- Kosmetyczne perełki roku 2016 - twarz, makijaż, pędzle i gadżety -

poniedziałek, 9 stycznia 2017

W roku 2016 czas upływał tak samo szybko jak i w ciągu poprzednich lat. Rysował mi się pod znakiem ciągłych problemów ze skórą twarzy. Nie był więc dobry dla mnie pod względem pielęgnacyjnym, ale znalazłam sporo produktów, które jednak mimo wszystko trzymały moją skórę w ryzach. Zapraszam Was serdecznie na przegląd ponad dwudziestu kosmetyków i gadżetów, głównie w korzystnych cenach, wartych zakupu.


Trzy magiczne składniki i choroby skóry

Zacznę od trzech naturalnych składników, które w podsumowaniu roku 2016 zasługują na szczególną uwagę. Mowa o: aloesie, miodzie i olejku z drzewa herbacianego. Wszystkie one mają działanie antybakteryjne, ale - co dla mnie i również dla Was powinno być ważniejsze – przeciwgrzybicze i roztoczobójcze. Nie chodzi mi tu wyłącznie o typowe grzybice, ale o grzyby jako przyczynę przetłuszczania skóry (także głowy), wypadania włosów czy rzęs, a także powstawania wągrów i trądziku. Te trzy składniki są niezwykle skuteczne w walce z takimi problemami, często o wiele bardziej niż leki na receptę. Koniecznie używajcie więc tych trzech składników w wersji czystej, naturalnej lub przynajmniej szukajcie ich w składach kosmetyków, żeby zapobiegać problemom, które wymieniłam.


Twarz

Ubiegły rok upłynął mi w towarzystwie nużeńca i łojotokowego zapalenia skóry. Dlatego niezbędne okazały się kosmetyki specjalistyczne takie jak balsam do twarzy STOP Demodex (jeden z najskuteczniejszych w Europie leków na trądzik). W kwestii złuszczania skóry niezawodne nadal pozostaje Super Power Mezzo Serum Bielendy, ale kilka miesięcy temu odkryłam, że idealnie uzupełnia ono działanie kremu La Roche Posay Effaclar Duo [+], doprowadzając skórę do niemal idealnego stanu. Z filtrów do twarzy pokochałam ten w sztyfcie SPF 50 o bajecznym zapachu, marki Australian Gold. Oczyszczanie twarzy zlecałam najchętniej niezawodnemu w kwestii usuwania wągrów żelowi z maseczką 2w1 Clean&Clear. Na wszelkie problemy ze swędzeniem twarzy polecam natomiast, jako uzupełnienie oczyszczania, piankę Tea Tree The Body Shop. A jeśli nie zadowala Was żaden nawilżający krem, koniecznie spróbujcie kremu Cosmetic Lad Lush. To jedyny kosmetyk tej marki, któremu ufam i nadal utrzymuję, że żaden krem nie daje takiego uczucia i nawilżenia, jakie pozostawia po sobie Cosmetic Lad. Na dodatek pachnie drożdżówką z kruszonką! Nie mogę nie wspomnieć o żelu do higieny intymnej z aloesem Omia Laboratoires, który u mnie nie sprawdził się w celu, do jakiego był przeznaczony, ale niesamowicie oczyszczał twarz, zapobiegając przesuszeniu i zmniejszając ilość pryszczy. Na koniec dodam jeszcze Clotrimazolum, którego używałam na twarz, żeby zmniejszyć przetłuszczane skóry - opowiem o tym więcej w jednym z kolejnych postów.


