- La Roche Posay Anthelios XL matująca mgiełka z filtrem SPF 50 -

niedziela, 24 czerwca 2018

Nikt z nas nie lubi tłustych, lepkich filtrów przeciwsłonecznych bielących twarz. W tym roku rynek bombardowany jest więc wersjami matującymi. Pojawiły się nawet produkty w spreju i jeden z nich - matującą mgiełkę do twarzy Anthelios XL z SPF 50 marki La Roche Posay, przedstawię Wam w tym poście. Czy znalazłam ideał na lato?


Mgiełka w Internecie kosztuje od 51 zł wzwyż. Niby niedużo za 75 ml porządnego filtra przeciwsłonecznego, ale niestety kosmetyk jest moim zdaniem niewydajny (co jest sprzeczne z opiniami w Internecie). Po miesiącu czuję, że produkt się kończy, bo opakowanie jest dużo lżejsze i płynu w środku przelewa się sporo mniej. Nic dziwnego, bo trzeba go nałożyć na twarz w dużej ilości, żeby spełnił swoje działanie. Pamiętajcie, że filtr działa tylko wtedy, jeśli nałożycie odpowiednią jego ilość na skórę. W przeciwnym razie zamiast SPF 50 możecie otrzymać SPF 10 + przebarwienia w miejscach, gdzie produktu było nieco mniej.

Opakowania komentować nie trzeba. Forma spreju jest genialna. Idealna do ponownej aplikacji kiedy jesteśmy poza domem. Nie trzeba dotykać twarzy dłońmi brudnymi lub oblepionymi w piasku.
Podczas aplikacji z butelki wydobywa się bardzo mocna i treściwa mgiełka, która wręcz dusi (producent każe wstrzymać oddech podczas aplikacji i nie wdychać produktu!). Dusi zapachem (intensywny, świeży, kwaśny jak jakiś produkt do czyszczenia łazienek) i proszkową konsystencją. I z tą konsystencją mam największy problem. Mgiełka powinna być matująca, ale nie jest. Co prawda nie nabłyszcza skóry, nie jest tłusta, ale również nie matuje. Nie daje efektu jak po pudrze matującym. Jednak najgorsze jest uczucie lepienia się. Porównałabym konsystencję tego produktu do suchego szamponu do włosów. Lepki puder, który na szczęście po ok. 30 min nieco przysycha i nie daje już aż tak nieprzyjemnego uczucia. Jednak osiada na włoskach na twarzy! Wolę więc mimo wszystko żelowe konsystencje.
No i niestety - w moim przypadku pogarsza stan skóry. Nie drastycznie, ale pojawiają się dodatkowe krostki, a struktura naskórka staje się mniej gładka. Po aplikacji czuję też podrażnienie, lekkie pieczenie lub swędzenie, choć nie zdarza się to zawsze. Moja skóra po prostu go nie lubi.

Faktycznie dobrze chroni przed słońcem. Skóra nie jest zaczerwieniona, opala się równomiernie i powoli. Pod tym względem nie mogę mu niczego zarzucić. Warto dodać, że mgiełka chroni skórę także przed promieniowaniem UVA, więc zabezpiecza ją przed przedwczesnym starzeniem. Tego oczywiście ocenić nie potrafię. :)

Jeśli jesteście ciekawi składu znajdziecie go na stronie La Roche Posay. Mgiełka zawiera filtry chemiczne: kwas benzoesowy, oktokrylen, awobenzon, etyloheksyl triazonu, drometrizol trójsiloksanu oraz salicylan oktylu.

Podsumowując... Na pewno nie kupię kolejnego opakowania. Wypróbuję mgiełkę Avene.


Moje ulubione filtry przeciwsłoneczne matujące:

Pozostałe matujące filtry:



A jaki jest Twój ulubiony filtr przeciwsłoneczny?

10 komentarzy

  1. Raczej nie jest to produkt dla mnie, choć faktycznie forma sprayu bardzo fajna. Szczerze mówiąc wolę bardziej naturalne produkty, również te do opalania. Polecam filtry marki Derma :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za polecenie! :) Moja skóra nie lubi naturalnych kosmetyków niestety. :( Z ciekawości zajrzałam na stronę kosmetyków Dermy i tak na szybko widziałam, że ich filtry do twarzy też nie wydają się mieć ciekawych składów. Krem do twarzy zwiera nawet SLES, co mnie zaskoczyło. Ale cieszę się, że u Ciebie się sprawdzają. :)

      Usuń
  2. Ja mam cerę tłustą z niedoskonałosciami i mi bardzo odpowiadają kremy z filtrami z Iwostin :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz, ja mam niemiłe przygody z ich produktami, dlatego nawet po nie nie sięgam, ale super, że masz coś, co Ci odpowiada. :*

      Usuń
  3. Szkoda, że skóra źle na nią zareagowała, ba sama formuła i działanie ochronne brzmią kusząco. Miałam do tej pory jeden filtr z La Roche-Posay i wspominam go bardzo dobrze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam wersję w lekkim kremie-żelu, którą wspomniałam w tekście, ale nie używałam jej regularnie, więc w sumei ciężko mi powiedzieć, czy była taka super. Natomiast ta mgiełka tragedia jak dla mnie. :( Ale zbiera w Internecie pozytywne opinie. :)

      Usuń
  4. Ja mialam ten filter w zeszlym roku i u mnie sprawdzil sie bardzo dobrze zwlaszcza na makijaz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, generalnie ten filtr zbiera pozytywne opinie, ale u mnie się nie sprawdził.

      Usuń
  5. Czuję, że by mi się nie sprawdziła, a miałam ostatnio chęć kupić i coś mnie powstrzymywało... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zbiera wiele pozytywnych opinii, ale niestety u mnie się nie sprawdziła, mam inne oczekiwania. :(

      Usuń

Instagram

Latest Instagrams

© Beat the boredom