- #pojedynek - Mydła dla cery tłustej i trądzikowej. Aleppo i mydło błotno-solne z Rossmanna -

sobota, 4 czerwca 2016

Hej Kwiatuszki! Dni coraz cieplejsze, ostatnio wręcz ponoć w Polsce upalne, więc z przyjemnością zrzuciłoby się troszkę tapety. :) Ale niestety czasem boimy się odkryć to, czego na co dzień się wstydzimy: trądziku. Szczerze mówiąc sama mam tylko okresową skłonność do trądziku grudkowatego, ale też niemal każdy podkład czy puder mnie zapychają. Dlatego ogromną wagę przykładam do oczyszczania skóry twarzy. Poza tym mam ciągły problem z odwodnieniem skóry i szerokimi porami. W "rozpaczy" próbowałam przerzucić się na coś naturalnego. Wybrałam najpierw mydło Aleppo z 30% olejem laurowym, a następnie mydło błotno-solne z Rossmanna marki White Flower's. Czy pielęgnacja mydłem cery tłustej i skłonnej do zapychania jest warta zachodu? 






Wstęp - od producenta

Aleppo:
"Aleppo to nazwa jednego z najsłynniejszych mydeł na świecie. Wywodzi się ona od nazwy miasta położonego w północno-zachodniej Syrii w którym kostki są wytwarzane. Mydło Aleppo spotykane jest również pod nazwami: Savon d'Alep, Mydło Laurowe, Mydło Alep, Szare Mydło Syryjskie lub Mydło Ghar. Poniżej najważniejsze informacje o mydle Aleppo:
  • W 100% naturalny produkt wykonany z oliwek i oleju laurowego,
  • Nie zawiera w sobie konserwantów, substancji chemicznych, barwników ani środków aromatyzujących,
  • Nietestowane na zwierzętach, oraz nie zawiera w sobie tłuszczy zwierzęcych,
  • Głęboko oczyszcza, jest antyseptyczne, usuwa plamy i pomaga w gojeniu chorób skórnych (trądzik młodzieńczy, zaskórniki, wągry),
  • Idealne jako szampon, pozostawia włosy niesamowicie czyste, a skórę głowy - wolną od łupieżu.
  • Nadaje skórze czystość i uczucie świeżości, oraz czyni ją niesamowicie gładką,
  • Tworzy miękką, kremową pianę idealną do golenia, która łagodzi także podrażnienia,
  • Jest bezpieczne dla całej rodziny,
  • Hamuje przyrost komórek nowotworowych czerniaka oraz raka piersi,
  • Pobudza wzrost włosów,
  • Eliminuje uczucie swędzenia - głęboko nawilżając skórę,
  • Usuwa bóle reumatyczne, obrzęki, oraz skutki odleżyn,
  • Stanowi doskonały anty-utleniacz,
  • Przyjazne środowisku naturalnemu - wolne od fosforanów, w pełni biodegradowalne.
  • W przeciwieństwie do innych mydeł, użyteczne w praniu bielizny.
  • Czystość i jakość surowców wchodzących w skład mydła Alep - gwarantują mu długowieczność !"


Mydło błotno-solne:
"Naturalne, bardzo wydajne mydło z minerałami z Morza Martwego nie zawiera konserwantów, nawilżaczy oraz plastyfikatorów. Produkowane tradycyjną metodą z najwyższej jakości naturalnych surowców. Mydło zawiera unikalną kompozycję błota i soli z Morza Martwego bogatych w magnez, potas, wapń, żelazo, bromki, siarczany, węglany i inne. Mikro i makroelementy zawarte w soli i błocie Morza Martwego odznaczają się wyjątkowo dobroczynnym działaniem na skórę człowieka. Mydło polecane jest do codziennej pielęgnacji każdego rodzaju skóry, szczególnie rekomendowane jest do pielęgnacji skóry mieszanej oraz z tendencją łojotokową. Mydło może stanowić istotne uzupełnienie terapii przeciwtrądzikowej, łuszczycy, egzem i grzybicy. Produkt przebadany dermatologicznie."




