- 4 kosmetyki, za którymi tęsknię -

środa, 19 października 2016

Twój ulubiony kosmetyk został wycofany? Za którym będziesz tęsknić najbardziej? Tym razem nie będzie ładnych zdjęć, będą tylko dobre wspomnienia... Mam nadzieję, że będzie to jedyny tego typu post na tym blogu, bo nie mam zamiaru znów rezygnować z ulubionych kosmetyków. :)

1. Żel i maseczka 2w1 przeciw wągrom Clean&Clear 
Mój ukochany żel, który przez lata zapewniał mi niemal idealną cerę... Sami spójrzcie na zdjęcia mojej skóry z czasów, kiedy oczyszczałam ją tym żelem:
Bardzo dogłębnie oczyszczał pory, nie zostawiając w nich najmniejszego wągra. Być może była to zasługa glinki - zauważyłam, że moja cera bardzo ją lubi. Dodatkowo absolutnie nie wysuszał, choć zdarzały się i takie epizody, ale były bardzo łagodne i krótkotrwałe. To był po prostu kosmetyk idealny, dzięki któremu przez wiele lat czerwone, bolące gule mogłam policzyć na palcach u JEDNEJ ręki, a skórę mam do takich świństw bardzo skłonną. Autentycznie. :)


Źródło

 2. Emulsja antybakteryjna Trądzik Bielenda Pharm 
Kiedy zauważyłam, że mój ukochany Clean&Clear zaczął znikać z półek, rozpoczęłam poszukiwania godnego następcy. Najlepszym okazał się być żel, a właściwie emulsja, z Bielendy, ale niestety i ona została bardzo szybko wycofana. Bielenda poinformowała mnie, że w miejsce serii (która zbierała swoją drogą cudowne opinie, więc dziwi mnie jej wycofanie) wejdzie nowa na trądzik, także czekam niecierpliwie. To kosmetyk o najpiękniejszym zapachu, jaki kiedykolwiek poczułam. Świeży zapach oparty na nutach zielonej herbaty pobudzał mnie do życia. Po prostu marzę o takich perfumach na lato. Ukochana glinka, obecna także tutaj, głęboko oczyszczała pory. Może nie tak idealnie jak Clean&Clear, ale zaspakajała moje potrzeby. Na pewno lepiej od C&C nawilżała. Pryszcze pojawiały się trochę częściej niż po C&C, ale nadal wystarczająco rzadko. Żałuję, że nie zdążyłam spróbować kremu z tej serii, choć widziałam już w linii Bielenda Professional krem o podobnych składnikach aktywnych.


Źródło

3. Krem BB Piękna Cera, So Pretty!, Soraya 
Wiecie, że nie cierpię podkładów. Ale był jeden, jedyny produkt tonujący, który skradł moje serce. Był to krem BB So Pretty! Piękna Cera marki Soraya. Jestem łasa na dobre zapachy, więc do dziś pamiętam intensywny morelowy aromat, który przesiąknął nawet kartonik, w którym kupiłam krem. Krem był całkowicie neutralny dla skóry. Nie podrażniał jej, nie zapychał, a może nawet ograniczał powstawanie pryszczy. Krył delikatnie, ale dla mnie wystarczająco, wyrównując koloryt skóry. Niesamowicie nawilżał i zapobiegał świeceniu. Miałam też krem z tej serii - nie pamiętam niestety, który - ale był również wspaniały. Czy znajdę jeszcze kiedyś podobne produkty? :( Bardzo zaciekawiła mnie nowa seria tej marki, bo różowe opakowania przypominają mi So Pretty, ale póki moja skóra nie dojdzie do ładu z łojotokowym zapaleniem skóry, mogę tylko pomarzyć o testowaniu tych nowości.

Źródło


4. Odżywka do włosów z awokado Timotei
Tę odżywkę wspominam jako najlepiej wygładzającą i nawilżającą, jaką przyszło mi stosować. Miała bardzo ciężki, słodki zapach, gęstą konsystencją i niesamowicie działała na włosy. Ułatwiała rozczesywanie i mimo ciężkości nie obciążała, zapewniając sypkość. Dziś porównuję jej konsystencję do odżywek Nivea, a poziom nawilżenia do Alterry z aloesem i granatem, choć żadna z nich nie oferuje tego, czym zaskakiwał mnie produkt Timotei. Niestety aktualne odżywki Timotei nie dają już takiego efektu. A może to moje włosy tak bardzo się zmieniły? :)



A za jakimi kosmetykami tęsknisz Ty? Które wspominasz najmilej? :)

55 komentarzy

  1. Nie znam żadnego z tych kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I niestety już nie będziesz miała możliwości ich poznania. ;( :D

