- Hell yeah! Projekt denko: Iwostin, Lush, Rituals, Dove, Bielenda, L'Oreal, Ziaja -

piątek, 24 czerwca 2016


Hej Kochani! Zgodnie z tym, co zapowiadałam na Instagramie, dodaję dziś "Projekt denko", czyli kosmetyki, które zużyłam w ostatnich tygodniach. Przypominam, że to nie są kosmetyki z jednego miesiąca. :) Dziś w nocy wracam na tydzień do Polski, a później lecimy z mężem na wakacje, więc mogą być większe niż zwykle problemy z regularnością postów, ale na pewno opublikuję recenzję kilku produktów z The Body Shop oraz odpowiedź na pytanie: "Czy nasza skóra oddycha?", co nie jest wbrew pozorom takie oczywiste i banalne. Jeśli jesteście ciekawi, śledźcie bloga na bieżąco. :) Tymczasem zapraszam na przejrzenie krótkich recenzji produktów do twarzy, ciała i włosów. Jak zwykle będą pięknie pachnące balsamy do ciała i żele pod prysznic, najlepsze mydło do mycia rąk i spora kolekcja szamponów od naturalnych po drogeryjne. Będzie też olejek, który składem jest lepszy od Kiehl's czy Estee Lauder, ale cenowo bije je na głowę. Po co więc przepłacać? :)


Standardowo użyłam oznaczeń znanych powszechnie w blogosferze:
  • kolorem czerwonym oznaczyłam produkty, których nie polecam i więcej nie kupię
  • kolorem pomarańczowym oznaczyłam produkty, co do których nie jestem przekonana i nie wiem, czy chciałabym je jeszcze kiedyś kupić
  • kolorem zielonym oznaczyłam produkty, które Wam polecam i są doskonałe


1. Mleczny olejek do ciała Algi Morskie, Bielenda
Cudowny, wakacyjny zapach i dobre nawilżenie. Niestety podczas upałów nie lubiłam go używać w dzień, ponieważ klei się po nim skóra. Trzeba też uważać na pompkę, bo się zacina. Więcej przeczytacie o nim w tym poście.

2. Żel pod prysznic Piwonia i słodka śmietanka, Dove
Najpiękniejszy zapach Dove. Kwiatowy, ale jednocześnie z wyraźną nutą wanilii. Taką najprawdziwszą, niechemiczną. Intensywny, przyjemny. Doskonale nawilża skórę. Nadaje się dla atopowców.

3. Krystaliczny olejek do twarzy, włosów i ciała, Cupuacu, Ziaja
Początkowo nie cierpiałam tego zapachu i mimo że nadal uważam go za maksymalnie słodko-chemiczny i mdlący, teraz nawet go lubię. Doceniłam go w upały, bo skóra się po nim nie klei, jest ledwo wyczuwalny, a jednocześnie robi swoje. Natłuszcza, nawilża i nie brudzi ubrań. Nadaje się też do olejowania włosów. Nie kupię ponownie, bo szukam olejku o zniewalającym zapachu.

4. Krem do ciała Honey Touch, Rituals
Niewydajny krem o konsystencji maślano-kremowej. Lekki, ale odżywczy. Ładnie się wchłania, ale podczas mocnych upałów lepi się odrobinę na ciele. Cudownie, intensywnie pachnie kwiatowymi perfumami. Nawilża na 4+, a zmiękcza i wygładza niesamowicie.

5. Olejek pod prysznic Olejek arganowy i kwiat pomarańczy, Le Petit Marseillais
Polubiłam się z jego intensywnym, kwiatowym, babcinym zapachem. Zapach utrzymuje się długo po myciu. Fajnie nawilża skórę bez pozostawiania żadnej warstwy na skórze, bo to jest bardziej żel niż olejek. Mało wydajny. Tutaj znajduje się jego recenzja.

6. Olejek pod prysznic The Ritual Of Sakura, Rituals
Kolejny niewydajny olejek. Wystarczył mi na 2,5 tygodnia codziennego używania. Bardzo słabo się pieni i jest niesamowicie wodnisty. Niebawem wrzucę dokładniejszą recenzję.

7. Płyn do higieny intymnej, Sensitive, Lactacyd
Najlepszy płyn do higieny intymnej, jaki istnieje.

8. Żel pod prysznic z olejkami, Caring Protection, Dove
To jeden z moich mniej ulubionych żeli pod prysznic Dove. Zapach mnie nie zachwyca, ale działanie nadal na wysokim poziomie pod względem nawilżenia i odżywienia skóry.


9. Kremowe mydło do rąk, Moringa z kokosem, Ziaja
Najwspanialszy zapach mydła do rąk, jaki miałam. Mogłabym mieć takie perfumy. Nie ma nic wspólnego z kokosem, więc nie musicie się obawiać jego mdlącego zapachu. Doskonale eliminuje zapach cebuli czy czosnku. Bardzo dobrze nawilża skórę i nie powoduje wysychania skórek wokół paznokci.

