- Szczęśliwa Trzynastka Września - ulegnij jesiennej aurze -

sobota, 1 października 2016

Dlaczego tak bardzo lubimy jesienią zaparzyć herbatę z cytryną i miodem, wypić kawę z cynamonem, owinąć się kocem, poczytać książkę, która od miesięcy leżała na półce albo zapalić świeczki? Ja ratuję się w ten sposób przed zimnem i chandrą, która przychodzi wraz z odejściem ostatnich promieni słońca. Bardzo lubię takie lenistwo, będące miłą odmianą dla letnich podróży i życia w biegu. Dlatego już we wrześniu atakowałam siebie samą wszystkim, co jesienne, żeby nie kazać sobie czekać na prawdziwą, złotą jesień. W tym czasie uzbierało mi się kilku ulubieńców, nie tylko kosmetycznych, o których z przyjemnością Wam dzisiaj opowiem... :)



1. TWARZ

Płyn micelarny i tonik 2w1 Vianek
Zapomnijcie o resztkach tuszu zebranych u nasady rzęs po przebudzeniu nad ranem. Dziecko Sylveco mnie zachwyciło! Zmywa w 100% nawet tusze L'Oreal Volume Million Lashes, z którymi do tej pory żaden produkt do demakijażu sobie u mnie nie radził. Jeśli chodzi o podkład, mimo że nie używam, specjalnie do testów nałożyłam na twarz i z tym było troszkę więcej problemów, bo musiałam wykorzystać 4 waciki, żeby do końca zmyć produkt. Na co dzień jednak używam tylko pomady do brwi i tuszu do rzęs i te kosmetyki Vianek zmywa jak marzenie. Ma jedynie dziwny zapach. Na pewno wielu osobom przypadnie do gustu, ponieważ pachnie morelami, ale mi niestety kojarzy się ze śliwowicą lub sznapsem, od których mnie mdli. :D Także zapach intensywny, naturalny, słodki, owocowy i przyjemny, choć dla mnie czasem męczący. :)


2. WŁOSY
Maska Omega Repair, Schwarzkopf Essence Ultime
Przesadzam ostatnio z proteinami, przez co mam sztywne włosy, ale nie mogłam się oprzeć kolejnemu produktowi tego typu, skoro kosztował tylko 1 EUR. Typowa baba. :) Na swoje usprawiedliwienie napiszę, że swego czasu miałam tę maskę i całkiem dobrze sobie radziła. Tym razem mimo przeproteinowania naprawdę zmiękczyła moje włosy. Dodatkowo ułatwia rozczesywanie, wygładza i cudownie pachnie. Zapomniałam już, jaki jest jej zapach, ale kiedy maska się skończy, będę za nim tęsknić. Kojarzy mi się z zapachem Cozy Cabin, o którym za chwilę napiszę. Dymny, słodki i zimowy zapach, który na pewno nie każdemu przypadnie do gustu. :)


3. CIAŁO
Perfumowany balsam do ciała Olympea Paco Rabanne
Kosmetyczne perełki zużywam bardzo powoli, odsuwając dzień zużycia jak najdalej się da. Z tym balsamem jest podobnie. Dostałam go pod choinkę, więc już prawie rok temu, a nadal mam około połowę. Wracam do niego w chłodne wieczory, żeby otulić się tym słodko-słonym zapachem... To idealna, bardzo mocno kobieca kompozycja wanilii i świeżych, eleganckich kwiatów jaśminu, przyprawiona szczyptą soli i odurzającego imbiru, którego przecież nie cierpię... :) Kocham za to mandarynkę, której jest tu niby dużo, choć jej nie czuję, ale zapewne to ona czuwa nad tym, żeby zapach nie przyprawiał mnie o mdłości. Balsam świetnie zastępuje perfumy podczas spotkań, kiedy nie chcemy nadmiernie emanować zapachem, a zachować te zmysłowy nuty blisko ciała i dawać otoczeniu jedyne liznąć koniuszek ogonka tej bogini. :) Same natomiast właściwości nawilżające i wygładzające oceniam na porządną piątkę.


