- ShinyBox Pool Party lipiec 2017 -

poniedziałek, 31 lipca 2017

Na przyjęcie nad basenem zabrałabym ze sobą: filtr do opalania, mgiełkę chłodzącą do twarzy, wodoodporny tusz i spray ochronny do włosów. Ale ShinyBox inaczej spakowało mnie na basen. Jaka jest wizja pudełka Pool Party? Raczej nie przewiduje się kąpieli w basenie. Pozostaje tylko sączenie drinków w pełnym mejkapie na leżaku. Też dobrze! :)

Jak to działa?

Jeśli chcesz co miesiąc otrzymywać pudełko z kosmetykami, których wartość znacznie przekracza kwotę, jaką wydasz na zakup pudełka, nie wahaj się ani chwili. Więcej informacji na temat tego, jak to działa, znajdziesz na stronie www.shinybox.pl.

1. Kueshi, żel aloesowy Gel Aloe Vera Pure 99%

cena: 45 zł / 250 ml, produkt pełnowymiarowy


Żel aloesowy to zawsze produkt idealny. Przydaje się nie tylko w nawilżeniu każdego rodzaju cery, ale też świetnie ujarzmia puszące się, przesuszone włosy, koi swędzenie i opuchlizny po ukąszeniu owadów, zmniejsza podrażnienia po goleniu i opalaniu, a nawet działa przeciwbakteryjnie i przeciwgrzybiczo, co sprawia, że może być stosowany pomocniczo w leczeniu trądziku lub infekcji grzybiczych. Żel Kueshi kosztuje jednak sporo - 20 zł taniej można kupić żel Holika Holika, który dodatkowo zawiera ekstrakty z wąkroty azjatyckiej, ogórka czy arbuza. Nie mniej jednak jestem bardzo zadowolona ze znalezienie tego produktu w pudełku. Dałabym mu 10/10 gdyby nie okropne opakowanie, które charakteryzuje całą markę - znów zakrętka pękła przy pierwszym otwarciu. :(

2. Syoss, szampon do włosów Hair Reconstruction z linii Salonplex

cena: 11,49 zł / 500 ml,  produkt pełnowymiarowy


Generalnie wiele osób nie lubi marki Syoss i ja również do tej grupy należę. Jednak ich nowa linia Salonplex kusi wielu ze względu na podobieństwo do słynnego i skutecznego zabiegu Olaplex, który odbudowuje wiązania dwusiarczkowe w zniszczonych pasmach. Zupełnie odwrotnie do trwałej ondulacji, która te wiązania niszczy. Miałam już maskę z tej serii i niestety nie robiła niczego więcej, co robią zwykłe odżywki, ale ten szampon jest genialny! Włosy są lekkie, świeże, błyszczące i naprawdę zregenerowane. Mam na głowie o połowę mniej puchu i to już po pierwszym użyciu. Żadnych kołtunów - szczotka przeszła przez włosy jak przez masło. Jeśli nie podrażni mojej skóry głowy, będzie moim hitem.


3. Catrice, żelowy lakier Iconail

cena: 10,99 zł / 10,5 ml,  produkt pełnowymiarowy


Byłam bardzo zawiedziona, że zamiast tuszu do rzęs trafił mi się lakier do paznokci - jestem przekonana, że większość kobiet wolałaby znaleźć w pudełku właśnie tusz do rzęs. Chociażby dlatego, że jest więcej warty. Fajnie byłoby więc, gdyby pudełko było bardziej sprawiedliwe. Ale! Trafiłam na piękną czerwień, do tego jakość lakieru to petarda, więc jestem zachwycona i moje paznokcie u nóg również. Aplikacja przebiega bezproblemowo, ale zobaczymy jeszcze jak z trwałością.

4. Joko, baza pod makijaż Smooth Your Face

cena: 22,99 zł / 15 ml,  produkt pełnowymiarowy


Ostatnio często używam baz pod makijaż i naprawdę sprawdzają się u mnie doskonale, więc z chęcią przetestuję kolejną. Na razie użyłam jej tylko raz i nie zauważyłam znaczącej różnicy między tym jak podkład wygląda z Joko, a jak bez.

5. Cleanhands, antybakteryjny żel do rąk

cena: 3,29 zł / 30 ml,  produkt pełnowymiarowy


Żel antybakteryjny przydaje się zawsze i wszędzie. Ten absolutnie nie oblepia rąk, wchłania się błyskawicznie i cudownie pachnie owocami jagodowymi. Aż chce się go zjeść! :) Szkoda tylko, że zakrętka nie jest na klik - to znacznie ułatwia korzystanie z tego typu produktu, kiedy mamy brudne dłonie i chcemy jak najszybciej otworzyć żel. Ciekawym rozwiązaniem byłoby, gdyby marka pokusiła się o limitowaną edycję swoich żeli w bajeranckich opakowaniach. To byłoby coś.

