Hej Misie! Od dawna nie pokazywałam Wam swoich ulubieńców, przez co uzbierało mi się mnóstwo kosmetyków, które chciałabym Wam pokazać, ale nie mam na to czasu. Dlatego też postanowiłam regularnie wrzucać ulubieńców miesiąca i może nawet tygodnia, żeby nadrobić zaległości. W Szczęśliwej Trzynastce Miesiąca znajdziecie nie tylko kosmetyki, ale także ulubione ubrania, jedzenie, elementy wystroju, blogi, vlogi, a nawet tapety w telefonie. Jak przystało na Szczęśliwą Trzynastkę Miesiąca, zawartość posta mieści się mniej więcej na trzynastu stronach A4... Także będzie troszkę do poczytania, ale jak ktoś czytać dużo nie lubi, niech chociaż przejrzy zdjęcia i napisze, że ładne. ;D

Szczęśliwa Trzynastka lutego tylko dla wytrwałych

sobota, 27 lutego 2016

32 komentarze

Hej Misie! Przychodzę do Was z kolejną nowością na moim blogu - w końcu nowy rok zobowiązuje do wprowadzania zmian, otwierania okien i wietrzenia, żeby pozbyć się starego, stęchłego powietrza i kurzu. Będzie to seria, która od dawna istnieje w blogo- i vlogosferze. Mowa o postach skupiających uwagę na produktach jednej marki, najczęściej kosmetycznej. Dziś będzie to marka Dove. Popularna, często lubiana, łatwo dostępna.


Fokus na... Dove

czwartek, 25 lutego 2016

25 komentarzy


Hej Misie Kolorowe! Dziś uraczę Was lekkim wpisem na temat jednego z najnowszych zapachów Yankee Candle z serii My Serenity pod nazwą Peony. Czyli po prostu wosk o kwiatowym zapachu peonii. Na koniec będzie mała uwaga, którą powinni przeczytać szczególnie przeciwnicy wosków, twierdzący, że woski YC słabo pachną lub śmierdzą parafiną. Zapraszam. :)

Kolekcja Yankee Candle Q1 2016 My Serenity - zapach Peony // Jak ważny jest odpowiedni kominek?

środa, 17 lutego 2016

33 komentarze


Witam moich ukochanych Czytelników! Mam nadzieję, że u Was wszystko w porządku. Ewentualnie, jeśli macie jakiś problem z ustami, mogę Wam chociaż w tym pomóc. :) Dziś na ringu zmierzą się balsam do ust w tubce Blistex Relief oraz balsam w sztyfcie Hurraw! w wersji Vata. Oba są świetne - biją na głowę u mnie Tisane czy Carmex. Jeśli jesteście więc alergikami, nosicielami wirusa opryszczki, często męczą Was zajady czy nawet pryszcze wokół ust - musicie wpaść na tę walkę. :)

#pojedynek - balsam do ust Blistex Relief kontra balsam Hurraw! Vata

piątek, 12 lutego 2016

28 komentarzy


Dzień dobry lub dobry wieczór w zależności od tego, kiedy tego posta czytacie. :) Od dawna byłam ogromną przeciwniczką używania olejków na twarz w jakiejkolwiek postaci. Czy to do mycia, czy do smarowania albo demakijażu. Dlaczego? Bo nie cierpię czuć żadnej lepkiej warstwy kosmetyku na mojej twarzy. Ale próbowałam. Żeby podążyć za modą na olejowanie, żeby wyrobić sobie jakiekolwiek zdanie na ten temat bez bezzasadnego krytykowania. Olej kokosowy odpadł po dwóch nocach. Rzuciłam się więc zachłannie na Olejkowy Rytuał L'Oreal Nutri-Gold, a w ciągu ostatnich dni przyszła kolej na Evree Magic Rose. Są to dwa powszechnie dostępne i popularne olejki. Stojąc w drogerii przed półką z kosmetykami do twarzy w poszukiwaniu odpowiedniego olejku, pewnie wiele z Was waha się: Evree czy L'Oreal? Pozwólcie, że pomogę Wam w podjęciu decyzji.

#pojedynek - dziś walkę stoczą: Olejkowy Rytuał Nutri-Gold L'Oreal oraz Magic Rose Evree

wtorek, 9 lutego 2016

42 komentarze



Hej Misie! Ledwo dotrwałam do momentu, w którym postawiłam pierwsze znaki w tym poście. Wszelkie rzeczy martwe, które były mi potrzebne do utworzenia Projektu Denko, sprzeciwiły mi się zgodnie, doprowadzając mnie do szału. Ale oto jestem i mam dla Was 33 kosmetyki, które zużyłam w ciągu ostatnich kilku miesięcy. Na spółkę z mamą. Będzie więc coś dla cer młodych, ale i tych bardziej dojrzałych. A ponieważ na jednym z kosmetyków będzie #gołababa wchodzicie tu na własną odpowiedzialność... ;) No to co, to zapraszam? :)

Projekt Denko [Tylko dla dorosłych! +18]

czwartek, 4 lutego 2016

48 komentarzy

Instagram

Latest Instagrams

© Beat the boredom