- 16 soczystych bubli maja, w tym 10 szukających nowego domu -

piątek, 3 czerwca 2016

Cześć Misie Kolorowe! Skoro były hity w Szczęśliwej Trzynastce Maja, przyszedł czas na Buble Maja. 16 soczystych, krwistych i pełnych żądzy zemsty produktów do pielęgnacji ciała, włosów, paznokci i dłoni. Wpadł nawet jeden lakier. Jeśli chcecie sprawdzić, co się u mnie nie sprawdziło i być może przygarnąć któryś z tych produktów, zapraszam dalej. :)


Kilka z tych kosmetyków jest niewiele naruszonych i szkoda byłoby je wyrzucić, więc jeśli ktoś z Was miałby ochotę je zaadoptować zupełnie za darmo (pokrywam też koszty przesyłki), może sobie coś wybrać spośród kosmetyków oznaczonych kolorem czerwonym. Może u Was się sprawdzą i po prostu się nie zmarnują. Można się po nie zgłaszać pisząc maila na beatthebm@gmail.com w tytule wiadomości wpisując "PRZYGARNĘ BUBLA". Możecie wybrać dowolną ilość kosmetyków, nawet wszystkie. :D Jeśli jesteście ciekawe dokładnego stanu kosmetyku, zdjęć itp., napiszcie, chętnie odpowiem na wszystkie pytania. :) Czekam na zgłoszenia 7 dni i będę losować spośród zgłoszeń tyle osób, żeby mi się cały zapas bubli skończył. :) Jakoś to rozdzielę. :) Wysyłki paczek będą po 20. czerwca!



1. Odżywka nabłyszczająca z Perłą i Plumerią, Balea
Bardzo lubiłam do tej pory odżywki Balea. Ta niestety kompletnie nie odżywiła moich włosów, bo stosowałam ją solo. Zwykle stosuję je na przemian z czymś bardziej odżywczym, a Balea służy tylko do zmiękczenia. Niestety przy tej odżywce nie zauważyłam ani spektakularnej miękkości, ani blasku, ani odżywienia. Jedyne co robiła, to trochę ułatwiała rozczesywanie. Zawiódł mnie też jej zapach. Bardzo delikatny, ledwie wyczuwalny, kwiatowy (jaśmin?).


2. Szampon Pure Care Sublime Oil, Dove
Używałam już dwóch szamponów z serii Advanced i były cudowne. Ten niestety sprawia, że włosy są matowe, szorstkie i skołtunione. Po wysuszeniu wyglądają niezdrowo, nieświeżo i są sianowate. Na plus jedynie piękny zapach - kwiatowo-orientalnych perfum.



3. Specjalistyczny krem eksfoliujący na noc z kwasami podtrzymujący efekt mikrodermabracji, Bielenda Professional (została 1/2)
Kiedyś Wam go polecałam, ale niestety ostatecznie u mnie nie daje większych efektów. Wydaje mi się, że przy częstym używaniu po prostu mnie zapychał. Jak na krem za 50 zł słabiutko.


4. Płyn od higieny intymnej z aloesem, OMIA Laboratoires
Dla mnie był bublem, bo jestem uczulona na aloes i niestety ten żel mnie podrażniał. Jeśli nie jesteście wrażliwe na aloes, warto spróbować, bo skład ma zacny.



5. Lakier hybrydowy Semilac nr 094 Pink Gold (użyty kilka razy na pojedyncze paznokcie)
Niestety zepsuł się. Zamiast różowego złota mam teraz czerwonawo-rudy brokat, który bardzo zgęstniał. Przechowywałam go tak samo jak inne lakiery i z pozostałymi wszystko jest ok, a ten dziad - jeden z moich ulubionych - skisł!


6. Krem do rąk wzmacniający paznokcie Vaseline (zostało ok. 3/4)
Nie wiem, czy on jest dostępny w Polsce, ale nie polecam go. Jest bardzo lekki, aż za lekki. Na pewno warto kupić coś innego, bo ten krem nic nie robi z moimi dłońmi.


