- Kolekcja Yankee Candle Q1 2016 My Serenity - zapach Peony // Jak ważny jest odpowiedni kominek? -

środa, 17 lutego 2016


Hej Misie Kolorowe! Dziś uraczę Was lekkim wpisem na temat jednego z najnowszych zapachów Yankee Candle z serii My Serenity pod nazwą Peony. Czyli po prostu wosk o kwiatowym zapachu peonii. Na koniec będzie mała uwaga, którą powinni przeczytać szczególnie przeciwnicy wosków, twierdzący, że woski YC słabo pachną lub śmierdzą parafiną. Zapraszam. :)




Niby dopiero luty, niby jeszcze zima, niby za oknem jeszcze czasem spadnie śnieg, ale już wielu z nas szykuje się na powitanie wiosny. Jedni robią zapasy wiosennego obuwia, inni wyciągają z głębin szafy wiosenne płaszcze i wciskają je na grube swetry, idąc na spacer w mroźnym powietrzu. A maniacy YC i innych zapachowych rewolucji czyhają na wiosenne nowości. "My Serenity" to typowo wiosenny, a może nawet już lekko letni, zbiór czterech zapachów. Wywąchałam je wszystkie. Na sucho pachniały mi tak:
- My Serenity - faktycznie podobny do Pink Sands, ale bardziej melonowy. A że ja melonowych  czy arbuzowych zapachów nie lubię, bo mnie mdlą, na razie go sobie odpuściłam.
- Lemongrass & Ginger - nie cierpię imbiru w żadnej postaci, więc na 90% go nie kupię. Bardzo  intensywny, orzeźwiający zapach z ostrą nutą imbiru.
Moonlight - tajemniczy, rześki, nieco męski. Kategoria zdecydowanie czystych i świeżych zapachów. Może coś w sobie mieć po rozpaleniu, ale póki co postawiłam na inny zapach...


Peony
To czwarta część układanki. Skłamałabym, gdybym powiedziała, że pastelowy, różowy kolor wosku i cudownie wiosenna naklejka, nie skusiły mnie do zakupu. Wosk ma pachnieć po prostu peoniami. Wyrazisty zapach tego kwiatu ma tu być przełamany słodyczą. I dokładnie tak jest.

Na sucho pachnie dla mnie jak pudrowe cukierki z dzieciństwa. Słodki, owocowy zapach, lekko pudrowy, z kwaskowymi nutami. Kompozycja idealna. Po rozpaleniu wypuszcza dopiero owoce, a następnie bujne, świeże kwiaty. Nie wiem, czy pasuje mi to do wizji tych puszystych kwiatów, z których wiązanki ślubne robią taką furorę na Printereście. :) Tak czy siak to na pewno coś kwiatowego. Zapach odświeża, jednocześnie otulając. Zdecydowanie dla wielbicieli zapachów kwiatowych, bo "na ciepło" pachnie zupełnie inaczej niż w opakowaniu. Porównałabym go do ciepłej, różanej konfitury. Idealny na pierwsze wiosenne dni.

Intensywność oceniłaby na 8/10


Wpuść kominiarza
Przy okazji zakupu wosków wybrałam nowy kominek. Nic specjalnego - zwykły, biały, z namalowanymi różami. Raczej nie pasuje mi do wnętrza, ale niestety innych nie było, a dotychczas stosowany przeze mnie kominek tak szybko wykańczał woski, że nim zgasł pierwszy tealight, wosk już nie pachniał... Tak czy inaczej ten nowy sprawuje się genialnie. Dlatego w tym miejscu chciałabym zwrócić Waszą uwagę na kominek, jakiego używacie.

Jeśli:
- zapach wosku szybko się ulatnia
- połowa wosku pachnie tylko podczas palenie jednego tealighta (nie wystarcza już na podpalenie drugiego lub kolejnego)
- wosk pachnie parafiną
- nie czujecie zapachu wosku
- wosk ciężko wyjąć w jednym kawałku z kominka

Zmieńcie kominek (lub wyrzućcie wosk, bo szczególnie zapachy sprzed kilku lat mogą być już po prostu zwietrzałe - poznacie to m.in. po tym, że wosk jest twardy i ciężko go pokruszyć). Gwarantuję Wam, że nie istnieją woski YC, które nie pachną lub pachną ledwo wyczuwalnie.



Jaki powinien być idealny kominek? 

Na to nie ma recepty. Z moich obserwacji wynika, że:

  • Potrzebujecie sporej "misy" - takiej, do której bez problemu wejdzie cały wosk na raz. 
  • Powierzchnia "misy" musi być bardziej duża niż mała. :) Ścianki ją okalające powinny nie być za wysokie, a tym samym "misa" niezbyt głęboka. 
  • Wysokość kominka powinna zapewniać odległość płomienia świeczki do dna "misy" ok. 5 cm. 
  • Wszystko jednak zależy od materiału, z którego jest wykonany kominek. Czasem materiał podgrzewa się zbyt mocno i olejki eteryczne odparowują z wosku bardzo szybko, nie pozwalając się zapachowi rozwinąć i wosk szybko wietrzeje. Na koniec czujemy tylko parafinę. 
  • Najlepiej kupować kominki w sklepach, w których sprzedaje się także woski YC, choć i to nie zagwarantuje Wam idealnej projekcji sądząc po niektórych opiniach na temat kominków w tego typu sklepach.
  • W grę wchodzi również odpowiedni tealight - polecam te z Ikei. Tealighty mają różne temperatury płomienia, różne długości knotów i różny czas palenia. Musicie dopasować odpowiedni tealight dla swojego kominka.
A kiedy spełnicie już te wszystkie warunki, będziecie mogli w pełni cieszyć się swoimi ulubionymi zapachami... :)




