- Szczęśliwa trzynastka maja - idealny matowy nude, magiczna szczotka do podkładu i Hiszpania -

środa, 1 czerwca 2016

Hejka Misie Kolorowe! Jak Wam minął upalny maj? Może pod względem kosmetycznym znaleźliście kosmetyk, który chcielibyście mi polecić? Chętnie poczytam, co skradło Wasze serca, kosmetyczki i portfele. ;) U mnie królował szampon z olejkami, zapach róży z miodem, naturalna pielęgnacja skóry tłustej i odwodnionej, makijaż owalną szczotą oraz hiszpańskie i azjatyckie klimaty - także w szafie i kuchni. :) Jeśli jesteście ciekawi perełek nie tylko kosmetycznych, ale poszukujecie też nowych wyzwań na YouTubie czy w kategorii seriale, serdecznie zapraszam dalej. :*





1. Włosy

Szampon Extraordinary Oil, L'Oreal
Pisałam o nim w hitach i kitach tygodnia. Zużyłam go, co prawda na spółkę z mężem, ale w bardzo krótkim czasie, co świadczy o koszmarnej wydajności tego szamponu. Może jest to winą dużej dziurki w zakrętce, przez co za dużo się go wylewa, ale tak czy inaczej jest to w zasadzie jedyny minus tego produktu. Chyba że komuś zależy na dobrym składzie, wtedy dochodzi kolejny minus - w końcu to drogeryjny szampon, typowo chemiczny. W kilku słowach: doskonale oczyszcza (nawet oleje), nie przeciąża, nie przyspiesza przetłuszczania, nawilża, zmiękcza, wygładza, eliminuje puch, włosy są po nim sypkie, łatwo się rozczesują, pięknie pachną do kolejnego mycia. Po pierwszych użyciach włosy mi się po nim elektryzowały, choć wcześniej nie miałam z tym problemu, ale później  na szczęście wszystko się uspokoiło. Jedyna rzecz, na którą trzeba tutaj uważać: może powodować łupież. U mnie nic takiego się nie stało, ale czytałam sporo tego typu opinii w Internecie. Wczoraj,,jak na nieszczęście, kiedy zaczęłam pisać tego posta, zaczęła mnie odrobinę swędzieć skóra głowy, więc będę go na wszelki wypadek stosować na zmianę z jakimś innym szamponem.





2. Twarz

Krem nawilżający Cosmetic Lad, Lush
Kolejny bohater hitów i kitów tygodnia. W zasadzie jest to mój hit życia. To lekki, ale treściwy krem idealny dla cery tłustej i odwodnionej, ale też i suchej. Przepięknie pachnie drożdżówką z serem. Nawilża, łagodzi podrażnienia, eliminuje suche skórki, pomaga w walce z pryszczami (nawet trądzikiem!), wygładza, zmiękcza skórę. Myślałam, że wszystkie kremy działają na mojej skórze tak samo lub podobnie, ale ten krem przeniósł mnie w zupełnie inny wymiar pielęgnacji. Zrozumiałam, że naprawdę jest możliwe znalezienie czegoś, co działa cuda i to w krótkim czasie. W życiu nie miałam tak nawilżonej skóry! Minusem jest skład, bo krem choć niby naturalny zawiera parabeny i niestety aloes, od którego się czerwienię. Jaki mam jednak na to sposób? Myję twarz olejkiem - warstwa, którą zostawia, chroni mnie przed szkodliwym dla mnie działaniem aloesu.





3. Ciało

Mleczny olejek nawilżający, Algi Morskie, Bielenda
To już ostatni produkt z serii "algowej", o której Wam piszę, obiecuję. :D To też idealny moment na przypomnienie Wam o istnieniu produktu o tak cudownym, wakacyjnym zapachu. Słońce, drinki z cytrynką, złoty piasek, słona morska woda, palmy, kokosy... :) Powiem Wam szczerze, że choć produkt był baaardzo treściwy (aż miałam problemy z jego rozsmarowaniem!), nawilżenie i wygładzenie nie były szalenie dogłębne. Dla mnie jednak wystarczające. Poza tym piękny zapach wszystko mi wynagradzał. :) Na lato polecałabym jednak lżejszą konsystencję w postaci serum, ale tam z kolei jest już inny zapach. :(