      Usuń
    2. Ja też nie znam :D I nie poznam :P

      Usuń
    3. Szkoda, dziewczyny! :( A wy nie macie niczego, za czym tęsknicie? :D

      Usuń
  2. Ja tęsknie za perfumami o zapachu bzu od Yves Rocher <3 są nowe ale to już nie ten zapach :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie znam tego zapachu. :( Ale bez generalnie pachnie pięknie. :)

      Usuń
  3. Ja też bardzo dobrze wspominam tą odżywkę timotei :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie myślałam, że ktoś będzie ją pamiętał! :D Super. <3

      Usuń
  4. Nie znam żadnego z tych produktów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, może któryś z nich i Ciebie by oczarował. :)

      Usuń
  5. Nie stosowałam tych kosmetyków :( Ja tęsknie za eyelinerem z gosha (czarny ze srebrnymi drobinkami), który był mega trwały...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlaczego tak często wycofuje się naprawdę dobre produkty, a jakaś lipa, której nikt nie kupuje, leży na półkach?! :D

      Usuń
  6. Tak, jak nie cierpię kremów BB/CC/DD, tak pokochałam całym sercem krem CC od Bell, więc może i Tobie przypadłby do gustu. Dziś wieczorem pojawi się u mnie jego recenzja ;) Stan mojej cery poprawił się od kiedy używam tego kremu, więc nie musisz się obawiać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam ten krem CC lub BB - nie pamiętam niestety dokładnie - no i piekła mnie od niego twarz. :( Ja niestety jestem ewenementem i najczęściej popularne wśród kobiet produkty jak np. ten krem albo podkład Healthy Mix, puder Stay Matte u mnie się nie sprawdzają. :(

      Usuń
    2. Ajjj, niedobrze :/ Czyli musisz szukać swoich "perełek" wśród kosmetyków :P

      Usuń
  7. Zaciekawiłaś mnie produktem nr 1 - z tego co widzę, to wciąż można go kupić w Internecie, np. na SuperKoszyk http://www.superkoszyk.pl/clean-clean-zel-maseczka-150-ml-2-w-1-przeciw-wagrom.html?gclid=CIKi9N_e5s8CFQYo0wodoGUMJA ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam, ale wiem, że jest wycofany z produkcji, więc szukam czegoś innego. :(

      Usuń
  8. Pamiętam tą odżywkę! I rzeczywiście była świetna :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że aż dwie z Was ją pamiętają! :D Ale nikt nie daje swoich propozycji, za którymi tęskni. :D A chętnie bym powspominała hehe. :)

      Usuń
  9. Twojej gromadki nie znam i po dłuższym zastanowieniu ciężko jest mi wskazać jakikolwiek kosmetyk, za którym tęsknie. Na rynku jest tyle kosmetyków, że łatwo jest trafić na nowego ulubieńca i zapomnieć o wycofanych z produkcji wersjach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie te były nie do zapomnienia - tak je uwielbiałam. :D

      Usuń
  10. Miałam ten 2w1 żel i maseczkę z Clean&Clear i bardzo lubiłam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, proszę! :D A ma średnie opinie w internecie, myślałam, że tylko ja go tak lubię. :) A co sprawdza się teraz u Ciebie do oczyszczania, bo może mamy podobny typ cery? :)

      Usuń
  11. Ten krem BB był kiedyś bardzo popularny ciekawe dlaczego go w takim razie wycofali

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, każdy z tych produktów miał dobre lub świetne opinie. :(

      Usuń
  12. Niestety nie znam żadnego z tych produktów :/ Jeśli chodzi o mnie, to może jeszcze nie tęsknię, bo posiadam resztkę w swoich zbiorach, którą oszczędzam, a mowa tu o peelingu do skóry trądzikowej Dermacos. jeden z lepszych peelingów do twarzy, ale niestety dorwałam go tuż przed wycofaniem i od tamtej pory nie widziałam :/

    OdpowiedzUsuń
  13. O nieeee, a tak bardzo potrzebowałam wypróbować Żel i maseczkę 2w1 przeciw wągrom Clean&Clear :((

    OdpowiedzUsuń
  14. Dobrze, że ich nie znam, bo bym tęskniła ;) Ja od pewnego czasu nie widzę mojej ulubionej dwufazy z YR i tęsknię :< mam inną, ale to nie to samo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe ile w tym jest prawdy, że nowy produkt jest gorszy, a ile autosugestii. :D

      Usuń
  15. Nie stosowałam jeszcze ich nigdy, ale widzę ,że warto ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto by było, ale teraz tylko żelu C&C można dostać ostatnie sztuki online... :(

      Usuń
  16. Nie używałam żadnego z tych kosmetyków i aktualnie sama nie posiadam takiego, za którym tęsknię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie niestety produkty, za którymi tęsknię, są do pielęgnacji twarzy, a ona jest dla mnie najważniejsza. Dlatego denerwuję się, że nie mogę znaleźć nic zastępczego. :(

      Usuń
  17. Szkoda, że wycofali ten pierwszy żel, bo przez te Twoje wspomnienia też chciałabym go mieć :D ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U wielu osób tak nie działał, bo opinie na KWC są średnie. :D No ale mnie ratował. :)

      Usuń
  18. Sprawdziłam właśnie online, bo wydawało mi się, że kiedyś widziałam to Clean & Clear i faktycznie, tu w UK można jeszcze to kupić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, w Polsce też są ostatnie sztuki, ale w końcu i ich zabraknie, więc nie łudzę się i szukam zastępcy. :( A inne produkty tej firmy niby z tej samej serii, a nie dają tak dobrych efektów.

