Slider



Najnowsze posty
Wiele miesięcy temu z okazji nadchodzącego ślubu zamarzyłam sobie blondu. Bardzo jasnego, chłodnego, wręcz szarego. Skończyłam z żółtkiem na głowie, które dumnie pozowało do zdjęć i zostało uwiecznione na fotografiach. A że uwiecznić oznacza "uczynić coś nieprzemijającym", nie lubię oglądać tamtych zdjęć. Później udało mi się uratować ten "słoneczny" blond płukankami, ale niestety zły stan włosów pozostał. Zniszczone, mocno pocieniowane, kołtuniące się po godzinie od rozczesania, stały się moją zmorą. Dziś jest już o wiele lepiej, bo znalazłam nareszcie trzy kosmetyki, które zapanowały nad tym sztywnym, szorstkim sianem. Zapomniałam już, że włosy mogą być takie mięciutkie! :)

Trzy produkty, dzięki którym uzyskuję zdrowsze, miękkie i mięsiste włosy. Lush, Rituals i Holika Holika

wtorek, 20 czerwca 2017

12 komentarzy

Jaki był najgorszy zapach kosmetyku, jaki poczuliście? Niewątpliwie każdy z nas przechodził kiedyś przez męki, próbując zużyć produkt, którego szkoda było wyrzucić, bo albo był drogi, albo dobrze działał. Tylko ten zapach... Podobny dylemat mam właśnie w przypadku bajkowego Kota Dodo, który jest motywem przewodnim linii produktów Holika Holika o nazwie Dodo Cat. Urocze opakowanie, obiecujące składniki aktywne i atrakcyjna cena żelu/maseczki/peelingu 3w1 sprawiły, że musiałam go kupić. Tak rozpoczyna się na dobre moja przygoda z koreańską pielęgnacją. Czy zawróciła mi ona w głowie?

Tak pachnie Dodo Cat. Żel, peeling i maseczka 3w1 na bazie glinek, Holika Holika.

środa, 14 czerwca 2017

22 komentarze

Kiedy słyszę słowo "marketing", oburzona stwierdzam, że to może działa na innych, ale nie na mnie. Jestem inteligentną kobietą i nie daję sobą manipulować. Wiem, czego chcę od życia. Nie dam się nabrać na żadne tanie gierki pani ze śnieżnobiałym uśmiechem i włosami jak tafla niebiańskiej wody, która twierdzi, że to przecież najlepszy ten jej szampon, którego ona właśnie pokazuje i za którego wcale nie zapłacono jej pięć tysięcy prawdziwych polskich złotych, żeby tak gadała. "Taka głupia to ja nie jestem" - myślę sobie. I wtedy pojawia się promocja w Rossmannie. Nagle zanikają mi połączenia między neuronami odpowiedzialnymi za inteligencję i logiczne myślenie, za to pojawiają się te, które pomagają mięśniom rąk łatwiej otwierać portfel i szybciej wbijać pin na terminalu. Szkoda, że to nie jest zaraźliwe i mój mąż nie podziela tej bezmyślnej euforii... :D Tak czy inaczej promocja 2+2 w Rossmannie na kosmetyki do pielęgnacji twarzy zaowocowała zapasem kosmetyków na najbliższy rok, a do tego dokupiłam jeszcze parę innych - oczywiście samych potrzebnych - rzeczy.

Haul zakupowy - Hada Labo Tokyo, Holika Holika, Tony Moly, Dermika, Bell i inne

środa, 7 czerwca 2017

30 komentarzy

Jeśli wybierasz kosmetyk naturalny, dlaczego to robisz? Nie ufasz chemii, która na co dzień ratuje Cię od bólu, kiedy łykasz tabletkę paracetamolu? Mi taka tabletka pomaga o wiele bardziej, a już na pewno szybciej, niż naturalne sposoby na ukojenie cierpienia. Niemal każdego dnia jestem świadkiem tego, jak chemia odnosi triumf nad naturą. Leczy nowotwory, zapobiega psuciu się jedzenia, chroni buty przed przemoczeniem albo pomaga przetkać zatkany zlew. Dla chemii niemal nie istnieją rzeczy niemożliwe. Czasem umiejętnie ukrywa się pod pierzynką naturalnego ekstraktu, taka jest, skubana, podstępna! Ale to nie ona sama, lecz producent, próbuje tym razem stworzyć iluzję bliskości z naturą. Bowiem L'Oreal Botanicals to nie jest seria naturalna i należy to zdementować już na początku. Ale czy to oznacza, że mniej skuteczna? Moja intuicja podpowiada mi coś innego... Zajrzyj więc razem ze mną do wnętrza szamponu oraz dyscyplinującej pomady i sprawdź, czy są warte niemal 40 zł każdy.

