- Szczęśliwa Trzynastka Marca - sukulenty, imbir, sposób na trądzik i najlepszy puder matujący -

czwartek, 12 kwietnia 2018

W marcu pokochałam kaktusy nie tylko na parapecie. Jeden z sukulentów pomaga mi każdego dnia z problemami skórnymi, a wspiera go silny antybiotyk na trądzik bez recepty. A jeśli już jesteśmy przy naturalnych produktach, przeczytajcie, do czego wykorzystuję imbir. Ponieważ nadchodzi lato z powodzeniem zakończyłam poszukiwania idealnego matującego pudru. Ograniczanie wydzielanie sebum na skórze głowy z kolei gwarantuje mi niedrogi szampon polskiej marki. A jeżeli szukasz eleganckich perfum na co dzień i jesteś fanką Coco Mademoiselle, mam dla Ciebie tańszą alternatywę z paczulą i cytrusami. Nie zawiodą się dziś także fani sportowych butów, złotych dodatków do wnętrz, dobrych seriali i rzetelnych poradników pielęgnacyjnych na YT. Będzie coś dla każdego, jak zwykle! :)

1. Włosy

Szampon antybakteryjny siarkowy do włosów przetłuszczających się, Barwa

cena: 16,90 zł, do kupienia np. www.iperfumy.pl

Pisałam o nim już w poście o moich ulubionych kosmetykach do pielęgnacji włosów przetłuszczających się u nasady i suchych na końcach. To NAJLEPSZY szampon do takiego typu włosów, jakiego kiedykolwiek używałam. Oczyszcza włosy bardzo dokładnie bez pozostawiania sianka, jak to bywa w przypadku głęboko oczyszczających szamponów. Włosy na końcach są wręcz nawilżone i ładnie błyszczą. Skóra głowy jest natomiast ukojona, a włosy świeże nareszcie dłużej niż 24 h. To pierwszy produkt w moim życiu, który naprawdę ogranicza ich przetłuszczanie. Pamiętajcie, żeby nie używać go codziennie, bo siarka przesusza skórę głowy.

2. Twarz

Aloes z krzaczka :)

Cena: od ok. 15 zł za krzaczek

Moja skóra ostatnio wariuje. Zaczęłam więc sięgać po kosmetyki do twarzy o prostych składach i tak trafiłam na aloes. Wszystkie żele aloesowe mnie zapychały, a taki miąższ prosto ze świeżo ściętego liścia aloesu sprawdza się genialnie. Łagodzi podrażnienia, przyspiesza gojenie krostek, usuwa pryszcze i leczy łojotokowe zapalenie skóry. Pomoże Wam też w przypadku wysypu białych, drobnych krostek (o przyczynach ich powstawania możesz przeczytać w poście o grudkach na czole lub nużeńcu). Należy pamiętać, że aloes porządnie nawilża, ale jednocześnie mocno napina skórę, więc na wierzch należy nałożyć jakiś krem, najlepiej z kwasami tłuszczowymi.

3. Ciało

Masło do ciała o zapachu Moringa, The Body Shop

Cena: ok. 15 zł / 50 ml, do kupienia w stacjonarnych sklepach The Body Shop

Masła do ciała tej marki nie mają sobie równych. Ostatnio pokazywałam Wam świąteczną wersję ze śliwką, a dziś trafiło na linię Moringa. To bardzo intensywny zapach białych kwiatów, z jednej strony egzotyczny, z drugiej klasyczny i nieco babciny. Bardzo przypomina mi perfumy Gucci Bloom, więc jeśli szukacie tańszego zamiennika tych perfum, polecam wodę toaletową The Body Shop z linii Moringa. Ostatnio jednak zauważyłam, że każde z ich maseł ma inną konsystencję i właściwości. Masło Moringa jest leciutkie i puszyste. Szybciej się wchłania i odpowiednio głęboko nawilża bez przeciążania.

4. Zapach

Perfumy So Elixir EDP, Yves Rocher

Cena: 149 zł / 30 ml, do kupienia www.yves-rocher.pl

Nazywane są tańszym odpowiednikiem perfum Chanel Coco Mademoiselle. Coś w tym jest! Te są jednak kwaśniejsze i bardziej odważne. Znajdziecie tu sporo bergamotki, różę oraz jaśmin. Bardzo mocno wyczuwalna jest też ziemista paczula, bób tonka nadający delikatnej słodyczy dla równowagi oraz kadzidło, które jest daleko w tle, dodając kropkę nad "i" tej kompozycji z pazurem. Perfumy są bardzo kobiece i przez mężczyzn określane jako pociągające. Są też trwałe (do 8-10 h) i posiadają sporą projekcję (kilka metrów), a mimo to nie przytłaczają, nadają się do pracy i do podkreślenia klasycznego stylu, co czyni je tak podobnymi do Mademoiselle.

