- Kosmetyczny haul zakupowy - nowości od Catrice, Bielenda, L'Oreal, Ziaja, azjatyckie kremy BB, kosmetyki naturalne... -

wtorek, 22 marca 2016



Cześć Moje Kochane Misie! Jestem aktualnie w Polsce i to bez swojego super profesjonalnego sprzętu (;D), więc ciężko jest mi przygotować coś na bloga. Stwierdziłam jednak, że skoro kupiłam kilka nowości tu na miejscu, wypadałoby się tym z Wami podzielić, żebyście byli ze wszystkim na bieżąco. :) Będzie coś do ciała, do twarzy, do paznokci, ale też dla zmysłów. Zapraszam. :)


W sklepie internetowym Rubishop zamówiłam 6 próbek azjatyckich kremów BB: Missha, Dr. G, Lioele i Holika Holika. Gratis dostałam jeszcze dwie próbki, w tym Skin79. Szukałam sklepu, w którym próbki będą tanie i jednocześnie będzie ich duży wybór, a to wbrew pozorom nie było łatwe do znalezienia. Teraz czekam jeszcze na dostawę kolejnych próbek Misshy i Skin79, które zamówiłam z kolei na Vinted.


W moim malutkim mieście powstała budka, w której kupić można produkty Balea. Na razie dostępne są tylko żele pod prysznic i mydła do mycia rąk. Te żele są niezastąpione szczególnie na wiosnę i lato, bo są owocowe i orzeźwiające. Moja atopowa skóra nieźle je toleruje.


Zmieniam aktualnie pielęgnację twarzy. Wychodzę z wysuszającej kuracji antynużeńcowej i skupiam się na głębokim, podwójnym a nawet potrójnym oczyszczaniu, jednocześnie ograniczając odżywianie. Wiele razy mówiłam, że moja cera nie cierpi naturalnych kosmetyków, ale rozsądek radzi dawać im kolejne szanse. Wybrałam więc te o krótkich składach. Do oczyszczania twarzy wybrałam mydło Błotno-Solne z Rossmanna za 8 zł i tradycyjne Aleppo ze sklepu zielarskiego za 26 zł. Do demakijażu kupiłam żel micelarny z Ziai z ogórkiem, miętą i kwasami PHA (ok. 10 zł). Kupiłam też dwa płyny z Fitomedu: różany i oczarowy z kwiatem pomarańczy (ok. 15 zł / szt), które będą wspomagały nakładanie glinek na twarz.



Wypróbowujemy z mamą też nową serię z Bielendy - Algi Morskie. Mamy mleczny olejek odżywczy do ciała (18 zł - aktualnie w promocji w Rossmannie za 14 zł) i dwa kremy do twarzy: nawilżający i odżywczy, oba 40+ (19.50 zł - aktualnie w promocji w Rossmannie za 12 zł). Dostępne są jeszcze wersje kremów lekkie, hydrożelowe i po przetestowaniu wersji 40+ poważnie zastanawiam się nad ich zakupem.


W Biedronce zawsze upoluję jakieś perfumy. Kosztują przeważnie 15 zł / 100 ml, a zapachy są bardzo bliskie oryginałom. Jedynie trwałość bywa gorsza i same perfumy w opakowaniu po kilku miesiącach wietrzeją i trzeba je wyrzucić. Tak czy siak kupiłam dwa opakowania, bo można je wykorzystać nawet do odświeżenia pomieszczenia, szaf czy ubrań. Wybrałam La Rive Queen of Life (podobny do La Vie Est Belle) oraz Missly (identyczny jak Miss Dior Cherie).


W Rossmannie koniecznie zwróćcie uwagę na nowość z Alterry - kremowy olejek pod prysznic do mycia ciała z Malwą i Amarantusem. Pachnie oryginalnie, jogurtowo-owocowo-kwiatowo. Sama konsystencja jest bardzo wyjątkowa, więc zachęcam do sprawdzenia, bo skład jest genialny dla skóry atopowej i suchej. Moja mama z kolei zaopatrzyła się w krem Avena z kolagenem do ciała, który regeneruje, nawilża i wygładza (ok. 12 zł). Jest popularny wśród kosmetyczek do pielęgnacji rąk. Jeśli macie problem z grudkami podskórnymi albo wągrami nie możecie nie wrzucić do swojego koszyka myjki silikonowej For Your Beauty z Rossmanna. Kosztuje 5 zł, a działa cuda.


Właśnie wykończyłam opakowanie olejkowego rytuału z L'Oreal i zachorowałam na nową wersję dla cery normalnej i mieszanej. Kosztuje kilka zł więcej - ponad 36 zł - ale ma zwężać pory i normalizować skórę. Jestem bardzo ciekawa efektów.