7. Żel pod prysznic Balea (użyty 2 razy)
Nie przypadł mi do gustu ten chemiczny, mdlący zapach niby brzoskwiniowo-kokosowy. Poza tym możliwe, że to właśnie od niego dostałam alergii. Ma ciekawą, perłową konsystencję i szokujący kolor (butelka jest przezroczysta), ale niestety zapach jak dla mnie nie do przejścia.


8. Żel micelarny Ogórek, mięta, kwas PHA, Ziaja
Nie zmywał mojego makijażu, nie oczyszczał dokładnie, nie działał antybakteryjnie, nie nawilżał ani też nie przesuszał. W zasadzie nie robił nic.


9. Żel z peelingiem i maską antybakteryjny Balea (użyty kilka razy, zostało więcej niż 3/4)
Nie lubię żeli z peelingiem, choć tu drobinki są naprawdę delikatne i nie jest ich dużo, więc żel nadaje się do codziennej pielęgnacji. Niestety dostałam po nim pryszczy. U mnie się więc nie sprawdził.


10. Podkład matujący w musie, Catrice (użyty 3-4 razy)
Niestety dla mnie kolor jest za ciemny. Podkład jest baaardzo lekki i bardzo przyjemnie się go rozprowadza, ale niestety podkreśla suche skórki.


11. Mineralny rozświetlacz wypiekany, Catrice (użyty 3-4 razy, ma gładką plamę na środku od mojej próby użycia go na mokro :D)
Mam o wiele lepsze rozświetlacze i po ten po prostu nie sięgam. Poza tym praktycznie go nie używałam, a jakimś cudem zdarły się z niego napisy. :|


12. Krem do twarzy Pure Power antybakteryjny dla mężczyzn, L'Oreal
Ma działać antybakteryjnie, a u mojego męża powoduje wysyp pryszczy. Nawilżał przeciętnie.


13. Odżywka nadająca szary odcień włosom zżółkniętym, Swiss O Par
W pewnym stopniu zmniejsza zażółcenie i nawet lepiej odżywia niż pozostałe odżywki tego typu, ale ja po prostu wolę płukanki. Dają lepsze efekty.


14. Krem do twarzy antybakteryjny pichtowy, Pro Farm (użyty 2-3 razy)
Sprawdzał się u mnie, kiedy byłam nastolatką z tłustą cerą. Teraz niestety za słabo nawilżał i za słabo działał antybakteryjnie, więc z niego zrezygnowałam. Mam lepsze kremy.


15. Mydło Aleppo 30% (zostało 7/8: kawałeczek odcięłam, a to, co zostało słabo się zmydla)
Niestety okropnie mnie zapychało i... podrażniało! Dostawałam po nim swędzących bąbli jak po ugryzieniu komara. Pewnie nie dla mnie jest stężenie 30%.


16. Żel usuwający skórki wokół paznokci, Lovely (użyty 2 razy, zostało 7/8)
Sam żel ma chyba nawilżać skórki, a usuwać je powinny kuleczki peelingujące zawarte w żelu. Jednak w tym żelu niemal żadnych kuleczek nie ma, więc nie ma mowy o takim sposobie ich usunięcia. Preparat tylko lekko zmiękcza skórę, ale nie pomógł mi zadowalająco w usunięciu moich twardych skórek.



Ok, to by było na tyle. :) A co u Was nie sprawdziło się w ostatnim miesiącu? Od czegoś Was wysypało, dostaliście alergii albo nie mogliście znieść zapachu jakiegoś kosmetyku? :)

43 komentarze

  1. ooo proszę myslę, że po coś się zgłoszę

    OdpowiedzUsuń
  2. niczego nie miałam :) ciekawi mnie ten podkład z Catrice, ale pewnie i dla mnie by był za ciemny :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Znam tylko odżywkę i rzeczywiście jest bardzo słaba.. Kilka kosmetyków mnie zainteresowało więc napisałam maila :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem aż zdziwiona, że tak słabo się u mnie spisała, bo miała kiedyś jakąś z aloesem i była super. :)

