Slider



Najnowsze posty
Pod choinką znalazłam jedno z najładniejszych pudełek na prezent, jakie widziałam. W środku był gotowy zestaw kosmetyków Kiehl's, do którego Mikołaj dorzucił opakowanie serum Midnight Recovery Concentrate. Po miesiącu testów przedstawię Wam dzisiaj recenzje wszystkich tych produktów. Jest coś do twarzy, ciała i włosów. Warto kupić serum za prawie 300 zł albo krem za ponad stówkę? Zobaczmy!

Kosmetyki Kiehl's - zbiorcza recenzja. Jak sprawdziło się kultowe serum Midnight Recovery Concentrate?

piątek, 19 stycznia 2018

12 komentarzy

To będzie krótka recenzja. W kilku zdaniach opowiem Wam, dlaczego uwielbiam lakiery hybrydowe Pierre Rene, szczególnie te 3w1. I nie jest to post sponsorowany, więc możecie spodziewać się rzetelnej recenzji. :)

Hybrydy Pierre Rene - nie zamienię ich na żadne inne!

sobota, 13 stycznia 2018

18 komentarzy

Mam bardzo problematyczną cerę. Jest wrażliwa, podatna na alergie i wystarczy kilkanaście minut z nieodpowiadającym jej kosmetykiem, żeby zbulwersowana wyrzuciła z siebie cale zło w postaci wysypu krost lub czerwonych, swędzących plam. Poza tym, żeby nie było tak łatwo, moja skóra jest bardzo tłusta na czole i brodzie, a sucha w pozostałych miejscach. Muszę być więc ostrożna, dobierając puder. Poniżej przedstawiam 5 moich ulubionych pudrów, które sprawdzą się w przypadku skóry mieszanej lub tłustej, a także wrażliwej i trądzikowej. Od matujących, poprzez utrwalające i kryjące. Do wyboru do koloru.

5 ulubionych pudrów do twarzy: matujące, utrwalające lub odpowiednie dla skóry trądzikowej

poniedziałek, 8 stycznia 2018

23 komentarze

 
Nic tak nie cieszy maniaczki pielęgnacji jak nowy kosmetyk, który pięknie pachnie, cudownie wygląda i na dodatek jest całkowicie naturalny. Sama rzadko sięgam po kosmetyki naturalne, ponieważ - szczególnie w przypadku pielęgnacji twarzy - w ogóle się u mnie nie sprawdzają. Ale jest kilka wyjątków. Poznajcie moje 4 aktualnie ulubione produkty, które dbają o skórę mojego ciała i twarzy.

4 ulubione kosmetyki naturalne

piątek, 5 stycznia 2018

12 komentarzy

toaletka, signorina salvatore ferragamo, glamglow, volcasmic, supermud, kosmetyki luksusowe,
Marka GlamGlow weszła na polski rynek z impetem, szokując cenami i oryginalnymi opakowaniami oferowanych produktów. Powoli rozwijają swoje kolekcje. Dołączył do niej krem matujący Volcasmic o właściwościach nawilżających. Maska Supermud z kolei jest z nami od początku, ale dopiero teraz udało mi się jej spróbować. Zdradzę Wam już teraz, że oba kosmetyki są tak wyjątkowe, że żadnego z nich nie potrafię porównać do niczego innego. Zaintrygowani? :)

GlamGlow krem matująco-nawilżający Volcasmic oraz kultowa maska Supermud

poniedziałek, 1 stycznia 2018

10 komentarzy

Nikt mi nie powie, że życie bez toaletki nie jest cięższe! :D Ale bez obaw, zajrzyjcie, a zobaczycie, że tak naprawdę niewiele blogerek może pochwalić się toaletką jak z obrazka. :) A jak jest u Was? Marzycie o toaletce, czy jedziecie z tematem przed lustrem w łazience albo... spóźnione w tramwaju? :D

#PST czyli Pokaż Swoją Toaletkę

czwartek, 14 grudnia 2017

44 komentarze

Czas ucieka, dni upływają jak szalone. Jeszcze przed chwilą kąpaliśmy się w promieniach słońca, zatapiając stopy w gorącym piasku, a dziś nogi toną w puszystym śniegu. Cały ten rozkoszny czas oczekiwania na Święta psuje pościg za prezentami - nadal nie wiesz, co kupić przyjaciółce albo chłopakowi? Mam dla Ciebie zestawy ratunkowe na ostatnią chwilę. Wszystkie zamówicie na jednej stronie i zapłacicie za jedną, szybką wysyłkę. Oto 6 zestawów kosmetyków i gadżetów, które dowolnie składacie, pięknie pakujecie i cieszycie się uśmiechem na twarzy bliskiej osoby. :)

Zestawy kosmetyków i gadżetów - prezenty na Święta również dla mężczyzny

sobota, 9 grudnia 2017

6 komentarzy

Zielony, paskudnie mizerny flakon w kształcie kryształowego serca, przeraził mnie już na początku tandetnością. Spróbowałam tego zapachu wiele tygodni temu z czystej ciekawości. Po wstępnych recenzjach przeczytanych w internecie, spodziewałam się bólu głowy i mdłości po aplikacji na skórę, więc na wszelki wypadek spryskałam nim tylko papierek w perfumerii. I mimo że nie cierpię zapachu naturalnej wanilii, bo mi zwyczajnie zalatuje kiełbasą, tutaj tworzy intrygującą i otwiera, o dziwo, śliczną całość. Tak zaczyna się moja krótka opowieść o perfumach, które wiele kobiet zdążyło już przekląć. Moi drodzy, przedstawiam Aurę autorstwa Thierry'ego Muglera

Najbardziej kontrowersyjne perfumy roku 2017. Aura Mugler.

sobota, 25 listopada 2017

20 komentarzy

Instagram

Latest Instagrams

© Beat the boredom