Makijaż

Kwestia ulubionego podkładu wyklarowała się pod koniec roku i moje serce zdobył podkład HD Liquid Coverage Catrice, który uzupełnił krycie ukochanego kamuflażu w płynie tej samej marki. Co prawda podkład pogarsza stan cery, dlatego nie używam go codziennie, ale jego jakość naprawdę różni się od pozostałych drogeryjnych podkładów. Jeśli chodzi natomiast o róż do policzków najczęściej używałam błyszczącego różu z duetu Secret Duo Wibo, który zawiera w zestawie piękny, ale ciepławy brązer lub sięgałam po słodkie serduszko I Heart Make Up – myślałam, że tylko opakowanie jest tu warte swojej ceny, ale trwałość tego różu i łatwość aplikacji są genialne. Odstawiłam też na bok rozświetlacze i tylko czasem sięgałam pod puder rozświetlający Kaviar Gauche Catrice - Meteoryty Guerlain przy nim wymiękają. :) 
Nie mniej jednak makijaż twarzy ze względu na problemy z cerą był w 2016 roku raczej ubogi, dlatego bardziej skupiałam się na dojściu do perfekcji w rysowaniu brwi. Pomagają mi w tym nadal pomada w formie cienia Bell (kolor 01 jest bardzo chłodny, aktualnie używam 03, który jest po prostu idealny) oraz przezroczysty żel do utrwalania brwi „Ready, set, brow!” Benefit, który jest perfekcyjnym produktem utrwalającym najbardziej niesforne włoski. Czasem zwiększałam intensywność makijażu, malując usta i najchętniej sięgałam wtedy po konturówkę Smart Girls Get More oraz kultowe pomadki matowe Golden Rose, zarówno te w sztyfcie Velvet Matte jak i w kredce Matte Crayon. Na koniec oddaję hołd tuszowi L’Oreal Volume Million Lashes So Couture So Black, ponieważ mimo wielu prób, nie znalazłam godnego jego następcy.



Gadżety do pielęgnacji

Wygląd moich włosów, o których opowiem nieco więcej w kolejnej części perełek roku 2016, znacznie poprawiła suszarka Braun Satin Hair 7. Niestety podczas zimy, jak przystało na zmarzlucha, zaczęłam używać cieplejszych nawiewów w suszarce, przez co moje włosy strasznie się zniszczyły. Nie wystarczy więc kupić dobrego sprzętu, trzeba też umieć go używać. :D Ta sama wskazówka doskonale pasuje do szczoteczki sonicznej z Biedronki, której używałam zbyt często, przez co kończyłam z czerwonymi plamami. Dziś używam jej tylko raz w tygodniu, w połączeniu z głęboko oczyszczającymi produktami. W ten sposób nie podrażniam skóry, a jednocześnie skutecznie zmniejszam ilość wągrów. Nadal również polecam gąbki konjac. Moja gąbka z różową glinką marki Sponge Me zużyła się bardzo szybko, ale na pewno wrócę do niej, kiedy wyleczę w pełni twarz.



Pędzle do makijażu

Pędzli wiele nie testowałam, ponieważ znalazłam praktycznie idealne. Jeśli chodzi o makijaż brwi, bez wahania poleciłabym Wam najlepszy pędzelek do precyzyjnego wyrysowywanie brwi i jest to... bardzo niepozorny pędzelek, który jest dołączony do pomady K-Brow! Benefit. Cenowo wychodzi więc okrutnie drogo, ale nie ma lepszego pędzelka do brwi, nawet Zoeva wymięka. :) Pozostałe pędzle, których używałam to właśnie głównie Zoeva Rose Golden Luxury Set Vol. 2. Są naprawdę doskonałe jakościowo i delikatne dla wrażliwej twarzy. Wśród gąbeczek szukałam natomiast miękkiego zamiennika Beauty Blendera i najlepiej spisywała się zdecydowanie gąbka Donegal, której moja mama używa na co dzień i bardzo ją sobie chwali.



A jacy są Wasi ulubieńcy w tych kategoriach? Może macie podobnych? Zakładam, że najwięcej osób napisze, że również uwielbia pomadki Golden Rose - i słusznie! :) 

Przesyłam buziaki i dużo ciepła, bo wiem, że w Polsce są straszne mrozy, więc trochę słońca i temperatury przyda się każdemu z Was! :*

31 komentarzy

  1. Pomadki GR to także mój niekwestionowany hit 2016!:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Szczoteczka soniczna z Biedronki znajdzie się i w moich ulubieńcach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wspaniała, prawda? :) Jak mi się zepsuje, kupię sobie chyba oryginalną Foreę, bo ma bardziej miękkie włoski, więc pewnie będzie mniej mnie podrażniała. :)

      Usuń
  3. Moim ogromnym ulubieńcem jest olejek myjący z serii Med firmy Ziaja - bardzo delikatny, świetne oczyszcza i sprawdza się do demakijażu wrażliwych oczu :) Krem do cery tłustej i trądzikowej z Fitomedu, dla mnie rewelacja. A z makijażu szczególnie upodobałam sobie właśnie matowe kredki z Golden Rose i krem CC z Bourjois :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też uwielbiam ten olejek! :) Będzie w moich ulubieńcach do ciała w kolejnym poście. <3
      A o tym kremie dużo dobrego słyszałam, z tym że moja skóra nie za bardzo lubi naturalne kosmetyki. Zaraz jednak zajrzę do jego składników, może jednak być go spróbowała. :)
      Hihi, nie ma chyba nikogo, kto by nie lubił tych kredek. :D

