- Rituals - pianka pod prysznic, krem do ciała i peeling The Ritual Of Sakura -

poniedziałek, 27 lutego 2017

Byliście kiedykolwiek w SPA? Ja nigdy nie pójdę tam z własnej woli, bo wszelkie zabiegi są dla mnie krępujące i zamiast relaksu uzyskałabym odwrotny efekt. :D O wiele bardziej wolę odprężyć się w swoim domu, płacąc nie za usługę, a kosmetyki, które wystarczą mi na kilka użyć. Jeśli szukacie czegoś, co pozwoli Wam przenieść się do strefy relaksu, zajrzyjcie do sklepów oferujących kosmetyki marki Rituals. Ich zapachy mogą przyprawić o zawrót głowy...

Kwestie techniczne

Kosmetyki Rituals dostępne są m.in. w Niemczech i Holandii, a także online w polskim sklepie internetowym Hani www.sklep.hania.com.pl.

Za swój zestaw zapłaciłam 16 Euro na wyprzedaży (przeceniony z prawie 30), natomiast poniżej podaję ceny produktów, które weszły w skład zestawu oraz ich ceny w regularnej sprzedaży:
- pianka pod prysznic:  8,50 EUR / 200 ml
- krem do ciała:  6 EUR / 70 ml (pełnowymiarowy produkt 17,50 EUR / 220 ml)
- peeling pod prysznic:  10 EUR / 150 ml
- peeling i balsam do rąk są już w takich wersjach niedostępne, ale generalnie zapłacicie za pełnowymiarowe produkty tego typu ok. 10 EUR / szt.
Opakowania żelu pod prysznic lepiej nie można było go skonstruować. Gorzej jest z produktami w tubce, ponieważ kosmetyki są bardzo gęste i nie da się ich wycisnąć do końca. Na szczęście w normalnym rozmiarze balsamy do ciała (i peeling, ale nie myjący, lecz tradycyjny) są w słoiczkach - i to cudownych! Ostatnio cała kolekcja The Ritual Of Sakura zyskała nowy image. Słoiczki ozdabiane są zakrętkami z jasnego drewna. Balsam do ciała można uzupełniać tańszymi wkładami - nie trzeba za każdym razem kupować nowego, więc wychodzi zawsze taniej. :)

"Ten zapach za mną chodzi, nie mogę się uwolnić..."

Dopóki nie poznałam linii The Ritual Of Sakura, byłam przekonana, że nie lubię zapachu kwiatu wiśni. Tutaj jest on jednak wkomponowany w kwaskowatą bazę, zmydloną nieco mdłą słodyczą mleczka ryżowego. Bardzo mi to pasuje! Jest elegancki, głęboki, energetyzujący i pobudzający jak dobre perfumy, rodem z prawdziwego SPA. Niestety należy mieć na uwadze akt, że każdy kosmetyk z tej linii może inaczej pachnieć. Np. żel pod prysznic jest kwaśny i orzeźwiający, balsam nieco bardziej kwiatowy, a peeling mdły i wyczuwam w nim w zasadzie tylko mleczko ryżowe. Zdecydowanie wygrywa u mnie zbilansowany zapach balsamu. Jest intensywny i utrzymuje się wiele godzin, choć np. zapachy balsamów Bath&Body Works są trwalsze.

Pianka nie-pianka

Żel pod prysznic rozreklamowany jest jako pianka pod prysznic. Tymczasem przypomina on nieco piankę do golenia w formie żelowej, przynajmniej na początku. Po naciśnięciu aplikatora na rękę wypływa żel, który nie zmienia się niestety w gęstą, tłusta pianę, jak tego oczekiwałam. On się po prostu pieni. Nic specjalnego. Nie jest to na pewno kosmetyk podobny do pianki pod prysznic Nivea. Myje jednak skutecznie, choć bez wyjątkowego nawilżenia. Raczej nie przesusza i mniej wrażliwej skóry nie podrażni.