4. Zapach

Krem do ciała Honey Touch, Indyjska róża i miód himalajski, Rituals
W ostatnich dniach maja zabrałam się za testowanie kosmetyków Rituals. Są to produkty niedostępne w Polsce, nietestowane na zwierzętach, średnio naturalne, w przeciętnych cenach. Byłam w dwóch sklepach i szczerze powiedziawszy w pierwszym testery były za mocno zwietrzałe. W drugim było o niebo lepiej. Jednym z moich wyborów był właśnie ten krem o zapachu róży i miodu. Właściwie czuję tu świeżość róży i słodycz miodu, ale to nie jest tak banalny zapach jak by się mogło wydawać. To zapach intensywnych kwiatowych perfum. Z jednej strony czuć w nim powiew świeżego powietrza, z drugiej przytłaczającą duchotę upalnego wieczoru. Dzięki takiej kompozycji jest odpowiedni na każdą porę dnia i roku, co rzadko się zdarza. Seria Honey Touch jest uznawana za najlepszą w sklepach Rituals i doskonale rozumiem, dlaczego. Zapach utrzymuje się na mnie wiele godzin, na ubraniach wiele dni. Na lato mam zamiar zaopatrzyć się w mgiełkę. Jeśli chodzi o właściwości odżywcze, pewnie opiszę je w jednym z osobnych postów na temat tych kosmetyków.



5. Kolorówka

Oj, tu nie mogłam się zdecydować... :) Na początku wrzuciłam tu puder w kulkach Catrice (krótka recenzja), ale stwierdziłam, że już go Wam opisywałam, więc tutaj tylko zaznaczę, że to jest rozjaśniający hit na wiosnę i lato, a na dodatek NIE ZAWIERA TALKU, co rzadko się zdarza wśród drogeryjnych produktów. Także nie będzie zapychał. :) A co wrzucam do ulubieńców maja?

Konturówka do ust Smart Girls Get More w kolorze 01 Nude Pink
Przepiękny kolor, bardzo naturalny. W zasadzie wygląda niemal identycznie jak mój własny kolor warg. Nie ma zapachu, idealnie się nią maluje. Jest precyzyjna i nie robi kropek na granicy usta-skóra, jeśli wiecie, co mam na myśli. Maluję nią całe usta jak pomadką i nie zauważyłam kompletnie żadnego wysuszenia czy dyskomfortu podczas noszenia. O wiele wygodniejsza na ustach od niejednej matującej pomadki. Dodatkowo ma doskonałą trwałość, przetrwa nawet jedzenie, ale nie w 100% (powiedziałabym, że trwałość na poziomie matowych pomadek Golden Rose). Kosztuje kilka zł, więc jak na tak tani produkt, jest genialna. Co kocham w niej jednak najbardziej? Kolor! Bardzo oryginalny, niespotykany, ciężki do odnalezienia gdziekolwiek indziej. Różowy nude - piękny. :) Idealny dla jasnej karnacji. Kredka dostępna w Naturze. Jeśli znacie podobny kolor, najlepiej matowy, dajcie mi znać. :*

Zdjęcie bez obróbki w pochmurny dzień


Owalną szczotkę/pędzel do podkładu, Bling
Na jej temat niedługo pojawi się osobny post, gdzie porównam ją do gąbeczki będącej tańszym (i jednym z najlepszych!) odpowiedników Beauty Blendera. Powiem Wam tylko, że pędzel kosztował mnie niecałe 20 zł, a daje efekt wart milion dolarów. Ciekawostka: używam go nie tylko do podkładu. :)



6. Blog

W maju niestety nie polecam żadnego bloga, ponieważ niemal nic nie czytałam u Was. :( Bardzo Was za to przepraszam i obiecuję poprawę. :* Moja doba powinna trwać 48 h, żebym miała czas zaglądać do Was regularnie. :(


7. Vlog



Krzysztof Gonciarz
Tym razem nie będzie to jeden kanał a jeden vloger. Vloger będący postacią, wydaje mi się, kultową wśród polskiego YT. Dla mnie jest to jeden z najbardziej inteligentnych i wartościowych YouTuberów, włączając w to kanały zagraniczne. Z resztą miarą jego wielkości są sukcesy, jakie odnosi. Nie będę się tu rozwodziła nad tą intrygującą postacią. Po prostu jeśli macie marnować czas na YT, zmarnujcie go na chwilę z Gonciarzem. :) Jego twórczość naprawdę zasługuje na każdą sekundę Waszego cennego czasu. Linkuję poniżej jego kanały:
-   rozrywkowy, z humorem: Zapytaj Beczkę
- osobisty (znajdziecie tu nie tylko humor, ale też mnóstwo pouczających i inspirujacych filmów): Krzysztof Gonciarz
- dziennik jego życia w Tokyo, który prowadzi ze swoją dziewczyną Kasią (świetny kanał do szkolenia angielskiego z uwagi na bardzo bogate słownictwo i wyraźną wymowę): The Uwaga Pies

