włosy, ale brakuje mi tu uczucia oczyszczenia. Swędzi mnie po nim skóra głowy.

16. Planeta Organica, balsam do włosów z olejem cedrowym
Pisałam o nim tutaj. Jest wspaniały.

17. Planeta Organica, szampon do włosów z olejem z rokitnika syberyjskiego
Pisałam o nim tutaj. Tu znów: jest wspaniały. :D

18. Moroccanoil, kuracja do każdego rodzaju włosów
Okropny skład, niesamowicie wysoka cena i znikome działanie. Zwykły silikon wart 5 zł. Miał delikatny, słodki zapach, niby przyjemny, ale mi kojarzył się z lekarstwem. Nie polecam.

19. Montibello, Gold Oil Essence, olejek bursztynowo-arganowy do włosów
Niby skład niezbyt szalony, znów bazą są silikony, ale fajnie podkreślał włosy, ładnie pachniał i chronił je przed wysoką temperaturą. Wygładzał i zmiękczał włosy. Moja mama twierdzi, że to najlepszy olejek, jaki stosowała. Dla mnie jest na 4+. Dlaczego? Dlatego że czasem może obciążać.


Produkty do ciała i dłoni


20. Dove, żel pod prysznic o zapachu pistacji i kwiatu magnolii
Nie wiem, czy istnieje w drogeriach żel o piękniejszym zapachu? Mogłabym mieć takie perfumy. Słodkie, ciężkie, intensywne, a jednocześnie seksowne i świeże. To jeden z naprawdę niewielu żeli, który nie podrażnia mojej atopowej skóry, a wręcz nawilża i wygładza. Ukochany... :)

21. Palmolive, masło pod prysznic czekoladowe
Pachnie jak żywa, mleczna, gorąca czekolada. Po prostu bajka! Żele tej firmy zawsze przesuszają moją skórę, ale ta wersja - z masłem (niby aż tak dużo go tu znowu nie ma...) - jest szokująco nawilżająca. Bardzo gęsta konsystencja. Mam nadzieję, że będzie dostępny niebawem w Rossmannie. Jest też wersja waniliowa i brzoskwiniowa. Wszystkie cudnie pachnące.

22. BeBeauty, krem do rąk nawilżający
Przeciętniak. Warto rozejrzeć się za czymś innym.

23. Vis Plantis, Helix Vital Care, odmładzający balsam do ciała
Pięknie pachnie, świeżymi perfumami z nutą jaśminu i herbaty zielonej. Jest bardzo lekki, szybko się wchłania, nie klei się, a przy tym dobrze nawilża. Choć moim zdaniem regeneracja skóry jest tu o wiele bardziej widoczna niż samo nawilżenie. Przy regularnym stosowaniu znika napięcie skóry, podrażnienia i suche skórki. Polecam.

24. Organique, krem przeciwstarzeniowy do rąk winogronowy
Przecudny zapach winogron, lekka konsystencja, ale jest przy tym treściwy. Doskonale nawilżał, wygładzał, ale był bardzo niewydajny. Za cenę regularną (ok. 20 zł) się nie opłaca.

25. Lirene, żel pod prysznic z oliwką, wersja mango
W mojej rodzinie to ulubieniec, bo ponoć dobrze nawilża ze względu na zawartość oliwki. Dla mnie to zwyklak, w którym oliwki nie widzę. Ma słaby zapach, okropną, galaretkową konsystencję, która spada z dłoni. Średnio nawilża i słabo pielęgnuje skórę. Nie polecam.


Inne

26. Calvin Klein, perfumy Endless Euphoria
Jeden z piękniejszych zapachów, jakie znam. Niestety jest przy tym okropnie delikatny i bardzo nietrwały, przez co raczej nigdy już go nie kupię. Czekam na wersję bardziej intensywną i wtedy oszaleję na jego punkcie. Idealny raczej na wiosnę i lato. Lekki, świeży, dla kobiet raczej w wieku 15-30 lat.

