- Kalamina detronizuje glinki! -

środa, 22 lutego 2017

Żel łągodzący świąd Pruriced, Uriage Koncentrat dwufazowy przeciw niedoskonałościom, Lierac Serum do twarzy Full Of Grace, Lush Maseczka do twarzy Catastrophe Cosmetic, Lush Lacto Calamine Balsam Calamine Lotion, Swan Mydło do twarzy Fresh Farmacy, Lush Czyścik do twarzy i ciała Aqua Marina, Lush
kalamina, lush, olejek różany, różowe róże, kosmetyki naturalne, trądzik różowaty, trądzik, łojotokowe zapalenie skóry, alergie, skóra wrażliwa,
Jeśli Twoja skóra szaleje i nie wiesz już sama, czy jest tłusta, czy odwodniona, czy te krosty na twarzy to trądzik czy wysypka, być może mam dla Ciebie dobre rozwiązanie. Nie od dziś wiadomo, jak zbawienny wpływ na naszą skórę ma cynk. Reguluje wydzielanie sebum, działa antyseptycznie i ściągająco. Zwykle jednak stosowany w pastach cynkowych jest zbyt wysuszający. Jeśli potrzebujesz czegoś równie skutecznego, ale mniej inwazyjnego, spróbuj kalaminy. :)

Kalamina to związek cynku (jedne źródła podają, że jest to tlenek cynku, inne że węglan lub mieszanka dwóch wymienionych) z domieszką tlenku żelaza, który nadaje jej różowy odcień.

Ukojenie w kryzysowych sytuacjach

Posiada właściwości kojące i łagodzące. Rozjaśnia skórę, zmniejszając rumień i obrzęk dzięki przymykaniu naczynek. Tym samym pomaga w złagodzeniu wysypek, stanów zapalnych w postaci krost a nawet ran, trądziku, a także koi świąd skóry podczas łojotokowego zapalenia skóry, zakażeń grzybiczych (także w miejscach intymnych), poparzeń roślinami i w przypadku ukąszeń przez owady. Dodatkowo preparaty na bazie kalaminy często posiadają lekkie właściwości chłodzące, dzięki czemu dają natychmiastowe ukojenie skórze. Nie chłodzą jednak tak jak np. olejek miętowy, ponieważ nie odczuwa się tu nieprzyjemnego mrowienia. Jest to ukojenie rodzaju, jaki uzyskamy stosując pantenol - choć moim zdaniem dużo silniejsze.

Idealna w leczeniu trądziku i chorych paznokci

Kalamina działa antybakteryjnie, a przy tym wchłania nadmiar sebum, jednocześnie regulując pracę gruczołów łojowych, dzięki zawartości cynku. Ściąga też pory, ale delikatniej niż tradycyjne glinki. Dlatego jest idealna dla osób z tłustą lub mieszaną skórą. Przy okazji jednak nie wysusza, więc mogą ją bez obaw stosować osoby ze skórą normalną czy suchą, które chcą odżywić swoją skórę i zregenerować ją. Regeneracji sprzyja żelazo zawarte w kalaminie, które dodatkowo może poprawiać wygląd paznokci, zmniejszając ich łamliwość.


Bezpieczna dla alergików

Jest to składnik odpowiedni dla alergików, ponieważ nie zawiera żadnych alergenów. Może być stosowana nawet przez kobiety w ciąży. W sposób bezpieczny dba o naszą skórę na całym ciele, włączając w to dłonie, stopy, skórę podrażnioną goleniem i swędzący skalp.

Kalaminę można kupić w postaci gotowego preparatu i stosować bezpośrednio na twarz. Można też kupić proszek i mieszać go z wodą destylowaną, hydrolatami, wodami kwiatowymi a nawet olejkami. Można z niej przyrządzić pastę do oczyszczania twarzy, ponieważ kalamina posiada właściwości absorbujące. Możliwe jest też przygotowanie maseczki a nawet dodanie odrobiny kalaminy do ulubionego kremu, zwiększając tym samym jego właściwości kojące.
Kalamina jest dla mnie czymś w rodzaju uniwersalnej glinki, która nie wysusza nawet najbardziej wrażliwej skóry. Używam jej w dwóch kosmetykach Lush: serum w kostce Full Of Grace oraz w maseczce Rosy Cheeks. Serum niestety ze względu na dużą zawartość olejów i maseł zapycha moją skórę, ale wspaniale nadaje się do pielęgnacji dłoni. Regeneruje paznokcie po hybrydach w dwa dni, zmiękczając skórki i łagodząc ewentualne podrażnienie po lakierach lub acetonie. Maseczkę z kolei możecie przygotować sami w domu (serum w sumie również, ale będzie przy nim więcej roboty), składa się ona bowiem z kilku podstawowych składników:
- kalaminy,
- białej glinki,
- różowej glinki,
- oleju różanego,
- wody różanej,
Taka maseczka doskonale łagodzi podrażnienia i zaczerwienienie. Z jednej strony działa matująco, ale z drugiej ani trochę nie wysusza. Po jej użyciu pryszcze i blizny robią się jaśniejsze, a pory zwężone. Już po pierwszym użyciu ukoiła też swędzenie łuszczącej się skóry wokół nosa, które towarzyszy ŁZS. Używałam jej nawet na wysypkę na dekolcie i efekt ukojenia jest natychmiastowy. Jak dla mnie bije na głowę aloes, bo na pewno nikt na nią uczulony nie będzie. :)