1. Opakowanie
Mydło Aleppo kupiłam w folii zapakowanej w papier, ale wariantów tego mydła jest wiele. Nie mam pojęcia, jaki jest importer mojego mydła, bo wyrzuciłam już dawno papierek, ale to oryginalne Aleppo z Aleppo. :) Niżej wrzucę Wam zdjęcie opakowania:



Mydło błotno-solne jest zapakowane w kartonik. Takie tam bzdety - mało ważne. :) Tak wygląda w pudełeczku:



Aleppo 1 : 1 Mydło błotno-solne


2. Konsystencja, struktura mydła i zapach
Konsystencja czy raczej struktura mydła są o wiele ważniejsze. Aleppo to duuuża bardzo wydajna kostka o nieregularnym kształcie, przypieczętowana znakiem Aleppo. Wystarczy nawet na dłużej niż rok używania. Mydełko jest w złocisto-sraczkowatym (przepraszam za to perwersyjnie połączone określenie, ale dla mnie taki to jest właśnie kolor :*), a po przekrojeniu zobaczycie zielone wnętrze. Mydło pieni się średnio. Ludzie mówią, że to mydło śmierdzi, ale ja się z tym nie zgadzam. Zapach jest raczej delikatny i bardzo neutralny. Trochę pachnie szarym mydłem, a trochę tekturą. Jak dla mnie jest to wręcz ładna woń. Bardzo naturalna - to na pewno.

Mydło błotno-solne pieni się o wiele lepiej, ale niestety ma ciemny, szary kolor, więc trzeba przyłożyć się do jego zmycia, żeby nie został nam ciemniejszy osad na twarzy. Po kilku tygodniach zmydlania, wychodzą na wierzch ostre kryształki, chyba soli, którymi można nawet peelingować skórę. Podczas suszenia pęka. Pachnie intensywnie, również mydłem, ale z połączeniem jakichś ziołowo-orientalnych, delikatnych nut. Bardzo podoba mi się ten zapach, jest orzeźwiający, relaksujący i pozostawia uczucie świeżości po umyciu.

Aleppo 1 : 2 Mydło błotno-solne


3. Skład

  • Mydło Aleppo:

Olea Europaea (Sodium Olivate), Laurus Nobilis Oil (Sodium Laurate), Aqua, Sodium Hydroxyde

  • Mydło błotno-solne:

Sodium Tallowate, Sodium Chloride, Aqua, Maris Limus (100% błoto z Morza Martwego), Glycerin, Maris Sal (100% sól z Morza Martwego), Parfum (kompozycja zapachowa na bazie naturalnych olejków), Eugenol, Limonene, Linalol, Butylphenyl Methylpropional, CI 50415:1

Wiecie, że Sodium Tallowate to sól tłuszczu zwierzęcego? Zachęcające, prawda? Pomijając względy etyczne, o których można by dyskutować godzinami, chodzi o sam fakt - to jak mycie się smalcem.

Aleppo 2 : 2 Mydło błotno-solne




4. Cena i dostępność
Cena mydła Aleppo jest różna, ja za swoje zapłaciłam 26 zł, więc jak na tak dużą wydajność cena jest naprawdę niska. Dostaniecie je online i w sklepach zielarskich (m.in. Stara Mydlarnia, Mydlarnia u Franciszka).

Mydło błotno-solne dostaniecie w Rossmannie za 7,99 zł. Jest nieco mniej wydajne od Aleppo, ale nadal wystarczy Wam na wiele miesięcy, więc i ono jest bardzo tanim rozwiązaniem dla trądzikowej cery.

