- Haul zakupowy: Lancome, Bioderma, Bielenda, L'Oreal, Guhl i inne -

wtorek, 15 listopada 2016

lancome, la vie est belle, żyworódka, dr. organic, manuka honey, honey cream, krem z miodem, l'oreal, dobry tusz do rzęs, catrice, kryjący podkład, guhl, szampon do włosów przetłuszczających się, szampon na łupież, the body shop, soft&gentle, antyperspirant bez soli aluminium, skuteczny antyperspirant, bielenda, olejek w kremie, serum z kwasami, instaperfect, łojotok, trądzik,
Kochani! :* Jak widzicie w powitalnym komunikacie, blog jest w trakcie "przeprowadzki", dlatego nie mam zbyt wiele czasu na dopracowywanie postów i stawiam na prostą, lekką treść. Chyba się nie obrazicie, że znów podzielę się z Wami zakupami z ostatnich tygodni? W końcu musicie wiedzieć, co aktualnie testuję, żeby wyczekiwać w przyszłości recenzji interesującego Was produktu. :)



bielenda, instaperfect, olejek w kremie, olej kokosowy, łojotok, trądzik, sucha skóra, nadmiar sebum, zwężone pory,

Wiele z pokazanych tutaj kosmetyków dostałam od mamy w paczce z Polski, więc będą to produkty, do których i Wy macie dostęp. Jak zwykle swoją obecnością zaszczyciła mnie Bielenda. Pierwszym produktem tej marki, który testuję, jest ujędrniający kokosowy olejek do ciała w kremie (14,99 zł), drugim kwasowe serum/korektor Instaperfect do twarzy (16,49 zł). Z olejku w kremie jestem niestety niezadowolona, bo choć może i właściwości pielęgnacyjne posiada na wysokim poziomie, niestety jego zapach jest bardzo słaby. Słaby pod względem intensywności jak i kompozycji, bo kokos jest tu sztuczny i zmieszany z zapachem kremu. Natomiast serum do twarzy pachnie identycznie jak serum do ciała z serii z algami, więc ma ode mnie zielone światło. Jego skład jest bardzo podobny do serum Super Power Mezzo Serum, z tym że proporcje składników są inne, ponieważ serum Instaperfect zawiera mniejsze stężenie substancji aktywnych. Będzie więc odpowiednie dla osób, które chcą rozpocząć przygodę z kwasami.

dr. organic, manuka honey, miód manuka, krem z miodem, maść z żyworódką, gorvita, dla kosmetyki, niszcz pryszcz, trądzik, wysypka, skóra wrażliwa, pryszcze, olej z ogórecznika, kwasy aha,

W walce z trądzikiem wspomaga mnie marka Kosmetyki DLA, a w zasadzie ich krem na noc Niszcz pryszcz (28,99 zł). Nazwa może niezbyt zachęcająca, choć przykuwająca uwagę, ale skład wydaje się idealny dla mojej problematycznej skóry. Wiecie, że jest to jeden z niewielu kremów zawierający właściwie jedyny olej (oprócz tłoczonego na zimno kokosowego), który może być stosowany przez osoby z łojotokowym zapaleniem skóry? Jest to olej z ogórecznika. Zobaczymy, jak się sprawdzi. Żeby uzupełnić jego działanie, potrzebowałam czegoś z aloesem. Trafiło na maść z żyworódką z Gorvity (19 zł), która posiada lekką konsystencję, żadnych olejów w składzie i niesamowicie nawilża oraz łagodzi podrażnienia i swędzenie skóry. Stosuję ją nawet w formie balsamu do ciała, choć jej zapach plastiku jest dla mnie niezbyt przyjemny.