27. Avon, perfumy Luck
Początkowo był moim ulubieńcem. Mocny, bardzo trwały, słodko-kwaśny. Później zbyt kwaśny, aż cierpki. Zaczęłam mocno wyczuwać w nim nuty szampana, które mnie drażniły.

28. YOPE, mydło w płynie do rąk Goździk
Cudowne mydła do rąk, które idealnie nawilżają, pozostawiając dłonie pokryte niewyczuwalną, lekko śliską warstwą. Piękne zapachy, naturalne składy i słodka szata graficzna. Na pewno kupię w przyszłości.

29. Essence, tusz do rzęs Princess o efekcie sztucznych rzęs
Efektu sztucznych rzęs nie ma. Jest przeciętne wydłużenie, przeciętne pogrubienie. Opakowanie śliczne, ale niestety sam tusz okropnie mi się kruszył i odbijał na górnej powiece. Nie polecam. Wyrzucam po kilku użyciach.

30. Yankee Candle, świeca mała Summer Scoop
Cudowny zapach na lato. Soczyste, słodko-kwaśne owocowe lody skradną niejedno serce. To moja pierwsza świeca - chciałam sprawdzić, jak różni się od zapachu w wosku. Intensywność jest nieco słabsza niż w przypadku wosku, a do tego palący się knot dawał czasem dodatkowe nuty spalenizny. Muszę nauczyć się obsługiwać świecami YC, bo na pewno nie jest to moja ostatnia świeca. Summer Scoop wróci do mnie latem.




Zestaw kosmetyków z rozdania wygrywa...


Monika Łaznowska


Gratuluję! :* Nie ma potrzeby kontaktowania się ze mną, sama skontaktuję się ze zwyciężczynią drogą mailową. 

Dziękuję też wszystkim za udział i zapraszam do konkursu, który jeszcze trwa tutaj. Można wygrać cudowną świecę świąteczną, którą możecie zawsze dać komuś w prezencie. :)

56 komentarzy

  1. Nigdy nie widziałam tego żelu czekoladowego z Palmolive, czuję że możemy się polubić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupiłam w Carrefourze. :) Drogo mnie kosztował jak na tak małą pojemność, ale zapach - bajka! W końcu prawdziwa czekoladka w kosmetykach. :)

      Usuń
  2. Ale wielkie denko! Też na początku zapach avon luck mi się podobał, ale teraz jest inaczej i go chwilowo odstawiłam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ma w sobie niestety drażniące i męczące nuty. :(

      Usuń
  3. ojej, masakrycznie dużo tego!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serio? :) Działam na spółę z mamą. :) No i to nie jest denko z ostatniego miesiąca, tylko kilku tygodni. :)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Denko z ostatnich kilku tygodni, więc nie takie chyba raczej normalne. :D

      Usuń
  5. Spore denko, myślałam o tej odżywce z Gliss Kura :)
    Gratuluję zwyciężczyni!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest cudowna, dla mnie najlepsza ze wszystkich innych GLiss Kura i na pewno ma najbardziej wartościowy skład. <3

      Usuń
  6. Gratki Monika!
    Gratuluje zużyć, ja nie miałam nic z Twojego denka które tym razem wyszło mi bardzo mierne.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. sporo tego :) to mydło z YOPE ma piękne opakowanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Odpowiedzi
    1. Dlaczego wszyscy gratulują pod postami z denkami? :D Gratulujcie mi za piękne notki, to będę dumna! :D

      Usuń
  9. Bardzo lubię zapach Summer Scoop, jednak ja znam go tylko z wosku :D Gratuluję zwyciężczyni :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Doskolane Ci poszło. Ja za to z tym kremem Loreal niezbyt się polubiłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, opinie są podzielone. :( Mnie prawie wszystko nawilżające zapycha, a ten był cudowny. :)

      Usuń
  11. Ogromniaste denko, można wybrać coś dla siebie :)
    Gratki dla zwycięzcy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie z tego powodu, że każdy znajdzie cos dla siebie, robię denka co kilka tygodni. :) :* (a tak naprawdę dlatego, że zapominam je robić regularnie co miesiąc... :D)

