- Myjki silikonowe - porównanie trzech modeli -

wtorek, 19 kwietnia 2016

Hej Słoneczka! Pytanie na dziś to: "Stosujesz gadżety do mycia twarzy?". Foreo Luna kosztuje niestety kilka stówek, a myjkę silikonową, z końcówką inspirowaną tą kultową szczotką do twarzy, dostaniecie w drogeriach za kilka zł. Ja zaopatrzyłam się w dwie wersje z Rossmanna: jedną różową marki For Your Beauty i drugą niebieską Killys oraz jedną (również różową) z drogerii DM marki Ebellin. Już myślałam, że na zdjęciach nie zobaczycie niebieskiej wersji, gdyż gdzieś po drodze myjka stała się przedmiotem zabaw dzieciaczków w rodzinie i w tajemniczych okolicznościach zaginęła. :) Już się odnalazła, choć nie była to wielka strata, bo była to chyba najgorsza wersja z tych trzech myjek. Nic więcej nie powiem - po więcej plusów i minusów myjek silikonowych musicie kliknąć dalej... :)



(Myjkę FYB od Ebellin odróżnicie na zdjęciach tym, że Ebellin jest bardziej jaskrawa)


STOSOWANIE
Stosowałam wszystkie myjki w ten sam sposób: nakładałam dłońmi żel/mydło na twarz, wmasowywałam dłońmi, a następnie zwilżoną myjką masowałam skórę okrężnymi ruchami. 

Możecie tez pojeździć zwilżoną myjką np. po mydle i nałożyć na mokrą twarz - mam wrażenie, że wtedy produkt, który jest na samym czubku włosków, lepiej wchodzi w pory i mocniej oczyszcza.

Myjki działają jak peeling mechaniczny, złuszczając naskórek np. po kwasach lub przed nałożeniem maseczki. Dobrze też zmywają maseczki, także te z glinki.


WYGLĄD, JAKOŚĆ I TWORZYWO
Najbardziej miękka jest różowa myjka For Your Beauty (dalej będę ją nazywać FYB). To bardzo miękki i giętki silikon, który sprawia wrażenie bardzo delikatnego dla skóry. Trochę twardsza jest myjka Ebellin. Podstawa, na której są włoski jest grubsza, a same włoski są krótsze, grubsze i mniej ostro zakończone. Najbardziej pod względem materiału, z którego jest wykonana, różni się niebieska myjka Killys. Jest dość twarda i bardziej gumowa niż silikonowa, a jej włoski są krótkie, grube i względnie sztywne. Bardziej wygląda mi na coś do masażu niż do oczyszczania porów. 

Myjki różowe są identyczne kształtem, niebieska jest nieco większa i bardziej jajowata. Wszystkie myjki mają z tyłu mały uchwyt, który pozwala na wygodne mycie twarzy. Jest on jednocześnie przyssawką, która umożliwia higieniczne przechowywanie myjek - po prostu przyczepiamy ją do płytek. :) Silikonowy uchwyt jest antypoślizgowy w każdym z przypadków i nie wypada z dłoni (chyba że ktoś ma duże dłonie, wtedy może być problem z utrzymaniem). Różowe myjki mają bardziej wygodny, okrągły uchwyt, podczas gdy niebieska ma uchwyt podłużny.



Wszystkie myjki mają kawałek powierzchni pokrytej okrągłymi wypustkami zamiast włosków, co służy tylko do masażu twarzy, ale uważam to za zbędne, bo już same włoski nieźle masują twarz.

Powierzchnia myjek jest odpowiednio duża. Wygodnie i całkiem szybko możemy umyć twarz. Ładnie doczyszczają wszystkie zakamarki wokół nosa dzięki odpowiednim kształtom i niemal nieograniczonej giętkości.


