- Niepowtarzalna francuska elegancja - Macaron Treats YC Zima 2016 -

czwartek, 13 października 2016

Ciasteczkowym zapachom nie jest łatwo przejść przez gęste sito konkurencji. Często męczy mnie w nich wanilia albo jakiś ciężka, oleista nuta, która sprawia, że po kilku minutach boli mnie żołądek. Kolekcja Yankee Candle na zimę 2016 "Holiday Party" wychodzi jednak zwycięsko z pojedynku maksymalnie słodkich, jedzeniowych zapachów, oferując zupełnie nową, odświeżoną wersję ciastek: makaroników. Choć nadal czekam na dzień, w którym pojawi się możliwość powąchania czegoś przez internet, postaram się dziś najlepiej jak potrafię opisać zapach "Macaron Treats", czyli makaronikowych słodkości.





"Klasyczne paryskie makaroniki - słodkie jak tylko się da, lżejsze od powietrza, z nutami wanilii, migdałów i oczywiście cukru."


Użylibyście takich perfum? Zapach wydaje się być do bólu słodki, "ulepkowy", bez głębi. Po prostu cukier i już. Ale wbrew pozorom jest to, moim zdaniem, najlepiej skomponowana słodycz wśród zapachów ciasteczkowych i słodyczo-pochodnych w ciągu ostatnich lat.



Wyobraźcie sobie francuskie uliczki pełne małych, przytulnych kawiarni. Rzeźbione fasady i pastelowe ściany otulone światłem urokliwych latarenek. W oknach wystawione stosy kolorowych makaroników i pudełek zdobionych stylowymi ornamentami. Klasa, elegancja i przepych - trzy słowa, które poza słodyczą dobrze opisują te ciasteczka.


Idealny makaronik? Dwie połówki migdałowej bezy chrupiącej z zewnątrz i delikatnej w środku skrywają różnego rodzaju nadzienia o magicznych smakach. Od tradycyjnej maliny czy czekolady poprzez lukrecję, słony karmel i trufle aż po kompozycje odważne jak: matcha z fasolą, jaśmin z burakiem, szampan z truskawkami i mocniejszy Jack Daniels. To jak właściwie pachną "Macaron Treats"?!

Na sucho byłam przekonana, że to zdublowany "Snowflake Cookie". Obawiałam się, że będzie to kolejne waniliowe ciastko, które przy drugim paleniu zamęczy mnie swoją mdlącą słodyczą. Ale nic takiego nie ma tutaj miejsca. To zapach cukrowo-migdałowej bezy w czystej postaci. Choć wyraźnie czuć ciasteczka, wanilii praktycznie tu nie wyczuwam, dzięki czemu tak bardzo polubiłam tę makaronikową tartę. Kiedy czuję ten zapach, moje ślinianki zaczynają pracować jak szalone. Jestem w stanie stwierdzić, że w tym wosku zamknięto charakterystyczną skorupkę otulającą miękkie wnętrze. Idealnie odwzorowana woń kultowych ciasteczek. Co więcej, wydawało mi się, że makaroniki to niezbyt świąteczny zapach. Ale czuć w tej kompozycji klasę, niecodzienną, francuską elegancję, która nadaje lekkości. Tak niepowtarzalną, że sprawia wrażenie odświętnej, idealnej na tak wyjątkowe okazje jak okres świąteczny.


Nawet intensywność jest idealna. "Macaron Treats" jest mocno wyczuwalny, ale nie jest to przytłaczająca moc. Plasuje się zdecydowanie wyżej niż np. bezzapachowy "Candy Corn", ale nie zabija siłą zapachu jak "Snowflake Cookie" czy absolutny killer "Christmas Memories". Pokuszę się o stwierdzenie, że będzie ukochany wśród wielbicieli "Fireside treats".

Uznaję go za jeden z najbezpieczniejszych słodkich zapachów i poważnie myślę nad zakupem świecy. Bo choć w moim znienawidzonym zielonym kolorze, ma swój urok - w końcu pierwszy makaronik w życiu powinien być zawsze pistacjowy. :)


32 komentarze

  1. Jak wszystko dokładnie opisalas :) ja uwielbiam takie zapachy 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po ostatniej porcji słodyczy u YC miałam dość ciasteczek, ale ten jest piękny! <3

      Usuń
  2. Fireside Treats nie lubię, Snowflake Cookies też nie, więc może lepiej nie będę "próbować" makaroników ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. Jakby mi siedziały własnie makaroniki w piekarniku. :D

      Usuń
  4. Uwielbiam takie słodkie zapachy :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. czuję się po prostu... skuszona :] planuję niedługo zakup nowych wosków, także i ten poleci do koszyczka :) ps. też bym chciała niuchać zapachy przez internety xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehehe, na pewno kiedyś będzie taka możliwość! :)

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Hahaha, nie pachnie marcepanem, jeśli się obawiasz tej formy migdałów. :D

      Usuń
  7. Pierwszy zapach wosku, który tak bardzo chcę! I przy okazji zjadłabym te makaroniki :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te makaroniki gorzej pachną niż ten wosk... :D

      Usuń
  8. Zdecydowanie wolę Twoją opinię od tych co czytałam na forum... dasz wiarę, że ktoś określił ten zapach WUJKIEM STEFANEM? :<

    OdpowiedzUsuń
  9. Ooo, ciekawy zapach, w ogóle go nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nowość, ale na pewno będzie hitem wśród łasuchów. :)

      Usuń
  10. Hmhmhm na makaronika takiego mam chęć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli kiedyś spotkam się z którąś z Was, która tutaj mi napisała, że ma chęć na makaronika, obdaruję ją takim. :D

      Usuń
  11. szkoda, że nie mogę poczuć zapachu przez laptopa, hah :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak napisałam wyżej: jeśli kiedyś spotkam się z którąś z Was, która tutaj mi napisała, że ma chęć na makaronika, obdaruję ją takim. :D Żeby wynagrodzić Wam to, że nie może sobie go niuchnąć. :( :D

      Usuń
  12. Po tym opisie koniecznie muszę powąchać ten zapach i pewnie też go kupić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli lubisz Snowflake cookie, ten jest moim zdaniem o wiele piękniejszy. :) Mniej świąteczny, ale jednocześnie mniej przytłaczający. :)

      Usuń
  13. Snowflake Cookie mam gdzieś w swoich zbiorach, ale chyba jeszcze go nie paliłam. A ten makaronikowy też mnie zainteresował.
    Piękne, słodkie zdjęcia! :))
    PS Nie wiem czy widziałaś, ale wpis z tagiem już się pojawił na moim blogu :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to proszę go spróbować, ale i makaroników też, bo są cudne. :)
      Dziekuję. :*
      PS Super, jutro będę czytać i oceniać. :) :*

      Usuń
    2. Koniecznie muszę spróbować! :) A wiesz, że makaroników też jeszcze nie jadłam? Muszę nadrobić braki :D

      Usuń

Instagram

Latest Instagrams

© Beat the boredom