- Krem Nivea nabiera nowego znaczenia! Krem do oczyszczania twarzy Nivea -

poniedziałek, 20 czerwca 2016

Hej Misie! Zeszły tydzień był dla mnie niezłym wyzwaniem, ponieważ miałam problemy ze zdrowiem, ale już wracam do żywych. Zawsze posty dla portalu Ofeminin.pl przygotowuję dla Was ostatniego dnia, żeby mieć jak najwięcej czasu na testy i tworzyć możliwie najbardziej rzetelne opinie. A tu psikus! Przez chorobę pomyliły mi się tygodnie i spóźniłam się aż TYDZIEŃ z recenzją tego kosmetyku. Ale jak to mówią: lepiej późno niż wcale - prozaiczne, ale prawdziwe! :) Dzisiaj zapoznam Was z najnowszym dzieckiem marki Nivea - kremem do oczyszczania twarzy. Jestem w fazie poszukiwania idealnego produktu właśnie oczyszczającego. Czy na Nivea moje poszukiwania się zakończyły? Zapraszam serdecznie! :*




Produkt otrzymałam do testów we współpracy z Klubem Ekspertek Ofeminin.pl. Pamiętajcie, że i Wy możecie zgłaszać się tam do testowania kosmetyków (i nie tylko, bo kategorii jest wiele). Tych samych, które widzicie w recenzjach blogowych. :) 


1. Opakowanie
Opakowanie jest bardzo wygodne i doskonałej jakości. Nie przecieka, więc można spokojnie z nim podróżować. Krem bez problemu i wysiłku można wycisnąć z tubki w odpowiedniej ilości. Baaardzo podoba mi się białe wieczko z wypukłym napisem Nivea - nie widziałam jeszcze takiego rozwiązania. Wizualna strona to oczywiście kwestia gustu. Ciemnoniebieskie, klasyczne opakowanie jak najbardziej zaspokaja moje estetyczne doznania.




2. Konsystencja i zapach
Ten krem jest po prostu kremowy. :) Zupełnie jak nieco rzadszy krem Nivea, ale jednak nadal gęsty krem. Rozsmarowuje się jak silikon i łatwo się go spłukuje. Pozostawia na twarzy dziwną warstwę, podobną do tej, jakie pozostawiają olejki do mycia twarzy (raczej te lżejsze), ale jednak to nie jest to samo. Jeśli ktoś jest tak jak ja przyzwyczajony do mycia skóry olejkami, ten efekt końcowy nie będzie mu przeszkadzał. Mojemu mężowi, który lubi po umyciu twarzy czuć, że jest dogłębnie oczyszczona aż do stanu skrzypiącego, ten krem się nie spodobał. Jest dla niego za ciężki i narzeka, że twarz jest po nim jeszcze bardziej brudna niż przed umyciem. No, coś w tym jest. Może po prostu wystarczyłoby umyć twarz normalnym kremem Nivea? ;)

Sam zapach jest klasycznym zapachem Nivea.




3. Skład


Widzicie skład? Jest bardzo łagodny dla skóry. Żadnych silnych detergentów. W zasadzie jeden niejonowy, więc bardzo delikatny. Czyli krem ma oczyszczać twarz na zasadzie olejowania.

Chciałabym zwrócić też uwagę na fakt, że produkt zawiera Eucerit, czyli alkohole wyodrębnione z lanoliny, a więc owczej wełny. Niestety więc kosmetyk zawiera składnik pochodzenia zwierzęcego, co zniechęca już na wejściu.


4. Cena i dostępność
Krem kosztuje 14,99 zł  / 150 ml i jest już dostępny m.in. w Rossmannach. 



5. Działanie
Krem przede wszystkim nie oczyszcza dobrze twarzy. O ile podkłady zmywa całkiem porządnie - szczególnie w połączeniu ze "sprzętem", którego używacie do OCM, czyli np. szmatkami muślinowymi, szczotkami albo gąbeczkami. Sama woda to może być za mało do zmycia kremu razem z podkładem, dlatego ja poprawiam wszystko dodatkowo pianką z The Body Shopu. Makijażu oczu natomiast tym kremem nie zdejmiecie, ponieważ krem Nivea tylko rozmazuje tusz. 


Skąd natomiast wiem, że poza widocznymi problemami ze zmywaniem makijażu, ten krem nie radzi sobie z oczyszczaniem? Ponieważ po 3 dniach używania go dwa razy dziennie, na mojej twarzy urosły wągry, o których już jakiś czas temu zapomniałam. Co więcej, urosły do takich rozmiarów, że zaczęłam je wyczuwać palcem - tak "wysokie" były! :O Od razu odstawiłam ten krem. Zużywam go teraz do czegoś innego. Do czego?

Fajnie myje się nim ciało, ale np. antyperspirantu w sztyfcie nie zmyje. Używam go nawet do kremowania dłoni i stóp - pozostawia je miękkie, gładziutkie i nawilżone bez lepienia się. Sprawdza się nawet jako balsam do ciała. :) Także opcji jest wiele, ale do twarzy dla cery tłustej lub mieszanej i skłonnej do zapychania niestety się raczej nie nadaje.