6. Vipera Hamster, błyszczyk do ust

cena: 9,50 zł - 13,60 zł / szt.,  produkt pełnowymiarowy


Wkłady do paletek Vipery znam już z Superpharm. Sprawdzały mi się naprawdę bardzo dobrze, więc i tu byłabym zadowolona z tego kosmetyku, gdyby nie fakt, że trafił mi się błyszczyk. :( Mimo że owocowo, delikatnie pachnie i ma piękne drobinki, wiem, że nigdy nie skorzystam z błyszczyka w takiej formie, bo produkt do ust muszę mieć zawsze przy sobie i używać go bez maczania w nim palców. Większe szczęściary znalazły u siebie róż w kremie. Bardzo podoba mi się rozwiązanie na magnes, jakie zostało tu użyte: nie tylko można wrzucić błyszczyk do dowolnej metalowej paletki, ale też pokrywka trzyma się na magnes i można ją albo dowolnie obracać tworząc przenośną wersję błyszczyku, albo po prostu zdjąć i wsadzić z powrotem do paletki.


7. Efektima, peeling + maska do stóp

cena: 2,56 zł / 2 x 7 m l,  produkt pełnowymiarowy

Ostatnio zmuszona nadmiarem kosmetyków do stóp, które znajdowałam w pudełkach, zaczęłam bardziej dbać o moje stopy. Ten zestaw bardzo mnie zaciekawił i dziś na pewno go użyję. Kwasy zawarte w peelingu złuszczą martwy naskórek, a krem z mocznikiem zmiękczy i nawilży twardą skórę na piętach. Zapowiada się ciekawie.

8. Virtual, cień do powiek mono

cena: 9,40 zł / szt,  produkt pełnowymiarowy


Trafił mi się przepiękny, rzadko spotykany kolor 006 Perfetto - bardzo jasny, niemal sinawy, chłodny róż. I tu znów: dlaczego ktoś dostaje produkt warty 9 zł, a ktoś 18,50 zł? Bo można było trafić właśnie paletkę tej marki w cenie 18,50 zł, mój cień za 9,40 zł lub pojedynczy cień Joko w cenie... 5 zł. Na szczęście kolor spisuje się genialnie, bo wspaniale odświeża spojrzenie. Pigmentacja jest przeciętna, ale o dziwo pigment wżera się w skórę i nawet po potarciu cień znika, a kolor zostaje, nadal utrzymując świeże spojrzenie. Wow!

Odżywka micelarna Schwarzkopf Moisture Kick

cena: 85 zł / 500 ml, prezent dla Ambasadorek

W poprzednim pudełku znaleźć można było miniaturę tej odżywki, ale w wersji czerwonej. Tamta bardzo przypadła mi do gustu, bo działała naprawdę dobrze i pięknie pachniała. Teraz będę testować tę, bo sama idea odżywki myjącej jest idealna dla osób z bardzo zniszczonymi włosami.


Podsumowując...

Nazwa pudełka lipcowego jest dla mnie nieco myląca. Moim zdaniem maksymalnie 4 z 8 produktów faktycznie odpowiada nazwie pudełka. W boxie Party Pool spodziewałam się czegoś z filtrem, czegoś ochronnego do włosów i wodoodpornych kosmetyków kolorowych. Tymczasem mamy tu bazę pod makijaż, cień do powiek i błyszczyk do palety, których na przyjęcie nad basenem ze sobą ja bym nie zabrała. :( Hitem natomiast uznaję żel aloesowy oraz szampon Syoss.


Jak podoba Wam się lipcowe pudełko? Znacie któryś z tych kosmetyków?

Buziaki! :*

12 komentarzy

  1. Mnie z tej edycji nic nie zachwyciło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, nie ma za bardzo żadnego WOW na pierwszy rzut oka. :(

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. A no niestety, nie zawsze może być bajecznie. :D

      Usuń
  3. Masz rację, nazwa pudełka nie jest adekwatna do zawartości. Mi również najbardziej do gustu przypadł żel aloesowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brakuje mi tu najbardziej jakiegoś filtra. :(

      Usuń
  4. Jedynie żel aloesowy mnie ciekawi, reszta raczej kiepska. Ogólnie nie jestem przekonana do tych pudełek, bo nigdy zawartość w 100% mnie nie zadowala :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi zawsze wystarcza, żeby 2-3 kosmetyki były w porządku. :D

      Usuń
  5. 6 i 8 polecam jak najbardziej. :)

    OdpowiedzUsuń

Instagram

Latest Instagrams

© Beat the boredom