- Szczęśliwa 13 czerwca. Najlepszy olejek do twarzy, Nabla, sposób na cellulit, flamingi i wywiady, które zmieniają życie -

niedziela, 1 lipca 2018

Lato zaatakowało w tym roku wyjątkowo wcześnie. Upalne dni umilała mi cytrynowa tarta sernikowa, flamingi uśmiechające się z tropikalnie zdobionej poduszki i chłodząca maska do ciała, która przy okazji po cichu robiła swoje z moją tkanką tłuszczową. Dziś jak zwykle zabiorę w Was podróż po zapachach, pokażę kilka pielęgnacyjnych perełek i udowodnię, że alkohol dla skóry wcale nie jest zły - źli są ludzie, a skutki ich działalności lub wpływ na życie innych dokumentuje pewien inteligentny człowiek, którego kanał na YT za chwilę Wam polecę. Na deser dwa thrillery - tylko dla wielbicieli psychozy.

1. Włosy

Odżywka Ziaja Kozie Mleko

dostępna np. tutaj, cena: od 5 zł
Bardzo tania, lekka i porządna odżywka do codziennego stosowania dla umiarkowanie zniszczonych włosów. Idealnie nadaje się dla włosów, które łatwo obciążyć. Ułatwia rozczesywanie, wygładza, zmiękcza i nawilża pasma, którym brakuje protein. Na szczęście nie jest nią łatwo przeproteinować włosy, ponieważ dla równowagi do składu dołączono humektanty.

2. Twarz

Tonik Clinique 3 Kroki wersja 4 dla cery tłustej

dostępny np. tutaj, cena: od 46 zł
Tonik z alkoholem? Wiele osób drży na samą myśl o tym przestarzałym pomyśle. Mi też nie wydawało się to dobrym rozwiązaniem, tym bardziej, że przy łojotokowym zapaleniu skóry alkohol może pogorszyć sprawę. Ale wiecie co? Ten produkt ratuje moją skórę. Ogranicza przetłuszczanie, w jedną noc usuwa mniejsze krosty, zwęża pory i wygładza strukturę skóry. Przy tym wszystkim absolutnie nie podrażnia, a nawet nie wysusza naskórka. Warto dodać, że używam go codziennie na noc.

Olejek do cery odwodnionej, Clarins Blue Orchid

dostępny np. tutaj, cena: od 143 zł
Nie mogłam zdecydować się na jednego ulubieńca w tej kategorii, więc dodaję kosmetyk, który uzupełnia nocną pielęgnację. Najśmieszniejsze jest to, że moja twarz nie toleruje olejów. Żadnych. Po każdym mnie wysypuje. Jednak ten olejek tak wspaniale nawilżał moją skórę, że uparłam się na wdrożenie go do codziennej pielęgnacji. I wiecie co? Moja skóra go pokochała! Po kilku krostkach wszystko się uspokoiło, a przy okazji mam niesamowicie nawilżoną i odżywioną skórę. Żaden krem przeznaczony do nawilżenia nie dorasta mu do pięt.

3. Ciało

Maska do ciała przeciw cellulitowi, Eveline, Slim Extreme 4D

dostępna np. tutaj, cena: 21 zł
Większość kosmetyków wyszczuplających i usuwających cellulit naprawdę na mnie działa. W tym przypadku podoba mi się forma słoika, dzięki czemu mogę wykorzystać produkt w całości. Sam krem daje uczucie chłodzenia, co jest latem dobrym rozwiązaniem. Niestety po aplikacji dość mocno się lepi, dlatego używam go tylko na noc (codziennie). Za działanie jednak wybaczam mu wszystkie wady. Napina i ujędrnia skórę już po tygodniu stosowania. Po miesiącu cellulit redukuje się o jakieś 10-20% bez żadnych ćwiczeń i diety. No, co mam dodać? Cudotwórca!