33 komentarze

  1. piękny ten kominek,a jakiś czas temu miałam zamówić ten wosk, ale mam ich sporo wiec dalam sobie spokoj ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na początku nakrzyczałam się, że okropny... :D Ale teraz już mi się też podoba, choć nadal do niczego mi nie pasuje raczej. :D Wosków nigdy za wiele, pamiętaj! :)) :**

      Usuń
  2. Ja kupiłam oryginalny kominek Yankee Candle i zapachy są bez porównania lepsze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówiłam! :D A jaki masz konkretnie? :))

      Usuń
  3. Ja miałam więcej szczęścia niż rozumu bo swój pierwszy kominek w Netto za zabójcze 12 zł i jak się okazało później w miarę wzrostu mojej wiedzy o Yankee - jest i odpowiednio wysoki i ma idealnie wymierzoną miseczkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja mama kupiła w Bricomarche też za ok. 10 zł i również jest świetny. :) Ja miałam z kolei z holenderskiej sieciówki typu Pepco też za jakieś grosze i niestety dziadostwo. :(

      Usuń
  4. Ten wosk musi slicznie pachniec :) Ja mam jeden wosk kwiatowy z Yankee (nie pamiętam teraz nazwy), ale jest tak intensywny, że po chwili głowa boli :D Nie każdy zapach mogę wdychac :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wybredna raczej nie jestem, jeśli chodzi o zapachy, więc... tak - dla mnie pachnie ślicznie. :D Haha, mi intensywności nigdy za wiele, uwielbiam killery. :D Nie daję rady tylko z ciastkowymi killerami, gdzie dominują cynamon i wanilia. :)

      Usuń
  5. Wczoraj miałam w ręce wosk Peony, ale zrezygnowałam z niego. Też mi się kojarzył z pink sands :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Pink Sands bardziej mi się kojarzy zapach My Serenity. :) Ale Peony jest z podobnej kategorii - jednak tylko na sucho. Bo po rozpaleniu jest inny, tak jak napisałam. :) Warto spróbować. :)

      Usuń
  6. Chętnie bym go poznała <3
    Ja do tej pory używałam złego kominka. Był zdecydowanie za mały :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten jest póki co na 5. Wiem, że intensywność zapachów mogłaby być jeszcze ciutkę lepsza, a do tego mam trochę trudności z wyjęciem wosku. Także będę dalej szukać ideału. :)

      Usuń
  7. o kurcze podoba mi sie końcówka z kominkami,m bo nie bylam nigdy świadoma tego jaki kominek powinien być, ja swój kupiłam pierwszy lepszy bo tak i w sumie nie jest zly z tego co piszesz to się nadaje, ale dobrze wiedzieć przy okazji kupowania kolejneog ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak czy siak najważniejszy jest tu materiał, z jakiego jest zrobiony kominek, a tego się nie sprawdzi inaczej jak poprzez kupienie i wrzucenie wosku. :(

      Usuń
  8. bardzo spodobał mi się post o doborze odpowiedniego kominka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję. :) Mało szczegółowy, ale ważne, żeby każdy miał świadomość, że jeśli wosk YC śmierdzi lub nie pachnie w ogóle, to raczej nie jest wina samego wosku. :)

      Usuń
  9. hmm, zapach chyba nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie bardzo, ja wszystko co słodziutkie :D

      Usuń
  10. Czyli, dobry kominek, to podstawa hihi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, bez tego nie ma co się bawić w palenie wosków. :)

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. Wiedziałam, że znajdzie swoich zwolenników. <3

      Usuń
  12. Ja wygrałam jeden kominek i świetnie się sprawdza - i cudnie wygląda;).

    OdpowiedzUsuń
  13. U mnie najlepiej sprawdzają się kominki "otwarte", czyli nie zabudowane dookoła tealighta jak np. Twój ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wielkie dzięki za ten tekst! Mój kominek jest do bani - dymi, kopci i jest wciąż taki brzydko brudny. Zastanawiam się, co się z nim dzieje. Cudny musi być ten zapach peonii. ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, to jest do wymiany - jak nic! :) Co jakiś czas z resztą trzeba wymienić kominek, bo olejki eteryczne i resztki wosku zalegają w ceramice, z której zrobiony jest kominek. Niszczą wtedy nie tylko wygląd kominka,ale też zapach wosków, które palimy. Poza tym przy wyciąganiu wosków (ja je podważam nożem) często niszczymy powierzchnię ceramiki i po czasie ciężko usunąć woski.

      Usuń
  15. Odpowiedzi
    1. A mi się nie podobał. :D Na półce w sklepie wyglądał brzydko, ale potrzebowałam czegoś białego. Postawiłam, patrzę i tak myślę, że... Chyba się przekonam. :D

      Usuń
  16. Kominek bardzo mi się podoba. Ja mam jakiś tani z marketu i też daje radę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja mama ma z Bricomarche i też jest super. :)

      Usuń

Instagram

Latest Instagrams

© Beat the boredom