- Nawilżenie tłustej skóry -

wtorek, 29 listopada 2016

Kiedyś wysuszanie alkoholem, dziś olejowanie. Ze skrajności w skrajność. Takie wahania niestety mogą sprawić, że tłusta skóra się rozreguluje, odwodni i ciężko będzie przywrócić jej odpowiedni poziom nawilżenia bez zapychania. Jeśli zapomniałeś lub zapomniałaś, jak odczuwa się komfort nawilżonej skóry bez tłustej warstwy, koniecznie tu zajrzyj. Sprawdź, czy w którymś z kroków, które polecam, popełniasz błąd. Może wystarczy zmienić tylko jedną rzecz, żeby znów cieszyć się piękną skórą?


Tym postem rozpoczynam cykl "Cykl dla tłustej skóry". 

Cała seria będzie zawierała się w osobnym tagu: "cykl dla tłustej skóry". Przygotowywałam posta na temat łojotokowego zapalenia skóry i okazało się, że zebrałam za dużo materiału jak na jeden post. Poza tym oczywiście nie istnieją rady, które sprawdziłby się u każdego. Nawet jeśli z punktu widzenia klinicznego weźmiemy 10 osób, które chorują na tą samą chorobę skóry i zastosujemy na nich ten sam rodzaj leczenia, część z nich zareaguje na niego pozytywnie, a część niestety nie. Niby nie jest to nic zaskakującego, ale warto jednak - przed przystąpieniem do jakiejkolwiek kuracji - przeanalizować stan swojej skóry i błędy, które popełniamy w pielęgnacji. Dlatego będę starała się nieco uogólnić zasady, które wyodrębniłam z poznanych badań, przy jednoczesnym dodaniu indywidualnych wskazówek oraz własnych doświadczeń. To jak, zaczynamy? :)

blond włosy z grzywką, popielaty blond, czerwona bluzka w kratę,

Jak sprawdzić, czy skóra tłusta jest odwodniona?

Najlepiej sprawdzi tu dermokonsultant, którego spotkacie głównie w aptekach. Od tego, szczerze mówiąc, bym zaczęła. Większość marek aptecznych oferuje właśnie takie badania, które są całkowicie bezpłatne. Pamiętajmy jednak, że jeśli konsultantka marki Vichy przeprowadzi na nas badanie, zaproponuje zestaw kosmetyków do pielęgnacji właśnie tej marki, dlatego warto przemyśleć, na kosmetyki jakiej firmy nas stać i z których możemy nie być zadowoleni.

Jeśli jednak sami pokusimy się o małą analizę wyglądu skóry, zauważymy, że generalnie odwodnienie skóry przypomina mniejsze lub większe poparzenie słoneczne. Skóra jest ściągnięta, może być zaczerwieniona, piec, swędzieć albo nawet boleć. Nierzadko łuszczy się i widzimy na twarzy tzw. "suche skórki". W tym cyklu dowiecie się jednak, że nie każda wystająca skórka "jest sucha". Dla porównania pokazuję poniżej dwa zdjęcia:
skóra sucha, skóra odwodniona pod mikroskopem, łojotokowe zapalenie skóry,
Po lewej stronie jest skóra typowo sucha (co prawda nie na twarzy, ale nie mogłam znaleźć innego zdjęcia :D), po prawej skóra tłusta z łojotokowym zapaleniem skóry, gdzie skórki nie do końca wynikają z odwodnienia skóry. (Chciałabym tu też zaznaczyć, że nie będę robiła rozróżnienia na nawilżenie i nawodnienie - traktuję te dwa pojęcia jak jedno i to samo).

Skóra sucha:
- nie ma problemów z przetłuszczaniem skóry (wręcz sebum jest za mało),
- jej pory są prawie niewidoczne,
- rzadko (lub wcale) pojawiają się na niej pryszcze,
- łuszczy się, jest ściągnięta, zaczerwieniona, swędzi, piecze, boli.

Skóra tłusta:
- ma problem z nadmiernym przetłuszczaniem,
- ma większe pory, często duże i bardzo widoczne,
- posiada skłonność do wągrów, pryszczy, trądziku itd.

Skóra tłusta i odwodniona:
- do objawów skóry tłustej dochodzą objawy skóry suchej: łuszczy się, jest ściągnięta, zaczerwieniona, swędzi, piecze, boli.