4. Zapach

Miss Dior, EDP, wersja 2012

dostępne np. tutaj, cena: 435 zł / 50 ml
Zawiedziona Chanel Mademoiselle EDT, przypadkiem dowiedziałam się, że dość podobnym zapachem jest wycofany Miss Dior. Zaopatrzyłam się więc w bardzo korzystnej cenie w miniaturę tych perfum. Niestety nie mają wiele wspólnego z Mademoiselle. No dobra, niby nuty zapachowe: paczula, mandarynka, róża, jaśmin i piżmo są takie same. Zapach powinien być więc niemal identyczny, ale nie jest. To taka Mademoiselle + truskawki i szampan. Idealny dla tych, które tęsknią za Miss Dior Cherie. Zapach dziewczęcy i jednocześnie elegancki, radosny i tajemniczy zarazem. Mniej piwniczny, bardziej słodki, owocowy, wiosenny, może nawet wakacyjny. Niestety na mnie niezbyt trwały, ale jak tylko dorwę pełną wersję, wyleję na siebie pół butelki i wtedy na pewno utrzyma się cały dzień. ;)

5. Kolorówka

Kredka do brwi Brow Divine, Nabla

dostępna np. tutaj, cena: ok. 49,90 zł
Posiadam kolor Neptune. Jest idealny - wystarczająco chłodny, ale nie za bardzo, żeby nie dawać sztucznego efektu. Kredka posiada suchą konsystencję, więc czasem muszę ją dość mocno przyciskać do skóry, żeby uzyskać dużą intensywność koloru - to świetne się sprawdza, jeśli macie duże ubytki w brwiach. Miejsce, gdzie chcę dorysować brwi wypełniam wtedy intensywniej, dokładając produktu i tu kredka sprawdza się idealnie. Jest precyzyjna, więc mogę nadać brwiom dowolny kształt. Resztę, gdzie mam dużo włosków, ledwie muskam kredką i dzięki temu brwi pokryte są kolorem równomiernie. Wyglądają naturalnie, a sam produkt utrzymuje się jak na kredkę doskonale. Oczywiście podczas pocierania nieco się ściera, a na bardzo tłustej cerze, której nie przypudruję, po ok. 8 godzinach w upale może zbijać się w grudki, dlatego przed aplikacją zawsze nakładam na brwi puder transparentny.

6. Inne

Szczoteczka soniczna, Foreo Luna Mini 2

dostępna np. tutaj, cena: 629 zł
Byłam znudzona różowymi szczoteczkami sonicznymi, więc wybrałam czarną wersję. Jak się u mnie sprawdza opowiem Wam dokładniej niebawem, ale fakt, że pojawia się w ulubieńcach wróży jej pomyślnie... :) W skrócie: już rozumiem, dlaczego tyle kosztuje. Żaden peeling ani kosmetyk nie da takich efektów.

7. Vlog/blog

7 metrów pod ziemią

Och, jak mi brakowało w dzisiejszych czasach inteligentnych i dobrze wychowanych osób prowadzących wywiady. Taki jest właśnie Rafał Gębura, którego kanał "7 metrów pod ziemią" sprawił, że wylałam wiele łez. Rafał prowadzi wywiady z zwykłymi-niezwykłymi ludźmi: anorektyczką, byłym księdzem, ostatnim świadkiem Auschwitz, prostytutką, matką, która straciła syna... Na każdym filmie kręcę z niedowierzaniem głową, jak ludzkie życie może być pokręcone lub niesprawiedliwe. Wartościowe treści, pełne szacunku do drugiego człowieka są obowiązkową pozycją szczególnie dla nastolatków, aby mogli docenić życie, jakie wiodą.

8. Książka, film lub serial

Tajemnica Marrowbone

Czasem członek rodziny może stać się przyczyną największej tragedii i traumy. Matka z kilkorgiem dzieci wprowadza się do domu, w którym mieszkała przed laty. Kto lub co zaburzy ich spokój? W trakcie fabuły w mojej głowie tworzyły się różne scenariusze, a i tak niemal do końca nie mogłam rozszyfrować zakończenia. Dość przygnębiający thriller, który pozostawi w Was poczucie smutku i pustki.

