Pretty. Happy. You. ShinyBox Maj 2017
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Pudełko majowe ShinyBox wydaje się strzałem w dziesiątkę dla kobiet z dojrzałą skórą albo nawet takich, które borykają się ze zmarszczkami i hormonalnym trądzikiem podczas menopauzy. To świadczy o tym, że pudełka tworzone są z myślą o wszystkich kobietach. W końcu każda z nas chce być zawsze piękna i szczęśliwa, bez względu na wiek. Ale kto powiedział, że ja, 25-latka, nie mogę sobie nasmarować twarzy kremem anti-aging? No, dobra, od niejednej pani z drogerii usłyszałam właśnie takie słowa, ale pamiętajcie, że w życiu nie ma co przejmować się opinią innych ludzi. Trzeba w życiu próbować różnych rzeczy, bo świat jest zbyt różnorodny, żeby pozwolić sobie na nudę! 🙂 Dlatego pozwólcie się rozpieścić pięciu kosmetykom pełnowymiarowym do pielęgnacji i próbkom produktów, o których w Internecie krążą już legendy…

Jak to działa?
Wszystkie informacje znajdziecie na stronie www.shinybox.pl.

1. Krem do twarzy Extra Rich Cream Nourishing, NAOBAY
produkt pełnowymiarowy (premium), wartość: 210 zł / 50 ml
Zaczynam od niekwestionowanego hitu pudełka, jak to zwykle bywa z produktami premium. Prosta, biała tubka z drewnianą zakrętką wygląda uroczo. Krem, choć nazwany Extra Rich, wcale nie jest ciężki. Powiedziałabym, że jego konsystencja jest lekko maślana i wystarczająco odżywcza. Nada się nawet pod makijaż. Pachnie cytrusowo-ziołowymi landrynkami ze szczyptą woni… ziemi. To po prostu naturalnie piękna woń. Dzięki zawartości aloesu, oliwy z oliwek, oleju awokado oraz masła shea jest odpowiednio zrównoważonym pod względem składu kosmetykiem, który z jednej strony ma zapewnić nawilżenie, a z drugiej wzmacniać barierę lipidową naskórka, co zapobiega utracie wody zebranej już w naskórku. Krem zapewnia też odżywienie i poprawia elastyczność. Wszystko w imię walki ze starością, która nieubłaganie daje się we znaki na naszej twarzy. Moja mama użyła go na razie raz na swoją szyję i okazało się, że krem wypchał delikatnie, ale widocznie, zmarszczki. Jak będzie dalej, czas pokaże.

2. Jeden z 4 produktów Bielendy z serii #INSTA PERFECT MATT & CLEAR
produkt pełnowymiarowy:
– krem-żel matująco-nawilżający na dzień i na noc, 16,02 zł / 50 ml
– intensywne serum-korektor na dzień i na noc, 17,42 zł / 50 ml
– korektor punktowy, 11,13 zł / 15 ml
– peeling do mycia twarzy 3w1, 13,23 zł / 150 ml
– bibułki matujące, 11,13 zł / opakowanie
Mi trafił się korektor punktowy. W rzeczywistości jest to po prostu preparat punktowy na krostki w formie przezroczystego żelu. Pachnie tak jak kosmetyki z tej serii, czyli poziomkami – przynajmniej ja tak uważam. 🙂 Zapach jest słodko-kwaśny, owocowy i soczysty, ale szybko się ulatnia. Zużyłam już serum-korektor z tej serii i polecam go każdej osobie, która chce zacząć przygodę z kwasami. Korektor natomiast wypróbuję i jestem na 90% pewna, że poradzi sobie z pryszczami, dzięki kwasowi salicylowemu, migdałowemu oraz azeloglicynie. Z powodu ich zawartości działa nie tylko antybakteryjnie i złuszczająco, ale też rozjaśnia zaczerwienioną od stanu zapalnego skórę.
3. Szampon do włosów Argan Smooth, Creightons
produkt pełnowymiarowy: 19,90 zł / 250 ml
Plusem tego szamponu na pewno jest śliczny, perfumowany zapach. Posiada też masywne, dobrej jakości opakowanie i dużą pojemność. Samym składem na pewno rozczaruje niejedną włosomaniaczkę. Jest mocno chemiczny, olej arganowy znajduje się pod koniec listy, a głównym składnikiem myjącym jest SLES. Ale mnie to absolutnie nie rusza, bo czasem najgorszy skład sprawdza się u mnie genialne. Wierzę w to, że człowiek potrafi w laboratorium lepiej zaprojektować składniki regenerujące niż Matka Natura.