Widzimy więc, że o ile skóra sucha nie może dawać żadnych oznak charakterystycznych dla cery tłustej, o tyle skóra tłusta może niestety wykazywać objawy skóry suchej. Jeśli na tłustej skórze pewnego dnia pojawiają się suche skórki, może być to faktycznie znak, że jesteście odwodnieni, zbyt często myjecie twarz albo może używacie zbyt mocnych detergentów. Jeśli uzupełnienie płynów przez kolejne dni nie pomaga, oznacza to, że nie mamy do czynienia z odwodnieniem i należy zmienić pielęgnację. Jeśli natomiast zmiana pielęgnacji nadal nie daje efektów, trzeba poszukać czegoś na temat "łojotokowego zapalenia skóry" albo zastanowić się, czy przypadkiem nie mamy jakiejś nawet delikatnej alergii.

Nawilżona skóra to skóra chroniona przed czynnikami zewnętrznymi. Przed bakteriami ze środowiska, ale i z powierzchni naszej skóry, przed wiatrem, zanieczyszczonym powietrzem czy wodą, przed temperaturami, promieniowaniem itd. Wiemy, że nie można myć twarzy w zbyt ciepłej wodzie. Wiemy, że należy nakładać krem z filtrem w ciągu dnia. Ale gdzie to wszystko się zaczyna? Jak można obniżyć negatywny wpływ tych czynników na naszą skórę? Wystarczy poznać kilka zasad.

blond długie włosy, krem nawilżający, krem dla skóry trądzikowej, nawilżenie skóry tłustej, krem z miodem, dr. organic manuca honey, rescue cream dr. organic,


1. Odwodnienie ma wpływ na trądzik.

Zacznijmy od tego, co często towarzyszy tłustej skórze, czyli od trądziku. Odwodnienie ma ogromny wpływ na trądzik i ilość pryszczy. Mowa o odwodnieniu nie tylko skóry, spowodowanego wysuszającymi kosmetykami czy nadmiernym oczyszczaniem, ale też o odwodnieniu całego organizmu, co omówię krótko na samym końcu. Wiemy, że odwodniona skóra zaczyna w nadmiarze produkować sebum, żeby zahamować dalszą utratę wody. Nadmiar sebum zapycha pory i tak wpadamy w błędne koło, próbując zahamować wydzielanie sebum wysuszającymi produktami albo za mocno natłuszczać ściągnięte policzki. Natomiast na naszą niekorzyść obok tego zjawiska działa jeszcze jedno, o którym często zapominamy i nie pomaga nam to w uregulowaniu skóry. Otóż zbyt sucha skóra ulega zniszczeniu, a jej naskórek zaczyna się nadmiernie łuszczyć, więc rośnie liczba martwych komórek wchodzących w skład całego brudu mieszącego się w porach. Im bardziej odwodniona skóra, tym więcej brudu w porach, tym większe wągry i pryszcze. Musimy więc znaleźć wtedy odpowiedni kosmetyk, który będzie mocniej oczyszczał, a przy tym nie wysuszy skóry. Obok nawilżania odwodnionej tłustej skóry, trzeba wtedy też zadbać o uregulowanie procesów jej złuszczania. Polecane kosmetyki oraz sposoby oczyszczania takiego typu skóry będę omawiała w którymś z kolejnych postów. Tymczasem przejdźmy dalej.


2. Bakterie nie tylko szkodzą

Pierwszą barierę ochronną stanowią bakterie. Oblepiają ściśle nasz naskórek, uniemożliwiając innym rodzajom drobnoustrojów dotarcie do skóry i zaszkodzenie nam. Jednak jeśli znajdą się tam, gdzie nie powinno ich być, potencjalnie dobre bakterie stają się szkodliwe. Dzieje się tak np. jeśli nie nawilżymy mocno skóry, zbyt mocno skatujemy ją detergentami lub po prostu wyciśniemy pryszcza. Dochodzi wtedy do uszkodzenia naskórka, więc bakterie przechodzą wgłąb niego, siejąc tam spustoszenie w postaci np. trądziku. Dlatego póki masz problemy ze skórą, nie dokarmiaj bakterii. Nie stosuj produktów z ksylitolem, sacharozą, mannitolem, ramnozą i generalnie prebiotykami (np. inuliną czy (frukto)oligosacharydami). Unikaj glonów Laminaria, karagenu, alg i wszelkiego rodzaju fermentów. Możesz pozwolić sobie ewentualnie na chitozan.