      Usuń
  4. Dużo Ci się tych bubli nazbierało, na szczęście nic z nich nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może u Ciebie mimo wszystko coś by się sprawdziło. :)

      Usuń
  5. Strasznie dużo bubli, przykro mi i współczuję. Nie cierpię pieniędzy wydanych w błoto.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie cierpię! :( Ale nie wydałam na marne, bo część zużyłam mimo wszystko, a część przekazuję dalej w świat. :)

      Usuń
  6. ojoj, szkoda, że Ci się tyle kosmetyków nie sprawdziło :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale hitów chyba więcej miałam w maju! :)

      Usuń
  7. Ojej, sporo tych bubli :/ Kilka z nich nawet nie podejrzewałabym o tak złe działanie ;) Na pewno po coś się zgłoszę, w końcu u mnie może się sprawdzi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, zgłaszajcie się i zabierajcie to ode mnie! :D :*

      Usuń
  8. Oo a ja mam szampon z Dove. Przede mną pierwsze użycie. Ciekawie jakie ja będę miała po nim wrażenie ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby u Ciebie się lepiej sprawdził, Kochana. :*

      Usuń
  9. Znam tylko odżywkę Balea która tak średnio się u nie sprawdza. :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wersja z aloesem była u mnie duuużo lepsza. :(

      Usuń
  10. Faktycznie te kremy do rąk z Vaseline są okropne ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może nie okropne, ale słabe baaardzo. :D

      Usuń
  11. Też przerzuciłam się na płukanki i śmiem twierdzić, że dają o niebo lepsze efekty niż szampony czy odżywki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak. :) Szybko i bez krzyku. :)

      Usuń
  12. Produkty z Balea u mnie się kompletnie nie sprawdzają a próbowałam ich bardzo dużo. U mnie krem z Vaseline się dość dobrze sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie kiedyś sprawdzały się super. Teraz albo pozmieniała się ich jakość, albo trafiłam na niepasujące mi serie, albo to moja skóra i włosy mają inne wymagania. :)

      Bardzo się cieszę, że Ciebie nie zawiódł. :*

      Usuń
  13. Odpowiedzi
    1. Za dużo kupuję i tak to się potem kończy. Mam teraz szlaban na zakupy. :)

      Usuń
  14. Widzę tu kilka ciekawych rzeczy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kobieta zawsze coś wyhaczy ciekawego! :)

      Usuń
  15. Zgłosiłam się ;) Szkoda że trafiło Ci się aż tyle bubli.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie szkoda, ale dla Was to okazja do testów, więc nie taka to tragedia. :D :*

      Usuń
  16. Z tego co wiem to lakier od Semilaca możesz odeslać w ramach reklamacji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, ale wolę przesłać komuś dalej, jeśli komuś nie przeszkadza jego zepsucie. :D

      Usuń
  17. ojj ostatnio wszędzie buble masakra... fajny pomysł że się z tym podzielisz bo fkatycznie coś co nie działa u ans dl akogoś może być wręcz rewelacyjne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam tego świadomość, dlatego właśnie puszczam w świat. :) Normalnie oddaję mamie, ale ona już też ma tego za dużo. Teraz co jakiś czas będę tu oddawać nieużywane kosmetyki, może komuś się sprawdzą. :)

      Usuń
  18. ten żel do skórek to masakra... żel z Balea mam z tej serii ale bez drobinek, całkiem okej :) za to tonik z Ziaji z tej serii to porażka :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No takie to buble jak widać nie tylko dla mnie. :(

      Usuń
  19. Na szczęście nie znam żadnego z Twoich bubli :) Tzn. mam u siebie lakier Semilac Pink Gold, ale w wersji tradycyjnej i póki co wszystko z nim ok :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Na moje szczęście nie miałam żadnego z twoich bubli :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może akurat u Ciebie któryś okazałby się hitem, bez obaw! :) :*

      Usuń
  21. ahhh.. te buble. Niby unikamy ale i tak zawsze się coś trafi

    OdpowiedzUsuń

Instagram

Latest Instagrams

© Beat the boredom