Wisienką na torcie jest ujmujący głos Krzysztofa - czekam, aż mu ktoś zaproponuje pracę na stanowisku lektora. :D




Mam nadzieję, że Gonciarz się nie obrazi za fakt "postawienia" go obok Aleksandry Żuraw. W zasadzie nie obok, a gdzieś tam daleko z boku postawiłabym Olę. :) To taka propozycja dla pragnących czegoś lżejszego i nadal w klimacie babskim - polecam kanał pewnie Wam znanej z "Top Model" Aleksandry Żuraw. Znajdziecie tu nie tylko najlepsze intro polskiego YT, o czym wszyscy trąbią, ale też bardzo wciągające i krótkie opowieści z życia Oli. To nie jest kolejny kosmetyczny kanał. To kanał raczej o wszystkim i o niczym, ale naprawdę przyjemny, a właściwie bardzo, bardzo przyjemna jest ta dziewczyna! :)


8. Książka lub serial



Fargo
Nadal najlepszym serialem jest dla mnie "The Bates Motel", ale aktualnie oglądamy z mężem "Fargo". Czy jest warty polecenia? Powiedzmy, że jest nieco poryty (to brzydkie, ale idealnie pasujące słowo), ale nie mogę powiedzieć, że równie co "The Bates Motel". "TBS" było bardziej wiarygodne, rzeczywiste, przejmujące i szokujące. Tutaj mamy szok, po którym zaraz się śmiejemy. Niby nie jest to komedia, lecz dramat, ale dialogi i postaci są tak dziwnie wystylizowane, że w tym serialu nawet śmierci czy morderstwa nie można traktować serio. Wszystko kręci się w zasadzie wokół relacji dwóch mężczyzn: płatnego mordercy i zwykłego ubezpieczyciela (którego swoją drogą gra genialny, stworzony do dziwacznych ról Martin Freeman - odtwórca roli Watsona w serialu "Sherlock"). Po ich pierwszym spotkaniu życie tego drugiego ulega całkowitej zmianie. Tak czy inaczej warto zobaczyć i poczuć klimat. Jeśli po 2-3 odcinkach się nie wciągniecie, odpuście. :)



9. Ubrania i akcesoria

Hiszpania
Odsłonięte ramiona i falbany - to idealne połączenie na upalne dni maja. Niestety w Holandii nie znalazłam idealnych dla siebie fasonów i czekam na przesyłkę z Polski. Pamiętam, kiedy miałam ok. 14 lat i nosiłam właśnie takie bluzki. Fajnie, że moda wraca, ale niefajnie, że nie zostawiam żadnych ciuchów na przechowanie. :)
Pozostając w klimacie Hiszpanii, bardzo inspiruje mnie teraz czerwień i kolorowe frędzle. To tylko pokazuje, jak bardzo zmienne są kobiety, skoro ja nie cierpię czerwieni. A raczej nie cierpiałam. :)


10. Wystrój

Szarość+biel+beż
Do niedawna nie pasował mi dodatek beżu do szarości. Teraz wręcz przeciwnie, szukam takich połączeń w każdym wnętrzu. Elegancko, czysto i świeżo - tak wyglądają pomieszczenia w takim zestawieniu kolorystycznym.





11. Aplikacja na Androida

Słownik polsko-holenderski v.1.3.6
Bez problemu znajdziecie w Internecie naukę angielskiego w kapsułce. Z holenderskim jest o wiele gorzej. A znalezienie dobrego słownika w ogóle już graniczy z cudem! Dlatego tym, którzy chcą uczyć się tego języka lub są w trakcie, polecam tę aplikację. Szczególnie dlatego, że działa offline i bez problemu możecie sobie sprawdzić w sklepie tłumaczenie produktu, którego poszukujecie, bez dostępu do Internetu. Od razu polecę Wam również Fun Easy Learn Nederlands - aplikację do nauki słówek holenderskich. Również nie wymaga dostępu do Internetu, ale naprawdę fajnie na przeróżne sposoby, włączając słuch, mowę i wzrok, uczy nas słownictwa na różnych poziomach.