4. KOLORÓWKA
Korektor Camouflage Catrice, kolor 001
Niezawodny, genialnie kryjący i niezapychający. Na mojej łojotokowej skórze utrzymuje się do 6 godzin, co jest świetnym wynikiem. Poza tym lubię jego zapach babcinych perfum. :) Kiedy wyleczę skórę, planuję zakup podkładu HD Catrice do kolekcji, bo mam nadzieję, że podobnie jak korektor nie będzie mnie podrażniał.


5. INNE KOSMETYKI

Balsam do ust Peppermint Lipbalm, Skin&Tonic London
Dostałam go kiedyś "gratis" od jednej z blogerek, która zapominała przez wiele tygodni o wysłaniu mi wygranej w rozdaniu. :) To musiało być przeznaczenie, bo znalazłam jedną z moich ulubionych pomadek. Uwielbiam wszystko, co chłodzi usta, ponieważ mam z nimi wiecznie problemy. Jeśli borykacie się z częstymi opryszczkami lub zajadami, sięgajcie po kosmetyki z mentolem. Ten balsam zawiera 4 składniki: masło shea, olej kokosowy, wosk pszczeli i miętę. Odkąd go używam, zapomniałam o problemach z ustami. Wystarczyło kilka dni przerwy i od razu coś mi wyskoczyło na ustach. Na co dzień pięknie nawilża, zapobiega wysuszaniu i pękaniu ust, wygładza, zmiękcza i leczy.



6. ZAPACH
Wosk Cozy Cabin, Kringle Candle
Nie znam zapachu, który bardziej przywodziłby mi na myśl mroźne dni, a jednocześnie otulał i uspakajał. To jeden z najbardziej oryginalnych i wręcz nieprzyzwoicie dziwnych wosków, jaki przyszło mi palić w kominku. Z tego powodu również rok temu gościł w moich ulubieńcach. Zabija intensywnością dymnego, drzewnego zapachu. Ponoć to drzewo cedrowe, ale ja się nie znam. Na pewno jest tu coś męskiego, ale i słodkawa nuta klonu oraz ten świeży dodatek, który sprawia, że czuję pod stopami skrzypiący śnieg. Obrazek ośnieżonej chaty idealnie materializuje zapach Cozy Cabin, choć ja wyraźnie nie patrzę na ten domek z boku, ale grzeję się w środku przy kominku. :)



7. BLOG LUB VLOG


Z racji tego, że zdecydowanie wygodniej mi oglądać vlogi podczas sprzątania, zarzuciłam poszukiwania nowych, inspirujących blogów. Zmieniło się to jednak, kiedy zaczęłam szukać informacji na temat łojotokowego zapalenia skóry - powróciłam do przeglądania treści, bo tam jednak znajduję najcenniejsze informacje. Gdzieś przypadkiem zahaczyłam o jeden piękny blog, a z drugim przyszła w jednym z komentarzy właścicielka drugiego bloga. Tak oto poznałam dwa blogi: Julia Loves Life oraz Delishe. Oba mogą pochwalić się pięknymi zdjęciami i aktualnymi recenzjami nowości, przeplatanymi lifestylowymi postami. Zachęcam do zajrzenia, bo naprawdę warto tam na chwilę przepaść. :)


8. KSIĄŻKA, SERIAL LUB FILM


Medicus, 2013
Niestety w ostatnim czasie jedynymi książkami, które czytam, są książki do nauki języków, więc póki co żadnej dobrej lektury Wam nie polecę. Może jesień będzie sprzyjała czytaniu czemuś dla rozrywki, ale póki co relaksuję wzrok przed telewizorem. Możecie mi więc polecić książki warte przeczytania. :) W ostatnim czasie mój wybór padł na film "Medicus". Generalnie nie lubię filmów kostiumowych, ale ten był naprawdę świetny. Niebanalna historia, hipnotyzujący aktorzy i napięcie od pierwszych sekund filmu. "Przygodówka", która jest świetną rozrywką na chłodny wieczór.