Ghostland

Kolejny szokujący, choć obrzydliwy horror. Ociekający paskudztwem, choć nie ma tu widoku wyprutych wnętrzności czy nadmiaru krwi. Znów historia samotnej matki wychowującej tym razem dwie córki, które nie za bardzo się lubią. Co sprawi, że bardzo się do siebie zbliżą? W pewnym momencie nie będziecie wiedzieli, co jest jawą, a co snem. Horror - a może raczej thriller - z drugim dnem. Wstrząsa, a czasem wręcz irytuje, przerysowanymi postaciami z przeróżnymi zaburzeniami, ale zwroty akcji nie pozwolą Wam ani na chwilę zmrużyć oka.


9. Ubrania i akcesoria

Spodnie H&M mom jeans

dostępne tutaj, cena: 129 zł (niedługo pewnie będą w promocji, bo w Holandii już są)
Spodnie typu mom jeans były moim marzeniem, jednak wszystkie robione są ze sztywnego jeansu, w którym nijak nie można wygodnie usiąść. Zamówiłam więc wszystkie możliwe pary przez internet w H&M i... udało się! Znalazłam ideał. Jasny kolor, idealny na lato, z przewiewnymi dziurami. ;) Mimo że nadal nie są elastyczne, są tak dopasowane, że nie odstają mi z tyłu, idealnie układają się na biodrach i w kroku, a kiedy siadam, nic mnie nie ciśnie w brzuch ani nie uwiera. Serdecznie polecam ten model.


10. Wystrój

Flamingi

Generalnie nie lubię infantylnych wzorów typu: jednorożce, flamingi, lamy... Ale tak oszalałam na punkcie flamingów w wersji z krwi i kości, że pokochałam je i na poduszkach, a nawet tapetach. Poduszka, którą widzicie, to prezent od mojego męża. Niestety nie znam ceny, ale wiem, że taką i podobne dostaniecie w TkMaxx. Są genialnej jakości - zarówno wypełnienie jak i poszewka. Idealne, radosne wzory na lato. Motyw z tapetą we flamingi i różową lamperią na pewno wykorzystam w pokoju dziecka.
Źródło: moje zdjęcie / 2 / 3 / 4

11. Zapach do kominka lub świeca

Yankee Candle Coconut Splash

Nawet jeśli ktoś nie lubi kokosów i pinacolady, niech nie obawia się tego zapachu, bo to po prostu zapach perfum. Nawet nie jakiś do końca wakacyjny, bo jest zbyt mocny na upalne dni. Taki orientalno-owocowy. Słodko-kwaśny, głęboki, wielowymiarowy i urzekający. To zdecydowanie mój ulubieniec z letniej kolekcji YC 2018.

nuty głowy: melon, woda kokosowa, mango
nuty serca: kokos, mleczko kokosowe
nuty bazy: wanilia drzewo sandałowe

12. Tapety

Życie pachniało różami i kawą...

Tak pachnie dziś moje życie. Zapach kawy pobudza, róży koi i rozczula. Tak pachnie szczęście.
Niestety nie mogę podać Wam na razie źródła, skąd pochodzą tapety, ponieważ Pinterest nie działa i nie mogę się na niego zalogować. :(

13. Jedzenie

Sernik a'la tarta cytrynowa

Wybaczcie mało apetyczne zdjęcie, ale tak właśnie wyglądał mój urodzinowy tort - kiedy tylko zdmuchnęłam świeczki, udokumentowałam na szybko jego wygląd, żeby mieć pamiątkę i zabrałam się do pożarcia go. :) Myślałam, że to po prostu tarta cytrynowa, ale, moi drodzy, co to był za smak! Wilgotne, kruche ciasto wypełnione było słoną sernikową masą. Na wierzch wylany był cytrynowy, kwaśny krem, a całość pokrywa przypalanym kremem bezowym. Eksplozja smaków! Znalazłam przepis na coś podobnego na blogu Kasi Guzik, gdybyście chcieli spróbować: przepis na cytrynową tartę sernikową z lemon curd.


21 komentarzy

  1. Sernik wygląda mega, już rozbudza moje kubki sakowe :D Tonik Clinique 3 Kroki miałam i miło go wspominam - dobrze oczyszczał skórę i był mega wydajny. Cena, zapach to największe minusy kosmetyku.

