- 5 dobrych kosmetyków do makijażu: Catrice, L'Oreal, Bell i Golden Rose -

środa, 14 grudnia 2016

Czekałam na ten post kilka miesięcy. Tyle czasu zajęło mi wyleczenie mojej twarzy do stanu, który pozwoliłby mi na wykonanie makijażu. A przecież takich perełek i nowości nie można nie pokazać! :) Zapraszam więc z przyjemnością na recenzje tych 5 produktów.



1. Podkład: Catrice HD Liquid Coverage, kolor 01

Najlepszy podkład, jakiego używałam. Ale uwaga! Jego wygląd na twarzy diametralnie różni się w zależności od kremu, który nakładam pod spód. Np. na Effaclarze Duo [+] La Roche Posay wygląda najlepiej - ukrywają się wtedy nawet suche skórki podczas kataru. Uważam więc, że podkład lubi się z silikonowymi kremami. Niestety nałożony na olejowe, naturalne kremy, gryzie się nieco z nimi, ponieważ sam jest bezolejowy. Pech chciał, że niestety na tych zdjęciach mam własnie krem Dr. Organic Manuka Cream, przez co wygląda on na twarzy gorzej. Na nim odrobinę się warzy i osiada na źle wypielęgnowanym naskórku (a przypominam, że mam łojotokowe zapalenie skóry, gdzie poza nadmiarem sebum mam problem z łuszczeniem). Nie mniej jednak jest to podkład zastygający do matu, więc nie nakładam już na niego pudru. Trzyma się na twarzy cały dzień, prawie w ogóle nie ściera i nie brudzi mocno wszystkiego dookoła. Nie trzyma u mnie długo matu, jakieś 4-5 godzin, ale i tak na koniec dnia nie świecę się tak jak po niektórych podkładach. Przez te pierwsze godziny kryje pory na nosie w 100% (na policzkach niestety nie do końca sobie z tym radzi). Wygładza twarz, sprawia, że wygląda o wiele lepiej. Kryje doskonale, ponieważ można go dowolnie stopniować. Niestety im więcej warstw, tym bardziej jest na twarzy widoczny. Jedna cienka warstwa daje bardzo naturalny efekt. Podkład nie zapycha tak mocno jak inne, ale po kilku dniach jego noszenia widzę pogorszenie stanu cery. Nie uczula mnie jednak mimo wyczuwalnego zapachu - pachnie jak lekko kwiatowy krem. Kolor 01 nie pasuje mi w 100%, ale i tak jestem z niego bardzo zadowolona. Na pewno nie nada się dla bladziochów. I jak już się tak czepiam, nie lubię podkładów z pipetką. Wolę zdecydowanie pompkę.



2. Korektor: Catrice Liquid Camouflage, 01

Kolor 01 nijak ma się do podkładu 01. Podkład 01 jest ciemniejszy i ma bardziej ciepłe tony, a korektor 01 jest bardzo jasny i bardzo neutralny w stronę chłodnego, wręcz trupiego. Najlepiej sprawdziłby się, tak myślę, kolor pośredni, mieszanka tych dwóch. Sam korektor jest jednak moim ulubionym. Ma bardzo mocne krycie, a przy tym mocno zastyga. Jest lekki i nie zapycha szybko mojej skóry (mnie każdy produkt z kolorówki zapycha, tylko w różnym czasie). Doskonale kryje cienie pod oczami, ale tu też ważny jest odpowiedni krem pod spód, bo inaczej osiądzie nam w zmarszczkach - niczego nie zmienia jego przypudrowanie. Najlepiej nakładać go gąbeczką. Zastyga, ale nie jest nie do zdarcia. Na tłustej skórze nie utrzyma się idealnie cały dzień. Czasem podrażnia mi oczy i po kilku godzinach lekko mnie pieką. Szkoda, bo sprawdza się bardzo dobrze jako baza pod cienie. Używam go zwykle zamiast podkładu właśnie na skórę pod oczy i na czubek nosa, gdzie mam bardzo widoczne naczynka. Bardzo lubię jego zapach, wydaje mi się, że pachnie fiołkami podobnie jak Meteoryty Guerlain.