Po lewej: słownik, po prawej: Fun Easy Learn


12. Tapeta

Pod koniec maja zmieniłam tapetę na wakacyjną - we flamingi. :D Skąd taki pomysł? Otóż mój mąż pracuje z mieszkańcem Curacao, który zaraził nas miłością do tej wyspy. Planujemy w przyszłości wybrać się tam, ale póki co oglądamy tylko zdjęcia. Zobaczcie koniecznie jak wygląda infrastruktura Curacao: połączenie naturalnego raju na ziemi z kolorowymi, holenderskimi kamieniczkami. Cudowny dziwoląg! <3 Na jednym ze zdjęć widziałam przepiękne flamingi taplające się w lazurowym Morzu Karaibskim... Od tamtej pory nie mogę wyjść z podziwu dla ich różowych piórek. Aż je sobie ustawiłam na tapetę! :) A dokąd Wy marzycie pojechać na wakacje? :*






13. Jedzenie

Wegańskie sajgonki bez smażenia
To że są wegańskie to zupełny przypadek. Trenuję, więc potrzebuję dużo białka, które dostarczam w postaci mięsa. Z tego powodu na przekąski wolę coś lżejszego, bezmięsnego. Moje sajgonki przygotowuję w 10 min. Smażę ulubione warzywa (kapustę pak choi, czerwoną cebulę, pora, marchewkę, kiełki fasoli mung, papryczkę chili i ewentualnie czerwoną paprykę albo jakieś grzybki) z sosem sojowym/ostrygowym i przyprawami: kuminem, czosnkiem, kurkumą, imbirem i pieprzem. W międzyczasie gotuję makaron ryżowy typu nitki, co trwa 4 minuty. Wszystko mieszam w woku i nakładam do mokrych papierów ryżowych. Zawijam i nie smażę. Zjadam na ciepło lub zimno. Pyyyycha, a do tego mega zapychające. :)






A jak wyglądałaby Twoja szczęśliwa trzynastka maja? :)

41 komentarzy

  1. Muszę coś wypróbować z tej serii Algi Morskie z Bielendy ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Krem o zapachu drożdżówki z serem - marzenie! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem zakochana w tej sukience hiszpance, właśnie z tego sklepu skąd masz zdjęcie. Jestem ciekawa jak one wyglądają na żywo, bo chodzi za mną od miesiąca:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie mi przyszła, ale niestety do Polski, więc poprosiłam mamę o ocenę i mówi, że jakość super. Wykończona bardzo dobrze, w końcu to polski producent. Materiał to taka lycra. :) Wygląda dokładnie jak na zdjęciu. :)

      Usuń
  4. Mam tę konturówkę SGGM, jest piękna :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Konturówka na ustach jest przepiękna! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wieeeem, najpiękniejszy kolor świata. :)

      Usuń
  6. Kolor konturówki cudowny, a z tego co kojarzę, to można ją dorwać na promocji za kilka złotych :D Musze się przejść do Natury :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie wiem czy znalazłabym u siebie aż 13 ulubieńców.
    Ale z pewnością byłaby to szczoteczka do makijażu oraz szminki w kredce Golden rose.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaką masz szczoteczkę, Kochana?? :) :*

      Usuń
  8. Słownik jest ekstra! Fajna ta Twoja szczęśliwa 13, choć wiele z niej nic mi nie mówi. Moja doba też jest zdecydowanie zbyt krótka.. :(
    W mojej szczęśliwej 13stce na pewno swoje miejsce uplasowałaby pasta do twarzy z Ziaji!