10. Mydło kuchenne do rąk, Mineralne, YOPE
To ostatnie mydło tej marki, które wykończyłam i, szczerze mówiąc, nie planuję wrócić do nich. Po zużyciu kilku opakowań zauważyłam wyraźne pogorszenie stanu skórek wokół paznokci i generalnie dłoni. Żaden krem nie pomagał ich nawilżyć, dopóki właśnie nie przestałam używać mydeł tej marki. Poza tym mydło faktycznie eliminuje brzydkie zapachy i dobrze oczyszcza. Pozostawia śliską powłokę po umyciu, która daje - jak się okazało złudne - uczucie nawilżenia.

11. Mydło w płynie do mycia rąk, Masło shea i wanilia, Dove
Jeden z piękniejszych, ciężkich i otulających zapachów Dove. Jest też najbardziej nawilżającym mydłem do mycia rąk, które niesamowicie poprawia kondycję dłoni. Nie ma lepszego.


12. Szampon dla włosów suchych, Pure Care Dry Oil, Dove Advanced Hair Series
Najsłabszy szampon z całej serii Advanced. Włosy są po nim matowe, szorstkie i ciężko się je rozczesuje. Obciąża też włosy. Zapach ładny, intensywny i elegancki.

13. Szampon dla włosów kręconych, Ultime Nuorishment, Dove Advanced Hair Series
W Polsce ten szampon pojawia się pod nazwą Quench Absolute i jest w takim samym kolorze. To z kolei chyba najlepszy szampon tej serii. Pachnie bardzo podobnie do tego dla włosów suchych, ale intensywniej i ładniej. Doskonale nawilża włosy, wygładza, nie powoduje puszenia, nie podrażnia skóry głowy (...). Więcej pisałam o nim tutaj.

14. Odżywka dla cienkich włosów, Oxygen Moisture, Dove Advanced Hair Series
Oj, w duecie z szamponem spod nr. 13 działa cuda. Naprawdę jest idealna dla cienkich włosów. Doskonale nawilża, niesamowicie zmiękcza i ułatwia rozczesywanie. Włosy stają się sypkie i lśniące.

15. Tradycyjny syberyjski szampon na cedrowym propolisie nr 1, Przepisy Babci Agafii
Szampon legenda, który doskonale pomaga w odbudowaniu zniszczonych włosów, ale można z nim przedobrzyć. W końcu jest mocno ziołowy. Puszy włosy, ale można je łatwo ujarzmić odpowiednią odżywką. Idealny dla wrażliwej skóry głowy.

16. Maska do włosów intensywnie regenerująca, Białe Trufle i Orchidea, Biovax, L'Biotica
Pachnie delikatnie, ale przepięknie jak ekskluzywne perfumy. Nie daje efektu wow, ale generalnie polubiłam ją za wygładzenie i nawilżenie, jakie dawała. Poza tym w końcu ktoś pomyślał o zrobieniu małych opakowań masek - w ten sposób szybciej je denkuję i mogę zapewnić włosom różnorodną pielęgnacją, a nie katować je przez rok litrową maską Kallosa... Kupię ponownie, ale inną wersję.

17. Szampon Extraordinary Oil, L'Oreal Elvive
To aktualnie mój hit w pielęgnacji włosów, o którym pisałam tutaj.

18. Farba do włosów B++ Super Blond, Garnier Olia
Nie radzi sobie z rozjaśnieniem tak, jak obiecuje producent. Trzymałam ją 15 min dłużej na odrostach niż zaleca producent, a i tak nie dała zadowalającego efektu. Plusem jest jednak kompletny brak duszącego zapachu i fakt, że jak na tak duże rozjaśnienie nie niszczy włosów zbyt mocno.


19. Płyn do płukania jamy ustnej, Cool Mint, Listerine
Nic nie przebije płynów do płukania jamy ustnej tej marki. Ja zdecydowanie wolę wersje bez alkoholu, bo ta była super ostra.

20. Odświeżacz do powietrza i tkanin, Velvet Tea Party, Glade
Najpiękniejszy odświeżacz, jaki miałam. Pachnie jak perfumy na bazie kwiatów, słodyczy i świeżej, zielonej herbaty. Jest trwały i nie robi plam na tkaninach. Jeśli ktoś zna świeczkę lub wosk o podobnym zapachu (poza marką Glade, bo wiem, że mają świeczkę o takim zapachu, ale po odpaleniu jej nie czuć), ucałuję stopki za polecenie! :) Niestety jest to edycja limitowana, więc kupię, jeśli ponownie będzie dostępna.