4. Kremy Synchroline
upominek, zestaw próbek
Te apteczne kosmetyki powstają w wyniku wieloloetnich badań. Dołączony do pudełka zestaw składa się z: kremu anti-aging z witaminą C, kremu do skóry pozbawionej jędrności i elastyczności, kremu do skóry pozbawionej blasku oraz kremu rozjaśniającego z filtrem SPF 50+. Próbki są spore, a marka w Internecie bardzo chwalona, więc jestem bardzo pozytywnie do nich nastawiona.

5. Antyperspirant Roll on Soft & Control, Fa
produkt pełnowymiarowy, nowość, 8,99 zł / 50 ml
Hydrat chlorku glinu zawarty w tym antyperspirancie niestety u mnie nie działa, zdecydowanie wolę kompleks glinowo-cyrkonowy. Mimo wszystko ze względu na ładny, delikatny i kwiatowy zapach Fa, zużyję go na noc. A jeśli obawiacie się aluminium w antyperspirantach, przeczytajcie mój wpis o szkodliwości aluminium – faktach i mitach. Cieszę się, że do pudełek trafiają nowości. Często chcę kupić coś tylko dlatego, że jest nowością, więc dzięki pudełku mogę zwyczajnie zaoszczędzić pieniądze. 🙂
6. Produkt pielęgnacyjny Herbal Care, Farmona
produkt pełnowymiarowy
– maseczka nawilżająca z aloesem, 2,50 zł / 2×5 ml
– maseczka do twarzy z olejkiem arganowym do cery suchej i bardzo suchej, 2,50 zł / 2×5 ml
– odmładzająca maseczka do twarzy z dziką różą, 2,50 zł / 2×5 ml
– peeling do twarzy z kwiatem migdałowca do twarzy i ust, 2,50 zł / 2×5 ml

Piąty kosmetyk pełnowymiarowy? Czemu nie?! 🙂 Do moich rąk trafiła maseczka odmładzająca, którą wypróbuję razem z mamą, ponieważ produkt przygotowany jest na dwa użycia. Skład znów nie jest imponujący dla wielbicieli natury, ale jak już wspominałam, mi to zupełnie nie przeszkadza. W końcu to nie jest pudełko „Naturalne kosmetyki”. 😀

7. Kupon od NEESS
Normalnie pomijam takie dodatki do pudełek, ale tu jestem bardzo z niego zadowolona. Kupon -20% na wszystkie produkty do paznokci NEESS oraz przesyłka gratis. Z tego na pewno skorzystam, bo nawet jeśli nie kupię lakierów, zamówię jakieś dodatki do szalonego, wakacyjnego manicure. 🙂
Podsumowując…
Krem jest oczywistym hitem pudełka i niezwykłą gratką dla wielbicieli naturalnych kosmetyków. Choć gorzej pod względem składu wypada szampon Creightons, bardzo się z niego cieszę, bo lubię chemiczne produkty do włosów. Z przyjemnością w awaryjnych sytuacjach użyję też punktowego korektora i przetestuję próbki Synchroline. Musi być w tym pudełku co najmniej jedna miłość! 🙂

Jak spodobałoby się Wam takie pudełko? Wolicie znajdować w nich kosmetyki naturalne czy nie zwracacie uwagi na składy? Jak zapatrujecie się na próbki w boxach? Dajcie znać w komentarzach. 🙂