      Usuń
  4. Produkty Golden Rose i podkład Catrice są też moimi ulubiencami :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie może być inaczej, bo to wspaniałe kosmetyki! :) :*

      Usuń
  5. Dla mnie hitem 2016 jest rozświetlacz Golden Light z MUR <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam, ale kiedyś na pewno poznam! :))

      Usuń
  6. Znam tylko Catrice. Gdyby nie kolor to naprawdę fajny produkt. Szkoda, że nie ma szerszej gamy kolorystycznej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi ten kolor pasuje pół dnia, przez drugie pół ciemnieje. :(

      Usuń
  7. Pomadki golden rose sa świetne. Mam co prawda tylko jedną, ale mam ochotę na więcej ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też zaczynałam od jednej (kredki) - niemal czarnej, hahaha. :D I w ogóle jej nie nosiłam i narzekałam na te kredki, bo ta ciemna jest naprawdę inna w konsystencji niż pozostałe. :/ Z reszty kolorów jestem baardzo zadowolona. :)

      Usuń
  8. Nigdy nie miałam pomadki z tej firmy, ale zawsze mnie kuszą! :)

    Pozdrawiam,
    http://w-pogoni-za-idealem.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma lepszych, jeśli komuś zależy na względnej trwałości i braku wysuszenia. :)

      Usuń
  9. współczuję Ci, ja na szczęście nie mam problemów ze skórą i mam nadzieję, że nie mówię tego w złą godzinę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojoj, nawet tak nie pisz, na pewno nie będziesz mieć żadnych problemów! :) Ja nigdy nie miałam problemów, nawet trądziku, tylko bardzo tłustą skórę i wągry, a od roku masakra, no ale jakoś to idzie. :D

      Usuń
  10. Clean&clear czemu u nas już nie ma tej marki co? tak ją kochałam ;D dla mnie podkład Catrice jak i pomadki GR to koszmary ubiegłego roku ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ Clean&Clear jest nadal w Polsce! :D Tylko ten żel, który pokazuję wycofali, ale są ostatnie sztuki w Intermarche. ;(( To Clearasil wycofali, może o tę markę Ci chodzi? :*
      Nie wierzę! :D No z podkładem bym uwierzyła, bo to bardzo subiektywna sprawa, ale pomadki?! :D A jakie pomadki są Twoimi hitami? :)

      Usuń
  11. Moje ulubione pomadki w kredce z Golden Rose. Bardzo cenie je za jakość, trwałość i przyjemność w ich nakładaniu. Bardzo ciekawi mnie ten podkład :)
    Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest bardzo dobry, niewiele osób go krytykuje. Dla mnie jest petarda, ale trzeba mieć pod niego odpowiedni krem (najlepiej z silikonami) i nakładać najlepiej palcami w niewielkich ilościach. :)

      Usuń
  12. Bardzo lubię pomadki Golden Rose Crayon. W ogóle sporo tu produktów, które należą do moich ulubieńców;) piękne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  13. Kocham miód drahimski (i miód ogólnie) oraz Effaclair Duo [+]!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drahimski najlepszy. <3 Teraz szukam jakiegoś jego odpowiednika w Holandii, ale to wszystko to jakaś ściema. :/

      Usuń
  14. Pomadki GR wygrywają u mnie zawsze ze wszystkimi innymi kosmetykami do ust! To jedyne pomadki, które są dla mnie tak trwałe.
    Świetne zestawienie, mnóstwo inspiracji! ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie jest to samo. Żadnego przesuszenia, dyskomfortu i martwienia się poza domem, czy moja pomadka nadal dobrze wygląda. :D

      Dziękuję, cieszę się, że Ci się podoba! :*

      Usuń
  15. już po raz kolejny widzę ten róż serduszko, muszę go w koncu kupic

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam! Myślałam, że to tylko ładne opakowanie, ale kolor i pigmentacja są idealne. :)

      Usuń

Instagram

Latest Instagrams

© Beat the boredom