- Wishlista na jesień i zimę. Ciało, włosy i gadżety do pielęgnacji -

czwartek, 10 listopada 2016

Obiecałam drugą część Wishlisty, więc jest i ona. Tym razem będą produkty do ciała, włosów, a także kilka gadżetów do pielęgnacji. Będzie świątecznie, aromatycznie i kolorowo. Bez zbędnych wstępów, zapraszam do przejrzenia! :)





Poza tematem
Przypominam, że jeśli klikniesz na zdjęcie wybranego produktu, zostaniesz przeniesiony do opisu tego kosmetyku, a kliknięcie nazwy kosmetyku odsyła do jego zdjęcia.






Niesamowita marka, na której wzorowane są kosmetyki Treacle Moon oraz I love... . Przepiękny design, niesamowite zapachy, ale i wysokie ceny to trzy cechy charakteryzujące produkty Philosophy. Ale kiedy jak nie na Święta powinniśmy się rozpieszczać? :) Tym bardziej, że marka na Święta zawsze wypuszcza typowo świąteczne zapachy. Jak można się oprzeć zapachowi piernikowego domku albo dyniowego ciasta?

Na pewno nie używałabym go do twarzy, ale do ciała jak najbardziej. Kończy mi się peeling do ciała z Bielendy i szukam czegoś nowego o zimowym, otulającym zapachu. Ten ponoć pachnie marcepanem, ale w testerach jest bezzapachowy. Nie mniej jednak nie odpuszczę i kupię małe opakowanie. Myślę, że wystarczy mi na kilka użyć.

Mam już wersję z różową glinką, ale niestety schnie ona ponad 24 godziny, więc potrzebuję drugiej, żebym mogła je stosować na przemian. Różową zostawiłabym na poranki, a czarnej, z węglem, mocniej oczyszczającą, na wieczory.

Na Święta wracam do Polski, a że mąż ma w domu wannę, zaplanowaliśmy zakup kilku bomb. Wybierzemy te najbardziej szalone, dające najlepsze efekty, ale i te najpiękniej pachnące. W końcu przekonam się na własnej skórze, o co tyle hałasu z tymi bajeranckimi kulkami. :)

Kto raz spróbował tych balsamów, wie, że mają odurzające zapachy. Niestety wybór jest tak ogromny, że bardzo ciężko będzie mi się zdecydować na któryś z nich. Na pewno w czołówce ustawi się coś z miętą, ale potrzebowałabym też czegoś o jakichś kwiatowych nutach na dzień, żeby nie gryzło mi się z perfumami. Macie jakiegoś ulubieńca na co dzień w BBW? :)

W końcu Lush zaspokaja tych, którzy nie mają wanny i oferuje im roladki pielęgnujące pod prysznic. I tu znów: zapach słodkiej mięty, karmelu... Chyba sprawdzę dokładnie składy - może można przekąszać taką roladkę w trakcie mycia?! :D



Piękne opakowanie skrywa dość jesienny, ale nie przytłaczający zapach. Dla mnie jest elegancki, ale jednocześnie dziewczęcy i radosny. Uwielbiam wszystkie wersje Signoriny, ale do tej pory żadnej nie miałam, bo ich trwałość była beznadziejna. Tutaj ponoć ta wada została wyeliminowana, dlatego chyba skuszę się na taką czarną kosteczkę.

Moje problemy ze skórą zaczęły się mniej więcej w momencie, kiedy przeprowadziłam się do Holandii, dlatego zastanawiam się, czy moja wrażliwa skóra nie reaguje niespodziankami na twardą wodę. Dlatego rozglądam się za filtrami z odwróconą osmozą, które nie tylko oczyszczają wodę z zanieczyszczeń i bakterii, ale też zmniejszają jej pH, co jest niezmiernie ważne, jeśli dbamy o odpowiedni poziom nawilżenia skóry.

Spróbowałabym zapachu Pitta: kokos i mięta, którą uwielbiam. Do tej pory miałam Vatę i mimo niesamowicie perfumowanego zapachu, który mi nie odpowiadał, był to najlepszy balsam do ust, jakiego przyszło mi używać. Dodatkowo ma właściwości lecznicze. Dlatego polecam go tym z Was, którzy cierpią na nawroty opryszczki - u mnie ten balsam zablokował je niemal w 100%.

Krążą już legendy na temat zapachów tym balsamów, a ja dopiero teraz dowiedziałam się, że zapachy są inspirowane popularnymi, kultowymi perfumami. Bardzo mnie to zaciekawiło, tym bardziej, że ponoć kremy nie tylko pachną, ale też pielęgnują skórę. Akurat mam na wykończeniu kremy do rąk, więc muszę wybrać jakiś zapach i złożyć zamówienie. Może macie doświadczenie z tym produktem i możecie polecić któryś?