9. UBRANIA I AKCESORIA

Koszula popelinowa z nadrukiem, Zara
Zwykle mam problem jeśli chodzi o zakup ubrań, ponieważ w swojej głowie tworzę modele ciuchów, które są w sklepach niedostępne. Najczęściej wchodzą one dopiero w kolejnym sezonie i muszę czekać rok na wymarzoną szmatkę. Tym razem było podobnie. Szukałam wszędzie oversizowej koszuli, którą można założyć do legginsów, a na to narzucić gruby sweter. Na jesień idealnie, kiedy nie chce mi się stać przed szafą godzinami. Ta ma przewiewny materiał (choć na pewno nie jest wart 90 zł), ciekawą kieszeń naszytą na piersi i popularne teraz nadruki: na kieszeni i na karku. W Zarze znajdziecie więcej podobnych modeli, uszytych z różnych materiałów i w różnych kolorach czy teksturach. Koszula dostępna jest pod tym linkiem. Nie radzę się jednak sugerować tym, jak koszula wygląda na modelce - zgodzicie się ze mną, że Zara nieatrakcyjnie prezentuje swoje ubrania? To kompletnie nie moja estetyka, a szkoda, bo mają wiele ubrań, które wcale nie są aseksualne. :)




10. WYSTRÓJ


DIY
DIY w moim domu wraca do łask. Na Instasnapach mogliście zobaczyć moją nową szafę. A właściwie nie taką nową, bo dostaliśmy ją za darmo od znajomych. To biała szafa z lustrem, którą planuję ozdobić w najbliższym czasie: drewnianymi lub gipsowymi ornamentami, ładnymi uchwytami i rzeźbionymi nóżkami, choć z tym ostatnim będzie najtrudniej, bo nie za bardzo jest gdzie je przykręcić. Tak czy inaczej brakowało mi majsterkowania w domu i cieszę się, że mam darmowy materiał do obróbki. Niebawem pokażę Wam efekty. Póki co szafa wygląda jak na zdjęciu - jest jedynie pomalowana na odcień bieli pasujący do pozostałych mebli w sypialni.


11. APLIKACJA NA ANDROIDA

Awesome Icons
Oj, ile ja się naszukałam aplikacji, która zmieniłaby mi tylko ikony w telefonie, bez instalowania dodatkowych launczerów... Oczywiście programy do zmiany wyłącznie ikonek są łatwe do znalezienia, ale niestety pakiet ikonek, który wybrałam, był w białej kolorystyce, przez co w wielu programach białe ikonki na białym tle były niewidoczne. :D Awesome Icons natomiast posiada w prawym dolnym rogu żaróweczkę, którą można "gasić światło" i dzięki temu uwidaczniać jasne ikony. Ponad to nie trzeba szukać właściwej ikony do danego programu, bo program sam dopasowuje np. ikonki aparatu do aplikacji "Aparat". Problemem jest tylko fakt, że telefony Huawei mają domyślnie ustawione tło pod ikonami, więc jeśli chcecie się pozbyć tego tła, dajcie znać w komentarzach. Powiem Wam, jak to zrobić. :)


12. TAPETA

"Jesiennie" to dla mnie synonim słowa "przytulnie", co z resztą widać po poprzednich podpunktach tutaj wymienionych. Tym razem jednak nie udało mi się dopasować tapet i mam dwie różne. Po zerknięciu na tę w telefonie, faktycznie się odprężam, bo takie zdjęcie przywodzi mi na myśl miłe wspomnienia, a nawet zapachy. Warto znaleźć chwilę na pomyślenie o czymś dobrym w ciągu dnia. Ładne scenerie mnie do tego zachęcają. Dlatego tapeta na telefonie musi być dla mnie wyzwalaczem dobrej energii. Pełni rolę gumki recepturki na dłoni, którą strzela się, kiedy przychodzą złe myśli. :) Może głupie, ale działa.