Bakterie na powierzchni naszej skóry (Źródło)

Sięgnij po te składniki dopiero, kiedy doprowadzisz skórę do dobrego stanu, nawilżając ją od środka. Wtedy będzie czas na rozmnożenie potencjalnie dobrych bakterii i odbudowanie naturalnej bariery ochronnej. Póki Twoja skóra nie jest dobrze nawilżona, jest zniszczona, uszkodzona i popękana, nie możesz dawać bakteriom pożywki. Oczywiście pożywką dla nich są nie tylko składniki, które wymieniłam, ale lepiej dmuchać na zimne i unikać ich w kosmetykach. Teoretycznie istnieją np. gronkowce, które hamują stany zapalne skóry dzięki pewnej cząsteczce, którą produkują. Niestety w praktyce jest to proces skuteczny częściej w przypadku zdrowej skóry, aby zapobiegać stanom zapalnym, a nie je leczyć.

2. Sebum i oleje nie nawilżają

Trzeba mieć świadomość, że nasze sebum i oleje (naturalne i nienaturalne) nie nawilżają, a jedynie tworzą na powierzchni skóry warstwę ochronną, która zapobiega uciekaniu wody z naskórka. Pamiętajmy, że wraz z wodą uciekają też substancje odżywcze! Odwodniona skóra nie może się więc bronić skutecznie przed atakami bakterii czy grzybów. Zupełnie jak niedożywiony człowiek, którego atakują wszelkie choroby. Dlatego za chwilę napiszę Wam, jak nawilżyć i ochronić trądzikową skórę. Jeśli masz suchą skórę: wiotką, pojawiają się na niej zmarszczki lub pęka, musisz ją nawilżyć, ale też dodać jej na samym wierzchu ochronnej warstwy olejków zastępujących sebum, którego sama nie potrafi wydzielić w odpowiedniej ilości. Z kolei skórze tłustej naturalnego sebum wystarczy. Więcej olejów jej nie trzeba. Jeśli zadbamy o nawodnienie w głębszych warstwach, gruczoły łojowe zajmą się resztą.

Nawilżenie z zewnątrz

Łój skórny i oleje wbrew powszechnej opinii niezbyt skutecznie hamują transepidermalną utratę wody (TEWL)! To oznacza, że nie odgrywają dużej roli w nawodnieniu skóry, szczególnie tłustej.

tewl, utrata wody,transport wody w skórze, skóra, nawilżenie skóry tłustej, nawodnienie skóry,
Budowa skóry: stratum corneum to warstwa rogowa naskórka, w której zachodzi złuszczanie. Epidermis to generalnie naskórek, a pod spodem mamy dermis, czyli skórę właściwą, w której znajdują się nerwy, gruczoły, naczynia krwionośne itp. Niebieskie strzałki pokazują kierunek przechodzenia wody podczas TEWL. (Źródło)

TEWL to przechodzenie wody z najgłębszych warstw skóry, poprzez naskórek aż do środowiska zewnętrznego. I choć w skórze właściwej znajduje się najwięcej wody, bo ok. 80%, to właśnie naskórek zawierający ledwie 10%, odzwierciedla wygląd naszej skóry. Oleje wpływają więc na wygląd naskórka, regenerując go i poprawiając strukturę, ale nie nawilżając. Bardziej skupiają się na ochronie skóry przez czynnikami zewnętrznymi. Są więc ważne np. dla alergików czy osób z suchą skóra, którym brakuje własnego sebum. Jednak skórę trądzikową, tłustą, mogą zapychać, co głównie obserwuje się po zwiększeniu ilości czarnych kropek wewnątrz porów (wągrów). To właśnie wągry dają początek pryszczom i trądzikowi. U mnie właśnie dokładnie tak jest. WSZYSTKIE oleje po kilku dniach zwiększają ilość wągrów i zanim się obejrzę, kończę z pryszczami lub trądzikiem. Jeśli i Twoja skóra zapycha się od olejów, oznacza to, że ma wystarczającą ilość własnego sebum lub zbyt mocno łuszczą się komórki naskórka. Dlatego polecam unikać wszystkich naturalnych kosmetyków i zamiast olejów polecam znienawidzone przez wszystkich silikony. Są to nieszkodliwe składniki, które stosowane tylko na dzień i dokładnie oczyszczane z buzi wieczorem, będą zbawieniem dla problematycznej skóry. Pomagają mi naprawdę chronić skórę przed alergią na roztocza. Jeśli mam na twarzy krem bez silikonów, na mojej twarzy pojawiają się swędzące bąbelki, o których kiedyś myślałam, że są pryszczami.