Normalnie zadowoliłabym się balsamem Hurraw!, ale Hurraw! wrzucę do torebki, a w domu chciałabym postawić drugi produkt pielęgnacyjny do ust. W holenderskiej drogerii widziałam trzy limitowane edycje miodku Nuxe stojące przy kasie - gdyby nie to, pewnie nie zachorowałabym na nie. :)

12. Perfumy Commitment, Otto Kern
Pewnie mało kto z Was będzie kojarzył markę Otto Kern. Ten zapach poznałam zupełnie przypadkiem w jednej z niemieckich drogerii i przepadłam. Na Allegro zamawiałam wersję EDP za... 40 zł. Niestety już jest tam niedostępna i w Polsce zamówić można te perfumy za ok. 100 zł. Zapach jest niesamowity. Jeśli lubicie perfumy Signorina albo Naomi Campbell, te także powinny się Wam spodobać. Nie potrafię ich jednak do niczego porównać, bo zapach jest kobiecy, niepowtarzalny i niesamowicie trwały. Jeśli nie uda mi się ich upolować, zdecyduję się w to miejsce na Lancome La Vie Est Belle w wersji Legere.





Nektar termiczny do włosów, który ma chronić je przed wysoką temperaturą, odżywiać i wygładzać. Widziałam go u jednej z YouTuberek i patrząc na jej włosy, wierzę w jego działanie. Miałam już olejek Keratase (KLIK) i faktycznie widać ogromną różnicę między nim a olejkami z niższej półki. Aktualnie mam jeszcze serum w sprayu z L'Oreal i sprawdza się świetnie, ale wiecie, jak to jest - chciałoby się spróbować czegoś innego. Nie ukrywam też, że liczę na piękny zapach.

A jeśli mowa o pięknym zapachu, nie mogłabym przejść obojętnie obok nowej, kawiorowej serii Chronologiste. Oczywiście ceny są kosmiczne, ale perfumowany olejek, który nie tylko odżywia i wygładza włosy, ale zapewnia im także trwały i intensywny zapach, to coś, o czym marzyłam. Póki co zostanie on jednak tylko w sferze marzeń, bo jednak wolę kupić w tej cenie po prostu perfumy, a nie coś, dzięki czemu będą pachniały tylko moje włosy.

W końcu proste i łatwe do spełnienia marzenie. Moja ulubiona nawilżająca odżywka, której nie miałam od wieków. W Holandii bardzo ciężko jest znaleźć nawilżający kosmetyk do włosów, a tym bardziej naturalny, dlatego chcę wrócić do Alterry, żeby zmiękczyła moje przeproteinowane włosy.

Produktów do włosów pragnę niewielu, bo odkąd posiadam nową suszarką (KLIK) w zasadzie większość produktów daje u mnie podobny efekt na włosach. Chciałabym jednak uzupełnić sferę stylizacji i wymienić moją okropną prostownicę Remingtona na coś lepszego. Tu akurat widzicie prostownicę Braun Satin Hair 7, z serii, z której mam suszarkę, ale szczerze mówiąc nie robiłam jeszcze rozeznania i nie wiem, jaki model mnie interesuje. W tej kwestii zatem również liczę na Wasze podpowiedzi. :)

21 komentarzy

  1. Nie znam kochana nic z tego co wstawiłaś ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I o to chodzi, trzeba tego wszystkiego spróbować! :D

      Usuń
  2. Uwielbiam zapachy BBW. Szkoda, że dostęp do marki jest tak trudny w pl;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze można zamówić online, choć to nie to samo, co 3 godziny spędzone stacjonarnie na obwąchiwaniu wszystkiego co się rusza i nie rusza... :D W Holandii nie mam nawet dostępu online. :((

      Usuń
  3. Reve de Miel bardzo lubię i regularnie u mnie gości. Krem do rąk Indigo mam w zapasach, już nie mogę się doczekać kiedy wreszcie nadejdzie jego kolej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jaki masz zapach kremu Indigo?? Bo ja się zdecydować nie mogę. :(

      Usuń
  4. szkoda ze w pl nie ma edycji limitowanej miodu z nuxe uwielbiam go

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno nie ma? Bo w Holandii na stronie internetowej też nic nie ma o limitkach, a w drogerii koło kasy stoi cała półka. :D

      Usuń
  5. miód do ust Nuxe i mnie zaintrygował

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz wyszły też nowe masełka do ust z The Body Shop w świątecznych zapachach, więc zwariowałam i nie wiem, na co się zdecydować, bo TBS tańsze... :D

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Jak mi Mikołaj przyniesie więcej, podzielę się, obiecuję! :D

      Usuń
  7. Oj.. nasze wishlisty raczej nie będą się pokrywać :-) Ale po to są.. każdy ma własne widzimisię ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Chciałabym nawet więcej kosmetyków Lush... Tylko nie mam szans na zakupy tamże w najbliższym czasie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Wczoraj odkryłąm że ferragamo ma wersję panienki ale czerwoną i ta za mną chodzi ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, Boże! Muszę ją powąchać! Wstrzymuję się z zakupem albo kupię obie. :D Dziękuję za informację. :*

      Usuń
  10. Uwielbiam tą serie z granatem od Alterry <3 Zapachy kosmetyków Bath... są rzeczywiście zniewalające :D Kosmetyki Indigo kuszą i mnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię tylko odżywkę. :( Musimy więc zakupić i BBW i Indigo! :D

      Usuń
  11. te rolady pod prysznic to coś dla mnie, ubóstwiam takie zapachy. Na mojej wishliście pojawiły się żele z semilaca, już nie mogę się doczekać aż będę miała nowe <3

    OdpowiedzUsuń

Instagram

Latest Instagrams

© Beat the boredom