Poniżej podaję Wam przykłady produktów, które zawierają kalaminę. Zdziwiło mnie, jak trudno jest znaleźć ten składnik w kosmetykach.
kalamina, uriage, lierac, lush, swan, fresh armacy, aqua marina, full of grace, catastrophe cosmetic, lactocalamine,
Od lewej (klikając na zdjęcie danego produktu zostaniecie przeniesieni na stronę, gdzie można go kupić lub poczytać o nim nieco więcej): Żel przeciwświądowy Pruriced El Uriage   //   Koncentrat dwufazowy przeciw niedoskonałościom, Lierac   //   Serum do twarzy (i nie tylko) Full of Grace, Lush   //   Maseczka do twarzy Catastrophe Cosmetic, Lush   //   Lotion do twarzy Lacto Calamine Skin Balance   //   Calamine Lotion, Swan   //   Mydło do mycia twarzy Fresh Farmacy, Lush   //  Czyścik do twarzy Aqua Marina, Lush


Podsumowując...

Kalaminę polecam osobom, które mają skórę trądzikową (zwłaszcza przy trądziku różowatym) i jednocześnie odwonioną lub wrażliwą. Jest to zdecydowanie najlepsze rozwiązanie spośród wszystkich glinek, ponieważ kalamina nie tylko matuje skórę, ale też jej nie odwadnia, rozwiązując równocześnie największe problemy wymagające wyciszenia, ukojenia, rozjaśnienia lub odżywienia.

30 komentarzy

  1. W takim razie pewnie i moją cerę by zapchało ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówisz o serum z Lush? :) Jeśli Twoja skóra nie lubi olejków, pewnie by tak było, choć nie powiem, że ten produkt jest niesamowity - wypycha wszystkie zmarszczki po kilku użyciach, przysięgam. :) I daje niespotykane wykończenie, no ale zapycha niemiłosiernie. :(

      Usuń
    2. Serio miałaś problemy po serum Lush Full of Grace? Ja mam okropne tendencje do trądziku, a po tym produkcie absolutnie nic złego się mi nie stało :)Bardzo lubię to serum, cudownie koi skórę.

      Usuń
    3. Taaak, niestety. :( Ja normalnie baaadzo rzadko mam bolące pryszcze-gulki. Nie miałam nigdy trądziku tego typu. Zwykle mam tylko wągry i grudki, z których czasem robią się krostki. I niestety od wszystkiego z Lush mam to samo: trądzik z bolącymi stanami zapalnymi. Moja mama to samo, ale to wynika z tego, że nasza skóra nie toleruje wiekszości olejków. :(

      Usuń
  2. Uwielbiam kalaminę, a raczej jej właściwości :) Odkryłam ją kilka lat temu zaczynając swoją przygodę z Lushem i od tamtej pory zawsze mam "na stanie" jakiś produkt z jej udziałem.
    Koncentrat dwufazowy Lierac stosowałam jakiś czas temu, ratował skórę nie raz, zwłaszcza gdy pojawiały się pojedyncze gule :/ Natomiast od kiedy zaczęłam regularnie stosować kwas laktobionowy nie muszę już po niego sięgać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! Tego koncentratu z Lierac nie używałam, ale z chęcią spróbuję, jeśli działa. :)) A jakiego kwasu laktobionowego używasz? Solo czy w jakimś kosmetyku? :*

      Usuń
    2. Ze swojej strony polecam :) ponadto dzięki koncentratowi nie zostają żadne przebarwienia po pryszczach bądź gulach.