Barierę dodatkowo można wzmacniać produktami zawierającymi skwalen - naturalną substancję bakteriobójczą i grzybobójczą obecną w naszym sebum. Znajdziesz go np. we franciszkańskim kremie do twarzy.

Aby zmniejszyć TEWL polecam także banalne, ale jakże skuteczne, regularne wietrzenie mieszkania i stosowanie nawilżaczy powietrza, żeby suche powietrze, szczególnie w okresie grzewczym, nie wysysało resztek wody z już i tak odwodnionej skóry. :)

Wiemy już, jak ochronić skórę z zewnątrz. Dziura w balonie zalepiona, więc teraz czas wpuścić powietrze do środka. Tzn. jak zebrać i utrzymać wodę w skórze i naskórku?

miód naturalny, nawilżenie tłustej skóry, marmurowe dodatki do łazienki,

3. Jak nawilżyć skórę trądzikową?

Wszystko dzieje się głębiej, w rogowych warstwach naskórka, pomiędzy jego komórkami. Znajduje się tam cement komórkowy, w skład którego wchodzą: ceramidy, sterole, wolne kwasy tłuszczowe i węglowodory. Uzupełnienie tych składników nawilży Twoją skórę. Sterole znajdziesz np. w kremie normalizującym Sayen Acne Control
Ceramidy znajdziesz np. w kremie La Roche Posay Cicaplast Baume B5 lub kremie Iwostin Hydratia, który łączy w sobie także NMF, czyli natural mositurising factor, znajdujący się nie w cemencie, ale już w samych komórkach naskórka. Powstaje on z białka filagryny. I to na niej bardziej się dziś skupiamy, jeśli myślimy o przyczynie atopowych zmian na skórze. Mutacje genów powodują niestety niedobory lub brak filagryny, prowadząc do przewlekłej suchości skóry, alergii i rybiej łuski. Aktualnie nie istnieje jednak metoda uzupełniania filagryny i należy wspomagać się kosmetykami z dodatkiem NMF.
Jeśli uzupełnimy niedobory NMF, skóra będzie lepiej nawilżona, a więc i odżywiona. Można wspomóc działanie NMF kwasem hialuronowym, który wiąże wodę - najlepiej o różnych wielkościach cząsteczek, dzięki czemu część z nich "utknie" w płytszych warstwach naskórka, a część wniknie aż do skóry właściwej. Jeśli poziom kwasu hialuronowego jest w naskórku zbyt niski, dochodzi do rozpadu kolagenu, przez co cera jest nie tylko odwodniona, ale też zniszczona, a po pryszczach pozostają blizny. Wtedy najlepiej pomaga kwas małocząsteczkowy LMW.

Zwiększenie stężenia składników odpowiedzialnych za wiązanie i transport wody wystarczy, aby skóra mogła sama bronić się przed atakiem drobnoustrojów. Dlatego nawilżaj skórę rano lub wieczorem. Unikaj ciężkich produktów nawilżających. Gwarantuję Ci, że istnieją lekkie kremy, które odpowiednio nawilżą Twoją skórę, ale czasem trzeba po prostu długo szukać.