CENA 
FYB: 4,99 zł, Killys: 8,99 zł, Ebellin: 2,49 EUR (ok. 12 zł w drogeriach internetowych)


OCZYSZCZANIE
Wszystkie myjki świetnie pomagają w usunięciu nawet najtrwalszego podkładu, niezależnie od stosowanego produktu oczyszczającego. Zmniejszają ilość wągrów, a częsty masaż wzmacnia skórę, pogrubia ją i zmniejsza tym samym widoczność naczynek.






Z jednej strony FYB ma najcieńsze włoski, więc najgłębiej i najdokładniej doczyszcza. Posiada jednak wady, o których przeczytacie w kolejnym akapicie o podrażnieniach. Ebellin natomiast jest pośrednia między FYB a Killysem pod względem stopnia oczyszczenia. Killys z kolei, tak jak podejrzewałam, wydobywa zanieczyszczenia z głębi porów raczej masując je dookoła, niż wchodząc do ich wnętrza. Mi to nie pasowało. Krótsze, grubsze włoski polerują więc skórę, a cienkie i długie skupiają się na usunięciu wągrów.

 

Nie należy ich stosować, kiedy mamy ropne zmiany, bo myjka może rozdrapać pryszcza i roznieść bakterie po twarzy. Pamiętajcie też, żeby przed każdym użyciem odkazić je lub chociaż umyć antybakteryjnym żelem, a po umyciu twarzy wypłukać i odłożyć w suche miejsce.


PODRAŻNIENIA I KOMFORT STOSOWANIA
Swoją przygodę z myjkami zaczęłam od myjki FYB. Niestety po trzech dniach mycia nią twarzy tylko wieczorem zaczęła mnie po prostu boleć skóra podczas kontaktu z jej włoskami. Bolała, kłuła, była nadwrażliwa, choć nie zauważyłam na początku widocznego podrażnienia. Kupiłam więc myjkę Killys, ale ta z kolei była bardzo twarda i słabiej doczyszczała pory. Poza tym w końcu po kilku dniach pojawiło się zaczerwienie twarzy, podrażnienie i wysypka, a także pryszcze. Nawet wągry tak jakby uodporniły się na myjki.

Zdecydowałam, że będę używać tylko myjki FYB i to 1-2 razy w tygodniu w ramach peelingu mechanicznego. Ale że gdzieś po drodze zaginęła mi niebieska myjka, przy okazji wizyty w drogerii DM zdecydowałam się na kolejną - tym razem Ebellin. Ta podrażnia mnie mniej, nie kłuje, nie drapie, ale też nie jest idealnie delikatna

Wszystkie te myjki nie są delikatne dla mojej skóry. FYB kłuje, Ebellin mniej kłuje, a bardziej masuje, a Killys w ogóle nie kłuje, bo chyba nawet nie dociera do porów, tylko masuje. Ot, taki meksyk... Chciałabym używać ich codziennie, żeby codziennie mogły dokładnie zmywać mój makijaż, ale niestety nie jestem w stanie. Po kilku dniach boli mnie od nich twarz, skóra jest podrażniona i pojawia się wysypka albo pryszcze. Dlatego póki co mówię im nie.



DLA JAKIEJ CERY?
Na pewno nie dla wrażliwej ani trądzikowej. Raczej dla suchej, normalnej i mieszanej bez skłonności do alergii i podrażnień. Nie dla skóry płytko unaczynionej. Sporadycznie można pozwolić sobie na taki mechaniczny peeling, bo naprawdę pierwsze 2-3 zastosowania dają ładną, promienną cerę, ale później robi się nieciekawie.
W ostateczności, jeśli myjka nie sprawdzi się u Was, możecie ją zużyć do mycia pędzli albo peelingu skóry głowy. Na takie właśnie dwa sposoby ja wykorzystuję swoje myjki i sprawdzają się świetnie. :)