    Pozdrawiam, PGrudzień.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz w Internecie wszyscy hejtują tę pastę, bo zawiera drobinki, które trafiają do mórz i oceanów i zatruwają zwierzęta. Moje stanowisko w tej sprawie jest aktualnie neutralne, ale tak czy inaczej z serią Manuka kiedyś bardzo się nie polubiłam. :( Za to miała piękny zapach. <3 :)

      Usuń
  9. Tą szczoteczkę muszę kupić, a tapeta świetna :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faaajna, polecam! :) Ale będę ją teraz testować jeszcze z różnymi konsystencjami i dam Wam więcej znać. :)

      Usuń
  10. A ja widziałam kilka odcinków Fargo ale mnie nie porwało ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może z mojego opisu to nie wynika, ale mnie też nie. :D Oglądam, bo żeby znaleźć serial, który wspólnie chętnie z mężem byśmy obejrzeli, zajęło nam kilka tygodni. :D Także szkoda przerywać, żeby potem znowu miesiącami szukać innego... :D

      Usuń
  11. Kosmetyki Lush ostatnimi czasy bardzo mi się marzę. Swoje kosztują, no ale... oj, marzy się o nich, marzy.

    A za serial Fargo zamierzam się zabrać zaraz po obronie pracy :) Muszę sobie wynagrodzić tę mękę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Większość z nich byłaby warta swojej ceny, gdyby wyrzucili z nich parabeny i SLS. :) Te pierwsze są powoli usuwane. :)

      Nie wiem czy Fargo nie będzie marnowaniem czasu, bo jest mega specyficzny, ale spróbuj. :D Powodzenia, Kochana, samych piątek życzę! :*

      Usuń
  12. Konturówka ma cudny kolor! Sajgonki chętnie bym spróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś zrobię rozdanie i dorzucę gratis moje sajgonki DIY... :D

      Usuń
  13. kredka do ust bardzo przypadła mi do gustu, wygląda naprawdę dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolor świetny (jak dla mnie), jakość super, cena niska - ideał. :)

      Usuń
  14. ta tapeta skradła moje serce jest cudowna ;)!

    OdpowiedzUsuń
  15. Zainteresowała mnie bardzo ta owalna szczoteczka do pokładu :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie jest super. :) Nie lubię gąbeczek, bo te mokre uczucie, jakie dają, sprawia, że czuję się umazana błotem, a nie podkładem... :D Dlatego taki pędzel jest świetną alternatywą. :)

      Usuń
  16. Świetny post, żałuje strasznie, że Lush jest niedostępny w Polsce, bo zdecydowanie biłby na głowę wiele naszych rodzimych marek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można zamówić w Internecie, ale ceny wysokie niestety, szczególnie przesyłki. Podpowiem, że można zamówić na pół albo nawet na 3-4 osoby każdy produkt, bo produkty są naprawdę wydajne. :) I przesyłka wyjdzie wtedy mniej. :)

      Usuń
  17. Przepiękna ta konturówka! Uwielbiam taki efekt na ustach! <3
    Z Rituals musze spróbować mazideł do ciała, bo ponoć są świetne. Póki co uwielbiam pianki pod prysznic! <3
    Ciekawa jestem bardzo tej wielkiej szczoty do podkładu. Dumam nad taką od dłuższego czasu i chyba wreszcie będę musiała się skusić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie naturalny kolor ust podbija wszystkie kolory nude i psuje efekt. ;/ Długo szukałam takiego koloru jak tej kredki! :)
      Powiem Ci szczerze, że nie są idealne. :) Mają na pewno przepiękne, bardzo intensywne i trwałe zapachy, no ale to już jest kwestia gustu. :) Jeśli chodzi o nawilżenie, to wydaje mi się, że ono przychodzi z czasem, ale muszę jeszcze poużywać tego kremu i wtedy napiszę recenzję. :)

      Hihi ona nie jest wielka, właśnie mała! :D Ale tutaj tego może nie widać, więc zrobię dokładniejsze zdjęcia w jednym z kolejnych postów. :* Wydaje mi się, że warto w nią zainwestować te 2 dyszki niecałe, bo ponoć te z MAC'a np. nie są wcale szałowe, a ceny z kosmosu. :)

      Usuń
  18. Seria Algi Morskie od Bielendy bardzo mnie zaciekawiła :-). Z chęcią coś wypróbuję :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, ale na upały niestety konsystencje nieco chyba klejące. :(

      Usuń
  19. Konturówkę muszę koniecznie dorwać, bardzo podoba mi się jej odcień. Fardo oglądałam i bardzo mi się podobało, niezwykle pokręcony serial.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie po Bates Motel nic już nie rusza. :D

      Usuń
  20. Piękna ta konturówka! Kolor idealny!

    OdpowiedzUsuń

Instagram

Latest Instagrams

© Beat the boredom