Dla miłośników naturalnych rozwiązań mam dobre wieści. Do tej pory udało mi się znaleźć 3 składniki, które nie obciążają mojej skóry, nie zapychają, a jednocześnie świetnie nawilżają. Są to: aloes (w różnej formie inaczej działa, więc trzeba znaleźć odpowiednią dla siebie), miód (najlepiej Manuka lub lipowy), a także żyworódka. U mnie aloes sprawdza się w żelu do mycia twarzy, w żelach stosowanych w formie serum pod krem, a także w połączeniu z maścią z żyworódki. Maść ta jest jednak z tych wszystkich produktów najmniej skuteczna. Najlepiej działa na moją skórę miód, który jest emolientem i humektantem w jednym. W moim przypadku akurat wielokwiatowy, którego używam w formie maseczki nałożonej na 30 min tak często, jak się tylko da. Czasami nawet codziennie. Pamiętajmy, że każdy miód - nawet tego samego rodzaju np. spadziowy, ale od różnych producentów, działa inaczej, dlatego należy znaleźć taki, który przypasuje skórze najlepiej.

zasłona prysznicowa marmurowa, marmurowe dodatki do łazienki, maść z żyworódką, żel z aloesem, krem z miodem manuka, dr. organic rescue cream, krem dr. organic,


4. Właściwe pH skóry

Bez optymalnego pH nie da się utrzymać odpowiedniego nawilżenia żadnego rodzaju skóry. Więcej na ten temat pisałam w poście na temat pH skóry. Dodatkową informacją, której tam nie zawarłam, jest możliwość zakupu filtra wody w formie np. słuchawki prysznicowej. Im bardziej twarda woda, tym wyższe posiada pH. A niestety im wyższe pH, tym bardziej skóra się odwadnia. Filtr nie tylko pozbawia wodę zanieczyszczeń, ale też obniża jej twardość, sprawiając, że staje się mniej destrukcyjna dla naskórka. Można również spróbować wyeliminować mycie twarzy wodą, ale jeśli skóra jest płytko unaczyniona, skończy się to bardzo trudną do wyleczenia infekcją grzybiczą.

piórko, dłoń, delikatne zdjęcie, ręka, ph skóry, ph twarzy,


5. Dieta

Do tej pory nie przywiązywałam wagi do tego, co jem. Sami jednak wiemy, jakie rodzaje potraw nam szkodzą. Jedni nie mogą jeść fast-foodów, inni czekolady, jeszcze inni pomidorów czy pić kawy. Ja mogę jeść wszystko. Nic mi nie szkodzi, dopóki mam w organizmie odpowiedni bilans witamin i innych składników odżywczych, o których opowiem Wam w jednym z kolejnych postów z tej serii. Zainteresuje to szczególnie osoby cierpiące na atopowe zapalenie skóry, łojotokowe zapalenie skóry i inne choroby skóry głównie o źródle zapalnym. Zdradzę jedynie, że ogromną rolę w mojej diecie odgrywa bardzo skuteczna suplementacja pewnymi substancjami... :)

suplementacja, dieta dla skóry tłustej, dieta dla skóry trądzikowej, nawilżenie skóry tłustej,

6. Pij wodę!

Picie wody wpływa na nawodnienie skóry właściwej. Każdy z nas pomyśli w tym miejscu: "Co za banał!". A macie pewność, że wypijacie wystarczającą ilość płynów? Ja byłam pewna, dopóki nie ściągnęłam aplikacji o nazwie "Water Drink Reminder". Ustawiamy tutaj swoją wagę, cel, a nawet możemy konfigurować zapotrzebowanie dobowe wody w zależności od intensywności wysiłku fizycznego czy pogody. W dowolny sposób ustalamy ilość przypomnień, np. co godzinę, tak aby rozsądnie rozłożyć ilość spożywanych płynów w ciągu dnia i po każdej wypitej szklance wody, herbaty, kawy czy innego napoju (nawet alkoholowego!) dodajemy określoną objętość płynu do aplikacji. Wydaje się to czasochłonne, ale polecam zrobić sobie taki sprawdzian przez 2-3 dni i zobaczyć, czy do tej pory odpowiednio się nawadnialiście i czy podczas regularnego picia wody zauważycie jakąkolwiek różnicę w stanie swojej skóry albo chociaż samopoczuciu. W moim przypadku różnica była po prostu ogromna i nawet nie wiedziałam, że aż tak bardzo opuszczam picie napojów w ciągu dnia i że naprawdę ma to niesamowity wpływ na stan mojej skóry. Więcej na ten temat napiszę w poście o suplementacji.

huawei, telefon komórkowy, aplikacja przypominająca o piciu wody, water drink reminder,



Podsumowanie...
Teraz już wiesz, co robić, aby chronić skórę i pomóc jej w nawilżeniu. Tłusta skóra niestety ma dodatkowy czynnik szkodzący w postaci nadmiernej ilości sebum, ale dzięki utrzymaniu odpowiedniego nawilżenia ilość sebum będzie do opanowania za pomocą standardowych kremów, podkładów czy pudrów matujących.


