Hejka Dzióbki!

Nie bez powodu witam Was dzisiaj tymi słowami, bo dzisiaj pogadamy właśnie o dzióbkach. :) Po zakupie różu Bourjois na Rossmannowskiej promocji pojawiły się u mnie problemy z nałożeniem go na policzki. Mój miękki pędzelek nie radził sobie z nabraniem odpowiedniej ilości mocno wypieczonego produktu i robiły mi się brzydkie plamy. Zaczęłam wtedy szukać w Internecie sposobów aplikacji różu i zanim znalazłam zadowalające mnie informacje minęło... kilka godzin! Dlatego postanowiłam ułatwić przyszłym pokoleniom pierwsze kroki stawiane podczas aplikacji różu i zebrałam wszystkie znalezione informacje i niemal wszystkie przetestowałam - nawet te najbardziej szalone. I nie przejmujcie się, nie będę Wam kazała robić takich hardkorowych pucków jak na zdjęciu, które właśnie zobaczyliście. :)

Wszystko o aplikacji różu

wtorek, 28 kwietnia 2015

43 komentarze


Hej Misie!

Założyłam dzisiaj wygodne buty i ruszyłam na podbój Rossmanna. :) Udało mi się kupić wszystko, co sobie zaplanowałam. Dzień wcześniej skorzystałam też z promocji w Naturze. To cudowne, że drogerie robią dla nas takie promocje. Z drugiej strony zawsze zastanawiam się wtedy, jak bardzo przepłacamy na co dzień, poza promocjami, prawda?! Ponieważ czeka nas jeszcze kilka dni promocji, zajrzyjcie, co mogę Wam polecić, a co odradzam. Podzielcie się ze swoimi łupami, nie tylko z promocji, bo zaczynam przygodę z kolorówką na dobre, więc potrzebuję Waszych rad! :)

Moje zakupy na promocji -49% w Rossmannie i -40% w Naturze

piątek, 24 kwietnia 2015

62 komentarze

Witajcie moi Kochani!

Przeglądacie czasopisma i zdjęcia z sesji zdjęciowych, na których kobiety (i również mężczyźni) mają piękne, gładkie cery, niewidoczne pory, żadnych zaczerwienień, pryszczy i opuchlizn. "Photoshop" - powiecie. Być może. Może to również dobre geny, drogie kosmetyki lub interwencje kosmetologów czy chirurgów plastycznych. Jak my, zwykli ludzie bez dostępu do ogałacających nas z pieniędzy źródełek piękności wyżej wymienionych, możemy żyć ze świadomością, że nigdy nie będzie nam dane usłyszeć "Masz taką piękną cerę! Jakiego podkładu używasz?" i śmiać się w duszy, że przecież żadnego podkładu na twarzy nie mamy? To jest prostsze niż się wydaje. Wystarczy zastosować metodę pielęgnacji złożonej, o której opowiem Wam pokrótce i żywię ogromną nadzieję, że pokochacie ten sposób. Będziecie mi współtowarzyszyć na tej drodze do idealnej cery, drepcząc małymi kroczkami? :)

Pielęgnacja złożona - małymi kroczkami do pięknej cery

sobota, 18 kwietnia 2015

36 komentarzy

Witajcie!

Dziś mała gratka dla fanek słodkich zapachów zamkniętych w różowych, dziewczęcych opakowaniach. Takie niespodzianki kryją słoiczki i buteleczki Soap&Glory, firmy słynącej z oryginalnego image'u i charakterystycznego zapachu. Celowo piszę niespodzianki, bo pokażę Wam coś, co mnie zniechęciło do produktów tej firmy również głównie ze względu na wysokie - moim zdaniem zbyt wygórowane - ceny. Jednak nie zniechęciło na tyle, żebym powiedziała "nigdy więcej". Zdradzam już na wstępie, że zapachy są uzależniające - chcemy leżeć, pachnieć i spoglądać na te cudowne naklejki, którymi oblepione są pudełka. Kliknijcie "Czytaj dalej" i zobaczcie, czy warto.

Soap&Glory - mydło i ch(w)ała?

niedziela, 12 kwietnia 2015

42 komentarze

Witajcie moi cudowni Czytelnicy!

Pewnie za Waszymi oknami pada deszcz lub co gorsza śnieg. Kto z Was już trenuje lepienie króliczków wielkanocnych? :D Tymczasem w moim mieszkaniu właśnie unosi się przepiękny aromat pieczonych jabłek. A piekarnik pusty. Skąd więc taki zapach? Tak pachnie jeden z wosków z najnowszej kolekcji Yankee Candle - Cafe Culture. Kolekcji słodkiej, urzekającej, posiadającej predyspozycje do uzyskania tytułu czynnika wywołującego mdłości. Ale spokojnie, nie jest tak źle. Posłuchajcie mojej opowieści... :)

Cafe Culture, Yankee Candle

czwartek, 2 kwietnia 2015

41 komentarzy

Instagram

Latest Instagrams

© Beat the boredom