 3. Pomada do brwi: cień do powiek Wanted, Bell, kolor 01

Już Wam o nim pisałam w Szczęśliwej 13. listopada. To bardzo przyjemny produkt, którego uwielbiam za łatwość nakładania i utrwalenie, jakie nadaje włoskom. Martwiłam się, że kończy mi się żel utrwalający do brwi Ready, Set, Brow! Benefit, ale już go nie potrzebuję, bo ten cień sam w sobie idealnie usztywnia włoski bez uczucia ściągnięcia. Trzeba uważać podczas aplikacji, ponieważ jest to bardzo kremowy produkt i można z nim przesadzić. Lepiej nakładać odrobinkę, delikatnie dociskając i dokładać co chwilę kolejne warstwy. Poza nie do końca odpowiadającym mi kolorem, ponieważ 01 jest dla mnie odrobinę za zimny, wygląda na brwiach o wiele lepiej niż pomada K-Brow Benefit i legendarna kredka Catrice. To idealne rozwiązanie dla osób, które mają w brwiach tak duże ubytki jak ja. Trzyma się doskonale, choć już pisałam, że może nie przetrwać w nienaruszonym stanie drzemki. :) 

4. Tusz do rzęs: Volume Million Lashes Fatale, L'Oreal

Testuję go już kilka miesięcy i nie mogę się nadal przekonać. Chyba jednak wolałam So Couture. Tak czy inaczej jest to bardzo dobry tusz. Z jednej strony bardzo mocno wydłuża - aż za mocno, ponieważ w ciągu dnia tusz z końca rzęs dotyka mojej górnej powieki i robi na niej plamy. Pogrubia również mocno, ale niestety na początku była w tej kwestii generalna tragedia. Szczoteczka jest silikonowa i posiada krótkie włoski, a nabiera dużą ilość tuszu, przez co bez przerwy sklejałam rzęsy. Dopiero po miesiącu, kiedy tusz przysechł, lepiej mi się nim maluje i rozdziela włoski. Posiada kolor głębokiej czerni, mocno podkręca i gdyby nie te plamy na górnej powiece, bardziej bym się z nim polubiła. Wiem jednak, że wiele osób chwali tusze tej marki za trwałość, dlatego polecam Wam go, jeśli lubicie taki efekt - u mnie niestety niemal każdy tusz robi plamy. :( Na co dzień wolę jednak bardziej naturalny wygląd rzęs, ale kiedy potrzebuję mocniej podkreślić oko, wybieram Fatale.


 5. Pomadka: Matte Lipstick Crayon Golden Rose, kolor 19

Jeszcze kiedy mieszkałam w Poznaniu, robiłam co tydzień wycieczki do stoiska Golden Rose, szukając wymarzonych kolorów tych pomadek. I nigdy nie udało mi się ich dostać. :D Później w ręce wpadł mi kolor 19, który okazał się zbyt ciemny, przez co o nim zapomniałam. Tej jesieni jednak wróciłam do niego z ciekawością i uważam, że jest naprawdę ładny, wręcz zimowy. Przede wszystkim uwielbiam konsystencję tych produktów. Są miękkie i jak na tak mocną kremowość bardzo trwałe. Nie cierpię matowych pomadek w płynie, ponieważ brzydko zjadają się na moich małych ustach, a przy tym je wysuszają. Wolę coś o mniejszej trwałości, ale bardziej komfortowego. I takie są Crayony Golden Rose. Absolutnie nie wysuszają moich ust. Na Święta na pewno zaopatrzę się w większą ilość kolorów, bardziej naturalnych, choć rozglądam się za matową pomadką w jakimś ładnym opakowaniu - może Wy mi coś polecicie? Zastanawiałam się nad Dr. Ireną Eris.



I tak prezentuje się makijaż w całości wykonany tylko tymi pięcioma kosmetykami:


A jakie są Wasze ulubione kosmetyki do makijażu w tych pięciu kategoriach? Dajcie mi znać, jak malujecie się na co dzień i koniecznie polećcie mi swoją ulubioną, matową pomadkę - byle nie w płynie. :)

40 komentarzy

  1. Miałam podkład i naprawdę przyjemny, ale z kolorami słabo więc ostatecznie swój oddałam mamie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety kolorystyka jest uboga, ale póki jest zima i ukrywam szyję, aż tak bardzo nie widać, że 01 mi się odcina. :D

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Jeśli lubisz zastygające podkłady, będziesz z niego zadowolona. Moim zdaniem jest to lżejsza, bardziej wodnista wersja tego korektora. :) Jak dla mnie jest to najlepszy drogeryjny podkład.

      Usuń
  3. Ostatnio kupiłam sobie ten odcień szminki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteś z niego zadowolona? :) A może masz też inne, które lubisz? :)

      Usuń
  4. Wyglądasz dziewczęco i świeżo:) Ten kolor kredki bardzo mi się spodobał:) Muszę zatrzymać się przy szafach Bell, może i w "mojej" Biedronce upoluję ten cień/pomadę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, staram się jak mogę, żeby nie zestarzeć... :D
      Na zimę jest w sam raz. :)
      Oj, poluj Kochana, poluj, bo to jest naprawdę genialny produkt. :)

      Usuń
  5. bardzo ładny ten odcień GR. Ja mam 11 i ją uwielbiam :) Miałam chętkę na podkład Catrice, ale właśnie słyszałam, że najjaśniejszy jest mimo to ciemny, więc nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam też kilka innych, ale same jakieś niepasujące mi, w tym jeden niemal czarny! Haha, nie wiem, jak ja go kupiłam... :D
      No tak własnie wygląda - za jasny to on nie jest. :( I jak się za dużo nałoży, jest trochę pomarańczowawy, ale odrobinę.