Z kolorówki wybrałam mineralny puder matująco-wygładzający Eveline Celebrities Beauty w kolorze 22 Natural (ok. 17 zł). Zaopatrzyłam się też w najnowszy mineralny puder rozświetlający High Glow Catrice w numerze 010 Light Infusion (innego chyba nie ma, ale jeśli się mylę, poprawcie mnie :*) - no i szczerze mówiąc nie polecam go... Podobnie zawiodły mnie inne produkty Catrice: Smokey Matt Powder Liner i Kohl Kajal w kolorze 200 You're My Rosen One!. Piękną kreskę natomiast narysujecie eyelinerem tej firmy o nazwie Liquid Liner (posiadam kolor 010 Dating Joe Black). 

Polecam z całego serca kultowe matowe pomadki w płynie Soft Matte Lip Cream od NYX. Kupiłam wiosenne kolory nude: 06 Istanbul i 02 Stockholm (ok. 7 Euro/szt). 



Jeśli natraficie kiedyś na firmę NYC, kupcie żel do utrwalania brwi i rzęs. Jest przezroczysty - mój zmienił kolor, bo jest już używany. Kosztuje kilka groszy, a jest niezastąpiony. Przy okazji spróbujcie lakierów NYC Gel Gloss (ok. 3 Euro). W połączeniu z al'a żelową bazą i topem Essence (ok. 2.50 Euro / szt) lakier utrzymuje się na moich paznokciach już 6. dzień bez większych zmian. :O Takie połączenie jest tolerowane nawet przez osoby z alergią na hybrydy. 


Na koniec mam dla Was ważną informację. Do tej pory używałam olejku z drzewa herbacianego firmy Avicenna. Nawet nie zwróciłam uwagi, że to nie jest w 100% czysty olejek. Ostrzegam Was, bo zawiera dodatki, które mogą uczulać, a jest to olejek powszechnie dostępny w całym kraju i za granicą. Wybierzcie lepiej firmę oferującą 100-procentowy olejek z drzewa herbacianego marki Melaleuca Poland (14.90 zł / 7 ml - jest o ok. 5 zł droższy od wersji Avicenna). Na łazienkowej półce stanął też słynny krem Kailas - ajurwedyjskie zioła na trądzik, egzemy, łuszczyce, grzybice i inne choroby skóry oraz paznokci (16.70 zł / 8 g). Ma wyleczyć alergię mojej mamy na hybrydy. Zobaczymy, czy da radę. :)



A jak u Was z zakupami? Kupiliście coś wartego zakupu? A może odradzacie kupno któregoś z produktów? Czekam na wieści. :) Dajcie znać, jeśli jesteście ciekawi recenzji jakiegoś produktu, który znaleźliście powyżej.  :*

53 komentarze

  1. O, a dlaczego nie polecasz tego rozświetlacza catrice? Ja się czaiłam na niego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Porównałam go sobie z rozświetlaczami z Lirene, Wibo i Lovely i niestety wypada dość słabo, bo ma spore drobinki i nie nadaje się na pewno jako puder rozświetlający. Ewentualnie miejscowo jako rozświetlacz, ale te, które wymieniłam są według mnie lepsze. :) Sam w sobie daje lekką taflę i wydaje mi się, że producent tymi drobinkami zepsuł sprawę. :( Choć kolor jest całkiem fajny. :)

      Usuń
    2. Ooo, to jak ma drobinki, to ja już go nie chcę... ;) zwłaszcza, że mam sporo innych :)

      Usuń
  2. Też lubię tą myjkę z Rossmanna :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem w szoku, że tak doczyszcza pory. :O I na co komu Foreo Luna za kilka stówek. :D

      Usuń
  3. naturalności sam bym przygarnął :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zobaczymy, jak się sprawdzą. Póki co nie narzekam. :)) Kosmetyki naturalne z długimi składami dawały mi w kość, więc obawiam się, co będzie dalej... :D

      Usuń
  4. W Twoim mieście można dostać kosmetyki Balea? Wow! Zazdroszczę! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W wielu miastach i miasteczkach są sklepy z niemieckimi produktami - warto tam zajrzeć i nawet jeśli nie będzie nic Balei, można poprosić sprzedawcę o zamówienie ich. U nas tak to działa. :D

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Sporo, ale nie wiem, kiedy będę następnym razem w Polsce, więc robię zapasy. :D

      Usuń
  6. Ja czekam na efekty olejku L'Oreala :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poprzednia wersja była na 5+. Ta póki co ma identyczną konsystencję i zapach. Czekamy więc na efekty! :)

      Usuń
    2. Zapach każdego z tych olejków jest zdecydowane inny niestety. Dlatego nie przypadła mi do gustu ta nowa wersja dla cery normalnej i mieszanej.

      Usuń
    3. To prawda, różnią się. :) Ale żeby mieć tego świadomość, musiałam je nałożyć na dłoń obok siebie i powąchać. :) Stara wersja ma zapach orientalny, trochę kwiatowy, a nowa cytrusowy, landrynkowy. :) Mi też bardziej podoba się wersja dla cery suchej.

