- Blogmas, dzień 9. Top świątecznych zapachów Yankee Candle -

piątek, 9 grudnia 2016

Gdzieś pomiędzy płatkami śniegu przemyka przeszywający wiatr. Ociera się o puchaty, kraciasty szalik, wyprany specjalnie podczas świątecznych porządków na tę wielką okazję. Śnieżne kryształki osadzają się na włosach spryskanych obficie duszącym lakierem i o ile fryzura przetrwa, los śnieżynki jest już przesądzony. Jedna z nich spragniona życia próbuje zapisać się choć na chwilę w naszej pamięci, nachalnie opadając na rzęsy. Przez moment zaboli, ale nie będzie szczypało tak bardzo jak mróz w policzki. Ale czy takie szarpanie policzków nie jest oznaką miłości? W Święta nawet pogoda nas kocha. Obfituje w puszysty śnieg i obniża temperaturę, żeby móc poczuć ciepło kominka w górskim schronisku, słodycz kakaa trzymanego przez grube rękawiczki z jednym palcem, aż wreszcie zachęca do przytulania. I nieważne, czy należysz do tych, którzy wolą właśnie kakao, a może zachłannie wypijają świąteczne kawy z popularnych sieciówek czy parzą litrami herbatę. Każdy ma swój świąteczny zapach, którzy sprawia, że w głowie pojawiają się migawki wspomnień...


Choinkowe

White Christmas


Nuta głowy: mięta, syberyjska sosna, zimne nuty roślinne
Nuta serca:  cyprys, niebieski świerk
Nuta bazy: drzewa tundry, cedr, sosa 

Najbardziej oryginalny i urzekający mnie zapach choinek, ale jednocześnie mocny, trochę duszący i charakterny. Jeśli nie lubicie choinkowych zapachów, ten na pewno nie jest dla was. Odrobina mentolu daje niezłego kopa, naprawdę obniżając temperaturę ciała. Kojarzy mi się z okropną śnieżycą, która pewnej Wigilii panowała w moim mieście. Mąż nerwowo zerkał podczas Pasterki na telefon, czekają na wiadomość od mamy, która utknęła w drodze do domu w śnieżnych zaspach. Ten zapach zawsze przypomina mi o tym, że nie każdy spędza Święta w cieple domowego ogniska...

Ciasteczkowe

Gingerbread

Piernik z gałką muszkatołową, brązowym cukrem i cynamonem

Wiecie, że tylko raz w życiu robiłam pierniczki na Święta? U mnie nie było nigdy domku z piernika. Zamiast piernikowego był domek z herbatników z kremem w środku, oblany czekoladą. Niesamowity smak dzieciństwa. I chociaż nie pachniał cynamonem i gałką muszkatołową, zawsze za nim tęsknię, czując gdzieś piernikowe nuty... Gingerbread polecam więc dla poszukujących idealnego zapachu korzennego. O wiele lżejszy od Christmas Memories i nie tak nieświąteczny jak Macaron Treats. To po prostu idealny piernik. Wosk o tym zapachu jest niestety ciężki do odnalezienia, dlatego polecam Wam dość podobny zapach, ale o mniejszej intensywności, mniej nachalny - WoodWick Jolly Gingerbread

Owocowe

Christmas Eve

Nuta głowy: pomarańcze, migdały, limonka, cytryna
Nuta serca: czerwone owoce jagodowe, cynamon, gałka muszkatołowa
Nuta bazy: fiołek, ambra, praliny, wanilia

Dla mnie to najlepszy owocowy zapach z wyważoną nutą przypraw, ledwie wyczuwalnych, co czyni go uniwersalną mieszanką na Święta. Nie są to banalne, płaskie owocowe nuty. Kwaskowatość i słodycz są tu w odpowiedniej równowadze, a naklejka i czerwony kolor są jednymi z najbardziej świątecznych w kolekcji YC. Utożsamiam go z Wigilią za czasów beztroskiego jeszcze dzieciństwa, kiedy wszystkie dzieci odpakowywały prezenty w osobnym pokoju, przechwalając się, kto co lepszego dostał. W powietrzu zawsze unosił się zapach mandarynek uwielbianych przez moją kuzynkę, przeplatany ze słodką wonią czekoladowych mikołajów, które znajdowaliśmy w paczkach. W tym samym pokoju bawiłam się w bibliotekę i oglądałam godzinami jazdę figurową na łyżwach, choć do dziś nie do końca dobrze mi to wychodzi.