    OdpowiedzUsuń
  2. Olejek Clarinsa uwielbiam, znów planuję do niego wrócić. Vlog 7 metrów pod ziemią też oglądam :) Perfumy są piękne, flamingi spodnie też, mam ochotę sobie takie kupić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mialam kupic wersje Santal, ale niestety akurat byla wyprzedana, wrocilam wiec do Blue Orchid - wolalabym ja zostawic na zime, ale niech bedzie. :D

      Polecam, bo spodnie sa idealnie skrojone. :))

      Usuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jesli chodzi o H&M-owskie jeansy to serdecznie polecam tzw.slim shaping jeans z wysokim stanem.Jak dla mnie ideal😃 Nic nigdzie nie odstaje, nie cisnie,zgrabnie modeluja pupe i biodra. Kosztuja 49,95 € Niestety rzadko sa na nie znizki, ale jesli ma sie H&M club member card, to uzbierane punkty mozna wykorzystac na rabat.
    Foreo Lune wpisuje na urodzinowa wishliste 😉
    Na maske Eveline tez sie chyba skusze🤗

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moglabys podeslac numer produktu lub link do nich? To te Premium Quality? Bo z checia je przymierze. :) Wlasnie mam uzbierane punkty, wiec moglabym je wymienic na znizke. :) I dziekuje za polecenie! :*

      Usuń
    2. Tak, to wlasnie te z Premium Quality. Nazywaja sie Shaping Skinny High Jeans. Sa dostepne w roznych kolorach.

      Usuń
    3. Super, w takim razie przyjrzę się im bliżej! :)

      Usuń
  5. Ojej jaki sernik :D Wszystkiego naj naj? :) Też uwielbiam tą kredkę z Nabla. A za zapachem akurat jakoś nie przepadam :c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :) Masz na myśli zapach Miss Dior? :) A jakie lubisz zapachy? :))

      Usuń
  6. Cellulit a cellulitis to dwie różne przypadłości, więc warto nie mieszać tych pojęć ;) A jeśli chodzi o samą maskę Eveline to pewnie lepi się dlatego, że jest przeznaczona do body wrapingu ;) Akurat w zeszłym tygodniu wzięłam się za oglądanie kanału 7 metrów pod ziemią - świetny prowadzący :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za zwrócenie uwagi na temat cellulitu - wiem o tym, ale piszę posty na komputerze, który nie ma polskich znaków i sam zmienia mi słowa, przez co często zdarza mi się pominąć niektóre automatycznie i źle poprawione. :( Stąd w jednym miejscu jest cellulitis. :D

      Dla mnie każdy balsam Eveline się lepi w ten sam sposób, ale może tu jest trochę mocniejszy ten efekt, trudno mi ocenić. :)

      Dokładnie, więcej takich inteligentnych rozmówców. :)

      Usuń
    2. Autopoprawki to zuoooo :P Zawsze jak mam nowy telefon, to od razu wyłączam wszystkie słowniki, itp. bo takie bzdury wychodzą potem w sms, że szok :D

      Usuń
  7. muszę w końcu obejrzeć coś na tym kanale na you tube, bo ciągle go widzę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę polecam. Wciąga, choć czasami byłam rozczarowana, bo tytuł i tematyka zapowiadały coś niesamowitego, a opowieści danej osoby wcale nie były jakieś wyjątkowe.

      Usuń
  8. Kredkę z Nabla bardzo lubię, faktycznie jest lekko tępa, ale tak jak zauważyłaś można nią stopniować intensywność poprzez nacisk :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, czy zużyłaś już ją całą, bo ja własnie jestem pod koniec opakowania i teraz jest jeszcze bardziej tępa i sucha, co trochę mnie drażni, ale mimo wszystko sprawdza się super. :)

      Usuń
  9. Hello,

    So amazing !

    Sarah, http://www.sarahmodeee.fr/

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja się w ogóle nie mogę przekonać do motywu flamingów. Nie podoba mi się. Za to chętnie poznałabym wosk, bo kocham wszystko co kokosowe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez mi sie nie podobal, dopoki nie zakochalam sie we flamingach, widzac je na zywo. Od tamtej pory chcialabym miec je wszedzie. :D

      Akurat on jest slabo kokosowy, to bardziej perfumy kobiece, choc nuty zapachowe na to nie wskazuja. :)

      Usuń

Instagram

Latest Instagrams

© Beat the boredom