- Cztery produkty od Catrice w tym dwie nowości: puder rozświetlający i pudrowy liner -

wtorek, 29 marca 2016

Cześć Kochane Misie! Już od dwóch tygodni przygotowuję tę recenzję czterech kosmetyków Catrice. Dwa z nich to nowości: Smokey Matt Powder Liner i mineralny puder rozświetlający High Glow. Dorzuciłam jeszcze do tego perłowy, różowy Kohl Kajal i czarny eyeliner w płynie. W pudrze pokładałam największą nadzieję, ale niestety okazał się słabej jakości rozświetlaczem... A jak sprawdziła się reszta? :)



1. Smokey Matt Powder Liner
To cudak, który - jak widać po nazwie - powinien służyć do rysowania linii. Tak naprawdę dla mnie jest problematyczny w użyciu. Ten liner służy bowiem do tworzenia rozmytej kreski w makijażu smokey. Czy łatwo taką kreskę wykonać?
Aplikator jest śmieszny. Z czymś takim jeszcze się nie spotkałam. To gumowa końcówka, która wygina się bardzo łatwo i nierównomiernie nakłada pudrowy (ale nie sypki, nic nie prószy) produkt. Trzeba się troszkę napracować, żeby linia była ładnie rozmazana, nie wspominając już o symetrii na obu oczach. Sam produkt nie blenduje się bez oporów. Lepiej w tym celu zastosować inny pędzel albo chociaż palec. Niestety jego minusem jest słaba trwałość w przypadku moich tłustych i opadających powiek. Nawet na bazie odbija się już po godzinie na górnej powiece. Gdybym mogła cofnąć czas, na pewno bym go nie kupiła. Jeśli jednak ktoś potrzebuje produktu do szybkiej kreski, która zastąpi skomplikowany makijaż smokey, może spróbować. Może po prostu mam dwie lewe ręce i nie umiem się nim obsługiwać. ;D





Po lewej: bezpośrednio po aplikacji. Po prawej: po roztarciu palcem




2. Kohl do oczu, Kohl Kajal w kolorze 200 You're My Rosen One!
To kolejna wtopa Catrice do oczu. Po pierwsze wcale nie jest to miękka kredka. Trzeba nią trochę poszorować, żeby uzyskać w miarę widoczny efekt. Po drugie podrażnia moje oczy. Pieką, łzawią - nie mocno, ale jednak w ciągu dnia jest to uciążliwe. Sam kolor bardzo mi się podoba, ale na oczach ginie, jeśli nałożycie go na linię wodną.
Idealnie nada się natomiast do rozświetlania kącików oczu, łuków brwiowych i łuku kupidyna oraz powiększania optycznego ust. Kilka razy rozświetlałam tą kredką nos (jest cienka, więc łatwo rysować nią linie), a nawet policzki i brodę. Do rysowania kresek na oczach - nie polecam, bo nie dość że podrażnia, może być niezbyt widoczny na linii wodnej.




3. Eyeliner w płynie, Liquid Liner w kolorze 010 Dating Joe Black
Bardzo przyjemny eyeliner w płynie. Dość sztywna, ale gąbczasta końcówka jest moim zdaniem nieco za długa, ale tak czy inaczej pozwala na rysowanie precyzyjnych kresek. Kolor jest bardzo intensywny. Sama kreska może wyglądać naprawdę spektakularnie i mieć ostre krawędzie. Może być bardzo cieniutka ale też bardzo gruba. Niestety trwałość jest nieco gorsza od eyelinera w wersji wodoodpornej. Tamten się po czasie lekko kruszył (po kilku miesiącach używania), natomiast ten się nie kruszy, ale odbija na górnej powiece. Nie podrażnia oczu. Nie jest wodoodporny ani trochę i pod wpływem dotykania palcami się rozmazuje. Nieodpowiedni więc do zadań specjalnych. Łatwo się zmywa nawet żelem i wodą.


Po lewej: końcówka eyelinera Catrice. Po prawej: cztery byle jakie kreski zrobione eyelinerem (na samym końcu widać różową poświatę od kredki do oczu Kohl Kajal)


Pocieranie placem - test trwałości. Od lewej: kreska zrobiona pudrowym eyelinerem, cztery kreski zrobione eyelinerem w płynie, różowa kredka Kohl Kajal




4. Mineralny puder rozświetlający High Glow
Na koniec kąsek, którego recenzje są bardzo wyczekiwane. Czytałam wiele pozytywnych opinii na jego temat, a według mnie to jeden z gorszych drogeryjnych rozświetlaczy. Po pierwsze produkt wcale nie jest mineralny i irytuje mnie nazywanie klasycznego pudru czymś mineralnym, skoro skład wskazuje na coś innego - mieszankę talku, silikonów i sztucznych polimerów. 

