- 5 ulubionych pudrów do twarzy: matujące, utrwalające lub odpowiednie dla skóry trądzikowej -

poniedziałek, 8 stycznia 2018

Mam bardzo problematyczną cerę. Jest wrażliwa, podatna na alergie i wystarczy kilkanaście minut z nieodpowiadającym jej kosmetykiem, żeby zbulwersowana wyrzuciła z siebie cale zło w postaci wysypu krost lub czerwonych, swędzących plam. Poza tym, żeby nie było tak łatwo, moja skóra jest bardzo tłusta na czole i brodzie, a sucha w pozostałych miejscach. Muszę być więc ostrożna, dobierając puder. Poniżej przedstawiam 5 moich ulubionych pudrów, które sprawdzą się w przypadku skóry mieszanej lub tłustej, a także wrażliwej i trądzikowej. Od matujących, poprzez utrwalające i kryjące. Do wyboru do koloru.
Testowałam wiele pudrów: Maybelline, Rimmel, L'Oreal, Eveline, Lumene... I tak oto powstał ten ranking. Z czasem na pewno się nieco zmieni, bo wśród nich jest tylko jeden ideał, ale póki co pokazuję Wam 5 okrągłych słoiczków z zawartością godną uwagi. :)

1. Bell, Puder matujący HYPOAllergenic, sypki

cena: 19,59 zł / 9 g (dostępny w Rossmannie)

To mój ukochany puder. Teoretycznie jest transparentny, ale w rzeczywistości zwiększa krycie podkładu, sprawiając, że skóra wygląda na tyle nieskazitelnie, na ile tylko się da. Jest odpowiednio zmielony, ale nie na tyle mocno, żeby pylić się jak szalony. Matuje skórę na minimum 7 godzin (zimą ponad 10), utrwala podkład, przedłużając jego trwałość o kilka godzin. Nie zapycha, nie podrażnia i faktycznie jest delikatny dla skóry. Negatywnie oceniłabym tylko tragicznej jakości opakowanie, które jest wykonane tandetnie. Wystarczy spojrzeć na zdjęcie. Poza tym spośród innych pudrów wyróżnia je fakt, że nie jest odkręcane - żeby je otworzyć podnosimy "klapkę". :D Z jednej strony jest to wygodniejsze, ale z drugiej ... na co wysypać sypki puder, jeśli nie na wieczko? :) Idealny dla skóry tłustej i trądzikowej oraz wrażliwej.

2. Too Faced, Primed&Poreless, prasowany

cena: zapłaciłam 119 zł / 10 g (kupiłam na Allegro, bo jest bardzo trudno dostępny w Polsce)

To mój najnowszy nabytek. Skradł moje serce swoim wyglądem, ale w dotyku pudełko jest jak zabawkowe. Nie mniej jednak puder niesamowicie utrwala podkład - trwa na twarzy nienaruszony praktycznie do zmycia makijażu. Sam w sobie jednak jest dość ciężki, wręcz kremowy. Ma bogaty skład i stosowany codziennie może nieco obciążać skórę. Nałożony gąbeczką daje efekt maski i uwidacznia pory, natomiast aplikacja pędzlem pozwala na wymazanie mniejszych porów, choć wtedy utrwalenie podkładu jest mniejsze. Nie daje suchego wykończenia, przez co matuje dość nietypowo. Skóra jest bowiem tłustawa w dotyku już po ok. 3-4 godzinach, ale nie błyszczy się niemal do końca dnia. Nie podoba mi się to za bardzo, bo sprawia, że wyczuwam ten puder na twarzy. Będzie to ideał dla skóry suchej lub normalnej.

3. Wibo, Puder ryżowy matujący, sypki

cena: 15,49 zł / 5,5 g (w Rossmannie)

To najmocniej matujący puder, jaki mam w swojej kolekcji. Jednocześnie niestety też wysuszający. Nadaje się tylko do naprawdę tłustych partii twarzy. Skóra świeci się po nim dopiero po ok. 7-8 godzinach. Nie lubię w nim tego, że osiada na skórze, przez co jest widoczny i może ją nieco bielić. Stosowany regularnie pogarsza nieco stan skóry. Opakowanie jest urocze i bardzo wygodne. Idealny dla bardzo tłustych partii twarzy. Na pewno nie pod oczy i nie dla suchej skóry.

4. Wibo, Puder bananowy, sypki

cena: 15,49 zł / 5,5 g (w Rossmannie)

Lekki, delikatnie utrwalający puder, który znacznie zwiększa krycie podkładu i nadaje "blur" twarzy. Wykończenie na 5+. Niestety nie matuje na długo (do 3-4 godzin i skóra zaczyna się błyszczeć i być tłusta w dotyku), dlatego warto go zmieszać z pudrem ryżowym. Raczej nie ma wpływu na stan skóry. Zdarza mi się go używać zamiast podkładu, ponieważ sam w sobie zapewnia lekkie krycie. Przyjemnie i delikatnie pachnie bananami i podobnie jak jego różowy brat, ma ładne i praktyczne opakowanie. Idealny dla skóry suchej, normalnej i mieszanej. Odpowiedni do utrwalania korektora pod oczami, również ze względu na żółty odcień, dzięki czemu zmniejsza zasinienia.