W międzyczasie szukałam też czegoś z miodem, co zastąpiłoby mi codzienne maseczki z naturalnego miodu kwiatowego. Wybrałam krem, który w Internecie nie miał żadnych negatywnych opinii - dr. Organic Manuka Honey Rescue Cream (ok. 10 Euro). Niestety jest to zbyt lekki produkt, nie nawilża, nie łagodzi podrażnień i zamiast leczyć stany zapalne skóry, tylko szkodzi. Ale zrobię do niego na pewno kolejne podejście, choć intensywny zapach miodu mnie przeraża.

bioderma, sensibio ds+, łojotokowe zapalenie skóry, łojotok, okołoustne zapalenie skóry, atopowe zapalenie skóry, żel pod prysznic dla skóry atopowej, trądzik, kwas azaleinowy, malassezia,

lirene, żel pod prysznic, olejek marula, olejek arganowy,

Bioderma Sensibio DS+ to żel do mycia twarzy i ciała (ok. 50 zł) przeznaczony dla skóry z ŁZS. Nie mniej jednak posiada składniki, które mogą pomagać w leczeniu różnych rodzajów trądziku, a także wspomagać walkę z łupieżem czy wypadaniem włosów. Na razie nie mogę napisać nic więcej na jego temat. Dodatkowo dostałam jeszcze żel do mycia ciała Atoderm tej samej marki dla skóry atopowej. Nie jest warty nawet 10 zł, za które kupiła mi go mama. Więcej jednak na pewno będzie w osobnej recenzji. A skoro jesteśmy przy myciu ciała, w paczce znalazłam jeszcze żel pod prysznic z olejkami Lirene. Zapach jest melonowo-orientalny, świeży. Skład nie wskazywał na tak dobre nawilżenie, więc za dużą butelkę (400 ml) warto zapłacić 9,49 zł, ponieważ ten produkt idealnie równoważy właściwości żelu i olejku.

essence ultime, schwarzkopf, szampon, blond&bright, odżywka do włosów blond, guhl, szampon przeciwłupieżowy, szampon na wypadanie włosów, dove, hairfall, olej babassu,

Ponieważ walczę ze złym stanem cery, pielęgnacja włosów poszła nieco w odstawkę i skupiam się bardziej na skórze głowy. Zapobiegawczo, aby na skalpie nie pojawiły się zmiany podobne do tych, które mam na twarzy, używam szamponu Dove Hair Fall (16 zł/400 ml), który w zasadzie pomaga tylko na wypadanie włosów powodowane łojotokiem. Uzupełniam jego działanie szamponami z Guhla (8 Euro/szt). Jeden na łupież, oczyszczający genialnie skalp, zapobiegający swędzeniu skóry i powstawaniu pryszczy. Drugi natomiast z olejkiem babassu, który ma pielęgnować włosy, ale w zasadzie nie za dobrze mu to póki co idzie. Trochę ratuje go stosowana później przeze mnie odżywka Ultime Essence od Schwarzkopf do włosów blond. Zapłaciłam za nią 1 Euro - na odżywkach do włosów akurat oszczędzam i kupuję zawsze najtańsze, z przeceny, bo odkąd mam nową suszarkę, większość odżywek daje taki sam efekt. :)

l'oreal, tusz do rzęs, volume million lashes fatale, volum million lashes, catrice, podkład catrice, korektor catrice, liquid camouflage, liquid coverage, podkład hd, pomada do brwi, cień do powiek, wanted bell, bell,

Jeśli chodzi o makijaż, kupiłam w ostatnim czasie w zasadzie 3 produkty do makijażu i wszystkie sprawdzają się naprawdę dobrze. Podkład do twarzy Catrice HD (ok. 30 zł), który robi furorę w sieci, skradł i moje serce. Wiecie, że nie lubię podkładów, a ten jest pierwszym i jedynym, który naprawdę nie ma dla mnie żadnych większych wad. Gratis dostałam zapas korektora Liquid Camouflage, więc świetna oferta. Doskonale sprawdza się też u mnie pomada do brwi w formie długotrwałego cienia do powiek Wanted marki Bell (niecałe 10 zł). Trzecim elementem mojego minimalistycznego makijażu jest tusz L'Oreal Volume Milion Lashes Fatale (60,99 zł w Rossmannie, ale w Internecie dostaniecie go duuużo taniej), który daje niesamowity efekt, ale niestety odbija mi się na powiekach, dlatego bardzo cieszę się, że od wczoraj jest też ze mną miniaturka tuszu Lancome Hypnose. Może on sprawdzi się lepiej.