A jakie Ty masz sposoby na nawilżenie swojej skóry? :)

8 komentarzy

  1. Naprawdę świetna seria postów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. :* Mam nadzieję, że komuś przydadzą się te informacje. :)

      Usuń
  2. A może post o twojej codziennej pielęgnacji? Co, kiedy, jak stosujesz? I jak to się sprawdza ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie taki, ale niestety aktualnie ciągle zmieniam produkty, bo mam bardzo problematyczną skórę. :( Jak tylko wybiorę najlepsze, podzielę się wszystkim z Wami. :)

      Usuń
  3. Albo troszkę się zakręciłam, bo jestem bardzo przeziębiona i zmęczona, albo na początku odradzasz cerze trądzikowej cukry żeby nie dokarmiać bakterii, a potem polecasz miód przy problemach skórnych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak doradzam. :) Już tłumaczę, dlaczego.
      Chodzi o bilans korzyści, jakie dają składniki aktywne. W miodzie nie ma samego cukru, a najważniejsze są w nim kwasy np. jabłkowy czy glukonowy, ogrom witamin i enzym, który rozkłada ściany bakterii i grzybów. A miód Manuka zawiera dodatkowo znaczącą ilość metyliglikosalu, który wykazuje działanie antybakteryjne (sporo miodów go posiada, ale w niewielkich ilościach w porównaniu do tego rodzaju). Miód posiada też zwykle kwaśniejsze pH od kremów, które pH posiadają akurat neutralne dla skóry. A że niskie pH nie pozwala bakteriom normalnie funkcjonować, cukier z miodu nie działa tak jak cukier z kremów. No i niskie pH miodu reguluje pH skóry po umyciu. Można by tu jeszcze wymienić kilka korzyści miodu, tak myślę. No ale, tak jak napisałam, należy próbować różnych rodzajów miodu, bo w niektórych tylko nieznaczna część cukrów ma aktywność prebiotyczną, a każdy miód może działać na inny rodzaj bakterii - jedne wspomagać, a drugie niszczyć. Nic niestety nie jest w naturze proste, dlatego w kremach gotowych z miodami wykorzystuje się ekstrakty z miodu i jego substancje aktywne, a nie miód w czystej postaci. U mnie akurat z tym miodem wstrzeliłam się idealnie, ponieważ mi w 100% odpowiada, ale nie wiem, jak byłoby z innymi rodzajami. :)

      Usuń
  4. Piękna Martynko - nigdy nie powiedziałabym, że należysz do posiadaczek skóry tłustej, ani tym bardziej odwodnionej. Twoja cera zawsze na zdjęciach wygląda pięknie, nieskazitelnie, idealnie.
    Po części bardzo Cię rozumiem, bo sama borykam się z mieszaną cerą, okresowo odwodnioną. Nauczyłam się rozpoznawać 'sygnały' wysyłane przez moją skórę, więc reaguję na zmiany dość szybko i dzięki temu udaje mi się utrzymać w miarę stabilny, dobry stan cery na codzień.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, dziękuję, dziękuję, ale to tylko magia zdjęć: świeży makijaż, matujący podkład i średnia jakość zdjęć. :D Choć przyznam, że pod koniec studiów miałam taki okres, że ludzie dziwili się, że nie noszę podkładu, a mam tak ładną cerę. Ale wystarczy, że jeden dzień nie nałożę kremu czy nie umyję twarzy i od razu mam pryszcze. Także mnóstwo nerwów kosztuje mnie utrzymanie tej skóry w dobrym stanie. :/
      Ja też miałam wszystko uregulowane, właśnie w tym dobrym okresie (poza czołem, je unormowałam dopiero suplementacją cynkiem), ale niestety potem pojawił się nużeniec, teraz jakieś inne świństwo i męczę się od początku. :(

      Usuń

Instagram

Latest Instagrams

© Beat the boredom