13. JEDZENIE

Dyniowe Latte
Boże, jakie to hipsterskie... :D Choć na swoje usprawiedliwienie napiszę, że dyniową latte kupowałam w proszku w supermarkecie, a nie w Starbucksie. :D Nie mam niestety opakowania, byłam pewna, że ją zostawiłam, ale jednak okazało się, że wyrzuciłam. Wygląda jednak jak na zdjęciu. Powiem szczerze, że dla mnie nie ma różnicy między pumpkin spice latte a spice latte bez dyni. Z tą dynią to chyba jakaś ściema. :D Ale to fakt, że ta kawa jest przepyszna, jeśli ktoś lubi słodkie i korzenne smaki. Polecam konkretnie tę markę, bo jest naprawdę świetnej jakości. W sam raz na jesień! :) Aktualnie piję Chai Tea Latte, o której myślałam, że jest Spice Latte... Moja opinia? Nie polecam. :(



A jakie kosmetyki, blogi, ubrania, akcesoria, książki itp. były we wrześniu Waszymi ulubionymi? Polećcie mi, proszę, ciekawe książki na jesień. :*

28 komentarzy

  1. Ostatnio przerzuciłam się z Yankee na Kringle i nie żaluję, bo są zdecydowanie bardziej intensywne,a zapach który polecasz, na pewno wypróbuję. Co do blogów to Delishe czytam już długi czas i zawse zachwycam się zdjęciami. Drugiego nie kojarzę ale z pewnością nie omieszkam zajrzeć. Jeśli chodzi o książki na jesień to polecam Ci Remigiusza Mroza - seria z Chyłką i Oryńskim - petarda! Aż żałuję czasem, że nie poszłam na prawo ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja początkowo też byłam zachwycona taką zmianą, ale przesadziłam z choinkowymi zapachami i teraz mam wstręt do Kringle poza tym jednym gagatkiem. :)

      Dziękuję za polecenie, sprawdzę w księgarni przy okazji wizyty w Polsce. :) :*

      Usuń
  2. Bardzo fajna koszula ;) Myślałem również o kupieniu podobnej z nadrukiem :)

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie! :) www.luxx400.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Początkowo czaiłam się na coś podobnego, jeśli chodzi o nadruki, w Mohito. Moja mama ma stamtąd bardziej elegancką, białą koszulę, no ale tutaj nie mam Mohito, więc padło na Zarę. :)

      Usuń
  3. Z kosmetyków znam tylko korektor Catrice, który również uwielbiam i już nie wyobrażam sobie bez niego makijażu. Znam oba blogi, o których wspominasz i do obu dziewczyn zaglądam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, nie znam lepszego. :)
      Bardzo się cieszę, że zaglądasz do dziewczyn, bo warto. :) :*

      Usuń
  4. Korektor mocno mnie kusi z catrice - pewnie skusze się na niego wkrótce :)
    Piękne zdjęcia! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam naprawdę, nawet pod oczy na jakiś krem lekki się nadaje u mnie. :)
      Dziękuję za docenienie, Kochana. :*

      Usuń
  5. Nie wiem jakie ksiązki lubisz, ponieważ ja lubię np psychologiczne. Więc tylko w takich mogę Ci doradzić ;)
    Ja z Vianka mam olejek do ciała i też jestem zachwycona ;)
    Zapraszam do siebie :http://kobiecomania.blogspot.com/
    ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi jest wszystko jedno. Nawet książka do fizyki mnie czasem chwyta za serce. ;D Chodzi o to, żeby ciekawiła mnie od pierwszych zdań lub chociaż stron, bo inaczej jej nie przeczytam. :)
      Psychologiczne są akurat jednymi z moich ulubionych, więc z chęcią dowiem się, co warto przeczytać. :)
      Widziałam właśnie, że Vianek ma sporo ciekawych produktów w ofercie. :)

      Usuń
  6. Skoro micel domywa nawet tusz L'Oreal, to trafia na moją listę zakupów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę domywa, naprawdę. :D I nie podrażnia oczu, o tym nie wspomniałam! :) A mam bardzo wrażliwe oczy. :)

      Usuń
  7. Koszula bardzo mi się podoba, chętnie bym sobie taką sprawiła ale raczej nie będzie mojego rozmiaru xD.
    Korektor Catrice mnie zaciekawił :)
    Pozdrawiam i obserwuję :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jaki masz, Kochana rozmiar? :D :*
      Polecam, jest cudowny. :)
      Dziękuję, na pewno i ja do Ciebie zajrzę. :)