Pianka:
AQUA/WATER, SODIUM LAURETH SULFATE, ISOPENTANE, COCAMIDOPROPYL BETAINE, SORBITOL, ISOPROPYL PALMITATE, PARFUM/FRAGRANCE, PEG-120 METHYL GLUCOSE DIOLEATE, ISOBUTANE, GUAR HYDROXYPROPYLTRIMONIUM CHLORIDE, SODIUM BENZOATE, CITRIC ACID, PEG-40 HYDROGENATED CASTOR OIL, ORYZA SATIVA (RICE) EXTRACT, GLYCERIN, PRUNUS CERASUS (BITTER CHERRY) EXTRACT, BUTYLENE GLYCOL, ALPHA-ISOMETHYL IONONE, BENZYL ALCOHOL, BENZYL SALICYLATE, BUTYLPHENYL METHYLPROPIONAL, CINNAMYL ALCOHOL, CITRONELLOL, COUMARIN, GERANIOL, HEXYL CINNAMAL, LINALOOL.

Peeling nie tylko pod prysznic

Jest to gęsty peeling myjący, który nie zostawia po umyciu żadnej warstwy na skórze. Nie nawilża ani nie pielęgnuje, za to dość mocno zdziera naskórek. Zdecydowanie nie jest tak delikatny jak większość peelingów pod prysznic. Drobinki są ostre i jest ich sporo, choć peeling kawowy to nie jest. :) Nie mniej jednak polecam go wielbicielkom lekkich peelingów bezolejowych, a tym, które oczekują jeszcze pielęgnacji, radzę wybrać wersję peelingu w słoiczku.

Peeling pod prysznic:
AQUA/WATER, SODIUM LAURETH SULFATE, SILICA, DISODIUM LAURETH SULFOSUCCINATE, ACRYLATES COPOLYMER, PEG-6 CAPRYLIC/CAPRIC GLYCERIDES, PARFUM/FRAGRANCE, COCAMIDOPROPYL BETAINE, PHENOXYETHANOL, C12-13 ALKYL LACTATE, ORYZA SATIVA (RICE) EXTRACT, PRUNUS SERRULATA (CHERRY) FLOWER EXTRACT, GLYCERIN, SODIUM CHLORIDE, GLYCINE, C12-13 ALCOHOLS, SODIUM LAURYL SULFATE, HEXYL CINNAMAL, BENZYL SALICYLATE, BUTYLPHENYL METHYLPROPIONAL, LINALOOL, CITRONELLOL, COUMARIN, GERANIOL, ALPHA-ISOMETHYL IONONE, BENZYL ALCOHOL, CINNAMYL ALCOHOL, SODIUM BENZOATE, POTASSIUM SORBATE, METHYLISOTHIAZOLINONE, SODIUM CITRATE, SORBIC ACID, SODIUM HYDROXIDE, CITRIC ACID.

Krem do ciała idealny na lato

Boski! Lekki, nawilżający, nielepiący się. Szybko się wchłania i porządnie pielęgnuje raczej mniej wymagającą skórę dzięki gęstej konsystencji. Naprawdę wygląda jak ubita śmietana. :) Jest idealny na wiosnę i lato, szczególnie dzięki temu wiosennemu, rozweselającemu zapachowi. Nie jest na pewno najlepiej dbającym o skórę balsamem, ale na dzień jest perfekcyjny. :)


Krem do ciała:
AQUA/WATER, CYCLOPENTASILOXANE, CETEARYL ALCOHOL, GLYCERIN, CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE, HELIANTHUS ANNUUS (SUNFLOWER) SEED OIL, ORYZA SATIVA (RICE) EXTRACT, CENTELLA ASIATICA EXTRACT, PRUNUS AVIUM (SWEET CHERRY FRUIT) EXTRACT, UBIQUINONE, TOCOPHERYL ACETATE, PROPYLENE GLYCOL, ALLANTOIN, CARBOMER, CAPRYLYL GLYCOL, GLYCERYL STEARATE, CETEARETH-12, CETYL PALMITATE, CETEARETH-20, DIMETHICONE, ISOHEXADECANE, TOCOPHEROL, BUTYLENE GLYCOL, SODIUM METABISULFITE, POLYACRYLAMIDE, C13-14 ISOPARAFFIN, LAURETH-7, PARFUM/FRAGRANCE, BENZYL ALCOHOL, BENZYL SALICYLATE, CINNAMYL ALCOHOL, CITRAL, CITRONELLOL, COUMARIN, GERANIOL, HEXYL CINNAMAL, ISOEUGENOL, LINALOOL, BUTYLPHENYL METHYLPROPIONAL, ALPHA-ISOMETHYL IONONE, LIMONENE, PHENOXYETHANOL, POTASSIUM SORBATE, CITRIC ACID, SORBIC ACID, SODIUM CITRATE, SODIUM HYDROXIDE.