Piękny jest tu natomiast kolor. Szampański i chłodny, z różowymi tonami, przez co staje się niezbyt uniwersalny dla słowiańskich cer, ale nie odejmuje mu to uroku. Sama baza tworzy śliczną taflę i producent powinien na takim rozświetleniu poprzestać. Niestety dorzucił do pudru spore drobinki. Nie są gęsto napakowane, ale są i niestety psują cały efekt. Przez to puder nie nadaje się do rozświetlenia całej twarzy, ale tylko do punktowego podkreślenia. Jestem zawiedziona, bo ten puder rozświetlający okazał się być zwykłym rozświetlaczem z dość chamskim brokatem.



Opakowanie tego pudru jest masywne, tylko literki się ścierają. Sam produkt też jest przyjemny w nakładaniu, wypiekany, mocno sprasowany, nie pyli, jest pudrowy. Blenduje się bardzo lekko. Na swatch'ach niestety widać, że daje efekt najmarniejszy z tych rozświetlaczy, które mam:





Znacie któryś z tych produktów? A może macie jakiegoś ulubieńca marki Catrice? A jaki jest Twój ulubiony rozświetlacz lub puder rozświetlający bez drobinek? :)


25 komentarzy

  1. Ja niestety nie mam dobrego dostępu do produktów tej firmy :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że Rossmann ich nie wprowadzi do oferty, bo szafy Catrice sa spore i mają wiele dobrego do zaoferowania. :( Zawsze pozostaje zamówienie online. :(

      Usuń
  2. Nic nie mam i się nie zapowiada, chociaż eyeliner ma piękną końcówkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo praktyczna. :) Ale wolałabym krótszą...

      Usuń
  3. Hah, też pierwszy raz widzę taki aplikator, myślę, że nie polubiłabym się. Do rozmycia kreski wolę użyć kredki i pędzla :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kompletnie nie wiem, jak go używać - ciągle mi podskakuje na powiece. :D

      Usuń
  4. Z Catrice znam jedynie kamuflaż :)
    Ma u mnie branie :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój ulubiony korektor! :) Ale tylko ten w płynie, bo w kremie mi nie podchodzi. :(

      Usuń
  5. nie znam ich, ale jakoś lubię te markę ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię, mimo bubli. :D Jeszcze sporo produktów jest do przetestowania od Catrice, więc nie uginam się. ;D

      Usuń
  6. Szkoda, że kajal do oczu się nie sprawdził, bo kolor mógł być naprawdę dobry- dobrze za to, że nie pozwoliłaś mu się zmarnować i znalazłaś alternatywne zastosowanie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolor jest piękny, ale będzie lepszy dla ciemnych oczu. Na mojej jasnej karnacji i niebieskich oczach zlewa się ze świnkową skórą i nie widać go na linii wodnej. :(

      Usuń
  7. uwielbiam ich eyeliner, najlepszy na świecie<3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wolę wersję wodoodporną, ale jak wykończę tego, wypróbuję czegoś innej firmy. ;)

      Usuń
  8. puder rozświetlający mnie zaciekawił :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na zimę może być, ale na lato, kiedy słońce podkreśla wszystkie drobinki - odpada jak dla mnie. :(

      Usuń
  9. Nie znam nic z tych produktów, ale firme znam.:)
    Najbardziej zaciekawił mnie puder.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jednak polecałabym go nie kupować. A spory jest, więc ciężko będzie zużyć skubańca. :D

      Usuń
  10. A tak liczyłam na ten puder rozświetlający, ogromnie rozczarowanie :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Kohl do oczu mnie ciekawil, ale szkoda, że nie jest bardziej miękka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię mięciutkie kredki i twardych mężczyzn. Nie odwrotnie. ;D

      Usuń
  12. taki pudrowy liner też miałam, ale się nie spisał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekam na kogoś, kto mnie nauczy, jak się nim posługiwać. :(

      Usuń

Instagram

Latest Instagrams

© Beat the boredom