Slider



Najnowsze posty
To będzie krótka recenzja. W kilku zdaniach opowiem Wam, dlaczego uwielbiam lakiery hybrydowe Pierre Rene, szczególnie te 3w1. I nie jest to post sponsorowany, więc możecie spodziewać się rzetelnej recenzji. :)

Hybrydy Pierre Rene - nie zamienię ich na żadne inne!

sobota, 13 stycznia 2018

18 komentarzy

Mam bardzo problematyczną cerę. Jest wrażliwa, podatna na alergie i wystarczy kilkanaście minut z nieodpowiadającym jej kosmetykiem, żeby zbulwersowana wyrzuciła z siebie cale zło w postaci wysypu krost lub czerwonych, swędzących plam. Poza tym, żeby nie było tak łatwo, moja skóra jest bardzo tłusta na czole i brodzie, a sucha w pozostałych miejscach. Muszę być więc ostrożna, dobierając puder. Poniżej przedstawiam 5 moich ulubionych pudrów, które sprawdzą się w przypadku skóry mieszanej lub tłustej, a także wrażliwej i trądzikowej. Od matujących, poprzez utrwalające i kryjące. Do wyboru do koloru.

5 ulubionych pudrów do twarzy: matujące, utrwalające lub odpowiednie dla skóry trądzikowej

poniedziałek, 8 stycznia 2018

22 komentarze

 
Nic tak nie cieszy maniaczki pielęgnacji jak nowy kosmetyk, który pięknie pachnie, cudownie wygląda i na dodatek jest całkowicie naturalny. Sama rzadko sięgam po kosmetyki naturalne, ponieważ - szczególnie w przypadku pielęgnacji twarzy - w ogóle się u mnie nie sprawdzają. Ale jest kilka wyjątków. Poznajcie moje 4 aktualnie ulubione produkty, które dbają o skórę mojego ciała i twarzy.

4 ulubione kosmetyki naturalne

piątek, 5 stycznia 2018

12 komentarzy

toaletka, signorina salvatore ferragamo, glamglow, volcasmic, supermud, kosmetyki luksusowe,
Marka GlamGlow weszła na polski rynek z impetem, szokując cenami i oryginalnymi opakowaniami oferowanych produktów. Powoli rozwijają swoje kolekcje. Dołączył do niej krem matujący Volcasmic o właściwościach nawilżających. Maska Supermud z kolei jest z nami od początku, ale dopiero teraz udało mi się jej spróbować. Zdradzę Wam już teraz, że oba kosmetyki są tak wyjątkowe, że żadnego z nich nie potrafię porównać do niczego innego. Zaintrygowani? :)

GlamGlow krem matująco-nawilżający Volcasmic oraz kultowa maska Supermud

poniedziałek, 1 stycznia 2018

10 komentarzy

Nikt mi nie powie, że życie bez toaletki nie jest cięższe! :D Ale bez obaw, zajrzyjcie, a zobaczycie, że tak naprawdę niewiele blogerek może pochwalić się toaletką jak z obrazka. :) A jak jest u Was? Marzycie o toaletce, czy jedziecie z tematem przed lustrem w łazience albo... spóźnione w tramwaju? :D

#PST czyli Pokaż Swoją Toaletkę

czwartek, 14 grudnia 2017

44 komentarze

Czas ucieka, dni upływają jak szalone. Jeszcze przed chwilą kąpaliśmy się w promieniach słońca, zatapiając stopy w gorącym piasku, a dziś nogi toną w puszystym śniegu. Cały ten rozkoszny czas oczekiwania na Święta psuje pościg za prezentami - nadal nie wiesz, co kupić przyjaciółce albo chłopakowi? Mam dla Ciebie zestawy ratunkowe na ostatnią chwilę. Wszystkie zamówicie na jednej stronie i zapłacicie za jedną, szybką wysyłkę. Oto 6 zestawów kosmetyków i gadżetów, które dowolnie składacie, pięknie pakujecie i cieszycie się uśmiechem na twarzy bliskiej osoby. :)

Zestawy kosmetyków i gadżetów - prezenty na Święta również dla mężczyzny

sobota, 9 grudnia 2017

6 komentarzy

Zielony, paskudnie mizerny flakon w kształcie kryształowego serca, przeraził mnie już na początku tandetnością. Spróbowałam tego zapachu wiele tygodni temu z czystej ciekawości. Po wstępnych recenzjach przeczytanych w internecie, spodziewałam się bólu głowy i mdłości po aplikacji na skórę, więc na wszelki wypadek spryskałam nim tylko papierek w perfumerii. I mimo że nie cierpię zapachu naturalnej wanilii, bo mi zwyczajnie zalatuje kiełbasą, tutaj tworzy intrygującą i otwiera, o dziwo, śliczną całość. Tak zaczyna się moja krótka opowieść o perfumach, które wiele kobiet zdążyło już przekląć. Moi drodzy, przedstawiam Aurę autorstwa Thierry'ego Muglera

Najbardziej kontrowersyjne perfumy roku 2017. Aura Mugler.

sobota, 25 listopada 2017

20 komentarzy

Jeśli masz już dość kosmetyków, które wiele obiecują, a niewiele do Twojego kosmetycznego życia wnoszą, mam dla Ciebie coś, co wywróci Twój świat do góry nogami. Jest to produkt profesjonalny, dość drogi, ale jeśli wygospodarujesz pół stówki na tę niebieską butelkę, wreszcie zaznasz "włosowego spokoju". Marzysz o lejących się, mięsistych włosach, wyczarowanych z beznadziejnego, przesuszonego puchu? Nie ma sprawy! JOICO Ci to załatwi. Co prawda produkt, który dziś Ci pokażę nazywany jest balsamem, ale potraktowałam go jak maskę. To jak, ciekawi szczegółów? :)

Maska, która uratowała moje zniszczone włosy. JOICO Moisture Recovery Treatment Balm

czwartek, 2 listopada 2017

18 komentarzy

Instagram

Latest Instagrams

© Beat the boredom