      Usuń
  7. Serię Bielenda Algi morskie z chęcią bym wypróbowała:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mają śliczne zapachy, świeże, eleganckie, w sam raz na wiosnę. :) A i działanie mnie póki co zachwyca. :)

      Usuń
  8. bardzo fajne zróżnicowanie kosmetyków ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybym mogła, wrzuciłabym wszystko w jednym zdjęciu! :D Tak mnie denerwują warunki oświetlenia, które mam. Zaraz przejrzę Allegro w poszukiwaniu lampy. :/

      Usuń
  9. Ostatnio pisałam o serum z serii Algi Morskie :) Miałam też ten olejek i był całkiem fajny :) Oba produkty lubię. Jestem ciekawa jak Tobie spodoba się ta seria :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Z Bielendy mam mleczny olejek do ciała z algami i bardzo go lubię :) Próbeczki mnie zaciekawiły :D Lioele bardzo fajne ma kremy BB ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Działaniem tego olejku jestem zachwycona, ale niestety opakowanie to tragedia. Pompka się od razu zacięła. :( Jeszcze nie testowałam Lioele, ale ze zdjęc w Internecie widziałam, że ma ładne krycie. :)

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. Wyjątkowo trafne zakupy - przeważnie kupuję buble. :D

      Usuń
  12. Zaciekawiły mnie twoje perfumy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielu jest przeciwników podrób - tych oficjalnych i nieoficjalnych. Moim zdaniem warto kupić te oficjalne, inspirowane oryginalnymi zapachami - jak te z Biedronki. :) Miałam już kilka opakowań i wszystkie są bardzo podobne do oryginału. :)

      Usuń
  13. U mnie nie sprawdził się ten płyn różany z Fitomed

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co z nim było nie tak u Ciebie? :) Szczerze to dla mnie zwykła, perfumowana woda, która szczypie mnie w oczy i słabo nawilża. Ale nie używam jej jako toniku, tylko do odświeżenia makijażu w ciągu dnia i do zwilżania masek z glinką, żeby nie zastygły. :)

      Usuń
  14. Odpowiedzi
    1. Większość zapowiada się na hity, ale nigdy nie wiadomo do końca... :D

      Usuń
  15. Sporo nowości ;) Żele Balei uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat te zapachy są średnie. :( Wcześniej miałam chyba jakieś limitowane edycje, które pachniały jak żele od BBW albo generalnie jakieś dobre perfumy. :)

      Usuń
  16. Mmmm no bardzo fajne nowości:) ja mam chęć na te algi morskie do ciałka a w zapasie mam tyyyle balsamów :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są świetne - mocno nawilżają i mają cudowny, wakacyjny zapach. :) Tylko opakowanie tragiczne, bo zepsuła mi się niemal od razu pompka. :/

      Usuń
  17. Odpowiedzi
    1. Kolory mi średnio odpowiadały, bardziej podobają mi się z kolekcji Lingerie, ale niestety nie była dostępna stacjonarnie. :( Konsystencja jak w Bourjois, ale nieco bardziej kremowa. Wysuszają przy długim i częstym noszeniu, więc trzeba mocno nawilżać usta. Ale wykończenie, łatwość aplikacji, trwałość i słodki zapach wynagradzają wszystko. :D

      Usuń
  18. Widzę, że poszlałaś w Polszy :)
    mi też się to zdarzało :):):):)

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo lubię produkty z Fitomed :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja szczerze mówiąc nie bardzo, ale daję im kolejną szansę. :)

      Usuń
  20. Te pomadki z NYXa są powalające, ja zamierzam kupić odcień London :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. London też mi się podobał, ale Stockholm ma więcej różowych tonów, co bardziej mi odpowiadało. :)

      Usuń
  21. dużo fajnych nowości, chciałam kupić te myjkę do twarzy koleżance, ale nie było jej w dwóch Rossmannach :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No coś Ty, u mnie tego w bród! :) Teraz dokupiłam jeszcze wersję nieco droższą, od Killys, bo ma krótsze włoski - ta różowa niestety mnie drapie za mocno. :(

      Usuń
  22. Odpowiedzi
    1. Dziękuję, kosmetyki zawsze miło się testuje. :) :*

      Usuń
  23. Zakochałam się w kolorku lakieru♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sklepie wyglądał na bardziej pastelowy, na paznokciach bardziej daje po oczach, co mnie zawiodło. Niebawem będzie post z jego udziałem, bo w cały zestaw z lakierami Essence trzyma się niemal bez szwanku już tydzień - aż mam odrosty! :O

      Usuń
  24. wow, ileż cudowności!
    życzę miłego używania :)

    OdpowiedzUsuń

Instagram

Latest Instagrams

© Beat the boredom