      Usuń
  19. Zastanawiam się teraz czy ja tęsknie za jakimś produktem i nie mogę sobie żadnego przypomnieć. Chyba na bieżąco zastępuje kosemtyk nowym ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja skóra nie lubi testowania, więc tylko z kosmetykami do włosów mogę sobie pozwolić na takie szaleństwa. :D

      Usuń
  20. te pierwsyz tez pamietam! był strasznie mocny ale był genialny, tak smao jak i tonik, strasznie alkoholowy, ale pozbywał się wszystkiego co złe na skórze ;)) a podkład z Sorayi tak smao uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dla mnie ten żel właśnie łagodny był. :D Ale tonik to fakt - mam go jeszcze gdzieś w Polsce w zapasach, ale to był straszny hardcore. :D
      Może spróbuję jakiegoś aktualnego podkładu tej firmy, może efekt będzie podobny. :)

      Usuń
  21. Ciekawy artykuł. Ja odczuwam brak dobrych toników, kiedyś były prawdziwe toniki z alkoholem, później z kwasami owocowymi, a teraz nie mogę kupić żadnego, bo wszędzie tylko płyny micelarne (moim zdaniem te ostatnie to mydliny).
    Pamiętam wspaniały tonik z kwasem owocowy z serii AA, tonik Anka - używałam go, gdy byłam nastolatką, rewelacyjny tonik czechosłowackiej firmy Dermacol i wiele, wiele innych.
    Ciekawa jestem Pani opinii na temat płynów micelarnych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z toników alkoholowych nadal produkowane są Clean&Clear przeciw wągrom - prawdziwy hardcore, ale skuteczny. I toniki dla skóry tłustej z Clinique, ale są dość drogie. Sporo alkoholu mają też toniki Isany, Garniera i Nivea Young.

      Ja w ogóle nie używam toników. Czasami z octu jabłkowego lub soku z cytryny. Płyny micelarne są dla mnie tylko sposobem na zmycie makijażu. :)

      Z kwasami polecam spróbować toników Bielendy, jest ich kilka, ale najmocniejszy jest chyba z serii profesjonalnej, dostępny chyba tylko online. :)

      Usuń
  22. Jedno szczęście, że nie miałam żadnego z powyższych - nie mam czego żałować :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, a nie ma żadnego kosmetyku, za którym tęsknisz? :D Zazdroszczę, że nie masz niczego, czego nie możesz niczym zastąpić. :(

      Usuń
  23. O kurcze, w Polskich sklepach w Toronto była jeszcze jakiś czas temu ta emulsja z Bielendy (a może nadal jest?) - jak bym wiedziała, że jest dobra to na pewno bym wypróbowała!
    Ja osobiście sama jeszcze tego nie doświadczyłam, bo mój podkład jeszcze się nie skończył, ale jedna z ulubionych polskich kosmetycznych youtuberek od jakiegoś czasiu mówi, że jej ukochany podkład Shiseido został wycofany :O A to dokładnie ten sam co ja używam. A ja osobiście do mało jakich produktów się przywiązuje więc będę musiała znaleźć jakiegoś godnego zastępcę niedługo...

    Pozdrawiam, Ania.
    http://pandaoverseas.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby u Ciebie go nie wycofali! :) To naprawdę denerwujące, kiedy kupujesz coś od lat i nie ma nic lepszego i nagle to coś znika ze sklepów. :D

      Usuń
  24. Dawno, dawno temu, kiedy The Body Shop należał do swojej twórczyni, można było kupić szampon bananowy z kawałkami banana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę?! :D To musiało być genialne! :D To dlaczego minęli się z tak mocno naturalną formą? :(

      Usuń
    2. To rzeczywiście musiało być bardzo dawno i nie w Polsce. Wiem, że kobieta, która stworzyła tę markę wyrabiała najpierw kosmetyki w domu i pakowała je w proste opakowania wielorazowego użytku. Gdzieś o tym czytałam.

      Usuń
    3. Ja niestety nie wiem. :( Ale wielka szkoda, że z naturalnych kosmetyków robi się na końcu taką masówkę. Tylko Lush trzyma się w miarę reguł naturalności. :)

      Usuń

Instagram

Latest Instagrams

© Beat the boredom