Podsumowując...
Myślałam, że myjki będą bardziej delikatne, że nie będą drapały skóry ani jej podrażniały. Potrzebowałam czegoś, co będzie każdego dnia oczyszczało dogłębnie moją skłonną do zapychania skórę i ładnie pozbywało się resztek podkładu. Niestety myjki się nie sprawdziły, więc i malowanie się podkładem na razie nie wchodzi w grę... Jeśli jednak chcecie zdecydować się na którąś z nich, najlepsza będzie Ebellin. Do masażu skóry głowy pobudzającego wzrost włosów polecam Killys, a do peelingu skalpu FYB lub Ebellin. :)

44 komentarze

  1. Nigdy nie widziałam czegoś takiego :) ale fajny gadżet :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kombinuję ciągle z tymi szczoteczkami do twarzy! :) Ale póki co najlepsza z tych powiedzmy niskopółkowych jest Sense&Body z Rossmanna, z długimi, mięciutkimi włoskami. :)

      Usuń
  2. Mam myjkę z FYB i lubię ją, chociaż... nie używam jej codziennie, a tak co kilka dni jak mi się przypomni lub do zmywania maseczek :) Teraz coraz więcej firm wprowadza takie myjki do sprzedaży z tego co widzę. Do dokładnego oczyszczania twarzy fajnie sprawdzają się też gąbeczki Calypso z Rossmanna, ale podejrzewam, że je znasz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, która to gąbeczka, ale nie miałam jej nigdy. :) Muszę się w coś takiego do demakijażu twarzy zaopatrzyć i będę tym zmywać olejek do demakijażu, którego jeszcze nie mam. :D

      Usuń
  3. zastanawia mnie, czy one faktycznie są przeznaczone do codziennego stosowania czy bardziej jak peelingi 1-3 razy w tygodniu w zależności od potrzeb.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Producent własnie nic nie pisze na ten temat, więc nie mam pojęcia. Czytałam, że dziewczyny używają tych myjek na co dzień - mają chyba skórę ze stali. :D

      Usuń
  4. Mam tą z KillyS. Do twarzy kompletnie się u mnie nie sprawdziła, ale za to do mycia pędzli jak najbardziej :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te myjki do twarzy to w ogóle beznadzieja :)

      Usuń
  5. ja mam moją sprawdzona gąbeczkę ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaką?? :D Podziel się, może i u mnie się sprawdzi! :)

      Usuń
  6. Kiedyś bardzo często stosowałam tego typu myjki, moja ulubiona była sprzedawana wraz z żelem do mycia twarzy L'oreal (z tego co pamiętam sam żel był przeciętny i chyba nie ma go już w sprzedaży). Teraz przerzuciłam się na Clarisonica i jestem z niego bardzo zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też chciałabym kupić jakąś elektryczną/soniczną szczoteczkę, ale boję się, że mnie podrażni i wydam tyle pieniędzy na nic... :( A używasz jej codziennie? :*

      Usuń
  7. w Avon ją widziałam i kupiłam. Miło masuje i myje buźkę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba jakaś inna, bo moje są z Rossmanna i DM - ciekawa jestem, jak by mi się sprawdziła ta z Avonu. :)

      Usuń
  8. Nie używałam jeszcze myjek tego typu.

    OdpowiedzUsuń
  9. W sumie... ja tam lubię ostre doznania w kwestii kosmetyków :D Ale jesteś uparciuch ! Trzy sztuki testować... Ja ogólnie nie wiem albo a) jestem zbyt leniwa b) jestem ignorantką c) jestem za stara na takie gadżety :D nigdy nie miałam czegoś podobnego i w sumie się cieszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, no jak mi jedna nie wypaliła, zdecydowałam się na drugą, ale że zaginęła, to kupiłam trzecią... :D Niby dla męża, bo każdy miał mieć po jednej, ale ostatecznie ani ja, ani on nie używamy. :D Ja też jestem chyba zbyt leniwa - dlatego pewnie nie mam jeszcze elektrycznej wersji, bo bym wyrzuciła pieniądze w błoto... :)

      Usuń
  10. Mam tą z FYB i jestem bardzo zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. u mnie niestety na buzi mam parę ropniaków :((