      Usuń
  12. Jeśli chodzi o Skin Perfection, to miałam serum z tej serii i niestety nie dostrzegłam pozytywnych efektów poza drobinkami i silikonem w składzie - dlatego właśnie skóra jest niby "cudowna" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja drobinek nie zauważyłam nawet, a już trzecie opakowanie jadę! :D U mnie niesamowicie oba produkty stosowane jednocześnie (nie wiem, który bardziej) poprawiły wygląd skóry, co widać na zdjęciach na moim blogu w kilku postach. :)

      Usuń
  13. Tonik z bielendy uwielbiam, i serum z tej serii kocham! <3
    Gratuluję!: )

    OdpowiedzUsuń
  14. Gratulacje dla zwyciężczyni.:d
    A denko jest baaaardzo duże.:d

    OdpowiedzUsuń
  15. Łooo ile zużyć :D U mnie szło tak marnie, że zrobię denko z 3 miesięcy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No u mnie też jest chyba z 3 miesięcy. :)

      Usuń
  16. Gratulacje :)
    Spore denko :) Miałam krem z L'Oreala, ale na mnie szału nie zrobił, a aktualnie używam tego serum z Bielendy tylko w wersji zielonej i póki co podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie zrobił mega szał, ale w połączeniu z serum. :) Taaak serum zielone z Bielendy jest najlepsze. Zmienia skórę nie do poznania. <3

      Usuń
  17. Odpowiedzi
    1. CK jest genialny, serio. Całkiem inny niż klasyczna Euphoria. <3

      Usuń
  18. Z chęcią bym wypróbowała ten czekoladowy żel pod prysznic Palmolive:-)
    Gratuluję :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest wspaniały! <3 W końcu prawdziwa czekolada w kosmetyku, a nie jakaś śmierdząca skarpeta upaprana czekoladą... :D

      Usuń
  19. dużo tego :)
    z chęcią wypróbowałabym świeczuszkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może spróbuj tej z Bridgewater Candle, która jest do wygrania w konkursie na moim blogu? ;D

      Usuń
  20. Odpowiedzi
    1. Nieprawda! :) Jest z ostatnich tygodni, nie wiem ilu, ale na pewno więcej niż miesiąc. :D No i kosmetyki zużywałam z mamą. :)

      Usuń
  21. Mezo tonik i u mnie świetnie się sprawdza. Kremu Loreal nie miałam ale wypróbowałam serum z tej serii i był ok jako krem pod makijaż. Żele Dove uwielbiam bo są gęste, wydajne, nie wysuszają i pięknie pachną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie te produkt L'oreal nie nadawaly się pod makijaż w większości przypadków, ale mi to nie przeszkadzało, bo miałam po nich tak piękną buzię, że nie musiałam używać żadnego korektora, podkładu ani pudru. :O

      Dove rządzi! :)

      Usuń
  22. Mam Avon Luck for her. Lubię ten zapach, ale na mnie nie jest zbyt trwały niestety. Gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż nie wierzę, bo mnie tak męczy intensywnością, że głowa mała. :D

      Usuń
  23. Bardzo lubiłam zapach tego zelu z Dove ;)

    Gratki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja czaje się teraz na olejek o tym zapachu, ale ponoć jest słaby, a dużo kosztuje, więc sama nie wiem. :(

      Usuń
  24. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  25. Tusz z Essence jest faktycznie beznadziejny:) Widzę swojego ulubieńca - szampon cedrowy:)

    OdpowiedzUsuń
  26. zglosila sie zwyciezczyni?

    OdpowiedzUsuń
  27. Gratuluję zwyciężczyni. A denko jest super duże.

    OdpowiedzUsuń
  28. zglosila sie zwyciezczyni?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie zwycięzcy nie muszą się zgłaszać, sama się z nimi kontaktuję, bo to jest dla mnie bardziej sprawiedliwe rozwiązanie i bardziej fair w stosunku do Was. :* Ale tak, Monika odpisała mi na maila i już przesyłka do niej jest w drodze. :)

      Usuń

Instagram

Latest Instagrams

© Beat the boredom