Aleppo 3 : 3 Mydło błotno-solne


5. Działanie
Czas na najważniejsze!

- Wysuszanie
Mówi się, że mydła wysuszają. Już mówię, jak jest w przypadku tych dwóch. Na początku mydło Aleppo może dawać takie same uczucie ściągnięcie skóry i wysuszenie w postaci suchych skórek jak zwykłe, tradycyjne mydła. U mnie dawało taki efekt przez dokładnie tydzień. Po tym czasie skóra nagle zaczęła być niesamowicie nawilżona. Tak jakby sama, w sposób naturalny uregulowała poziom nawilżenia i nawodnienia głębszych warstw skóry, co odbiło się na zniknięciu suchych skórek.

Mydło błotno-solne na początku nie wysuszało, choć pozostawiało lekko napiętą skórę po umyciu. Niestety w miarę upływu czasu było zupełnie odwrotnie niż w przypadku Aleppo. Skóra zaczynała być coraz bardziej wysuszona. Suche skórki na nosie stały się codziennością mimo stosowania silnie nawilżających produktów.

Aleppo 4 : 3 Mydło błotno-solne


- Oczyszczanie - wrażenie
Po Aleppo miałam wrażenie niedoczyszczonej skóry. Mimo uczucia początkowego napięcia i ściągnięcia, nie byłam zaspokojona pod względem czystości. Brakowało mi efektu, jaki dawały dotąd stosowane przeze mnie żele. Ale nie było tragedii, żebyście sobie nie pomyśleli. :)

Mydło błotno-solne oczyszczało porządnie i dokładnie. Doskonale radziło sobie nawet z makijażem. Na początku świetnie usuwało też wągry, znikały w 90%, ale później moja skóra jak gdyby uodporniła się na jego działanie i wągrów zaczęło być więcej niż zwykle. Może to ta sól tłuszczu zwierzęcego?

Aleppo 4 : 4 Mydło błotno-solne


- Podrażnianie
Aleppo jest przeznaczone dla alergików i ma kompletnie nie podrażniać skóry. Tymczasem u mnie po umyciu twarzy tym mydłem wzmagały się objawy alergii na roztocza. Objawia się to pojawianiem swędzących bąbli jak po ugryzieniu komara. Zwykle są to od jednego do trzech bąbelków. I niestety niemal po każdym użyciu tego mydła pojawiał się jakiś. Dziwne, ale prawdziwe. Nie pamiętam natomiast, żeby mydło jakoś drastycznie podrażniało mi oczy.

Mydło błotno-solne natomiast podrażniało oczy i błony śluzowe nosa bardzo mocno. Szczypało jak diabli! Szczególnie środek nosa mnie właśnie szczypał, bo myłam twarz tym mydłem w duecie ze szczotką, która była spora i niestety sięgała włoskami do nozdrzy. Brrr, okropne uczucie! Skóry z kolei ani trochę mi nie podrażniało, wręcz koiło wszelkie niepokojące objawy. Także wystarczy być ostrożnym podczas mycia twarzy i wszystko będzie w porządku.

Aleppo 4 : 5 Mydło błotno-solne


- Działanie antybakteryjne
Aleppo ani trochę nie działało antybakteryjnie. Wręcz było po nim jeszcze gorzej. Nie oczyszczało porów, przez co z wągrów tworzyły się grudki, a z grudek ropne pryszcze. Już dawno nie miałam tak źle oczyszczonej skóry.

Mydło błotno-solne wykazywało bardzo silne właściwości antybakteryjne. Odkąd go używałam, nie miałam chyba ani razu ropnego pryszcza. Nie radziło sobie natomiast z grudkami na czole, a po czasie nie likwidowało też, jak już wcześniej wspomniałam, wągrów.

Aleppo 4 : 6 Mydło błotno-solne


- Poprawa wyglądu lub jakości skóry
Aleppo, jak widać po mojej dotychczasowej opinii, niestety tylko pogarszało stan mojej cery. Mimo złych objawów używałam go miesiąc i przez ten czas poprawiło się tylko nawilżenie skóry. Sama twarz była bardziej czerwona, chropowata i od czasu do czasu poczęstowana swędzącymi bąblami. Robiłam później jeszcze dwa kolejne podejścia do tego mydła i niestety było to samo. Nie będę się z nim więcej męczyć.

