Hej Kochani!

W dzisiejszych czasach panuje przekonanie, że naturalne kosmetyki są naszymi sprzymierzeńcami. Moja skóra zarówno na twarzy jak i na ciele nigdy nie doceniała tej całej dobroci płynącej z wnętrza roślinnych komórek, kryształków najsłodszego miodu i źródlanych wód. Tylko moje włosy uwielbiają taką pielęgnację. Jednak ostatnio zajrzałam do pobliskiej zielarni i... przepadłam. W poście pokażę Wam, na co się skusiłam i zrecenzuję pierwszy produkt, bo do niego większość z Was ma raczej swobodny dostęp. O tym co i jak, dlaczego, gdzie i w czym tkwi magia kremu do cery mieszanej na dzień i na noc Morwa i Lukrecja Orientanty dowiecie się klikając "Czytaj dalej".

Krem do cery tłustej i mieszanej Morwa i Lukrecja, Orientana

czwartek, 26 marca 2015

61 komentarzy

Witam Was po krótkiej przerwie!

Skoro blog to pamiętnik, nie może zabraknąć w nim zbioru kosmetyków, które co jakiś czas uda mi się skończyć. Oczywiście cykl tych postów jest powszechny, nazywa się "Projekt denko" i wydaje mi się, że to nieodzowna część internetowego pamiętnika. Nie będę dzielić denek na miesiące, ale zawsze powiem Wam, ile czasu zajęło mi zużycie danej kupki kosmetyków. Zapraszam! :)

Projekt denko

czwartek, 19 marca 2015

63 komentarze


Hej Moi Drodzy!

Jakiś czas temu na blogu pokazałam moje zamówienie ze strony Skarby Syberii i chyba najwyższy czas, żebym podzieliła się z Wami opinią na temat tych produktów. Zacznę od recenzji dwóch kosmetyków Natura Siberica: rokitnikowego szamponu do włosów suchych i normalnych "Intensywne nawilżenie" oraz maski do włosów bardzo zniszczonych "Intensywna regeneracja". Czy zauważyłam  efekty podczas stosowania tych intensywnie działających produktów? Zapraszam wszystkich ciekawskich! :) A warto, bo na Skarbach Syberii ponownie zawitała cudowna promocja nawet do -50%.

Natura Siberica: szampon Intensywne nawilżenie oraz maska Intensywna regeneracja

wtorek, 10 marca 2015

63 komentarze


Witajcie!

Każdy z nas marzy o czymś, czego mieć nigdy nie będzie. Niektórym nie uda się zrealizować żadnego marzenia. Inni zrobią wszystko, żeby osiągnąć swój cel. Usiadłam dzisiaj chwilkę i zastanowiłam się, co z "babskich" rzeczy chciałabym mieć - nawet jeśli nie jest mi to w ogóle potrzebne. Zebrałam rzeczy pierwszej potrzeby oraz te mniej potrzebne, ale dzięki pięknemu opakowaniu, świetnym recenzjom, czy pięknym zapachom mimo wszystko przeze mnie pożądane. I tak powstała moja WISHLISTA. Wszyscy mają swoje, mam i ja. :) 

Wishlista - pozwalajmy sobie na przyjemności

sobota, 7 marca 2015

61 komentarzy


Witajcie!

Daję sobie rękę uciąć, że znajdę wśród Was choćby jedną osobę, która jest wielbicielem kultowych perfum Chanel Coco Mademoiselle. Cóż to ma wspólnego z firmą Kèrastase? Otóż serum Elixir K Ultime Thè Impèrial Kèrastase, które uśmiecha się do Was ze zdjęcia, pachnie właśnie tymi perfumami. A raczej precyzując - zapach kosmetyku inspirowany jest Mademoiselle. Ta mała, różowa buteleczka kryje w sobie mieszankę 4 olejków i jednego ekstraktu. Wspomnę też po drodze o wersji Olèo-Complexe, której przetestowałam sporą próbkę.  Dla mnie jest to autentycznie magiczny eliksir i jeśli jeszcze nie mieliście styczności z jakimkolwiek serum tej firmy, koniecznie musicie przeczytać, co wyczarował na moich włosach. A jest co zamieniać z żaby w księcia! :)

Kèrastase Elixir K Ultime Thè Impèrial oraz Olèo-Complexe

wtorek, 3 marca 2015

32 komentarze

Instagram

Latest Instagrams

© Beat the boredom