      Usuń
  6. Mam jedną pomadkę GR z tej serii i jestem bardzo zadowolona, chyba muszę skusić się na więcej kolorów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie generalnie GR wymiata, jeśli chodzi o pomadki matowe. Lubię jeszcze ewentualnie Maybelline, ale mają mały wybór kolorów w porównaniu do tego, co jest za Oceanem. :/

      Usuń
  7. Kosmetyki Catrice to moi totalni ulubieńcy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też lubię Catrice. :) Niskie ceny i świetna jakość - da się? Da się! :D

      Usuń
  8. Znam z tych kosmetyków dwójkę:)
    Tusz Loreal i korektor Carice.
    Jeśli chodzi o podkład to mam nadzieję, że już na dniach będzie u mnie.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihi, wszyscy za nim szaleją, żeby go spróbować i wcale się nie dziwie. Jak dla mnie najlepszy podkład drogeryjny. :)

      Usuń
  9. Znam tylko korektor Catrice, który jest moim ulubieńcem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj więc tego podkładu, bo to bardzo podobne produkty. :)

      Usuń
  10. Telepatia! :D A raczej dobre produkty! Myślę o podobnym poście i prawdopodobnie znajdą się w nim 3 produkty z Twojego wpisu ;). Wiesz, że udało mi się upolować wreszcie ten cień z Bell (tylko ja polowałam na nr 3)? I zakochałam się! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No bo tych produktów nie można nie lubić! :D Cieszę się bardzo, ja 3 spróbuję od mamy, jak pojadę do domu na Święta i dam Ci znać, która lepsza. :D Czekam na Twojego posta. <3 :**

      Usuń
  11. lubię ten korektor :) śliczny odcień tej pomadki :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Miałam tylko pomadkę z GR ale mi wysuszała usta ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cooooś Ty, mi w życiu! :D Co innego wszystkie płynne pomadki matowe, ale te nigdy mi nie wysuszyły. :D Już bardziej te klasyczne GR. :)

      Usuń
  13. Podoba mi się jak ten podkład wygląda na skórze. Ale szkoda, że pogarsza stan skóry ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, ja mam bardzo kapryśną skórę i zawsze Wam piszę, że na co dzień nie używam podkładu, bo od razu dostaję pryszczy. Także jak na mnie to jest bezpieczny podkład. :D

      Usuń
  14. Podkład z Catrice mam ale mnie nie powalił, jest dobry, ale zdecydowanie bardziej wolę jego brata All Matt Plus :) Z Loreala tusz jest moim absolutnym faworytem, a za pomadkę w kredce z GR dałabym się pochlastać :D Obserwuję i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam nigdy All Matt Plus, więc nie mam porównania, ale jeśli polecasz, kupię w przyszłości. :) Wpadnę na pewno. :*

      Usuń
  15. Też bardzo lubię kredkę GR, bo za taką niską cenę efekt jest bardzo przyjemny i trwały nawet na suchych ustach. Ogólnie ostatnio kupiłam kilka produktów tej marki i jestem bardzo zadowolona!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę się zaopatrzyć w większą ilość kolorów. :) Zajrzę do Ciebie na bloga, na pewno znajdę tam opinie na temat tych nowych kosmetyków? :) Bo jestem ciekawa róży i rozświetlaczy. :)

      Usuń
  16. Jeśli chodzi o tanie, a świetne kosmetyki, to ja uwielbiam miss sporty. ostatnio wypuścili genialne pomadki wonder smooth. Nie dość, że mają piękne kolory, to jeszcze super nawilżają. Jak za taką cenę to mój hit.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, dobrze wiedzieć! :) Ja też lubię nawilżające formuły. :)

      Usuń
  17. Widzę, że musze jeszcze sprawdzić parę kosmetyków ;) Ja mogę za to polecić tanie tusze od miss sporty, na karnawał pump up boost 100% rock nadaje się idealnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam kiedyś tylko jeden tusz tej marki i nie pasował, ale wiadomo, że co buteleczka to inna. :) Dziękuję za polecenie, sprawdzę przy okazji wizyty w Polsce. :*

      Usuń
    2. też polecam, kupiłam "na szybko" nie czytając żadnych opinii i jestem zachwycona:)

      Usuń
  18. Z podkładu jestem zadowolona, uwielbiam te kredki GR, 19 wygląda na Tobie pięknie:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Widzę moje ulubione kosmetyki :) korektor uwielbiam! A kredki z GR to hit tego roku !

    OdpowiedzUsuń

Instagram

Latest Instagrams

© Beat the boredom