Innowacyjne

Sugared Apple

Nuta głowy: wanilia, śmietanka
Nuta serca: jabłka, nuty zieleni, konwalia
Nuta bazy: cukier, nuty słodkie

To bardzo wesoły zapach, pozornie kojarzący się z radością Świąt. U mnie jednak przywodzi na myśl ostatnie przedświąteczne dni, które samotnie spędzałam w wynajmowanym mieszkaniu podczas studiów. W oczekiwaniu na powrót męża i wspólny wyjazd w rodzinne strony, podczas którego towarzyszyły nam świąteczne piosenki, których nie mógł już słuchać. Ja z kolei nie daję już rady z jabłkami w świątecznych zapachach, które mi się przejadły. Tutaj jednak poznacie ten owoc w nowej odsłonie. Takiego jabłka jeszcze świat nie widział. Niby prosta kompozycja: tu jabłko, tu słodycz cukru i wanilii. Ale za tym wszystkim kryje się konwalia i roślinne nuty! Dlatego nie jest to ulepek ani kolejny cynamonowy słodziak, od którego mnie mdli. To zaskakująca świeżość, której często podczas świątecznych uczt brakuje.

Mięta

Candy Cane Lane

Mięta pieprzowa, słodkie ciastka i waniliowa polewa

Mięta z czekoladą to obowiązkowy zapach podczas Świąt w moim domu. To zapach wywołujący najświeższe wspomnienia, kiedy szykowałam się nie tylko do Świąt, ale i do zostania żoną. Trzymałam wtedy na Wigilię resztki miętowo-waniliowego balsamu, którego upolowałam w TkMaxxie i szkoda było mi go używać wcześniej. Miałam też nadzieję użyć go w dniu ślubu, ale stwierdziłam, że to trochę niepoważne pachnieć miętą i czekoladą, będąc w roli panny młodej. Dlatego wybrałam ten wosk, żeby uzupełnić poziom cukru i wzmocnić się przed stresującym dniem. Słodki, mroźny, przenoszący do krainy pełnej dokładnie takich piernikowych chatek oprószonych miętowym, słodkim śniegiem, jakie są na naklejkach.

Perfumowane

Snow in love

Nuta głowy: cytrusy
Nuta serca: przyprawy, nuty kwiatowe, jaśmin
Nuta bazy: nuty orientalne, drzewne, paczula i drzewo sandałowe

Nieoczywisty i niespotykany. Absolutnie nie kojarzyłby mi się ze Świętami, gdyby nie fakt, że jest w świątecznej kolekcji i palę go od kilku lat właśnie w okresie świątecznym. Słodki, odrobinę pudrowy, trochę babciny, niesamowicie rozbudowany. Prawdziwe perfumy do wnętrz. Intensywne i odurzające. Tak pachną moje Święta od dwóch lat. W tym zapachu tkwi odpowiedź na to, dlaczego tak szybko zaczynam celebrować Święta. Po prostu jak najszybciej próbuję sobie przypomnieć wspaniały nastrój sprzed roku i wypełnić tym uczuciem wszystkie samotne lub zwykłe, szare dni w oczekiwaniu na rodzinny czas. 

Świeże

Season Of Peace

Nuta głowy: zmrożona bergamotka, spokojna mięta, mięta pieprzowa
Nuta serca: ylang ylang, konwalia majowa, biała paczula
Nuta bazy: kremowa wanilia, cedr, białe piżmo

W tle za bergamotką pogrywają lodowate kwiaty i biała, ziemista paczula, zupełnie jakbym przechodziła przez zaspy śniegu i czuła pod butami kruszące się zamrożone rośliny i pokrytą szronem ziemię. Wiele osób mówi, że on "śmierdzi choinką", ale tu nie ma choinki i dlatego też ja jej nie wyczuwam. Bliżej mi tym zapachem do czegoś męskiego. Na pewno jest to zapach świeży, mroźny, pozbawiony mdlących i ciężkich nut, które są w SIL. Nie może się znudzić wśród tych wszystkich cynamonowych zapachów. :) Kiedy go wącham, po prostu marznę... Robi mi się zimno w stopy i od razu mam przed oczami swoje odbicie w lustrze, kiedy kilka lat temu wysiadło w mieszkaniu ogrzewanie i przez tydzień chodziłam po domu w czapce, dwóch parach rajstop, dresach, rękawiczkach, trzech swetrach i bluzie z kapturem naciągniętym na wspomnianą już czapkę. Piękne czasy. :D

Bundle up

Nuta głowy: świeże pranie, cytryna
Nuta serca: jaśmin gwiazdkowy
Nuta bazy: ambra, drzewo kaszmirowe

Nie mogłam się zdecydować w tej kategorii, ponieważ nie za bardzo lubię świeże, "praniowe" zapachy, ale ten ma w sobie coś, co wywołuje u mnie motyle w brzuchu. To zapach zimowego prania i słodkawego, dymnego bursztynu, zupełnie jakby w oddali tliło się ognisko. Połączenie urzekające, oryginalne i tworzące w głowie prawdziwie wyglądające wspomnienia. Bo nic konkretnego mi się z nim nie kojarzy. Nie mam przed oczami żadnych zabaw na śniegu z dzieciństwa, kiedy go wącham. Nie pamiętam też, żebym zimą rozpalała ognisko. Ale gdyby tak było, na pewno rozwiesiłabym nad nim przemoknięte roztopionym śniegiem rękawiczki, które ubrudziłam spadając z sanek, kiedy tata za szybko zbiegał ze mną z górki obok torów.