antyperspirant w spray, antyperspirant nivea, nivea, soft&gentle, antyperspirant bez soli aluminium, the body shop, żel antybakteryjny do rąk,

Pokażę Wam od razu nowy antyperspirant bez soli aluminium w aerozolu marki Soft&Gentle (ok. 2 Euro). Powiem Wam szczerze, że zadziwiająco dobrze działa - dokładnie tak samo jak antyperspirant Nivea. Może szału nie ma, ale na mniejsze problemy z potliwością jest super. Absolutnie nie podrażnia skóry pod pachami i nie zawiera sody oczyszczonej, więc będzie idealny dla osób wrażliwych. Jeśli zdecydujecie się na zakup produktu tej marki, sprawdźcie, czy faktycznie nie ma w składzie aluminium, bo marka produkuje także zwykłe antyperspiranty. Odnośnie higieny, mój żel antybakteryjny do rąk z Bath&Body Work zastąpił chwilowo żel truskawkowy z The Body Shop (nie znam ceny :( ), ponieważ mojej mamie pomyliły się sklepy i kupiła mi żel z TBS zamiast z BBW. :D Nie mniej jednak pachnie bardzo ładnie i ma identyczne właściwości jak żel BBW. Tyle że nie pasuje mi do etui. :(

A na koniec haul zapachowy. Moje mieszkanie pachnie od kilku tygodni makaronikami za sprawą Macaron Treats Yankee Candle. Choć przyznam, że powoli mam już ich jednak dość, szczególnie, że miałam mały pożar z powodu palenia wosków w kominku. Dlatego pamiętajcie, nigdy nie zostawiajcie świeczek zapalonych, jeśli nie ma Was w danym pomieszczeniu! Nigdy nie wiadomo, co może się zdarzyć podczas Waszej nieobecności. :( Poza Macaroon Treats w kominku palę: All is Bright, Ebony & Oak, Autumn Night, Fireside Treats, Festive Coctail i Rhubarb Crumble. Niestety nie wrzucam zdjęć, bo wszystkie woski są już pokruszone. Większość z nich zdążyłam sfotografować każdego z osobna, więc niedługo pojawią się ich recenzje. Dodatkowo od rodziców dostaliśmy patyczki zapachowe do auta w jednym z moich ulubionych zapachów YC: Sweet Pea. Wsadzamy do nawiewu tylko jeden i całe auto naprawdę mocno pachnie, więc jestem z nich bardzo zadowolona. Świecą WoodWick Mint Truffle już Was nie męczę, poza tym już dobijam dna... :D Zmęczę Was natomiast zestawem, który zamówiłam ostatnio w holenderskim Douglasie.

lancome, la vie est belle, zestaw perfum,

W skład zestawu (70 Euro) wchodzą: perfumy La Vie Est Belle 50 ml (EDP), żel pod prysznic (50 ml) oraz balsam do ciała z odrobiną drobinek (50 ml). Gratis dostałam paskudną kosmetyczkę, ale liczyła się jej zawartość: dodatkowy balsam oraz wspominana już maskara do rzęs. Wybrałam sobie jeszcze próbki perfum La Nuit Tresor (EDP) Lancome oraz dla męża Collistar Vetiver Forte (jak dla mnie jest to połączenie cytrusowych nut Armani Aqua Di Gio i ciężkich nut lawendy z Hugo Boss Hugo EDT oraz gwajaku z Armani Code - moim zdaniem bezpieczny zapach, który spodoba się większości mężczyzn).

lancome, collistar, hypnose mascara, la vie est belle, la nuit tresor,

To na tyle zakupów z ostatnich tygodni. Czekałam z tym haulem długo, ponieważ chciałam go połączyć z haulem ubraniowym, ale niestety przeszperałam mnóstwo sklepów w poszukiwaniu odpowiedniego swetra, sukienek i płaszcza na zimę, a kolejną zimę NIC mi się nie podoba. Także z powodu mojej wybrednej natury haulu ubraniego raczej już nie będzie. :D



A co Wy umieścilibyście w swoim własnym haulu? Może warto ostrzec innych przed jakimś bublem albo wręcz przeciwnie zachęcić do zakupu ciekawego kosmetyku lub gadżetu? :)