Warto jednak dodać, że sam krem nie spowodował u mnie powstawania pryszczy, mimo że zawiera substancje komedogenne. Nic mnie po nim nie swędziało, a jestem strasznym alergikiem, więc jest idealny dla cery wrażliwej i skłonnej do alergii. Wręcz łagodzi wszelkie podrażnienia. Będzie idealny również dla cery dojrzałej i suchej, bo niesamowicie nawilża. I to jest w zasadzie jego największa zaleta - ten krem oczyszczający nawilża tak, że jeszcze żaden produkt oczyszczający nie nawilżył tak wspaniale mojej skóry. Po 2 użyciach zniknęły suche skórki z nosa, które mam od alergii i ciągłego kataru. Nie pozostawia absolutnie żadnego uczucia napięcia skóry. W końcu to krem. :)


Podsumowując...
U mnie ten produkt do oczyszczania twarzy się nie sprawdził, bo... po prostu nie oczyszcza. :) Natomiast doskonale nawilża i łagodzi podrażnienia, co czyni go idealnym kandydatem do przetestowania dla tych, którzy mają problemy z bardzo suchą skórą, atopiami, alergiami itp. Na pewno nie spodoba się tym z Was, którzy nie lubią myć twarzy olejkami. Ale nawet jeśli się nie sprawdzi do twarzy, można go wykorzystać na wiele innych sposobów, bo nie jest totalnym bublem.



Pamiętajcie, że każdy z nas całkowicie subiektywnie ocenia ten produkt, co oznacza, że nawet jeśli u mnie się coś nie sprawdza, u Was może spełnić swoje zadanie. :) Dlatego poczytajcie inne recenzje tego kremu. Więcej opinii na jego temat znajdziecie pod tym adresem.

34 komentarze

  1. nigdy nie lubiłam Nivei, zawsze powodowała u mnie więcej szkody niż pożytku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za czasów bycia nastolatką szalałam za ich produktami. :D Dziś mnie nie satysfakcjonują, bo niestety zapychają, ale nawilżenie mają na wysokim poziomie. Szczególne jak na tak tanie produkty. Tyle że ten składnik odzwierzęcy, hm... :(

      Usuń
    2. jedyne z czego korzystam to ich kulki (antyperspiranty) tutaj mnie nigdy nie zawodzą ;) ale niestety wszystko do twarzy i ciala wywoluje wysyp nieprzyjaciół, no może poza balsamami pod prysznic

      Usuń
    3. Ja też lubię kulki! :D I jeszcze żele pod prysznic. :)

      Usuń
  2. ooo ja dziękuję za takiego potworka. Parafina w kosmetykach innych niż maski parafinowe do dłoni, to dla mnie przegięcie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi parafina nie przeszkadza, zawsze się dziwię, kiedy ludzie na nią narzekają. :D Ona ma w większości skali komedogenność równą 0, dlatego tak się dziwię. :D

      Usuń
  3. Nivea mi nie służy i nie wiem, czy istnieje jakikolwiek ich kosmetyk, ktory mógłby tem stan rzeczy zmienić.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam go, może bardziej dla cery suchej by się nadawał.

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. Tak myślałam, że łatwo z nim nie będzie... :)

      Usuń
  6. Dobrze wiedzieć że się nie sprawdził. Powinni zostać przy swoim dotychczasowym asortymencie a nie wymyślać cuda na kiju ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie no mogą wymyślać, ale niech to robią dobrze. :D Nie powinni na pewno pisać, że to produkt dla każdego typu cery i że dobrze oczyszcza. :P
      Pozdrawiam również. :*

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Jak nie używasz tzn. że nie jest tego wart! :)

      Usuń
  8. Już widzę te wągry na mojej twarzy po jego użyciu. Nie skuszę się :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mnie jakoś do końca nie przekonuje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziwię się, w końcu nie za bardzo działa. :D

      Usuń
  10. też go mam i niestety denerwuje mnie ta powłoka, którą po sobie zostawia. Tak jakbym nałożyła krem i nie zmyła. W dodatku zapach czysto Nivea i uwaga u mnie też zapycha!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihi, mój mąż też krzyczy, że czuje jakby kremu nie zmył. :D Mi to nie przeszkadza, ale naprawdę jest wyczuwalna taka warstwa. :) Mnie Nivea wszystko zapycha. :(

      Usuń
  11. szkoda, że nie oczyszcza :< a sama go mam i niedługo zacznę używac

    OdpowiedzUsuń
  12. nieee, dla mnie kosmetyk do oczyszczania/demakijażu ma dobrze oczyszczać :) i ten skład...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę owieczki w kremie "nie zaszkodzi". :P

      Usuń
  13. Co parafina robi w kosmetyku do oczyszczania?? Już naprawdę nie mają gdzie jej wepchnąć :/ Na pewno się nie zdecyduję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam do niej nic nie mam, mi się wydaje, że wszyscy na nią zwalają winę, a to jakiś inny składnik - obecny w minimalnej ilości - jest winien. :D

      Usuń
  14. Do ciała chętnie bym go użyła, w pielęgnacji twarzy nie lubię pozostałej warstewki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego też i ja się nim po prostu myję jak żelem pod prysznic. :) Jest podobny do balsamu pod prysznic Nivea, ale rzadszy i lżejszy. :)

      Usuń
  15. o! może stąd moje pryszcze na czole :(

    OdpowiedzUsuń
  16. Niee, raczej nie dla mnie on :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo podoba mi się pomysł kremu oczyszczającego, z czym do tej pory się nie spotkałam. Produkt ma gęstą konsystencję, co bardzo mi odpowiada. Wydaje mi się, że właśnie dzięki temu jest wydajny. Tubka jest spora, krem jest wygodny w użyciu. Nie pieni się co prawda, ale to świadczy o braku silikonów = kolejny plus. Skóra po nim jest mięciutka, nawilżona i oczyszczona.

    Pozdrawiam
    Zapraszam do mnie http://snowarskakarolina.blogspot.com/
    PS: Obserwuję, liczę na rewanż.

    OdpowiedzUsuń

Instagram

Latest Instagrams

© Beat the boredom