- Porozmawiajmy. Zakupy cykliczne - czy są potrzebne? -

środa, 16 sierpnia 2017

Tym postem rozpoczynam nową serię, pt. "Porozmawiajmy". Będziemy poruszać tu różne tematy, dotykać błahych spraw, ale też sięgać głębiej. Dziś pora na nietypowy temat cyklicznych zakupów w drogeriach online. Masz swoje ulubione kosmetyki, do których wciąż powracasz? Jeśli kończy się Twój ulubiony szampon, szukasz miejsca, gdzie możesz go kupić najtaniej, czy zawsze wracasz po niego w to samo miejsce? Jeśli wybierasz drugą opcję, co Cię do tego skłania? Jak myślisz: warto, czy nie warto robić cykliczne zakupy i jakie udogodnienia byłyby potrzebne, żebyś się na coś takiego zdecydował/a?


Zakupy cykliczne - co to takiego?

To nic innego jak regularne zakupy w tym samym miejscu, najczęściej związane z zakupem wciąż tych samych produktów. Powiedzmy, że to coś w rodzaju subskrypcji. A że można ją realizować na różne sposoby, chciałabym poznać Wasze zdanie na ten temat: jak Wy wyobrażacie sobie takie zakupy? Czy one w ogóle mają według Was sens?

Powroty bywają zbawienne

Niewiele mam kosmetyków, którym jestem wierna. Jednym z takich produktów jest żel do mycia twarzy Clean&Clear 2w1. Nie znalazłam jeszcze lepszego żelu, tak więc jest to kosmetyk, który co miesiąc kupuję dokładnie taki sam i w dokładnie tym samym sklepie. Wybieram zawsze jeden z supermarketów, bo tylko tam jest ten żel dostępny, mimo że  cena nie jest do końca przystępna. Taniej kupiłabym ten żel w Internecie, ale zawsze boję się, że z drogerii nie dojdzie na czas albo zamówię coś przeterminowanego. Ale w sumie, ponieważ żel i tak kupuję co miesiąc, mogłabym zrobić jedne, zbiorcze zakupy i kupić kilka sztuk Clean&Clear, zapłacić raz za wysyłkę i sporo zaoszczędzić. Muszę więc nad tym pomyśleć.

A jaki Ty masz kosmetyk, do którego wracasz regularnie?

Co zachęciłoby mnie do zakupów cyklicznych?

Zastanawiałam się, jakich funkcji brakuje mi w dostępnych aktualnie drogeriach online, żebym skusiła się na tego typu zakupy. Pomysłów mam kilka:

  • rabaty:

          - dla powracających klientów: z każdym kolejnym kosmetykiem tego samego rodzaju rabat rósłby np. o 3 %
          - przy zakupie dwóch lub więcej tych samych rzeczy uzyskuje się zniżkę, której wysokość zależy od ilości zakupionych kosmetyków, np. 2 żele to 10% zniżki, 3 żele to 15%, itd.


  • punkty lojalnościowe


Każdy zakup w danej drogerii to punkty, które przyznawane są na indywidualne konto. Wbrew pozorom rzadko spotykam takie rozwiązania w drogeriach, a przecież w sklepach internetowych często używa się tego typu promocji. Zebrane punkty z chęcią wymieniłabym na jedną z dwóch opcji: kod rabatowy lub darmowy kosmetyk.


  • aplikacja


W dzisiejszych czasach aplikacje na telefon znacznie ułatwiają życie. Wczoraj nauczyłam się robić przelew telefonem w 3 sekundy, a jutro chciałabym równie szybko kupić mój ukochany żel w niskiej cenie w drogerii, w której dbają o klienta i szybką wysyłkę. Tylko czy mój telefon udźwignie tyle aplikacji? :)
Przy okazji: Wolicie robić zakupy na telefonie czy komputerze? Ja wolę na komputerze, ale powoli ruszam się z duchem czasu i poznaję tajniki zakupów przez telefon. :)


  • powiadomienia


Zdarzyło Wam się kiedyś sięgnąć po szampon i okazało się, że jest już pusty? Ja często mam takie przygody z pastą do zębów. :D Dlatego pomyślałam, że dobrze byłoby otrzymywać powiadomienia na telefonie w stylu: "Sprawdź, czy masz jeszcze pastę do zębów". Jeśli mam to ok, ale jak nie, to z pomocą jednego guziczka przechodzę do zakupu nowego opakowania, przy okazji wykorzystuję kody promocyjne wyżej wymienione, dorzucam nową pomadkę, trzy podkłady i zakupy zrobione... ;D



  • darmowa przesyłka


Wydaje mi się, że w dzisiejszych czasach tania przesyłka to za mało. Najbardziej atrakcyjna byłaby dla mnie darmowa przesyłka i to nie od kosmicznych kwot typu 300, 400 zł, ale np. od 60. To na pewno zachęciłoby mnie do zrobienia jednego większego zamówienia.