Odżywcza linia do włosów suchych z olejem z krokosza, Safflower Rich Infusion - L'Oreal Botanicals Fresh Care

piątek, 2 czerwca 2017

20 komentarzy

Pudełko majowe ShinyBox wydaje się strzałem w dziesiątkę dla kobiet z dojrzałą skórą albo nawet takich, które borykają się ze zmarszczkami i hormonalnym trądzikiem podczas menopauzy. To świadczy o tym, że pudełka tworzone są z myślą o wszystkich kobietach. W końcu każda z nas chce być zawsze piękna i szczęśliwa, bez względu na wiek. Ale kto powiedział, że ja, 25-latka, nie mogę sobie nasmarować twarzy kremem anti-aging? No, dobra, od niejednej pani z drogerii usłyszałam właśnie takie słowa, ale pamiętajcie, że w życiu nie ma co przejmować się opinią innych ludzi. Trzeba w życiu próbować różnych rzeczy, bo świat jest zbyt różnorodny, żeby pozwolić sobie na nudę! :) Dlatego pozwólcie się rozpieścić pięciu kosmetykom pełnowymiarowym do pielęgnacji i próbkom produktów, o których w Internecie krążą już legendy...

Pretty. Happy. You. ShinyBox Maj 2017

czwartek, 25 maja 2017

15 komentarzy

Ilość luksusu w tym pudełku mnie przerosła. I ja wiem, że kojarzy się Wam to stwierdzenie negatywnie, że jak coś kogoś przerasta, to pada na kolana, poddaje się i mówi "mam dość!". Ale to nie ja. Dla kosmetyków zawsze znajdę siłę. Tym bardziej dla takich, które kosztują prawie 500 zł. Pewnie wiele z Was kojarzy już plotkę, że własnie tak droga maska trafiła do pudełka Inspired By Naturalnie Piękna. Wątpię, żeby ktokolwiek i kiedykolwiek przebił taki deal jakimś innym pudełkiem. Każde inne będzie od teraz porównywane z tym: że nędza, bo nie ma maski za pół tysiąca. Ale wiecie, jaki to stres, trzymać w rękach taką maskę? Gdyby mi spadła i się potłukła, to tak jakbym potłukła pół swojego telefonu. Nic się na szczęście takiego nie stało i po kilku godzinach szoku oraz prostackich zachwytów, przejrzałam resztę kosmetyków z pudełka. Cena nie grała już wtedy roli, gdy okazało się, że w środku jest więcej perełek: dla tłustej skóry, dla zniszczonych paznokci i dla wielbicieli natury.

Inspired By Naturalnie Piękna - Edycja VI

czwartek, 18 maja 2017

24 komentarze

W życiu każdej kobiety przychodzi dzień, kiedy żaden kosmetyk jej nie zadowala. Ten za słaby, ten podrażnia, ten brzydko pachnie, a tamten za drogi. Mamy po prostu za dużo w ... kosmetyczkach. Rynek kosmetyczny obfituje w takie plony, że dostaję czasem zawrotów głowy, przerzucając z ręki do ręki kolejne kartoniki z kremem, szukając w składach substancji aktywnych, które mnie interesują. Na perełki trafiam zazwyczaj zupełnie przypadkowo. Kosmetyki, nad którymi "modlę się", przeglądając ich recenzje w Internecie, najczęściej okazują się niewypałami po obiecanej pielęgnacyjnej bombie. Miesiąc temu taki niewypał znalazł się w moim posiadaniu. Z tym że pamiętajmy - każdy niewypał może wybuchnąć pod wpływem najdelikatniejszego bodźca. No i stało się! :)

Następca serum z Bielendy? Multifunkcyjne serum na niedoskonałości Eveline FaceMed+ 8w1

sobota, 13 maja 2017

40 komentarzy

Ten, kto boryka się z problemem czarnych kropek na nosie czy brodzie wie, jak ciężko jest porządnie oczyścić skórę. Wyznaję zasadę, że żaden krem, żadna maska ani cudowne serum nie usunie wągrów, dopóki nie dobierzemy idealnego produktu oczyszczającego. Detoksykujący żel L'Oreal z trzema rodzajami glinek i czarnym węglem pretenduje do tego miana.

Przełom w oczyszczaniu? Żel detoksykujący Czysta Glinka z czarnym węglem L'Oreal

wtorek, 9 maja 2017

20 komentarzy

Instagram

Latest Instagrams

© Beat the boredom