Porozmawiajmy. Zakupy cykliczne – czy są potrzebne?
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Tym postem rozpoczynam nową serię, pt. „Porozmawiajmy”. Będziemy poruszać tu różne tematy, dotykać błahych spraw, ale też sięgać głębiej. Dziś pora na nietypowy temat cyklicznych zakupów w drogeriach online. Masz swoje ulubione kosmetyki, do których wciąż powracasz? Jeśli kończy się Twój ulubiony szampon, szukasz miejsca, gdzie możesz go kupić najtaniej, czy zawsze wracasz po niego w to samo miejsce? Jeśli wybierasz drugą opcję, co Cię do tego skłania? Jak myślisz: warto, czy nie warto robić cykliczne zakupy i jakie udogodnienia byłyby potrzebne, żebyś się na coś takiego zdecydował/a?

Zakupy cykliczne – co to takiego?
To nic innego jak regularne zakupy w tym samym miejscu, najczęściej związane z zakupem wciąż tych samych produktów. Powiedzmy, że to coś w rodzaju subskrypcji. A że można ją realizować na różne sposoby, chciałabym poznać Wasze zdanie na ten temat: jak Wy wyobrażacie sobie takie zakupy? Czy one w ogóle mają według Was sens?

Powroty bywają zbawienne
Niewiele mam kosmetyków, którym jestem wierna. Jednym z takich produktów jest żel do mycia twarzy Clean&Clear 2w1. Nie znalazłam jeszcze lepszego żelu, tak więc jest to kosmetyk, który co miesiąc kupuję dokładnie taki sam i w dokładnie tym samym sklepie. Wybieram zawsze jeden z supermarketów, bo tylko tam jest ten żel dostępny, mimo że cena nie jest do końca przystępna. Taniej kupiłabym ten żel w Internecie, ale zawsze boję się, że z drogerii nie dojdzie na czas albo zamówię coś przeterminowanego. Ale w sumie, ponieważ żel i tak kupuję co miesiąc, mogłabym zrobić jedne, zbiorcze zakupy i kupić kilka sztuk Clean&Clear, zapłacić raz za wysyłkę i sporo zaoszczędzić. Muszę więc nad tym pomyśleć.

A jaki Ty masz kosmetyk, do którego wracasz regularnie?

[Pin on Pinterest]
Co zachęciłoby mnie do zakupów cyklicznych?
Zastanawiałam się, jakich funkcji brakuje mi w dostępnych aktualnie drogeriach online, żebym skusiła się na tego typu zakupy. Pomysłów mam kilka:

rabaty:

– dla powracających klientów: z każdym kolejnym kosmetykiem tego samego rodzaju rabat rósłby np. o 3 %
– przy zakupie dwóch lub więcej tych samych rzeczy uzyskuje się zniżkę, której wysokość zależy od ilości zakupionych kosmetyków, np. 2 żele to 10% zniżki, 3 żele to 15%, itd.

punkty lojalnościowe

Każdy zakup w danej drogerii to punkty, które przyznawane są na indywidualne konto. Wbrew pozorom rzadko spotykam takie rozwiązania w drogeriach, a przecież w sklepach internetowych często używa się tego typu promocji. Zebrane punkty z chęcią wymieniłabym na jedną z dwóch opcji: kod rabatowy lub darmowy kosmetyk.

aplikacja

W dzisiejszych czasach aplikacje na telefon znacznie ułatwiają życie. Wczoraj nauczyłam się robić przelew telefonem w 3 sekundy, a jutro chciałabym równie szybko kupić mój ukochany żel w niskiej cenie w drogerii, w której dbają o klienta i szybką wysyłkę. Tylko czy mój telefon udźwignie tyle aplikacji? 🙂
Przy okazji: Wolicie robić zakupy na telefonie czy komputerze? Ja wolę na komputerze, ale powoli ruszam się z duchem czasu i poznaję tajniki zakupów przez telefon. 🙂

powiadomienia

Zdarzyło Wam się kiedyś sięgnąć po szampon i okazało się, że jest już pusty? Ja często mam takie przygody z pastą do zębów. 😀 Dlatego pomyślałam, że dobrze byłoby otrzymywać powiadomienia na telefonie w stylu: „Sprawdź, czy masz jeszcze pastę do zębów”. Jeśli mam to ok, ale jak nie, to z pomocą jednego guziczka przechodzę do zakupu nowego opakowania, przy okazji wykorzystuję kody promocyjne wyżej wymienione, dorzucam nową pomadkę, trzy podkłady i zakupy zrobione… ;D

darmowa przesyłka

Wydaje mi się, że w dzisiejszych czasach tania przesyłka to za mało. Najbardziej atrakcyjna byłaby dla mnie darmowa przesyłka i to nie od kosmicznych kwot typu 300, 400 zł, ale np. od 60. To na pewno zachęciłoby mnie do zrobienia jednego większego zamówienia.

próbki

Próbki są dobre niezależnie od rodzaju zakupów. Najlepiej, jeśli mamy możliwość wyboru danych próbek samodzielnie. I tu znów: im więcej zamówię, tym więcej próbek dostanę. Kto by się nie skusił? :))

gratis

Przychodzi mi jeszcze na myśl opcja, gdzie za pierwsze 3 szampony, które zamawiałam każdy osobno co miesiąc, płacę sama, a kolejny, czwarty dostaję za darmo. Idealny deal. 🙂

[Pin on Pinterest]
Wady zakupów cyklicznych

Nie wiem, jaką datę wybrać
Kosmetyki w zakupach cyklicznych kupuje się automatycznie tak jak bilet na komunikację miejską. Jeśli bilet kończy się 03.12, odnowienie automatyczne powoduje, że nie zostaniemy nagle bez biletu, bo zapomnieliśmy go kupić. Z kosmetykami jednak jest tak, że ciężko określić datę, kiedy skończymy dany kosmetyk i będzie nam potrzebny nowy. Macie jakiś pomysł na to, jak to rozwiązać?

Obciążanie konta automatyczne – na jakich kartach?
Dla mnie płatność jest największym problemem, jeśli chodzi o zakupy cykliczne. Często mam problem, bo okazuje się, że mojej karty nie mogę użyć w sposobie płatności, który wybrałam. A nawet jak już się uda, boję się, że moje konto zostanie obciążone zbyt wysoką kwotą. Dlatego ważne jest dla mnie, żeby jasno i wyraźnie przed zakupem było gdzieś napisane, jaką kartą mogę zapłacić i jak to dokładnie zrobić.

PYTANIE DO WAS:
Jakie wady i zalety widzicie w zakupach cyklicznych? Czy cokolwiek byłoby w stanie Was do nich zachęcić? Jeśli tak, to co? A jeśli nie, to dlaczego? 🙂

Buziaki! :*

Post powstał we współpracy z drogerią internetową Amfora. Nie wymagano ode mnie umieszczenia żadnych informacji na temat sklepu w tym tekście, ale chciałabym, żebyście wiedzieli, że istnieją jeszcze sklepy, którym zależy nie tylko na reklamie, ale też inwestują czas i pieniądze w akcje, które mają na celu poprawę obsługi i spełnienia Waszych oczekiwań. 🙂