Podsumowując...

Całego zestawu może i nie opłaca się kupować w regularnej cenie, ale przy okazji wizyty w Rituals albo w jakimś sklepie internetowym warto spróbować przygody z peelingiem lub balsamem do ciała. Produkty pod prysznic tej firmy niestety do mnie nie przemawiają, spodziewałam się po nich więcej. Ze względu na niepowtarzalne zapachy polecam je każdej kobiecie, która pragnie poczuć się zadbana lub zrelaksować się przez te kilkanaście minut w łazience po ciężkim dniu... :)



Miłego dnia, Kochani! :*

18 komentarzy

  1. Szkoda, że te produkty są tak drogie, skoro szału nie ma :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To cena jak za perfumy - płaci się tylko za zapach. Tak ja to widzę, tak się pocieszam. :D

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Ale będę do nich wracać na pewno, szczególnie jeśli wyprodukują olejek o tym zapachu, bo wersja czerwona jest boska. :))

      Usuń
  3. Po ich opakowaniach i cenie liczyłam na coś innego. Mimo wszystko kosmetyki mnie zainteresowały :)
    Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli ktoś lubi otaczać się pięknymi zapachami, jak najbardziej warto. :) Albo kupić świeczkę lub patyczki zapachowe z tej serii, bo i takie są. :D

      Usuń
  4. Szkoda, że nie spełniły Twoich oczekiwań:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślałam, że ostateczny wydźwięk nie był aż tak negatywny, ale się okazuje, że zhejtowałam te kosmetyki. :D Zapach jest piękny, balsam jest świetny, peeling pod prysznic tez, ale wolę jednak coś "grubszego", a pianka faktycznie do kitu. :(

      Usuń
  5. miałam ich peeling pod prysznic i w sumie bylam zadowolona. nie byl bardzo ostry, a efekt byl taki jak oczekiwalam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jak w moim przypadku. :) Ale jednak bardziej wolę, gruby, tłusty peelingor. :D

      Usuń
  6. Też mam ten zestaw ale jeszcze nei zabrałam się za testy:):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale masz cierpliwość! :D Ja wszystko zawsze otwieram od razu po zakupie, nawet jeśli mam spory zapas podobnych kosmetyków. :D

      Usuń
  7. O piance do ciała, słyszałam dużo dobrego :) mnie kusi peeling ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie nie wiem, dlaczego wszyscy je chwalą, pianka Nivea jest milion razy lepsza i jest przede wszystkim prawdziwą pianką... :D A olejki do mycia są jeszcze gorsze, bo bardzo wodniste. :( Ja nie miałam jeszcze peelingu normalnego, nie pod prysznic, ale jestem pewna, że będzie super, więc spróbuję, jak tylko mi się ten skończy i dam znać czy warto. :*

      Usuń
  8. Krem mi przypadł do gustu bo szybko się wchłania. Chętnie bym bo wyprobowala ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, dawno już nie miałam tak szybko wchłaniającego się kremu. :) Wcześniej miałam jeszcze wersję z linii czerwonej i była bardziej lepka. :(

      Usuń
  9. Lubię peelingi pod prysznic, te bez olejków stosuję przed balsamowaniem. Ale cukrowe wymiatają, uwielbiam tą warstewkę jaka zostaje po ich użyciu na skórze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też to uwielbiaaaam! :D Szczególnie dlatego, że nie lubię się balsamować, a dzięki takiej olejkowej warstwie mam to z głowy. :D

      Usuń

Instagram

Latest Instagrams

© Beat the boredom