21. Trójaktywny antyperspirant, Iwostin
Zwinęłam go szwagierce po tym, jak zostawiła go u nas. :D W ten sposób znalazłam antyperspirant idealny. Będzie jego osobna recenzja. Nie wiem, czy kupię go ponownie, bo właśnie idzie do mnie naturalny antyperspirant Schmidt's.

22. Płyn do płukania jamy ustnej, Original, Listerine
Fuj! - tyle mam na jego temat do powiedzenia, a raczej na temat jego smaku. To ziołowo-alkoholowy roztwór, zbliżony smakiem do Dentoseptu. W życiu go więcej nie kupię! :O

(Przepraszam za wygląd tych produktów. Są oczyszczone, ale bardziej się nie dało :*)

23. Mydełko naturalne z nanosrebrem w płynie, VinSvin
Bardzo dobre mydło antybakteryjne i przeciwgrzybicze, nadające się nie tylko do twarzy, ale też całego ciała. Leczy trądzik, nadmierne wydzielanie sebum, wypadanie włosów, atopowe zapalenie skóry, alergie, grzybice (także miejsc intymnych), zapalenie mieszków włosowych i jest po prostu genialne, a przy tym bardzo wydajne. Więcej pisałam o nim tutaj. Kupię ponownie, jeśli będę miała problemy ze skórą.

24. Mydło błotno-solne z minerałami z Morza Martwego, White Flowers'
Mydło dostępne w Rossmannie, o którym pisałam tutaj. Kto śledzi bloga na bieżąco, wie, dlaczego nie kupię go ponownie.

25. Olejkowy rytuał, L'Oreal
Wspaniały olejek o składzie o niebo lepszym niż jakieś serum Kiehl'sa czy Estee Lauder, wartym każdej złotówki. Więcej pisałam o nim tutaj i tutaj.

26. Czyścik do twarzy, Let The Good Times Roll, Lush
Wspaniały czyścik o zniewalającym zapachu surowego ciasta. Więcej na jego temat przeczytacie pod tym linkiem.

27. Żel do mycia twarzy i demakijażu oczu, Isana Young
Przeciętniak, którego opisywałam w tym poście.


I to by było na tyle. Na koniec wrzucę Wam jeszcze tylko zdjęcie żeli pod prysznic zużytych przez mojego męża. Miał je zrecenzować, bo zażyczył sobie własnej rubryki na moim blogu, ale z powodu wyjazdu NIE MA PRZECIEŻ CZASU. :D Tak czy inaczej, jeśli jakiegoś mężczyznę by to obchodziło lub któraś z Was chciałaby swojemu ukochanemu kupić któryś z tych żeli, kazał podsumować to po prostu po męsku: wszystkie są dobre. :D




Próbowaliście coś z wymienionych produktów? Może chcecie się dowiedzieć czegoś więcej na temat któregoś z nich? :*

50 komentarzy

  1. Tyle perełek! Mi w tym miesiącu też udało się zużyć żel z Dove i też twierdzę, że to najpiękniejszy zapach tej marki :) Mydło do rąk z Ziaji Moringa z kokosem - muszę mieć!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie pachnie. <3 W ogóle wszystkie zapachy z tej serii Ziai są ładne. :D

      Usuń
  2. a ja bym nr6 z chęcią wypróbował lubię olejki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hahaha, recenzja męża jest mi tak dobrze znana :D Mój kiedyś dostał dwa kremy FlosLeku, pytam, który jest lepszy itp, a on "oba są dobre".

    Żel z piwonią DOVE nie przypadł mi do gustu - ma za słodki zapach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie dobrze, że tak recenzują - mamy pewność, że to prawdziwi mężczyźni-twardziele. :D

      Wiem, że niektórzy go nie lubią, wiem. :(

      Usuń
  4. Ładne denko:) Mój mąż też twierdzi, że wszystkie żele są dobre:D mają myć:)

    OdpowiedzUsuń
  5. O nie mogę, podsumowanie męża jest świetne :D mój znowu ma w drugą stronę, wszystkie żele i szampony są niedobre :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha, u mojego kulki pod pachy są z kolei niedobre. :D

      Usuń
  6. Sporo się tego uzbierało, u mnie też szykuje się duże denko.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wszystkie są dobre wygrywa!:D ja robię denko co 3 miesiące bo mi sie nie chce :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No moje jest chyba też z 3-4 miesięcy. :D Oczywiście część po drodze odruchowo wyrzuciłam... :D

      Usuń
  8. Ciekawe produkty znalazły się w twoim denku :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Niezle. Uzywalam kiedys jedynie tego olejku loreal, nie byl zly ale sa lepsze. Też fabruję włosy Olią:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jaki lepszy znasz?? :) Ja niestety do Olii nie wrócę. :(