5. Kolorówka

Puder matujący mineralny No-Sebum, Innisfree

Cena: 50 zł / 5 g, do kupienia np. www.koreanskisekret.pl

Początkowo miałam wrażenie, że mnie zapycha, więc oddałam go mamie. Ostatnio jednak spróbowałam go po raz kolejny i przepadłam. Próbowałam już mnóstwo pudrów matujących: Maybelline, Rimmel, Lovely, Too Faced, Kat von D (...) i do tej pory jest to najlepiej matujący puder, jaki miałam (uwielbiam też puder Bell). Jest niesamowicie mocno zmielony - pod placami zachowuje się niemal jak silikon. Nadaje twarzy zjawiskowej gładkości i miękkości. Dzięki lekkości nie podkreśla struktury twarzy ani porów, wręcz je ukrywa, a jednocześnie bardzo porządnie utrwala podkład. Mat utrzymuje się spokojnie 8 godzin w ciepły dzień. Zazwyczaj tak mocno matujące pudry przesuszają skórę, tymczasem Innisfree wręcz zabezpiecza skórę przed utratą wody. Minusami są: tandetne opakowanie, mała pojemność i bardzo mocne pylenie (dlatego nie da się go używać pędzlem, polecam jednak puszek). Warto też wziąć pod uwagę, że puder delikatnie pachnie - niby miętowo, ale dla mnie to bardziej zapach eukaliptusowej maści. :)

6. Inne

Żel punktowy do cery trądzikowej, Mediqskin Plus

cena: od 33 zł / 30 ml, do kupienia np. www.aptekagemini.pl

Ooo, kochani, to jest prawdziwy hardcore! Napiszę krótko: robi, co ma robić, ale przygotowuję jego osobną recenzję, ponieważ jest to produkt, który może zrobić krzywdę, więc chcę Was przed tym ostrzec. Jeśli jednak macie problemy z bolącymi, podskórnymi gulami lub ropnymi, dużymi krostami, nie ma nic lepszego.

Znalezione obrazy dla zapytania agnieszka sura

7. Vlog lub blog

Dr Agnieszka Sura

Krótkie i treściwe filmy poparte profesjonalną wiedzą i doświadczeniem dermatologa są tym, na co warto poświęcić czas na YT. Tu poza wiedzą czujemy, że pani Sura pozostaje nadal kobietą i "jutuberką", co czyni filmy przystępniejszymi w odbiorze. Polecam Wam tam zajrzeć, żeby doedukować się w kwestii pielęgnacji skóry.


8. Książka, film lub serial

Serial: Dom z papieru

Nietuzinkowy serial o nareszcie oryginalnej tematyce. Nie żadne tam zaginięcie czy zagadki kryminalne, a... napad na mennicę. Byłam sceptycznie nastawiona do hiszpańskiego serialu, ale, ludzie, to jest tak dobre, że aż nierealne. Serial wszech czasów! Niesamowite postaci niczym z komiksu, odurzająca gra aktorska, wspaniałe zwroty akcji i pozostawienie widza do końca w niepewności: "Czy to ma prawo się udać?".
Znalezione obrazy dla zapytania dom z papieru serialPodobny obraz

Serial: Tabula rasa

A jeśli o zagadkach mowa - czy jest tu ktoś, kogo zanudzają banalne kryminalne seriale, w których od pierwszego odcinka łatwo się domyślić, kto zabił? "Tabula rasa" Was nie zawiedzie. Trzyma w napięciu do ostatniego odcinka i na pewno nie jednego z Was zakończenie zwali z nóg. Główny wątek? Kobieta z utratą pamięci musi przypomnieć sobie, co stało się z zaginionym mężczyzną. Brzmi banalnie, ale wciąga, kręci i miesza w głowie do tego stopnia, że w pewnym momencie sami nie będziecie wiedzieli, co jest jawą, a co snem.

9. Ubrania i akcesoria

Buty Nike Air Huarache Premium Leopard Black

cena: ok. 500 zł, nie znalazłam ich na polskiej stronie, więc podobne znajdziecie np. tutaj: www.nike.com

Długo zastanawiałam się nad tymi butami. Niestety mam złe doświadczenia z butami marki Nike - buty szybko się rozpadały i bardzo mnie obcierały. Poza tym, nie oszukujmy się, że ten kształt wygląda na wyjątkowo niewygodny. Tymczasem buty okazały się jeszcze wygodniejsze od butów Adidas ZX Flux. Chodzi się w nich jak w poduszkach, a gumka, która z tyłu trzyma piętę absolutnie nie obciera. Jestem zachwycona. :)

10. Wystrój

Złoto i granat

Królewskie połączenie, co? :D Zainspirowały mnie do niego dodatki do łazienki z H&M Home (które swoją drogą ze złotego zmieniły się już w srebro... :D). Granat dotarł już nawet na ścianę w salonie, a złoto pokryło półki i żyrandole. Takie dodatki znajdziecie teraz prawie wszędzie: w Ikei, H&M, Zara Home, Tk Maxx, Pepco, Jysk... Natomiast samemu warto zainwestować w złoty spray i tchnąć w stare rzeczy nowe życie.