Mydło błotno-solne poprawiło wygląd szczególnie moich policzków. Stały się gładkie, o wiele mniej czerwone i z takich ze skłonnością do przetłuszczania przemieniły się w po prostu normalne, co utrzymuje się do teraz. Mydło bardzo ładnie zwężało pory, co zauważyła nawet moja mama. Czoło jednak żyło własnym, grudkowatym życiem. Bardzo mocno też się przetłuszczało. Nos był mocno przesuszony, a broda po ponad miesiącu używania usiana widocznymi wągrami. Dziwne działanie, nie do końca zadowalające.

Aleppo 4 : 7 Mydło błotno-solne


Podsumowując...
Wygrywa - dużą przewagą punktów - mydło błotno-solne White Flower's z Rossmanna. Tania kostka, która może być używana przez osoby z trądzikiem lub tłustą cerą raczej jako uzupełnienie oczyszczania, a nie solo. Nie radziłabym używać go codziennie. Mydło Aleppo polecam osobom unikającym odzwierzęcych składników oraz tym z suchą cerą, choć i trądzik potrafi wyleczyć, ale trzeba trafić na odpowiednie stężenie oleju laurowego i po prostu przeczekać najgorsze. W razie czego każde z tych mydeł można zużyć do pielęgnacji dłoni lub stóp, szczególnie jeśli macie problemy z grzybicą lub np. słabymi paznokciami. Aktualnie, po przeanalizowaniu składu mydła błotno-solnego, odstawiłam je, bo nie chcę myć się łojem zwierzęcym, które pochodzi ze zwłok zwierząt, które przerabia się na futra. Nie jestem żadną weganką, ale jeśli mam możliwość dodania do świątyni dobra na świecie choć jedną, malutką cegiełkę, robię to. Mydło błotno-solne trafia do kosza!


Znacie któreś z tych mydeł? Lubicie mydła w pielęgnacji twarzy, ciała lub włosów? A może macie jakieś przykre doświadczenia z tym związane i unikacie takich myjących kostek jak ognia? Podzielcie się swoją opinią w komentarzach. :*

PRZYPOMINAM! Mydło Aleppo oddam komuś z Was całkowicie za darmo. Szczegóły na początku tego posta.

34 komentarze

  1. Kibicowałam mydłu błotno- solnemu, ale chyba go nien kupię, po tym jak przeczytałam o łoju zwierzęcy ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też to zraziło, bo szczerze mówiąc, nie sprawdzałam jego składu aż do niedawna...

      Usuń
  2. mydeł nie używam do twarzy nawet jakby miało świetny skład to nadal mdło ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie. Ja mam podobnie.

      Usuń
    2. Nie lubicie tej formy, boicie się braku higieniczności? :) :*

      Usuń
  3. Ojej a ja to się chyba do mydełek nie nadaję... Nie lubię takiej formy oczyszczania a i pewnie moje wiecznie wysypane ręce by tego nie tolerowały :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Różne są mydełka, także kostki myjące, które nie są mydłami, tylko mają ich formę. :* Także każdy znajdzie coś dla siebie, kwestia tylko właśnie tej formy - nie każdy lubi takie niehigieniczne kostki. :) Ja też nie lubię! :) Spróbowałam i wiem, że to nie dla mnie.