      Usuń
  10. I ja zdenkowałam to mydło Moringa z Kokosem i też mi sie podoba ;D

    OdpowiedzUsuń
  11. szkoda, że Bielenda się klei, bo potrzebuję teraz dobrego nawilżenia..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na dobre nawilżenie polecam produkty Ziai z serii dla atopowców. :) Ale nie pachną zbyt dobrze. :(

      Usuń
  12. Niezłe zużycia :D Bardzo lubię żele Dove, mają genialne zapachy :D Lubię też kosmetyki Babuszki Agafii, u mnie spisują się super :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz testuję jakieś nowe szampony i odżywki Babuszki i niestety są mega słabe. :(

      Usuń
  13. najchętniej wypróbowałabym olejek la petit i czyścik lusha :) muszę się do nich przejść, bo skończył mi się genialny (chociaż śmierdzący) balsam do ciała. lushowi ufam tak, ze nawet w skad nie zagladam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też go pokochałam, ale fakt - zapachy są śmierdziuchy... :D

      Usuń
  14. Olejkowy rytuał miałam teraz mam te nową wersje, mgiełke z Ziaji miałam rok temu i sie kleiła potwornie, więcej nie kupie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam teraz nową wersję, ale słabiej nawilża u mnie. :) Ten olejek Ci się kleił? :D Jestem w szoku, bo mi żaden olejek się nie klei. :)

      Usuń
  15. tak w sumie to miałam tlyko ten olejek z Ziaji i też go nie lubię dla mnie to jest taki średni, niewydajny i w ogóel -.-

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam olejek z Garniera nowy, różowy - działa super, idealny na lato i pachnie jak perfumy Chanel Mademoiselle. :)

      Usuń
  16. Miałam kiedyś próbkę tego kremu z Rituals i od tamtej pory marzy mi się pełnowymiarowe opakowanie :) Pachniał cudnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, pachnie jak marzenie... :) Teraz czaję się na olejek z tej serii. :)

      Usuń
  17. Ale duże denko :D Nie znam żadnego produktu ale ciekawią mnie mydełka Yope.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są bardzo ciekawe, ale niestety mi w nadmiarze zaszkodziły. :(

      Usuń
  18. Hahahaa pointa męża idealna ;)
    Mam to masło Rituals jeszcze nieotworzone - przepiękny zapach - znam go już, bo miałam piankę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z pianki byłaś zadowolona? :) Bo olejki mi nie za bardzo pasują. :(

      Usuń
  19. u mnie z produktami do włosów dove było tragicznie, plątały mi włosy itd itp. olejki z LPM mnie również zachwyciły a żel pod prysznic z dove ląduje na mojej liście chciejstw. Jeśli zaś idzie o yope to ja je uwielbiam i dziwi mnie Twoja opinia ale wiadomo każda z nas jest inna ,mje dłonie były bardzo zadowolone

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te z serii Advance były takie beznadziejne? :(
      U mnie na początku też było super, ale przy 4. opakowaniu pojawiły się problemy. Wystarczyła zmiana na Dove i zrozumiałam, że Yope to przy nim cienias. :)

      Usuń
  20. Niczego nie miałam:( Ale z chęcią wypróbuję tę odżywkę do włosów cienkich.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbuj, próbuj, może akurat będą dla Ciebie super. :)

      Usuń
  21. jak tylko widzę ten żel Dove o zapachu piwonii, ślinię się na samą myśl :D niesamowicie podoba mi się ten zapach. I już niedługo (jak tylko wykończę żel, którego używam aktualnie) będzie mój! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też, ale pozostawię sobie przyjemność korzystania z niego na jesień... :D Liczę na to, że pojawi się olejek lub balsam z tej serii. <3

      Usuń
  22. U mnie mydlo Yope świetnie się spisalo i właśnie gdy je wymieniłem a inne to zauważyłam mocne wymuszenie dłoni. Dlatego na bank do niego wrócę. Planuje także używać jako naturalny żel pod prysznic. Ten nowy Dove mnie ciekawi ale latem wolę bardziej cytrusowe zapachy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, że się u Ciebie tak dobrze te mydła sprawdzają! :) Kiedyś może do nich wrócę, ale nie będę ich używać tak w nadmiarze. :)

      Usuń
  23. Najbardziej przemówiła do mnie recenzja żeli twojego męża - szybko krótko i na temat ;D haha

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, zacznę takie recenzje pisać: "To jest dobre, polecam", "To niedobre, nie polecam". :D

      Usuń
  24. Same ciekawe produkty i ładne zdjęcia. O Yope sporo dobrego słyszałam, szkoda, że u Ciebie nie zadziałało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na początku działały dobrze, ale tak jak napisałam, po tylu opakowaniach moje dłonie mają już chyba dość. :)

      Usuń
  25. Ale wielkie denko :O A ja nic z niego jeszcze nie miałam ;/

    OdpowiedzUsuń

Instagram

Latest Instagrams

© Beat the boredom