5. Too Faced, Born This Way, sypki

cena: 149 zł / 17 g

Miał się tu pojawić miętowy puder Innisfree, ale oddałam go mamie, ponieważ zapychał moją skórę. W te miejsce podkradłam jej puder Born This Way. Mam co do niego mieszane uczucia. Zachowuje się różnie w zależności od bazy, kremu czy podkładu. Czasem utrwala porządnie na cały dzień, a czasami tylko na kilka godzin. Zdarza się, że zapycha, dlatego nie używam go codziennie. Nie jest to puder typowo matujący. Jest leciutki, nie wysusza i daje bardzo naturalne wykończenie - w ogóle nie widać go na twarzy. Nie zmienia koloru podkładu. Ma cudowne opakowanie. Jest praktyczne, bo poza zakrętką mamy zabezpieczenie w postaci dodatkowej pokrywki na klik. Dobry w dni, kiedy mam przesuszoną skórę. Idealny dla osób ze skórą dojrzałą, suchą, normalną lub mieszaną.

W następnej kolejności mam zamiar spróbować pudrów MAC oraz Golden Rose. A jaki jest Twój ulubiony podkład? Jeśli możesz mi coś polecić, będę Ci bardzo wdzięczna! :)

Buziaki! :*

24 komentarze

  1. Żadnego z tych pudrów nie miałam, chociaż do bananka się przymierzałam. Obecnie używam z Rimmela Insta mix i jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi Rimmel nie pasuje, zapycha. :( Ale bananka polecam, super jest. :D

      Usuń
  2. Ryżowy i bananowy mnie ciekawią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe są, ale widać, że nie są z wyższej półki. :)

      Usuń
  3. Poluję na bananowy puder Wibo już od dłuższego czasu i nigdzie nie mogę go dorwać :( obecnie używam Rimmela :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może zamów online na stronie Rossmanna? :)

      Usuń
  4. Nie znam żadnego. Lubię Prime and Fine z Catrice, a teraz puder innisfree idealny dla kapryśnej cery.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie ten Innisfree zapycha i podrażnia. :( Ale daje piękny blur na twarzy. <3

      Usuń
  5. Chyba muszę wkońcu wypróbować ten puder ryżowy i bananowy bo jestem ciekawa jak sprawdzą się na mojej skórze twarzy. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej jest je wymieszać lub używać ryżowego na tłuste partie i bananowego na pozostałe. :)

      Usuń
  6. Weszłam, żeby nie miec pecha haha :* Żadnego nie miałam, ale na ten bananowy się od dawna czaję. Tyle, że nie robię już zapasów, więc go kupię jak skończę, te które mam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, bardzo dobrze, bardzo. :D :*

      Ja robię podobnie - niby - bo i tak zawsze coś kupię... :D

      Usuń
  7. Nie znam żadnego. Polecam za to transparentny puder z Golden Rose - uwielbiam go! 😍

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę spróbować. :)) Zaraz sprawdzę, może ma podobny skład do mojego ulubieńca z Bell. :)

      Usuń
  8. Nie znam żadnego z pokazanych przez Ciebie produktów. Ja uczepiłam się Ecocery i stosuję go już chyba kilka lat. Dokupuję tylko nowe opakowania :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam jeszcze Ecocery, muszę sprawdzić kiedyś. :))

      Usuń
  9. Polecam Laurę Mercier (Translucent Loose Setting Powder). Daje nieziemski blur i piękne wykończenie bez płaskiego matu. Moja skóra jest maksymalnie tłusta, więc nie matuje na bardzo długo, ale nawet kiedy zaczynam się świecić, to nie wygląda to bardzo źle.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tego kiedyś spróbuję! :) Właśnie się od niego przymierzałam, ale przeczytałam, że słabo matuje, dlatego wybrałam Too Faced i żałuję. :(

      Usuń
  10. Z chęcią sięgnę po bananowy puder Wibo, moja skóra nie potrzebuje mocnego matowienia, a efekt wygładzenia i odrobina krycia jest zawsze mile widziana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to ten puder bedzie dla Ciebie idealny. :)

      Usuń
  11. u mnie wygrała ekocera ;) szczególnie, że jest dość tani :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie próbowałam, więc nie porównam żadnego z tych pudrów do Ecocery, ale wydaje mi się, że ten puder Bell jest warty przetestowania również. :))

      Usuń
  12. Jakos te bananowe pudry do mnie nie przemawiaja, ale Too Faced mam na swojej liscie zakupowej hihihi ;) Z przyjemnoscia obserwuje <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Ze wszystkich pudrów, jakie przetestowałam najbardziej podobał mi się "Flawless Matte" Lily Lolo. Zamówiłam tylko miniaturkę na próbę, ale niedługo "zdenkuję" aktualnie używany puder i zamówię pełnowymiarowe opakowanie Lily Lolo. Kusi mnie też słynny Laura Mercier do nakładania pod oczy - właśnie testuje małą odsypkę i jak na razie efekt jest naprawdę fajny i jestem wstępnie zainteresowana zakupem :)

    OdpowiedzUsuń

Instagram

Latest Instagrams

© Beat the boredom