      Usuń
  8. Dla mnie jesień to też przytulanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, no, przytulanie to powinien być element obecny niezależnie od pory roku! :D Chyba że mówimy o przytulaniu do kocyka... :)

      Usuń
  9. Powiem tak, micela mam ale w wersji niebieskiej i jeszcze nie próbowałam, ale mam nadzieje że będzie działał równie dobrze, Ultimate to moja ulubiona seria Schwartzkopf, ale nie miałam od nich żadnej maski jedynie odżywki, z praktycznnie każdej byłam zadowolona. Tint do ust z miętą miałam od Palmers, super sprawa :D Paco Rabane potrafią pachnieć cudownie, miałam wersję lady milion, film znam, blogi znam a szafa jest cudowna!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a zapomniałam dodać, też chce dyniowe latte@!!!

      Usuń
    2. Z Vianka mam tylko ten produkt, więc nie pomogę. :(
      Teraz udało mi się własnie upolować z tej serii odżywkę do włosów blond za 0,99 Euro, więc mam nadzieję, że będzie dobra. :)
      O, z Palmersa nie znam. :) Będę się właśnie niedługo rozglądać za nowym balsamem z miętą. Kupię chyba Hurraw! na Mintishop przy okazji zakupu próbek minerałów. Bo w końcu chcę ich spróbować. :)
      Ja właśnie Lady Million nie lubię! :( Dlatego byłam w szoku, że tak podobają mi się te perfumy. :) Teraz jest nowa wersja tych perfum, ale nie wąchałam. :)

      Szafa czeka na małe zmiany, ale nie wiem, kiedy nastąpią. :)

      Usuń
  10. Znam bloga Delishe ;) lubie zapach Olympea ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może znasz najnowszą wersję w matowym szkle? :)

      Usuń
  11. Olympea idealny zapach na jesień :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. :) Choć nie wiem, czy wytrzymam jeszcze cięższy zapach na zimę... :D

      Usuń
  12. Wreszcie znalazłam trochę czasu, aby nadrobić zaległości, przeczytać kilka Twoich ostatnich wpisów i skomentować :). Uwielbiam właśnie taką jesień! Z kocykiem, herbatą - swoją drogą piękne zdjęcia <3 Korektor z Catrice bardzo chcę wypróbować, ale jeszcze zużywam to co mam ;). Oo i taka niespodzianka! Mój blog znalazł się w tym wpisie - dziękuję <3 Ja także przypadłam na Twoim blogu i sobie podczytuję w wolnej chwili niektóre posty :) Nie mogę się odczekać efektu końcowego szafy :) I widzę "Plaster miodu" ;) Ta tapeta, na której są liście już chyba od 2 lat gości na moim komputerze jesienią :D A ta w telefonie jest przepiękna - czy jest gdzieś dostępna do pobrania?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło, że mam takich wiernych czytelników. :) :*
      Niektórzy traktują takie podejście do jesieni jako przesadę, ale ja należę do tych, którzy oczekują Świąt już w październiku... :D
      Nie masz za co dziękować, to jak najbardziej zasłużone. :)
      Ja mam słomiany zapał, więc pewnie mi zajmie trochę czasu jej "edycja", ale na pewno pokażę efekty. :D
      Miodek czytuję co jakiś czas, ciągle się cofając, wracając do różnych tekstów... :)
      Haha, ja dopiero teraz ją znalazłam. :D Nie do końca, bo pobrałam sobie zdjęcie, które trochę edytowałam. Jutro wrzucę ją na serwer i podam w poście linka do niej, żeby można było ściągnąć w takiej wersji, jaką mam na telefonie. :*

      Usuń
  13. muszę szybko poszukać tej aplikacji u mnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, ja się namęczyłam ze zmianą ikonek z dwie godziny... :D Tobie mam nadzieję pójdzie dużo szybciej. :) :*

      Usuń
  14. Z zestawienia szczególnie zaciekawił mnie "Medicus" :-) już jest na mojej liście filmów do obejrzenia ;-)

    OdpowiedzUsuń

Instagram

Latest Instagrams

© Beat the boredom