11. Zapach w kominku lub świeca

Carnival Ride i Daisy Dais, Bridgewater Candle

cena: 35 zł / tabliczka , do kupienia np. www.pachnacawanna.pl

Woski tej marki są wygodne w użyciu. Wyglądają jak tabliczka czekolady. Wystarczy odłamać kawałek i wrzucić do kominka, a resztę zostawić w plastikowym pudełku. Poza tym są o wiele bardziej intensywne od wosków Yankee Candle. "Carnival Ride" pachnie bardzo słodko i przypomina mi perfumy Dior Poison Girl (jego zapach utrzymuje się w mieszkaniu dwa dni!). Opis producenta:

"Świeży, rześki powiew kwiatu pomarańczy i bergamotki płynie łagodnie ku słodkiej wanilii. Nieoczekiwane spotkanie z białym piżmem i bursztynem prowadzi do zjawisk i doznań olfaktorycznych."

Z kolei "Daisy Dais" to zapach wiosny. Czysty, kwiatowy zapach bez nut odświeżacza do toalety czy babcinej szafy. Producent nie wyodrębnia poszczególnych nut zapachowych. Również intensywny, ale nieco mniej od poprzednika.

12. Tapety

Kaktusy

Nie przemawiała do mnie moda na kaktusy, dopóki nie zajrzałam do centrum ogrodniczego, w którym zobaczyłam przepiękne, różnorodne sukulenty z kolorowymi kwiatami. Od tamtej pory ciągle mam przed oczami te słodkie maluchy, które niebawem zawitają na moim parapecie - taki jest plan, bo nie umiem zajmować się roślinami, a taki kaktus to przecież sam sobie dobrze radzi. Nie? Póki jednak kaktusy nadal w sklepie, cieszę oko zerkając na kaktusy na tapecie.


Wszystkie powyższe tapety na telefon i komputer oraz wiele innych do ściągnięcia na moim Pintereście.

13. Jedzenie

Paskudny imbir


Oj, jak ja nienawidzę jego smaku... Nie można przecież o czymś, co smakuje jak butelka perfum, powiedzieć, że jest smaczne. A jednak ostatnio codziennie imbir jest nieodzownym elementem w mojej kuchni. Zjadam go na surowo, kiedy boli mnie gardło, mam mdłości lub czymś się zatrułam. Wypijam herbatę z imbiru i kurkumy, żeby złagodzić bóle żołądka. Z imbirem smażę mięso i warzywa. Imbirem posypuję kawę. Mohito bez imbiru to już nie mohito. W życiu nie myślałam, że naturalna rzecz zastąpi mi tyle lekarstw. Polecam Wam baaardzo serdecznie, bo ostatnio nawet antybiotyk zawiódł, a uratował mnie właśnie imbir. :)



A co było Twoim ulubieńcem w tym miesiącu? :*

21 komentarzy

  1. Miałam to masło z the body shop. Pachniało ciężko, bardzo babcinie ;). Ale super rozpuszczało się pod palcami. Jeszcze nie miałam lepszego masła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uwielbiam takie zapachy. :D To moja ulubiona konsystencja. Lubie jeszcze wersje mleko z miodem. :)

      Usuń
  2. Bardzo ciekawi ulubieńcy. Imbir lubię dodawać do herbaty. Masło TBS chętnie wypróbuję jak będzie okazja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to widzę, że nie tylko ja jestem tak szalona, ze lubię imbir! :)

      Polecam, choć jak widać po komentarzu wyżej, ten zapach jest dość specyficzny - tylko dla wielbicieli białych kwiatów. :D

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. A co to mam za szalona czytelniczke, ktora o 6 rano komentuje posty?! :D A znasz jeszcze lepszy puder od tego? :*

      Usuń
  4. Masło TBS Moringa uwielbiam od lat <3 Ma w sobie coś z zapachu bzu i świeżo skoszonej trawy :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Też mam So elixir ,ale w wersji purple ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam fioletową buteleczkę, ale akurat to jest moja najmniej ulubiona wersja. :(

      Usuń
  6. Tabulę Rasę sobie zapisuję na liście do obejrzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zawsze babcia raczyła mnie tym aloesem :)

    OdpowiedzUsuń
  8. muszę wypróbować ten sposób na trądzik, bo u mnie tragedia ostatnio...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. MediQskin dziala cuda, polecam, ale ostrzegam, ze skora schodzi jak szalona. :) Czasem po dwoch dniach, a czasem dopiero po tygodniu. Do tego aloes i bedzie dobrze. A jesli moge zapytac, jaki masz dokladnie problem z tradzikiem? Jakiego rodzaju krosty?

      Usuń
  9. Oj sukulenty są piękne! Muszę wreszcie kupić sobie aloes :) Na kanał pani dermatolog trafiłam jakiś czas temu i uważam, że fajnie go prowadzi i naprawdę przystępnie opowiada. Kurcze, chyba muszę spróbować tego MediQskin :)

    OdpowiedzUsuń

Instagram

Latest Instagrams

© Beat the boredom