  • próbki


Próbki są dobre niezależnie od rodzaju zakupów. Najlepiej, jeśli mamy możliwość wyboru danych próbek samodzielnie. I tu znów: im więcej zamówię, tym więcej próbek dostanę. Kto by się nie skusił? :))


  • gratis

Przychodzi mi jeszcze na myśl opcja, gdzie za pierwsze 3 szampony, które zamawiałam każdy osobno co miesiąc, płacę sama, a kolejny, czwarty dostaję za darmo. Idealny deal. :)

Wady zakupów cyklicznych


Nie wiem, jaką datę wybrać

Kosmetyki w zakupach cyklicznych kupuje się automatycznie tak jak bilet na komunikację miejską. Jeśli bilet kończy się 03.12, odnowienie automatyczne powoduje, że nie zostaniemy nagle bez biletu, bo zapomnieliśmy go kupić. Z kosmetykami jednak jest tak, że ciężko określić datę, kiedy skończymy dany kosmetyk i będzie nam potrzebny nowy. Macie jakiś pomysł na to, jak to rozwiązać?

Obciążanie konta automatyczne - na jakich kartach?

Dla mnie płatność jest największym problemem, jeśli chodzi o zakupy cykliczne. Często mam problem, bo okazuje się, że mojej karty nie mogę użyć w sposobie płatności, który wybrałam. A nawet jak już się uda, boję się, że moje konto zostanie obciążone zbyt wysoką kwotą. Dlatego ważne jest dla mnie, żeby jasno i wyraźnie przed zakupem było gdzieś napisane, jaką kartą mogę zapłacić i jak to dokładnie zrobić.


PYTANIE DO WAS:

Jakie wady i zalety widzicie w zakupach cyklicznych? Czy cokolwiek byłoby w stanie Was do nich zachęcić? Jeśli tak, to co? A jeśli nie, to dlaczego? :)

Buziaki! :*


Post powstał we współpracy z drogerią internetową Amfora. Nie wymagano ode mnie umieszczenia żadnych informacji na temat sklepu w tym tekście, ale chciałabym, żebyście wiedzieli, że istnieją jeszcze sklepy, którym zależy nie tylko na reklamie, ale też inwestują czas i pieniądze w akcje, które mają na celu poprawę obsługi i spełnienia Waszych oczekiwań. :)

13 komentarzy

  1. Mogłabym się skusić chyba jedynie na zakupy cykliczne papieru toaletowego, ale nie kosmetyków :D Nie ma jednego kosmetyku, który byłby przeze mnie używany stale, bo nawet jeśli coś jest moim ulubieńcem, np. podkład czy korektor, to i tak testuję inne, bo zawsze mogą wyprodukować coś lepszego ;) W zasadzie chyba tylko szampon kupuję stale ten sam, ale przeplatam jego używanie testowaniem innych szamponów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, dobry i papier! :D

      Właśnie tak myślałam, że w dzisiejszych czasach ciężko będzie z tą wiernością jednemu produktowi. :))

      Usuń
    2. Mam takie samo zdanie jak Chocolade.
      Wprawdzie czasem wracam do różnych kosmetyków, ale to takie przemyślane powroty, bo jakaś nowość, którą testowałam się nie sprawdziła, a nie kupuję np co miesiąc nie myśląc nawet o "zdradzie" ulubieńca.

      Usuń
  2. rzadko stosuję te same produkty, więc takie cykliczne zakupy nie są dla mnie :) ale na pewno są osoby, dla których byłoby to idealne rozwiązanie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. fajne pomyslu, mnie rzadko sklep zacheca na tyle, zeby robic tylko w jednym zakupy. Szukam czegos ciakwego, okazji, promocji.. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja podobnie - rabaty zawsze przyciągają mnie najbardziej. :D

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Nie ma czegoś takiego jak ograniczenie zakupów! Na zakupy zawsze trzeba sobie pozwalać, bo to najlepszy sposób na podniesienie poziomu endorfin. :D :*

      Usuń
  5. są kosmetyki do których wracam, ale zakupy cykliczne raczej nie sprawdziłyby się u mnie,zawsze lubię spróbować czegoś nowego.
    Z drugiej str są produkty które kupuję np 3,jak tonik mezo z Bielendy,zwykle kupuję 3,czasem różne -zielony, niebieski w drogeriach internetowych bo tam płacę 8-9zł,a standardowa cena w drogeriach to 12-15zł,nawet wliczając koszty wysyłki opłoaca się,zwykle dorzucam do koszyka jeszcze peelingi do ciała, maski do włosów -na ogól zamówienie to ok 100zł

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za Twoja opinie! :) Własnie takich szczegółowych wypowiedzi oczekiwałam. <3
      To prawda, ze online można kupić więcej i taniej niż stacjonarnie. :) Fajnie, ze korzystasz z takiej możliwości i nie przepłacasz. Może Amfora.pl zainspiruje się Twoja wypowiedzią i wprowadzi bardzo korzystne oferty dla tego typu zakupów. :*

      Usuń
  6. lubię próbować nowych kosmetyków , ale do jeden mam zawsze ten sam i nie mam zamiaru go zmieniać. Jest to pasta do głębokiego oczyszczania z Ziaji , ale cykliczne zakupy bardzo by mi się podobały . Do papieru toaletowego dodałabym jeszcze co miesiąc tampony :P

    OdpowiedzUsuń
  7. o tak,punkty albo rabaty bardzo by zachęciły do kupowania tego samego w tym samym miejscu :)

    OdpowiedzUsuń

Instagram

Latest Instagrams

© Beat the boredom