      Używam peelingu Iwostinu (pokazywałam go na blogu wielokrotnie) a teraz chwilowo zrobiłam przerwę na rzecz identycznego produktu, ale z Bandi. W sumie to szykuję się do recenzji oraz zestawienia porównawczego. Hitem dla mnie też stał się 10% niacynamid z cynkiem w postaci serum marki The Ordinary. Świetna sprawa! :)

      Usuń
    3. Ale mnie zaciekawiłaś tymi produktami! :) O tych kosmetykach The Ordinary internet aż huczy, więc muszę chyba ich spróbować, bo moja skóra prosi o cynk. :)) Czekam więc na zestawienie porównawcze. <3

      Usuń
  3. Podoba mi się. Szkoda że tak ciężko znaleźć gdzieś ten składnik :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najłatwiej dostępne są tylko te kosmetyki Uriage, ale może jest gdzieś jeszcze, ale nie znalazłam. :(

      Usuń
  4. Ja akurat nie mam problemu z trądzikiem ale chętnie przetestowałabym tę maskę ;)
    Obserwujemy? zacznij i daj znać u mnie ;)
    www.jagglam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prowadzę bloga z pasji, a nie żeby zbierać obserwatorów, dlatego proszę o nieżebranie o obserwację ani o niehandlowanie nią na moim blogu. Nie potrzebuję fałszywych obserwatorów.

      Usuń
    2. Nie przejmuj się :* Takich komentarzy jest mnóstwo, a komentujący prawdopodobnie nawet nie wróci, by to przeczytać :( A nawet, jak przeczyta, to mało prawdopodobne, że zrozumie... Ja je zwykle wywalam w cholerę od razu! Miłego dnia!

      Usuń
    3. Dziękuję za pocieszenie! :D :*
      Ja jednak zostawiam te komentarze i moją odpowiedź na nie - w formie przestrogi i też jako informację dla moich czytelników, w jaki sposób traktuję takie komentarze. Nie lubię jak ktoś wprost handluje obserwacjami. Co innego napisać "obserwuję i zapraszam do siebie". Forma jest dla mnie bardzo ważna, od razu zmieniam nastawienie. :))

      Buziaki i Tobie również miłego dnia, Basiu! :))

      Usuń
  5. Nie miałam chyba jeszcze żadnego kosmetyku z kalaminą. Dobrze wiedzieć jakie ma właściwości, jakoś nigdy się tym tematem nie interesowałam :)
    Piękne zdjęcia <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też odkryłam ją niedawno, bardzo polecam. :) :*
      Dziękuję! <3

      Usuń
  6. Zainteresowało mnie to, bo mam tłustą skórę, więc u mnie chyba by się sprawdziło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczególnie w połączeniu z glinką, na pewno. :))

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Którego? :) Maseczki Lush jak przypuszczam? :) W takim razie świetna okazja do spróbowania czegoś z kalaminą. :)

      Usuń
  8. Nie znam ale bardzo mnie zainteresowałaś :)

    Obserwuję i zapraszam do siebie: https://zafrikooo.blogspot.com. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, naprawdę to bardzo ciekawy składnik i warto go spróbować. :*

      Usuń
  9. Czuję się skuszona, mój trądzik się już co prawda uspokoił (ma podłoże hormonalne, a przyjmuję leki), ale przed okresem lubi mnie wysypać, przydałaby się taka maska do uspokojenia cery w tych trudniejszych dniach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak najbardziej kalamina powinna się sprawdzić. :))

      Usuń
  10. Bardzo fajnie mi się czyta Twoje posty:) duży plus za to:)
    Produktu nie znam ale zaciekawiłaś mnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, miło mi czytać takie komentarze. <3

      Polecam serum z Lierac, bo łatwo można je kupić online, a ponoć bardzo dobrze działa, jak jedna z Was tutaj poleciła. :) Bo gorzej z dostępnością tej maseczki Lush, chyba że sama przygotujesz swój egzemplarz lub masz po prostu dostęp do kosmetyków tej marki. :)
      Buziaki! :*

      Usuń
  11. Nie testowałem kosmetykó Lasha :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno kiedyś w końcu wejdą do Polski! :) :*

      Usuń
  12. A ja chciałam spróbować tej maseczki, ale Pani w Lushu poleciła(trochę wcisneła:P ) inną. Nasępnym razem nie będę słuchała rad. Full of grace miałam i bardzo lubiłam zapach:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie słuchaj! :D Ja jak ich posłuchałam, dostałam pierwszy raz w życiu trądziku. Ale w sumie to nie ich wina, bo polecili mi kosmetyki dla skóry trądzikowej, a moja jednak woli te dla wrażliwej. :D A nie wysypywało Cię po tym serum Full Of Grace? :)

      Usuń

Instagram

Latest Instagrams

© Beat the boredom