      Usuń
  4. Ja lubię do twarzy mydło dziegciowe i czarne mydło babuszki agafii - super się u mnie spisują. Mnie brzydzą wszelakie łoje i tym podobne sprawy. Dlatego czasem się wolę nie zagłębiac w składy :P :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam właśnie kupić to mydełko babuszki, moja kuzynka ma czarne mydło z Nacomi i jest bardzo zadowolona. Tyle że zwykle czarne mydło to jest praktycznie Aleppo w płynie... Także się boję, ale ta babuszka chyba jest kompletnie czymś innym niż tradycyjne czarne mydła, prawda? :)

      Mnie też brzydzą, dlatego cieszę się, że sprawdziłam jednak ten skład... :D

      Usuń
  5. Nie przepadam za mydłami w kostce :/

    OdpowiedzUsuń
  6. nie znam ,ale właśnie myślałam że to aleppo jest najlepsze dla skóry trądzikowej a tu taki psikus ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak myślałam, ale chyba będzie dobre tylko, jeśli ten trądzik jest z powodu nadmiernego wydzielania sebum. :) No i trzeba dobrać odpowiednie stężenie oleju laurowego. :*

      Usuń
  7. Nie znam tych mydełek, ale mam jedno swoje ulubione z barwy czyli mydło siarkowe. U mnie sprawdza się rewelacyjnie przy cerze trądzikowej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapomniałam o nim! :) Kiedyś super się u mnie sprawdzało, ale torchę za bardzo wysuszało. :( Ale mają też chyba wersję w płynie, czy się mylę? :)

      Usuń
  8. Jakoś nie przepadam za mydłami do twarzy, ale mam mydełko węglowe i ono spisuje się całkiem nieźle ;) Te hmmm... sama nie wiem, zostanę przy olejowaniu i piankach :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jakie masz węglowe, Kochana? :) Bo czaję się na mydełko Lush'a z węglem, ale niestety ma SLS... :/ O, ja teraz też olejuję i piankuję twarz, hihi. :D

      Usuń
  9. Uwielbiam Aleppo :)

    To solne ma niefajny skład

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jakie masz stężenie Aleppo, Kochana? :) I jaki typ cery? :*

      Usuń
  10. Trochę pachnie szarym mydłem, a trochę tekturą. Jak dla mnie jest to wręcz ładna woń. - padłam jak to przeczytałam :D
    Kochana, a próbowałaś Vichy Normaderm? ja niestety też mam problem z cerą i jak dla mnie ten żel rewelacyjnie oczyszcza, a dzięki zawartości dwóch kwasów wyraźnie działa na wypryski :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha, no kto nie lubi zapachu świeżej książki lub tektury?! :D

      Nie lubię Vichy, do tej pory miałam same nieprzyjemne spotkania z tą marką. :( Ale może rozejrzę się za próbką chociażby. :> Dziękuję za wskazówkę! :**

      Usuń
    2. no dobra, a LRP Effaclar? :)

      Usuń
    3. Miałam próbki kremu i nie podobał mi się też, ale właśnie zastanawiałam się nad żelem - który lepszy, Vichy czy LRP?? :)

      Usuń
    4. dla mnie Vichy jest najlepszy :) chociaż wczoraj rozmawiałam ze swoją dermatolog i powiedziała mi, że Avene jest też dobry i nie wysusza. Ale za niego ręczyć nie mogę :)

      Usuń
    5. Czytałam właśnie o tym żelu z Avene... :) Teraz to już mam zupełny mętlik w głowie! :) Póki co używam pianki i olejku z The Body Shop, mam nadzieję, że nie będę musiała szukać dalej. :(

      Usuń
    6. trzymam kciuki, żeby Ci się udało znaleźć swój ideał :DD

      Usuń
  11. Nie uzywalam nigdy mydla aleppo,ale slyszalam wiele dobrych opinii.Bardzo fajnie napisany post!:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Póki co odstawiłam wszystkie mydła, bo się ich boję... :D Dziękuję. :*

      Usuń
  12. moja skóra nie toleruje takich mydełek. Nawet skóra ciała.. jeśli jakieś mam to używam zamiennie z innymi produktami, bo inaczej się nie sprawdza :-(

    OdpowiedzUsuń
  13. aleppo to mój hit nad hity, chyba nic mnie nie przekona do zdradzenia go ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jaki masz typ skóry i stężenie, Kochana? :*

      Usuń

Instagram

Latest Instagrams

© Beat the boredom