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja nie mam jeszcze żadnej myjki do twarzy, ale z chęcią bym jakąś zakupiła :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedyną, jaką mogę polecić póki co, jest myjka Sense&Body z Rossmanna - nieelektryczna, z długim, mięciutkim i gęsty włosiem łagodnym dla wrażliwej skóry. :)

      Usuń
  13. Ja stosuje Konjack i teraz Bioliq z wbudowana myjka (nowość).
    Zapraszam na nowy post :)
    A ten Bioliq mam w poście "Nowosci" polecam zerknąć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Konjack do mycia twarzy? I jak się sprawdza? :)

      Jak tylko zobaczyłam reklamę Bioliq od razu poleciałam do sklepu po niego, ale niestety wtedy go nie było i kupiłam coś innego... Jestem bardzo ciekawa Twojej recenzji, zaraz zajrzę. :) :*

      Usuń
  14. chciałam tego wypróbować do pędzli, bo jak wspominałaś do trądzikowej cery to raczej kiepski pomysł

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do tej pory pocierałam pędzlami o dłoń i potem mnie aż skóra bolała... :D Także rozwiązanie do pędzli jak najbardziej! :)

      Usuń
  15. Ja się cały czas zastanawiam nad myjką. Mam dość delikatną skórę i boję się podrażnień :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie raczej nie będzie dla Ciebie dobra. :( Ja mam też delikatną skórę i po 2-3 użyciach dostaję wysypki od wszystkich tych myjek. :( Do tej pory najdelikatniejszą była taka z włosków Sense&Body z Rossmanna, możesz od niej zacząć, ale nie jest najtańsza. Jest manualna i kosztuje niecałe 40 zł.

      Usuń
  16. A ja właśnie używałam codziennie, było dobrze, świetnie zmywała makijaż, nic nie bolało, drapało no super. Po jakimś czasie jakaś masakra mi się zrobiła na twarzy. Pełno grudek i mini krostek. Obstawiałam uczulenie na coś lub trądzik różowaty. Po wizycie u dermatologa wiem, że trądzik różowaty raczej nie (chociaż początki są) czyli alergia. I kurcze! teraz tak myślę, że to może to od tej myjki. Teraz odstawiłam wszystko i się leczę.. a tak mi się podobała.... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że codzienne używanie tej myjki podrażnia skórę. Ona działa dokładnie tak samo jak mechaniczny peeling, a na takich peelingach napisane jest, żeby stosować 1-2 razy w tygodniu. Także bardzo możliwe, że podrażniłaś skórę. :( Pamiętaj tylko, żeby nie leczyć tego sterydami - to najgorsze rozwiązanie! :*

      Usuń
    2. Nie. Nie steryd. metronidazol i leki na alergie. Dziala. Dzięki i pozdrawiam. Podobał mi się post o ph. Dla mnie to nowe spojrzenie na pielegnacje. Trzeba sie przyjrzeć bliżej..

      Usuń
    3. Nie. Nie steryd. metronidazol i leki na alergie. Dziala. Dzięki i pozdrawiam. Podobał mi się post o ph. Dla mnie to nowe spojrzenie na pielegnacje. Trzeba sie przyjrzeć bliżej..

      Usuń
  17. Mam myjkę FYB jest świetna, nie wyobrażam sobie codziennej pielęgnacji bez niej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę, że możesz jej używać codziennie! :)

      Usuń
  18. Nie miałam jeszcze takich myjek ale do mojej skóry tak jak napisałaś trądzikowej by się nie sprawdziły.

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam te z Ebelin i ostatnio Rossmannowską - fajnie myją pędzle ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też ich używam do pędzli lub do peelingu skóry głowy. :)

      Usuń
  20. No to jestem zdziwiona. Myślałam, że to takie delikatne gadżety.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O wiele delikatniejsze są szczoteczki z normalnym włosiem. :(

      Usuń

Instagram

Latest Instagrams

© Beat the boredom