Moje Święta zawsze pachniały pierogami z kapustą i grzybami. Pachniały mandarynkami i śledziem w occie. Żaden z tych wosków nie potrafi oddać tej odurzającej mieszanki. Nigdy nie kojarzę ze Świętami zapachu choinki, bo zawsze była ona na Święta sztuczna... Dlatego dla tych, którzy chcą jednak nadać swoim Świętom zapachu, zrobić to w sposób prosty i tani, zachęcam do wykorzystania poniższego "przepisu". Jest on w przeciwieństwie do wosków przyjazny dzieciom i zwierzętom. :)
Gdzieś między garami postaw na malutkim gazie wodę, a w niej zanurz gałązki choinki, korę cynamonu, laski wanilii, goździki, kardamon, anyż, może nawet żurawinę, jagody, truskawki, mandarynki albo śliwki? Wrzuć tam wszystko, co kojarzy Ci się ze Świętami i stwórz własną, unikalną mieszankę, która sprawi, że co roku wszyscy członkowie Twojej rodziny z niecierpliwością będą oczekiwali tego zapachu. A kiedy już go poczują, każdy smutek i codzienne problemy odejdą na chwilkę w zapomnienie, robiąc miejsce spokojowi, miłości i ciepłu rodzinnemu. Niech czas się zatrzyma. Dokładnie tak jak w filmach. Przecież każdy z nas o tym marzy...




Przypominam, że jeśli mało mam świątecznego klimatu, wszystkie posty i zdjęcia świąteczne, tworzone w ramach Blogmasa 2016 na blogach, Instagramie czy Facebooku, znajdziecie w tych miesjcach pod hashtagiem: #blogmas2016. :)

29 komentarzy

  1. Znam tylko zapach piąty :)idealne połączenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, kocham ludzi, którzy kochają słodki zapach mięty! :D <3

      Usuń
  2. Nie wiem dlaczego jeszcze żadnego z nich nie mam :D Może się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj, Kochana, nie pożałujesz. <3 Wiele osób mówi, że kupowanie wosków to wyrzucanie pieniędzy w błoto, ale po pierwszym zakupie rozumieją tę magię. :))

      Usuń
  3. Chyba ciasteczkowe będą najlepsze dla mnie ! uwielbiam zapach słodkości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wybór ciasteczkowych jest duży, więc na pewno znajdziesz coś dla siebie. :*

      Usuń
  4. Rozmarzylam się. Cudowne zdjęcia. ❤️
    Kocham sugared Apple!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. :*
      Ja również, ale jest już chyba wycofany? :((

      Usuń
  5. Ahhh! Chcę mięc Sugared Apple i Snow in Love :)
    Piękneee foty!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobry wybór. <3
      Dziękuję, dziękuję! :*

      Usuń
  6. wszystkie wyglądają zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego ciężko było mi wybrać najlepsze. :))

      Usuń
  7. Ciasteczkowe brzmią kusząco :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj, żadnego z tych zapachów nie znam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba to koniecznie zmienić. <3 A w ogóle woski Yankee Candle znasz? :*

      Usuń
  9. Przygarnęłabym wszystkie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja z chęcią bym się podzieliła! :)

      Usuń
  10. Bardzo podobają mi się świece, ale szkoda mi kasy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi również! :) Wolę w to miejsce kupić kosmetyki albo ubrania. :) Ale kiedyś na pewno skuszę się na jedną, żeby chociaż spróbować, czy są warte tych pieniędzy... :)

      Usuń
  11. Aż wstyd przyznać, że nie znam żadnego zapachu.:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To żaden wstyd, dlaczego?! :) Jeszcze zdążysz poznać, jeśli będziesz miała ochotę. <3

      Usuń
    2. Ojj uwielbiam zapachy YC a świąteczne i jadalne to moje ulubione.
      Piękne zdjęcia :D

      Pozdrawiam Kasia

      Usuń
  12. Bardzo lubię zapachy YC, choć decyduję się tylko na woski, jednak świece są za drogie, choć jeśli bym dostała to na pewno bym się ucieszyła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę Ci więc, żebyś jakąś świecę znalazła pod choinką. :**

      Usuń
  13. Większość zapachów znam i lubię ;)
    Bardzo pomysłowa aranżacja zdjęć :)

    OdpowiedzUsuń

Instagram

Latest Instagrams

© Beat the boredom