31 komentarzy

  1. Ja nie mogę trafic na ten podkład z Catrice wrr :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nigdzie nie mogę go upolować :(

      Usuń
    2. Kurczę, u mnie w Holandii pełno tych podkładów jest, nikt nie kupuje - nie znają się. :D A online nie ma? :(

      Usuń
  2. Uwielbiam zapach Lancome La Vie Est Belle :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie do tej pory był zbyt ciężki i przesłodzony. Ale próbowałam go zawsze w testerach, a teraz, kiedy mam go na ciele, rozwija się super. :)

      Usuń
  3. Widzę bardzo dużo ciekawych produktów, które sama mam na swojej liście zakupowej ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja niedługo będę robiła jakieś kosmetyczne zakupy i w koszyku już wylądował ten korektor z Catrice :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie to jak zwykle zapachy ciekawią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jestem miłośniczką zapachów. :D

      Usuń
  6. O nie pożar w domu! Zawsze jak wychodzę z mieszkania pięć razy patrzę czy wszystko powyłączane ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja akurat z domu nie wyszłam, bo też wyłączam zawsze wszystko przed wyjściem, a mój mąż sprawdza to drugi raz. :D Siedziałam przy komputerze, a na stoliku palił się kominek. Jednocześnie smażyłam coś na patelni i myślałam, że to tam się coś przypala - komputer zasłaniał mi kominek i dopiero jak zaczął lecieć czarny dym zza monitora, zobaczyłam, że to nie patelnia... :D

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Już tu wyżej pisałam, że ja ich nie lubiłam. :D Tzn. lubiłam, ale jakoś nie czułam, że to mój zapach. Ale coś mi teraz odbiło i je kupiłam, bo w drogerii mi się jednak spodobały. No i na mojej skórze rozwijają się świetnie. I ta trwałość, wow! :)

      Usuń
  8. Znam tylko zapach Lancome i korektor Catrice ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Lancome ! ♥

    ja wiem jak cięzko dostać coś z ubrań ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też masz z tym problem? :D Ja od KILKU LAT szukam idealnego płaszcza na zimę i nic. Sweter znalazłam idealny i co? I wykupiony! I tak w kółko. Mąż mówi, że to jakaś klątwa. :D I chodzę ciągle w starych kurtkach w niepasującej do niczego czapce i szaliku. :D

      Usuń
  10. Sporo ;) Ja dzisiaj tylko farba do włosów i żel do twarzy liście manuka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O nie, nie lubię tego żelu. :(( Ale zapach ma cudowny. :D

      Usuń
  11. Zazdroszczę perfum, są przepiękne. Ja dziś kupiłam tylko " wózek dla synusia i wanienkę " ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziecko najważniejsze! :) Jestem ciekawa, jak wyglądają, uwielbiam wszystkie ubranka i gadżety dla dzieciaczków. <3

      Usuń
  12. zaintrygował mnie ten krem z żyworódką, ja ostatnio tylko w nowe lakiery z semilaca inwestowałam i nie żałuję haha
    Pozdrawiam, Agata :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten krem, a właściwie maść, fajnie nawilża, ale szału póki co nie robi. :)
      Niestety u mnie Semilac uczulił, ale cieszę się, że u Ciebie się ta marka sprawdza. :)
      Pozdrawiam również. :*

      Usuń
    2. Witam, przykro mi słyszeć, że spotkała Panią taka sytuacja. Nasze produkty posiadają Certyfikat Bezpieczeństwa, potwierdzający bezpieczeństwo i niezmienność składu. Nie istnieje żaden produkt kosmetyczny, który dałby gwarancję niewystąpienia niepożądanej reakcji.
      W razie pytań - chętnie pomogę
      Online Ekspert marki Semilac

      Usuń
    3. ojejku a jesteś pewna że to hybrydy a nie aceton??bo słyszałam o takich przypadkach. Ja pracuję na semilacach w salonie i żadna klientka się nie skarżyła ;p

      Usuń
  13. Faktycznie ten Lirenek jest niezbyt wydajny :)

    OdpowiedzUsuń

Instagram

Latest Instagrams

© Beat the boredom